środa, 6 lipca 2016

Oniricon cz. 223

Śniło mi się, że:





- spałem w jednym pokoju z Pavlasem ov Vidłarem; mówiłem, że jestem przeciwnikiem rasizmu, a potem się rozebrałem,






- w jakimś komiksie Kane walczył za pomocą czarów, z jego dłoni wydobywały się chmury niebieskiego światła,





- zastanawiałem się czy członkowie lewicy patriotycznej z PPS - u mogli się dostać do Nieba i przypomniałem sobie, że Jodko - Narkiewicz się nawrócił,
- w Internecie jakiś protestant pisał, że katolicy wolą wierzyć w zjawy i fantazje Tolkiena i Lewisa niż w słowa Jezusa,
- Voytakus ov Viernitis twierdził, że jestem antysemitą, a ja powiedziałem, że on kłamie,
- w jakimś ośrodku wypoczynkowym w sali do gry w koszykówkę wylewałem brudną wodę przez otwór w podłodze; w końcu wylałem z czajnika tyle wody, że zalałem całą podłogę, aż po kostki i przestraszyłem się tego; widziałem kamień z czajnika przypominający chipsy,






- Andrzej Szyjewski w ,,Religii Słowian'' napisał, że lepiej cuchnąć brudem niż alkoholem,
- Mama chciała mi kupić na rynku pluszowego psa, który szczekał i zionął ogniem, lecz wolałem żywego,
- na rynku widziałem reklamę polskiej gry komputerowej o przygodach bohatera podobnego do Ilji Muromca w Kosmosie,
- jacyś właściciele kupili kotu karmę z kabanosami i cukierkami,





- rozmyślałem o syrenie żyjącej u wybrzeży Antarktydy,
- zobaczyłem czarno - białe zdjęcie saudyjskiego dyktatora o długiej, skręconej w loki brodzie, a Pavlas ov Vidłar spytał mnie czy jestem zwolennikiem jego rządów, ja zaś odpowiedziałem, że widzę go po raz pierwszy,
- spotkałem na ulicy Pavlasa ov Vidłara i początkowo nie chciałem się z nim przywitać, bo byłem zajęty rozmyślaniem,





- razem z panem Tomasusem ov S. porwałem Mariusza Trynkiewicza i wsadziliśmy go do samochodu, aby go potem zabić, w końcu zlitowałem się nad nim i postanowiłem przekazać go policji,





- rozmawiałem z rosyjskim lekarzem o Łysence i Miczurinie; powiedziałem,  że Trofim Łysenko był Ukraińcem,
- rozmyślając o Sowietach walczących z Niemcami w czasie II wojny światowej zadałem sobie pytanie czy gdyby w piekle była wojna i diabeł walczył z innym diabłem, to czy nadal byłby diabłem,
- mając skręconą nogę zeskoczyłem z wysokiego muru,
- szedłem po Szczecinie rozebrany do majtek i tenisówek z plecakiem na plecach; w Parku Żeromskiego natknąłem się na jakieś zawody sportowe, jacyś żule w bramie uznali mnie za bezrobotnego, spotkałem księdza i niemiłą terapeutkę, w końcu zaś ubrawszy zieloną podkoszulkę wchodziłem boso do kałuży.

wtorek, 5 lipca 2016

Eurynomos - grecki Belzebub







,,Przewodnicy w Delfach twierdzą, że Eurynomos jest jednym z daimones w Hadesie i że pożera ciała zmarłych, zostawiając jedynie ich kości. Ani poematy Homera, ani Miniada, czy też Powroty nie mówią nic o demonie Eurynomosie. Mimo to opiszę Eurynomosa i sposób w jaki został przedstawiony: cerę ma siną i czarną, podobną do much, które gromadzą się nad mięsem. Potwór ten obnaża kły, siada zaś na skórze ściągniętej z sępa'' - Pauzaniasz ,,Wędrówki po Helladzie'' [w]" Alice K. Turner ,,Historia piekła''

poniedziałek, 4 lipca 2016

,,Legendy polskie''

,,Bogurodzica, dziewica, Bogiem sławiena Maryja!
Twego syna, Gospodzina, matko zwolena Maryja!
Zyszczy nam, spuści nam
Kiriyeleizon
Twego Dziela krzciciela, Bożyce
Usłysz głosy, napełń myśli człowiecze.
Słysz modlitwę, jąż nosimy,
A dać raczy, jegoż prosimy
A na świecie zbożny pobyt,
Po żywocie rajski przebyt […]''
- ,,Bogurodzica''







Z twórczością Józefa Szczypki (1934 – 1988) – polskiego prozaika i reportażysty związanego ze środowiskiem ,,Paxu'', z pochodzenia rodowitego górala – zetknąłem się po raz pierwszy latem 2007 roku w trakcie lektury jego książki ,,Kalendarza polskiego'' zawierającego wiele ciekawostek o dawnych polskich obyczajach. W lipcu 2016 roku skończyłem czytać inną jego książkę - ,,Legendy polskie'' z 1983 roku kupione u ulicznego sprzedawcy w pobliżu szczecińskiego targowiska. Jest to zbiór opowieści o tematyce chrześcijańskiej napisanych specyficznym językiem wzorowanym na staropolski. Akcja owych legend rozgrywa się od IX do XVII wieku, z czego ostatnie opowiadanie toczy się w czasie nieokreślonym. Miejscem akcji przeważnie są różne rejony Polski, a także Ziemia Święta, gdzie św. Łukasz namalował obraz Matki Boskiej Częstochowskiej na desce od stołu używanego przez Świętą Rodzinę i Turcja gdzie wzięty w jasyr warszawski wojak obronił krzyż przed profanacją (ta ostatnia legenda występuje też w zbiorze ,,Legendy warszawskie'' Artura Oppmana).








Na kartach omawianej antologii pojawiają się legendarni, pogańscy władcy Polan – Piast, który ugościł dwóch aniołów i Siemomysł, którego syn Mieszko I urodził się niewidomy, po czym odzyskał wzrok, co było zapowiedzią późniejszego chrztu Polski. Zarówno Piast jak i Siemomysł, mimo że nie znali Jezusa zostali ukazani w pozytywny sposób (ciekawe co bł. Wincenty Kadłubek i Józef Szczypka powiedzieliby widząc współczesnych turbosłowian walczących z Kościołem? ;).







W książce przewijają się postaci historycznych władców Polski jak Bolesław Chrobry (gościł na swoim dworze św. Emeryka, syna św. Stefana I Wielkiego; króla Węgier), Bolesław Śmiały (postać negatywna; okrutnie karał niewierne żony a sam – jak podaje Jan Długosz – był … zoofilem uprawiającym seks ze swoją klaczą – sic!), Bolesław Krzywousty, Kazimierz Odnowiciel, Leszek Czarny (św. Michał Archanioł ofiarował mu swój miecz do obrony przed najazdami Jaćwingów), biskup Paweł z Przemankowa (dla ciekawostki: główny bohater powieści ,,Syn Jazdona'' Ignacego Kraszewskiego), Władysław Jagiełło, św. Jadwiga (legenda o stópce św. Jadwigi wykutej w kamieniu), oraz Zygmunt III Waza, tudzież takie postaci jak kandydat na ołtarze - ks. Piotr Skarga (niczym Mojżesz wydobył wodę ze skały dla spragnionych wojsk królewskich walczących z rokoszem Zebrzydowskiego, czyli KOD – em tamtych czasów ;) i książę Mikołaj ,,Sierotka'' Radziwiłł (wielki obżartuch, który nawrócił się gdy w Wielki Piątek na jego oczach ożył pieczony kogut).







Jednak najważniejszymi bohaterami książki są rozmaici święci. Najważniejszą rolę odgrywa Maryja, którą św. Wojciech uczcił układając hymn ,,Bogurodzica''1, zaś szwedzcy najeźdźcy chcieli zniszczyć Jej obraz za pomocą świec wypełnionych prochem. Św. Wojciechowi w Polsce dokuczały sroki, zaś po jego męczeńskiej śmierci w Prusach, ciało świętego zostało wykupione dzięki groszowi danemu przez ubogą wdowę. Pięciu Braci Męczenników Międzyrzeckich za życia było kuszonych do łakomstwa przez dar rzeźnika – wołu, który zamieniał się w rybę. Św. Stanisław wskrzesił ,,umrzyka Piotra'', aby ten dał świadectwo prawdzie przeciwko niesprawiedliwemu sądu. Gdy biskup zginął posiekany przez siepaczy Bolesława Śmiałego, cztery orły pilnowały jego ciała, zaś jedna ryba połknęła palec świętego, który odzyskano (przypomina to nieco egipski mit o Ozyrysie posiekanym przez Seta). Ciało świętego cudownie się zrosło. Św. Idzi uratował życie rycerzowi Sieciechowi poturbowanemu przez żubra. Zwłoki św. Floriana same zdecydowały, że chcą być czczone w Polsce. Św. Franciszek z Asyżu budował kościół w Polsce i bronił zwierząt przed myśliwymi (w rzeczywistości ów święty nigdy nie był w Polsce). Św. Jadwiga Śląska ustanowiła straż ze śpiących rycerzy poległych pod Legnicą. Św. Kinga w cudowny sposób sprowadziła węgierską sól do Polski. W Sandomierzu św. Sadok wraz z towarzyszami zostali wymordowani przez Tatarów po tym jak ujrzeli swoje imiona w cudowny sposób zapisane w martyrologium. Po ich śmieci klasztorny wól przegonił Tatarów i wyrył rogiem napis ,,Salve Regina'' na kopczyku ziemi. Św. Jan Kanty napadnięty przez rozbójników oddał im pieniądze, a gdy znalazł jedną monetę, której nie dał, wrócił się i dał im. Postać opisanej w ostatnim opowiadaniu Barbórki ze Śląska – córki złego grafa Zabrzeskiego – jest wzorowana na św. Barbarze; patronce górników.
Stosunkowo niewiele uwagi poświęca Autor diabłom (i słusznie, bo chrześcijanin nie powinien się nimi ponad konieczną miarę interesować). W Poznaniu przesądny neofita Władysław Jagiełło kazał w czasie Wielkiego Postu ustawić świecę dla Jezusa i dwa ogarki dla diabła (legenda ta pochodzi od Jana Długosza). Z kolei w Lublinie wezwane przez ubogą wdowę diabły naprawiły niesprawiedliwy wyrok (jest to jakby staropolski odpowiednik ,,Mistrza i Małgorzaty'' ;).







Z istot fantastycznych pojawiają się: mówiący lew, który walczył ze smokiem (taki staropolski odpowiednik Aslana ;), mówiący wilk, który nawrócił grzesznego biskupa Pawła z Przemankowa i Skarbnik (zamienił się w niego pokutujący ojciec Barbórki).
W książce najbardziej spodobało mi się jej chrześcijańskie przesłanie; pochwała miłosierdzia i jakże polskiego umiłowania wolności, zastrzeżenia budzą natomiast ahistoryzmy (papryka na dworze króla Beli IV i ,,alwar'' - XVI – wieczny podręcznik do nauki łaciny pióra portugalskiego jezuity Emanuela Alvareza w … średniowieczu).





1 W rzeczywistości pieśń pochodzi z przełomu XIII – XIV wieku

niedziela, 3 lipca 2016

Wróblowate







Wróblowate są najliczniejszą grupą ptaków. Żyją na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy. Ich nazwa wzięła się od jednego z ich przedstawicieli – wróbla. Pisklęta wróblowatych są gniazdownikami, to znaczy, że wymagają dużej opieki ze strony rodziców i jej pozbawione szybko by zginęły.





Raniuszek – wyróżniający się długim ogonem – buduje gniazda kuliste.





Trzciniaki i wodniczki budują gniazda zawieszone wśród trzcin. A czy wie Czytelnik, że w Polsce żyje największa światowa populacja wodniczek?





Zimą z Europy Północnej przylatują do nas gile i jemiołuszki1. Te pierwsze wyróżniają się masywnym dziobem i czerwono – czarnym ubarwieniem. Żywią się min. jarzębiną.





Natomiast jemiołuszki, podobnie jak amerykańskie kardynały (o których będzie jeszcze mowa) mają na głowie pierzasty czubek. Dziób jest czarny, skrzydła pstrokate, a reszta ubarwienia jest beżowa. Żywi się jemiołą, od której otrzymała nazwę.





Innym ciekawym przedstawicielem wróblowatych jest kos. Ptak ten wyróżnia się czarnymi piórami i żółtym, wydłużonym dziobem. Kosy żyjące w lasach, na łąkach, w sadach i ogrodach na zimę lecą do Afryki, natomiast kosy miejskie zostają na zimę.





Przez wiele lat sądzono, że sikory i inne wróblowate są w stanie zapobiec rozmnażaniu się owadów niszczących listowie drzew. Dziś wiemy, że ich wpływ jest ograniczony. Mimo to sikory są pożyteczne ponieważ hamują nadmierny wzrost liczby szkodników. Nie mając co jeść zginęłyby przecież z głodu! Jedyną sikorą żyjącą w północno – zachodniej Afryce jest sikora bogatka.





