sobota, 29 sierpnia 2026

Trolle, orkowie, hobbici

 



,,Tytułowe stwory znane są miłośnikom literatury fantastycznej. Nie zajmowałabym się nimi, nie należę bowiem do zwolenników tego typu pisarstwa, gdyby nie poproszono mnie o rozstrzygnięcie pewnego językowego problemu, jaki owe nazwy stwarzają. Okazuje się bowiem, że formy mianownika liczby mnogiej są nieustabilizowane, toteż  czytający mają wątpliwości, czy są to ci hobbici czy te hobbity, ci niziołkowie czy te niziołki, ci trolle czy te trolle. Wbrew pozorom problem nie jest błahy, trzeba bowiem zdecydować, czy zbliżają się dwa trolle, dwaj trolle czy też zbliża się dwóch trolli. Taką decyzję musi podjąć zarówno autor czy tłumacz owych powieści, jak i osoby, które o nich piszą, na przykład uczniowie w szkolnym wypracowaniu. 



    Cóż nam w tej kwestii mówią słowniki? Właściwie nic, w żadnym bowiem nie znalazłam interesujących nas haseł. Jedynie w Innym słowniku języka polskiego PWN pojawił się troll, 'bohater mitologii skandynawskiej, groźny olbrzym obdarzony magiczną mocą albo złośliwy karzeł zamieszkujący jaskinie i podziemne jamy'. Musimy więc sami rozstrzygnąć nasz dylemat.



 

[...] W nazwach naszych tytułowych bohaterów można stosować różne zakończenia. Jeśli się owe stwory uosabia, tj. nadaje im cechy ludzi - wybierzemy formy osobowe: orkowie, hobbici, niziołlkowie, dwaj trolle. Jeśli się mówi o nich jako o istotach 'nieosobowych' - można dołączyć końcówki rzeczowe: hobbity, niziołki, dwa trolle. Wybór należy do piszącego. Ważne jest, by być konsekwentnym i łączyć owe nazwy z właściwymi formami czasowników i przymiotników'' - Ewa Kołodziejek ,,Licz się ze słowami... Językowa corrida 3''



    Powyższy tekst przeczytałem po raz pierwszy w liceum na łamach ,,Kuriera Szczecińskiego'', kiedy na ekrany kin weszła pierwsza część filmowej trylogii ,,Władca Pierścieni''. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz