środa, 26 sierpnia 2026

Sowiecka fizyka




 ,,W 1925 roku zaczęto wydawać Wielką Encyklopedię Radziecką i przy tej okazji oczyszczano fizykę z 'naleciałości idealistycznych'. Artykuł o eterze, pióra niejakiego Gessena, politycznego zastępcy profesora Mandelsztama, dyrektora instytutu fizyki Uniwersytetu Moskiewskiego, zawierał stwierdzenia krytykujące poglądy Alberta Einsteina na światło, jako zupełnie niezgodne z materializmem dialektycznym. Światowy eter - stwierdzał Gessen - musi istnieć jako substancja materialna, a zadaniem fizyków radzieckich powinno być właśnie ustalenie jego właściwości.



    Landau oraz zaprzyjaźniony z nim Gamow, dwóch innych doktorantów i jeden student fizyki postanowili zakpić sobie z Gessena. Wysłali do niego [...] list, w którym autorzy [...] postanowili [...] pod kierownictwem Gessena, szukać cieplika, flogistonu i fluidu elektrycznego.



 

    Dowcipnisie nie przewidzieli reakcji reżimu. Tymczasem, na polecenie z Moskwy, zorganizowano w Instytucie Fizycznym w Petersburgu [ówczesnym Leningradzie - przyp. T. K.] specjalną sesję w celu potępienia sabotażystów przodującej nauki radzieckiej. Jury złożone z robotników i ślusarzy uznało autorów listu za kontrrewolucjonistów. Dwóch doktorantów pozbawiono stypendium i wydalono z miasta. [...]'' - Andrzej K. Wróblewski ,,Uczeni w anegdocie''




Ryc. za: donald.pl

 

    Foliarze przy władzy są groźni! 

Legenda o Wolfgangu Paulim

 



,,Wśród przyjaciół nazwisko Pauliego kojarzono żartobliwie z tajemniczym zjawiskiem zwanym 'efektem Pauliego'. [...] legenda głosiła, iż sama jego obecność w laboratorium wystarczała, by przyrządy ulegały zniszczeniu, nawet bez ich dotykania. Pewnego razu w laboratorium Jamesa Francka w Getyndze bez widocznego powodu wybuchł i rozleciał się w drobne kawałki drogi przyrząd pomiarowy. Okazało się potem, że nastąpiło to dokładnie w chwili, gdy na stacji w Getyndze zatrzymał się na parę minut pociąg, którym Pauli jechał z Zurychu do Kopenhagi'' - Andrzej K. Wróblewski ,,Uczeni w anegdocie''

Diaboliczne poczucie humoru Roberta Wooda



 ,, [...] Baltimore miało dość znaczny procent czarnoskórej ludności. Po drodze z domu studenckiego do laboratorium musiał Wood przechodzić przez dzielnicę murzyńską [...]. Podczas wielkiej odwilży, gdy ulice były zalane głębokimi kałużami [...] wziął z laboratorium mały kawałek metalicznego sodu, zamknięty w szczelnym, metalowym pudełku. Sód wrzucony do wody pali się gwałtownie żółtym płomieniem, sypiąc iskry i wznosząc kłęby białego dymu. Mijając wielką kałużę, Wood zakaszlał i splunął do wody, wrzucając do niej niepostrzeżenie wyjęty z kieszeni sód. Rozległ się głośny huk i cała ulica zapłonęła żółtym ogniem. Wśród Murzynów wybuchła panika; zaczęli uciekać, krzycząc: - To wysłannik szatana, on pluje ogniem! [...]'' - Andrzej K. Wróblewski ,,Uczeni w anegdocie''




Fot. za: Jacensson


    Na miejscu tamtych Murzynów też byłbym przerażony. 

Oniricon cz. 1176

     Śniło mi się, że:




- przechodząc przed bazyliką św. Jana Chrzciciela w Szczecinie rozmyślałem o chrześcijańskim przesłaniu ,,Niekończącej się historii'', doszedłem do wniosku, że w naszych czasach każdy może oskarżyć każdego o wszystko,




- Anna ov Milvana twierdziła, że po całkowitym zakazie aborcji więcej dzieci będzie mordowanych po narodzeniu i porzucanych, rozwiązanie jednego problemu spowoduje następne,





Ryc. za: Th'n Bolak Wiki


- Witold Vargas narysował yokai w postaci człowieka w czarnym płaszczu z głową czarnego kozła, który mordował i pożerał nienarodzone dzieci,



Ryc. za: Naklejki Comfort Art


- Majorka leży na Oceanie Indyjskim u wybrzeży Afryki,




Fot. za: Grzegorz Michałowski


- zdziwiłem się, że Janusz Palikot był ministrem demografii, pomyślałem, że będąc proaborcyjnym lewakiem, nienawidzącym dzieci, przyczyni się do dalszego spadku dzietności,



- flaga Sudanu w barwach czerwonej, zielonej i granatowej symbolizuje tradycyjne tkaniny z Afryki i Wielkiej Brytanii, podczas gdy flaga Sudanu Południowego przedstawia ognisty krąg w czarnym polu, symbolizujący toczącą się tam wojnę domową, wpatrując się w tą drugą flagę, dostrzegłem uchodźców przedzierających się przez dżunglę i sawannę,




Ryc. za: humanartai


- chodziłem po Szczecinie w samych majtkach, wszedłem do teatru lalek ,,Pleciuga'', aby wziąć do domu stare książki wyłożone w tym celu na regale, spotkałem tam panią Monicanę ov Zvifke, która była z pochodzenia Hinduską i po raz pierwszy zawstydziłem się swojej nagości. 

,,Biały Dom''

 



W sierpniu 2026 r. przeczytałem ,,Biały Dom’’, zbiór pięciu opowiadań fantastycznych Andrzeja Pilipiuka.

Ważną rolę odgrywa w nich historia.



Karl Piehl (1853 – 1904) był wybitnym archeologiem, pionierem egiptologii w Szwecji. Jego przyjaciel, polski lekarz dr Paweł Skórzewski towarzyszył w wyprawie badawczej do Egiptu. Chory na raka szwedzki uczony poszukiwał legendarnego leku, dzięki któremu mógłby odzyskać zdrowie.



Wiktor Wasniecow (1848 – 1926) był rosyjskim malarzem. Tworzył dzieła o tematyce baśniowej a także religijnej. Niestety należał do Czarnej Sotni, choć wątpliwe, aby osobiście brał udział w urządzanych przez nią pogromach. Sporządził mozaikę Trójcy Świętej dla warszawskiego Soboru Św. Aleksandra Newskiego na Placu Saskim. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości sobór został zburzony w ramach derusyfikacji. W XXI wieku Robert Storm wraz ze swym przyjacielem Arkiem wydobył nocą z warszawskiego grobu rosyjskiego malarza Michaiła Kedrowa szczątki potłuczonej mozaiki Wasniecowa. Działał na zlecenie spotkanej dwukrotnie w młodości rosyjskiej emigrantki, dr Aleksandry Ogarewej Smith z Kanady.




Ryc. za: Fundacja Wolność i Pokój


Sadyk Pasza (właśc. Michał Czajkowski, 1804 – 1886) uczestniczył w powstaniu listopadowym. Po jego klęsce przeszedł na islam i w służbie sułtana Turcji walczył z Rosjanami w Bułgarii i na Krymie. Za odnalezienie zniszczonej mozaiki Wasniecowa, Storm otrzymał od emigracyjnej fundacji rosyjskich monarchistów (nieuznającej Federacji Rosyjskiej) sowite wynagrodzenie pieniężne i szablę Sadyk Paszy, cenną polską pamiątkę narodową.



Opowiadanie ,,Przy ogniu’’ jest science fiction bliskiego zasięgu. Niedaleka przyszłość Polski w Unii Europejskiej będzie cechowała się lewacką propagandą i totalną inwigilacją społeczeństwa za pomocą kamer i dronów. Surowe kary będą groziły za uprawianie sportu, jedzenie mięsa, palenie ognisk itp. Bezimienny bohater urządził w ścisłej konspiracji tradycyjne, harcerskie ognisko dla wybranych chłopców.