Dzierzby są wyłącznie mięsożerne. Karol Linneusz zaliczał je nawet do ptaków drapieżnych! Największego ich przedstawiciela – srokosza (nazwanego tak ponieważ ubarwieniem przypomina srokę) próbowana we Francji układać do polowania. W celu unieruchomienia zdobyczy dzierzby nakłuwają ją na kolce roślin (z tego powodu dzierzba gąsiorek została nazwana ,,cierniokrętem''). Głos tej ostatniej przypomina głos gęsi, stąd nazwa. W Polskiej Czerwonej Księdze znajdują się dzierzba czarnoczelna i rudoczelna. Ptaki te żywią się owadami, gryzoniami, ślimakami, dżdżownicami, żabami, jaszczurkami, ryjówkami, na zimowiskach w Afryce jedzą również skorpiony. Srokosz atakuje nawet kuropatwy i przepiórki.






Żyjący w Azji Południowo – Wschodniej, spokrewniony z naszym szpakiem, beo bywa również zwany gwarkiem. Ptak ten ma czarne ubarwienie (na głowie znajduje się biały lub żółty pasek) i pomarańczowym dziobem. Podobnie jak papugi, beo potrafią naśladować ludzką mowę.





Żyjący w Ameryce Północnej kardynał został tak nazwany ponieważ samiec ma piękne, purpurowe pióra, nasuwające skojarzenia z habitami kardynałów. W okolicach oczu samiec kardynała ma czarne pióra. Na głowie kardynał ma czub z piór. Samica czerwone ma tylko czubek i dziób. Reszta upierzenia jest żółto – szara.






W Nowym Świecie od Kanady do Brazylii żyją tanagry. Żywią się bezkręgowcami, nasionami i owocami. Podobnie jak nasze żołny i trzmielojady zjadają czasem pszczoły i osy.





1 W ,,Sadze o wiedźminie'' A. Sapkowskiego występuje rozbójniczka o imieniu Mistle, czyli Jemiołuszka.   

piątek, 1 lipca 2016

Oniricon cz. 222

Śniło mi się, że:





- pomyślałem, że biały orzeł mistrza Lucerusa to Garuda, a trzymana przez niego księga to ,,Wedy'',





- rozmyślałem o kodeksie moralnym ustanowionym przez Ageja i Enków, zwanym tradycją pierwotną, a przez Żydów - Dekalogiem,
- idąc przez szczeciński Park Kasprowicza chciałem pływać w jeziorze; po drodze spotkałem Czesława Białczyńskiego,





- zobaczyłem olbrzymie jaja, z których wykluły się pisklęta bąka podobne do przerośniętych kurcząt, potem na ich miejscu ujrzałem nagie niemowlę pchające wózek z innymi niemowlętami,






- idąc przez park porównywałem rolę Mokoszy w książkach Witolda Jabłońskiego, gdzie przypomina Wielką Boginię i w moich gdzie nadałem jej cechy Maryi,





- w pustej skorupie jaja bąka znalazłem figurkę R2D2, którą wyrzuciłem do śmieci,






- zobaczyłem liliowego kaszalota z czterema łapami i z ogonem traszki,





- w Nilu żył bożek Haby przypominający tłustego karła o obwisłych piersiach,






- A. Pilipiuk napisał powieść o trzech zielonoskórych kucharzach z równoległego świata, którzy przybyli do Polski,
- rozmawiałem z Małgorzatą Nawrocką o tym jak krytykowała socjalizm w ,,Trylogii antymagicznej'',
- w Parku Kasprowicza miała miejsce manifestacja komunistów; jakaś komunistka chciała, bym jej kupił pasztecika, lecz odmówiłem. 

