czwartek, 21 sierpnia 2014

Szkice mitologiczne. Świętowit

,,[Świętowit miał posąg] przewyższający postać ciała ludzkiego, czterema głowami i tyluż karkami wzbudzający zdziwienie, z których dwie w stronę piersi, a dwie w stronę pleców zdawały się patrzeć... Brody były podgolone, włosy ostrzyżone [...]. [Świętowit dzierżył] róg z rozmaitego kruszcu zrobiony. Szata dochodząca aż do goleni, kończyła się w tym miejscu...’’ – Saxo Gramatyk.


Oblubieniec Mokoszy i opiekun kapłanów, tudzież uczonych mężów, jest przedstawiany jako człek o czterech twarzach, skierowanych w cztery strony świata, przez co bywa błędnie nazywany ,,Światowidem’’. Niektórzy rzeźbiarze i malarze miniatur, tudzież fresków, przedstawiają go z piątą twarzą na czubku głowy.

Szkice mitologiczne. Jarowit




Jarowit Jaryło Perun Perkun, najwyższy z Enków, z łaski Ageja - car Ziemi, miał postać rosłego męża o włosach, wąsach i brodzie barwy futra niedźwiedzia. Miał oczy niby dwa szafiry. Nosił złotą koronę, lub ,,kołpak Perkuna’’ o szerokim rondzie. Jego bronią były piorun, włócznia Perkala i tarcza w kształcie trójkąta.Ubierał się w biel, a jego talię zdobił szeroki, złoty pas wysadzany perłami i drogimi kamieniami. Dał naszemu światu pioruny i błyskawice, deszcz i grad. W marcu Jarowit pierwszym wiosennym grzmotem wzmacniał łańcuch krępujący smoka Rykara i jego następne wcielenia – węża Gorynycza i smoka z Vovel. Jako Jaryło był przedstawiany pod postacią młodzieńca trzymającego łeb wąpierza, strzygi, kikimory, czy innego straszydła służącego Czarnobogu. W pieśniach ludowych sławiono go tymi słowy:





,,Włóczył się Jaryło
po całym świecie
rodził żyto na polu
płodził ludziom dzieci
a gdzież on nogą
tam żyto kopą
a gdzież on na ziarnie
tam kłos zakwitnie’’.

Raz, Jaryło został pojmany i zabity przez sotony służące smoku Rykarowi, lecz Agej go ożywił. Mieszkańcy Nürtu, Danai i Ultima Thule utożsamiali go z Freyem i Balderem.


W erze dziesiątej Jarowit pojął za żonę śmiertelną niewiastę Dodolę, która zyskała imiona Perperuna i Gromorodna. Jego dziećmi byli Jeźdźcy Ognistego Pioruna.




Musulus




Musulus – jak podaje ,,Codex vimrothensis’’ założył w Mezopotamii gród Mosul o glinianych murach. Zanim na długie wieki narzucił swe jarzmo Bałtom, przemierzał drogi i bezdroża Sklawinii i Orientu, by zgłębiać wiedzę magiczną. Nikomu jeszcze nie znany, siwobrody starzec w pokrytej różnobarwnymi łatami, szarej, prawie czarnej od brudu kapocie, zasięgał nauk od wołwchów i kudesników – kapłanów wielkiego ludu Antów, zaszedł nad rzekę Nilus, do Libii, gdzie sztuki obroticzestwa uczył go Tryton, badał gliniane tabliczki nad rzekami Tigra i Evarat, jako akolita uczestniczył w obrzędach ku czci Čortów Seta, Belzebuba i Beliala, szukając zakazanej wiedzy błąkał się w łachmanach, głodny i spragniony przez dżungle Bharacji i Sinea, oraz pobierał nauki u trzech braci – czarowników Bon w kraju Ibetain. Wraz z upływem lat rosła jego moc i wiedza, ale jego serce malało, twardniało i ziębło. Masiulis z wolna stawał się zły jak Čorty, którym rozkazywał ku swej zgubie. Zrazu chciał czarami leczyć choroby, zjednywać miłość i odnajdywać rzeczy zagubione, lecz Čorty, z którymi się zadawał, tak znieprawiły jego serce, że nie mógł myśleć o niczym innym jak o nałożeniu jarzma swemu ludowi i Słowianom. Jego pierwowzorem był litewski czarownik Masiulis z ,,Doliny Issy’’ Czesława Miłosza. 



Hermes Trismegistos




Hermes Trismegistos, co wykłada się ,,Hermes po Trzykroć Wielki’’ był synem Algisa, herolda Enków. Ów czarodziej, który u Egipcjan doczekał się czci boskiej jako bóg Thot, na miniaturach zdobiących pergaminowe karty ,,Codex vimrothensis’’ przedstawiany jest jako starzec siwobrody i siwowłosy, odziany w powłóczyste szaty jedwabne barwy błękitnej, noszący złote pierścienie z drogimi kamieniami na palcach obu rąk, zaś oznaką jego godności czarodziejskiej był kostur – kaduceusz opleciony dwoma wężami i uskrzydlony. Powszechnie czczony jako mędrzec i syn Algisa mieszkał w przepięknym, pełnym cudów zamku w oazie, gdzieś na ziemi w późniejszych wiekach nazywanej Egiptem. Swą czarnoksięską mocą nabył niezliczone posiadłości ziemskie nad rzeką Nilus, na Krecie, Cyprze i w krainie Hermon, którą nazwał na cześć samego siebie. Miał ponadto wzniesioną ze śnieżnobiałego marmuru willę w Libii, nad jeziorem Tritonis, oraz niebotyczny pałac w ziemi czarnoskórych Etiopów, znanych z pobożności. Opływał w złoto i klejnoty, wszelkich dóbr miał w nadmiarze, a dni swojej starości pędził na uciechach. Na swe rozkazy miał miriady miriad niewolników i niewolnic, od których odbierał cześć niemalże boską. Służyły mu Čorty, Murzyni ze złotymi kółkami w nosach, nadobne i spragnione rozkoszy nimfy i syreny, zbrojne zastępy gauszydów i Centaurów, niedźwiedzie spod gór Atlas, Nilga – u; pochodzące z Bharacji plemię ludzi o głowach seledynowych antylop, oraz krocie innych istot. Hermes Trismegistos odziedziczył po swym ojcu umysł wielce sprawny a pojemny, zdolny dokonywać zadziwiających dzieł. W księdze ,,Tabula Smaragdina’’, co wykłada się ,,Szmaragdowa Tablica’’ zawarł swe nauki, które określa się mianem hermetycznych (algisyaka). Potrafił przetwarzać ołów w złoto, przybierać postać różnych zwierząt, ożywiać zmarłych, czytać z gwiazd, zbudował ludzką głowę z gliny, opowiadającą baśnie, zamieniał wodę w proszek... Udawało mu się wszystko czego się dotknął, lecz serce miał pełne pychy.



niedziela, 17 sierpnia 2014

Oniricon cz. 53

Śniło mi się, że:


- w opowiadaniach Clarka Ashtona Smitha, Conan czcił Demogorgona i wędrował z jakimś prehistorycznym plemieniem, gdzie porządek marszu odzwierciedlał  układ gwiazd, do tego plemienia przyłączył się jakiś obcy pasterz noszący doczepione poroże, członkowie plemienia uwalniali ludzi zaklętych w butelkach, w tym demoniczną kobietę o ciele węża, którą należało zabić zaraz po uwolnieniu,



- szedłem po Szczecinie razem z Januszem Korwinem - Mikke, lecz nie pamiętam już co robił,



- szedłem po ulicy bez spodni i jadłem banana, spotkałem nauczycielkę biologii, panią Vanę ov Cromulskenę, potem rzuciłem banana psu,



- w ,,Opowieściach o Conanie'' jednorożce z Doliny Koni straciły rogi,



- Pavlacica ov Vitarayakova przekonywała mnie do wiary w reinkarnację, lecz nie dałem się przekonać, wcześniej nawracała na tę wiarę Madlenę ov Criseyovą, w tym śnie Jena ov Blackeyova nie odzywała się do mnie, ja zaś czułem się podobny do Dżepetta z komiksu ,,Baśnie'' Billa Willinghama,