Ryc. za: Paleontology


Jedną z ciekawych inspiracji Autor zaczerpnął z kryptobotaniki 1. Sylfion był libijską rośliną znaną w starożytności min. z pism Teofrasta. Przypominał 2 – metrowy koper. Starożytni cenili go jako przyprawę, uniwersalny lek i niestety także jako środek poronny. Do naszych czasów zachowały się monety z wizerunkiem tej rośliny. Rzymianin Marcus Krator i jego synowie prowadzili w Egipcie tajną plantację sylfionu. Pracujący na niej niewolnicy byli bezlitośnie zabijani, aby nie mogli zdradzić jej położenia. U progu XX wieku Piehl i Skórzewski odnaleźli w Egipcie dziko rosnący sylfion.





Ryc. za: Creature Feature 


,,skrzypłocz (Limulus polyphemus) – gatunek staroraka z podgromady ostrogonów. Długość do 60 cm. Żyje w płytkich, ciepłych wodach przybrzeżnych mórz, zwykle na podłożu piaszczystym; żywi się skąposzczetami i nagimi mięczakami. Często hodowany w laboratoriach, używany w eksperymentach fizjologicznych. Występuje u wschodnich wybrzeży Ameryki Pn. [Sz. B.]’’ - ,,Encyklopedia biologiczna tom X Sj – Ti’’


W 1908 r. w Bretanii francuski lekarz, Jules Taureau , prowadzący badania nad srebrzycą (chorobą powodującą niebieskie zabarwienie skóry) przetoczył sobie na oczach związanego dr Skórzewskiego niebieską krew skrzypłocza jako panaceum. W rezultacie Polak po uwolnieniu się z więzów musiał mu amputować rękę. Skórzewski brał pod uwagę hipotezę o pozaziemskim pochodzeniu skrzypłoczy. Według zoologów stawonogi te są krewnymi wymarłych eurypterusów.



Jurodiwy 2 nazywany Batiuszką był uczniem Grigorija Rasputina (1871 – 1916) 3. Miał białą brodę, nosił czarną sutannę i chodził boso. W 1993 r. pobłogosławił młodego Roberta Storma na warszawskim Bazarze Różyckiego. Przepowiedział mu ponowne spotkanie Aleksandry i odnalezienie Trójcy Świętej.



W 1899 r. dr Skórzewski, uczestnik wyprawy rosyjskiego geologa Afanasija Iwanowa w Góry Czerskiego spotkał jakuckiego szamana, będącego zarazem wodzem plemienia. Wizjoner przepowiedział założenie w Butugyczagu (jakuckie: Dolinie Śmierci) sowieckiego łagru. Jego więźniowie wydobywali radioaktywny uran bez żadnych zabezpieczeń i oczywiście umierali potem w straszliwych męczarniach. Tytułowy Biały Dom (nie mylić z siedzibą prezydentów USA o tej samej nazwie) był laboratorium na terenie łagru, gdzie przeprowadzono sekcje zmarłych zeków. Szaman ostrzegał przed demoniczną Rudą Sforą (nawiązanie do powieści Mai Lidii Kossakowskiej 4) i zamierzał przenieść się z całym plemieniem na Alaskę.

Książka przekazuje sporo historycznych ciekawostek np. o niewolnictwie w starożytności, polskich odkrywcach adrenaliny, debacie społecznej o burzeniu carskich cerkwi w II RP oraz dzikim, bazarowym kapitalizmie w latach 90 – tych XX wieku. Swoim męstwem zaimponował mi dr Skórzewski. Choć w 1946 r. na emigracji w Szwecji był starcem po przejściach, nie użalał się nad sobą. Zamiast tego szukał sposobu na wyzwolenie Polski od sowieckich okupantów.



1 Odsyłam do posta: ,,Kryptobotanika’’.

2 Odsyłam do postów: ,,Jurodiwi’’ oraz ,,Jurodiwi i biesy’’.

3 Odsyłam do posta: ,,Grigorij Rasputin’’.

4 Odsyłam do posta: ,,Ruda Sfora’’.