- w szafce znalazłem swój stary brudnopis z czasów szkolnych, zeszyt do religii i nieprzeczytany komiks o polskim superbohaterze Białym Orle i chciałem to wykorzystać przy pisaniu bloga,



- jadąc tramwajem lub autobusem rozmyślałem jak Azazello zniszczył książkę należącą do Maksymiliana Popławskiego i zastanawiałem się czy promowała komunizm,



- oglądałem archiwalną wypowiedź Lecha Wałęsy, w której wspominał o jakichś nieistniejących prorokach, których imiona zaczynały się na literę ,,F'',
- w tramwaju pożyczyłem jedną ze swych książek bezdomnemu, a ten mi ją zwrócił podziurawioną; byłem tym bardzo rozczarowany i postanowiłem już nigdy nikomu nic nie pożyczać,
- byłem w jakimś ośrodku zbudowanym z drewna i na parterze widziałem terrarium z szynszylami,
- pomyślałem, że ,,Żmija'' i ,,Sezon burz'' mają wymowę lewicową,



- na klatce schodowej zobaczyłem sympatycznego, czarnego, rasowego kota bez nosa i przygarnąłem go; początkowo bałem się, że to diabeł i zrobiłem znak krzyża, ale okazało się, że to tylko zwierzę,



- byłem we włoskiej restauracji, której właścicielka - kobieta w średnim wieku rugała dwóch klientów, którzy zamówili szynkę prosciutto, owi klienci obnażyli torsy, a właścicielka restauracji posmarowała ich oliwą z oliwek,



- w książce Juraja Cervenaka czytałem jak Ilja Muromiec udając kobietę pozabijał kanibali - braci Rachmantyczów; była tam też wzmianka o Atlantydzie i afrykańskim potworze dilai; w jednej z książek o Czarnym Roganie pojawia się zatopiona wyspa Wineta,
- opuściłem lekcję języka polskiego z panią Anną ov Scareyovą, a potem siedziałem z nią i jej córeczką przy stoliku na szkolnym korytarzu, a po blacie chodziły jakieś duże stawonogi podobne do przezroczystych kleszczy, których się bałem i które próbowałem zabić,



- jakaś Polka przeniosła się w czasie do średniowiecza i została wróżbitką; próbowała przekonać jednego z polskich władców dzielnicowych, aby zaniechał wywarcia zemsty na Czechach, bo to sprowadziłoby na Polskę nieszczęścia, niestety nikt nie chciał jej posłuchać. 

sobota, 16 sierpnia 2014

,,Quo vadis trzecie tysiąclecie''

,,Crux stat dum volvitur orbis'' – przysłowie.


O powieści ,,Quo vadis trzecie tysiąclecie'' Martina Abrama (pseudonim Marcina Więcława) dowiedziałem się po raz pierwszy na początku XXI wieku z katolickiego katalogu PRODOKS (Promotor Dobrej Książki). Przeczytałem ją w sierpniu 2014 r. Jak łatwo się domyśleć powieść jest wzorowana na genialnym ,,Quo vadis?”' Henryka Sienkiewicza. Jest to antyutopia science fiction. Jej akcja rozgrywa się w XXII wieku w globalnym państwie Stanach Zjednoczonych Świata (odpowiednik Cesarstwa Rzymskiego). To obejmujące cały świat państwo ze stolicą w Nowym Jorku zostało ustanowione pokojowo na drodze ogólnoświatowego referendum. Jego flaga była tęczowa, funkcję waluty pełnił dolar, językiem urzędowym był język angielski, zaś głową państwa był prezydent, rządzący przy pomocy Rady Dwunastu. Panującym ustrojem była ,,demokracja konsumencka'' , w której słowo ,,obywatel'', zastąpiono słowem ,,konsument'', polegająca na rządach światowych megakarteli, zaniku partii politycznych, ideologii hedonizmu i konsumpcjonizmu. Megakartele masowo manipulowały rzekomo demokratycznym społeczeństwem i walczyły z instytucją rodziny poprzez akcję ,,Wolni od Dwunastki''. Choć oficjalnie panowała wolność słowa, karano za wszelkie wypowiedzi naruszające interesy korporacji. W owym świecie dominował powszechny ateizm, tradycyjne religie jak judaizm, islam, czy konfucjanizm były w zaniku. Dla wielu ludzi namiastką duchowości stał się okultyzm i bardzo płytko traktowany buddyzm. Publiczne demonstrowanie wiary np. modlitwa przed posiłkiem, było karana jako zamach na ,,tolerancję''. Chrześcijaństwo, zdelegalizowane za kult św. Matki Teresy z Kalkuty zeszło do podziemia i zjednoczyło się pod przewodnictwem Papieża. Po śmierci Jana Pawła II; ,,ostatniego białego papieża'', siedziba papiestwa przeniosła się z Watykanu na tereny Wybrzeża Kości Słoniowej. Później papież przez jakiś czas nie miał stałej siedziby, aż w końcu nową stolicą papiestwa został uświęcony krwią męczenników Nowy Jork. Przeciwko Stanom Zjednoczonym Świata buntowali się Kurdowie i Hindusi, oraz pokojowo protestujący Tybetańczycy. Państwo dążące do totalitarnej władzy zniszczyło Ligę Rzeczy Niereklamowanych, na której czele stał ,,Toby'' – Tobiasz Stone, późniejszy papież.
Większość bohaterów powieści Abrama ma swych odpowiedników w powieści Sienkiewicza. Należy tu wymienić takie postaci jak:



Szymon O'Neil (odpowiednik Marka Winicjusza) – młody generał, który po powrocie z Indii zakochał się w Angel Dickinson i pod jej wpływem nie bez trudu został chrześcijaninem.

Petroniusz – kreator mody związany z dworem prezydenta. Wylansował modę na starożytny Rzym. Przyjaciel Szymona, nie przyjął chrztu. Po prześladowaniach chrześcijan porzucił dwór prezydenta i razem ze swą konkubiną Heleną (Eunice) wyruszył w podróż dookoła świata. Jego wcześniejsza kochanka, Chloe Lacosta była wzorowana na Chryzostemis.

Angel Dickinson (Ligia) – młoda, odważna i piękna chrześcijanka, która kochała Szymona i przyczyniła się do jego nawrócenia. Pracowała jako weterynarz, była aresztowana i wyrzucana z pracy za publiczne robienie znaku krzyża. Uciekła z orgii w antycznym stylu w pałacu prezydenta.

John Garison III (Neron) – tak jak rzymski cesarz był próżny, rozpustny i okrutny. Pod wpływem filmu SF ,,Konkwiskador'' sztucznie wywołał kryzys gospodarczy, za który obarczył winą chrześcijan, których kazał ukrzyżować w Central Parku.

Anna (Akte) – chrześcijanka, pierwsza żona prezydenta, matka autystycznego chłopca. Prezydent skazał ją na śmierć za wyznawanie chrześcijaństwa.

Nicole Hetch (Popea) – druga żona prezydenta, kobieta rozpustna.

George Pitagoras (Lukan?) - narzeczony prezydenta, szalony artysta, autor koncepcji ,,narcyzmu wyzwolonego'', w ramach którego prezentował jako dzieła sztuki swoje narządy wewnętrzne i odchody. Zajął się oprawą artystyczną krzyżowania chrześcijan.

Dick Straubot (Tygelin) – stał na czele Urzędu Ochrony Konsumenta – odpowiednika gwardii pretoriańskiej.

Rubria – wróżbitka z Bagdadu, która się nawróciła widząc męczeńską śmierć chrześcijan. Jej pierwowzorem była westalka Rubria, kochanka Nerona.

John Smith alias Jan Kowalski (Chilon Chilonides) - Polak, chrześcijanin, detektyw. Pomagał Szymonowi w poszukiwaniach Angel, potem zaś wydawał chrześcijan prześladowcom. Nawrócił się widząc męczeńską śmierć Tom Bates (lekarza Glaukosa), który wcześniej wybaczył mu nieumyślne zabicie jego żony nieprzebadanym lekiem.

Brat Krzysztof (Kryspus) – stał na czele gminy nowojorskiej, człowiek surowy, widzący wszędzie zło, przedkładał sprawiedliwość nad miłosierdzie.

Brat Roger (św. Piotr Apostoł) – czarnoskóry papież, przykładał dużą wagę do miłosierdzia. Po wystawie prac Pitagorasa, wybrał Nowy Jork na siedzibę papiestwa. Choć miał szansę się uratować, wybrał śmierć męczeńską.

Hugh Boldy (Ursus) – aktor, który nawrócił się po pobiciu przez młodocianych przestępców i został ochroniarzem brata Rogera.





W powieści najbardziej spodobała mi się pochwała Bożego miłosierdzia, pokazanie, że chrześcijaństwo jest piękne i daje szczęście, wspaniała, choć nieco smutna historia miłości Szymona i Angel, potępienie chciwości, oraz to, że chrześcijaństwo na koniec zwyciężyło. Jako Polak jestem dumny, że tak wspaniałe dzieło zostało napisane w moim języku ojczystym. 

piątek, 15 sierpnia 2014

,,Kiedy kruk był biały''

,, […] Podziwiam Słowian, ludzi o niezwykłej fantazji i wyobraźni, wśród których w tej samej wsi, różne osoby widziały tego samego diabła na kilka różnych sposobów. Romę Kaszczyc zafascynował brak konsekwencji w tych wierzeniach. Wyobraźnia bez granic, spleciona ściśle z przyrodą, wiązała się u naszych przodków ze strachem przed jej mocą i z niezrozumieniem zjawisk oraz chęcią ich wytłumaczenia. Niezwykłe zjawiska, rośliny i zwierzęta uzyskały u autorki ludzkie cechy. […]'' - Magdalena Bakalarczyk ,,Post scriptum'' [w]: Romana Kaszczyc ,,Kiedy kruk był biały''.


W 2007 r. przeczytałem książkę ,,Kiedy kruk był biały’’ autorstwa Romany Kaszczyc z Barlinka. Niedługo potem w telewizji regionalnej widziałem ową autorkę razem z kobietą przebraną za Królową Lasu. Prezentowana tu książka jest zbiorem współcześnie napisanych baśni i legend, autorską wersją mitologii słowiańskiej z barwnymi ilustracjami Autorki. 


Akcja tych opowieści rozgrywa się w bliżej nieokreślonej, baśniowej przeszłości na terenach Pomorza Zachodniego, Wielkopolski i Ziemi Lubuskiej w takich rzeczywistych miejscowościach jak: Barlinek, Pełczyca, rzeka Drawa, Recz (raz byłem w tej miejscowości podczas wakacji), Osina, Wolin (wielokrotnie odwiedzałem tą miejscowość na wyspie o tej samej nazwie), Wierzbnica, Jabłonkowo, Jezioro Uklejowe k. Barlinka, Żydowo, Karsko, Choszczno (jego eponimem miał być heros Choszcz), Półchleb, Dziadowo, Grzmiąca, Kwiatkowo k. Gryfic, Wietrzno k. Koszalina, rzeka Młynówka k. Barlinka, wsie koło Dębna, Darłowo, Wygoda k. Białogardu, Równo k. Barlinka, jeziora w Puszczy Barlineckiej, Strzelce Krajeńskie, Kusin k. Gryfic, Lubniewice, Kocury k. Świdwina, rzeka Ina, wsie k. Kamienia Pomorskiego (raz byłem w tym mieście), Pyrzyce (dwa razy byłem tam na Dożynkach), Morzyca k. Wałcza, Smęcino k. Białogardu, Puszcza Drawska i Biały Bór.


,,Kiedy kruk był biały'' to prawdziwa uczta dla wyobraźni. Na kartach owej książki spotykamy całą plejadę istot i postaci ze świata dawnych wierzeń. Przykładem służą: guślarz – słowiański czarodziej, którego biały kruk poczerniał ze smutku ostrzegając przed złem, dobra wiedźma Urszula (w książce występuje subtelne rozróżnienie między pogańskim pojęciem wiedźmy, a chrześcijańskim pojęciem czarownicy), wieszczyce ([…] owłosione, straszne baby, odrażające, długopierśne, złośliwe, a każda z nich dla zmylenia ludzi – mogła przybrać postać wieszczka'' – op. cit.), rusałka z Jeziora Dziewiczego (zamieniła się w nią utopiona Rozalia, porzucona przez Jakuba), Tytus – rzeźbiarz o urocznych oczach (rzeźbił postaci bez oczu, aby nikogo nie skrzywdzić swym wzrokiem), wiedźma z Recza, której diabły deptały zioła, wampir jako wielki nietoperz szukający zemsty na niedźwiedziu, baboki ( […] są małe, brzydkie i bardzo złośliwe, a zajmują się straszeniem dzieci […]'' - op. cit.), liczne polskie diabły takie jak: mieszkające w wierzbach: Pokuśnik i Nienocki (,,To specjaliści od rozpijania i sprowadzania na złe drogi'' – op. cit.), Rokita, Boruta (miał żonę rusałkę Ludmiłę, dzięki miłości, do której stał się dobry; coś w rodzaju ,,Pięknej i Bestii''), Kaduk, Gajda, Kusy, Kozyra, Rozwot, Smółka, Przechera – Frant (demon rozboju, swarów, zabójstw i samobójstw), Paskuda – Zalotnik (uwodził kobiety), łakomy Fugas, wygnany z piekła Walenty (,,Nie mógł nauczyć się diabelskich sztuczek i nazbyt był litościwy jak na diabła'' – op. cit.), inkub (historia o nim jest wartościową alternatywą wobec ,,Zmierzchu'' Stephenie Meyer), oraz diabły powietrzne, Narzeczona Jeziora (,,Raz była rusałką, raz kwiatem, to znów ptakiem albo wiłem. Taką moc dawał jej zakochany w niej Duch Jeziora'' – op. cit.), wiły, kwiat paproci, mięsożerna roślina ciemiężyca (pochodziła od śpiewającego ptaka i nimfy pokrzywki, wydawała dźwięki i była groźna dla ludzi), Dola – duch opiekuńczy i demon przeznaczenia, Czerwona Pani – leśny demon powstały z uwiedzionej przez inkuba Elżbiety, która teraz wiodła na manowce mężczyzn, zaczerpnięte z wierzeń germańskich alfy, skrzydlate elfy, niziołki i koboldy, dusze z Choszczna potępione za niekontrolowany odłów niedźwiedzi, pies i kot, które wstawiły się u Boga za głodnymi ludźmi, słowiański bóg Jaryło, południce (,,Po żniwach żytnie rusałki i polne dziewice zamieniały się w myszy, żaby, żmije i żyły jak one, zaś baby o żelaznych zębach szły do piekła i tam przebywały, a inne południce chowały się pod ziemię i zapadały w sen zimowy, aż do czerwca, […]'' - op. cit.), dusza zmarłego gospodarza Walentego, płanetnicy (we wsi Grzmiąca żył dobry płanetnik o jednym oku otruty przez zawistną wiedźmę), duchy wisielców, Smolnica – potępiona baba, która uciekła z piekła wymazana smołą, plonki i inne gospodarskie skrzaty, które dokuczały pijakowi Rufusowi, utopcy, świecki (pokutujące dusze min. nieuczciwych geometrów), wilkołaki, zmory (zmorą została siódma córka, a można było temu zapobiec dając jej miłość), płaczki – demony płaczu dziecięcego, leśna baba Sylwia (uciekła do lasu przed prześladowaniami za czary), Rebeka niesłusznie oskarżona o czary i spalona na stosie (kochała mnicha Euzebiusza), czarownica Melania z Karska i Latawiec – podobny do anioła duch powietrzny, którego pokochały dwie dziewczyny – Sylwia i Benedykta; była to miłość nieszczęśliwa dla ich trojga.





W książce zwraca uwagę pochwała miłości jako siły uszlachetniającej, a także trzeźwości (historia pijaka Rufusa, któremu żona włożyła węgorza do wódki, czym oduczyła go pić), piękna ojczystej przyrody (wątki ekologiczne), tolerancji (Cygan przedstawiony jako postać pozytywna), oraz krytyka okrucieństwa i fanatyzmu (choć praktykowanie magii jest złe, nie należy zwalczać zła złem). Książka pokazuje piękno i bogactwo ojczystej tradycji, w której wątki pogańskie przeplatają się z motywami chrześcijańskimi.