Kukułka








W Polsce żyje jeden gatunek ptaka podrzucający swoje jaja do obcych gniazd. Jest to kukułka. Samicy kukułki pomaga w tym samiec w ten sposób, że odwraca uwagę danego ptaka. Kukułka wyjmuje jedno jajo z gniazda i składa swoje. Następnie wybrane jajo wyrzuca lub zjada. Jaja kukułek są bardzo rozmaicie ubarwione, ale ich skorupka jest grubsza. Po wykluciu się z jaja pisklę kukułki ma bardzo delikatną skórę, którą podrażnia wszystko co się z z nią styka. Dlatego wyrzuca z gniazda jaja lub pisklęta. Kiedy jest jeszcze z nimi, przybrani rodzice karmią kukułkę najwięcej, ponieważ krzyczy najgłośniej oraz ma najbardziej jaskrawe wnętrze dzioba. W niedługi czas potem kukułcze przerasta wzrostem karmiące ptaki i osiąga wzrost gołębia. Według ludowych wierzeń kukułki zimują pod postacią krogulca. Jednak tak naprawdę zimują w Afryce. Kiedyś z powodu swoich zwyczajów lęgowych kukułki były przez wiele lat tępione przez ludzi. W rzeczywistości są bardzo pożyteczne ponieważ zjadają wiele owadów głównie pokrytych parzącymi włoskami gąsienic brudnicy mniszki i brudnicy nieparki szkodliwych dla leśnych drzew. 





czwartek, 30 czerwca 2016

Walenie








We wczesnym trzeciorzędzie (eocen) ssaki kopalne z grupy Condylartha zaczęły osiedlać się na wybrzeżach. W ten oto sposób prakopytne stały się przodkami waleni. Najstarszym przedstawicielem prawaleni (Archeoceti) był odkryty przez amerykańskiego paleontologa w Pakistanie, Ambulocetus natans (ziemnowodny wieloryb). Jego głowa przypominała łeb krokodyla, nie miał już uszy ani sierści, łapy grube i niekształtne, ogon gruby i toporny. Był rozmiarów morsa. Bardziej rozwinięty







wieloryb, Basylosaurus osiągał 20 m długości, nie potrafił wychodzić z wody, jego płetwy nie były przystosowane do kroczenia po lądzie, ogon dwupłatowy. Jego inna nazwa, Zeuglodon1 znaczy ,,spiłowany ząb''.Pierwszym znaleziskiem szczątków bazylozaura były zęby podobne do zębów dinozaurów z grupy Therapoda. Z tego powodu uważano go kiedyś za dinozaura.
Współczesne walenie dzielimy na wieloryby, delfiny i narwalowate.
Większość waleni żyje w wodach słonych, natomiast trzy gatunki delfinów; delfin chiński, gangesowy i amazoński zamieszkują wody słodkie.







Delfin gangesowy żyje w zamulonych wodach rzek Indii, a jego oczy są zredukowane. Najlepiej rozwiniętym zmysłem delfinów jest słuch. Delfin bez przerwy wydaje piskliwe dźwięki, które w





postaci echa odbijają się od danego obiektu. Zjawisko to nazywamy echolokacją. Od niepamiętnych czasów delfiny amazońskie były wykorzystywane do naganiania ryb do sieci. W nagrodę otrzymywały część połowu. Raz jeden delfin amazoński stał się powodem rozprawy sądowej!






Pozostałe gatunki delfinów żyją w morzach i oceanach. Od niepamiętnych czasów cieszyły się sympatią człowieka. Starożytni Grecy czcili je uznając za poświęcone Posejdonowi i bili monety z ich podobiznami. Pierwszym kto odkrył, że delfiny są ssakami był rzymski uczony Piliniusz Starszy.






Największym (6 – 9,4 m) delfinem świata jest orka. Pysk orki jest zaokrąglony, ubarwienie czarno – białe, u samców płetwa grzbietowa osiąga 1 m długości. Podobnie jak goryle, przez wiele lat również orki uważano za niebezpieczne dla człowieka. Orki są mięsożerne, a odżywiają się: rybami (w tym rekinami), innymi delfinami, wielorybami, pingwinami, skorupiakami, mięczakami i płetwonogimi. Z pośród wielorybów, jedynie kaszalot potrafi się przed nimi obronić. W XIX wieku na Nowej Zelandii wielorybnicy oswoili orkę o imieniu Stary Tom. Orka ta nie tylko przytrzymywała linę harpuna, ale także zagryzała wieloryby. W podzięce otrzymywała część mięsa. Po śmierci Starego Toma jego szkielet został wypreparowany i postawiony w charakterze pomnika na placu osady.





W Bałtyku (a także Morzu Śródziemnym i Atlantyku) żyje morświn. Znajduje się w Polskiej Czerwonej Księdze. Wyglądem przypomina nieco orkę.







Nazwa narwalowate została utworzona od jego najbardziej znanego przedstawiciela, narwala. Samiec narwala ma zaledwie dwa zęby, z czego jeden najdłuższy wystaje z pyska i osiąga jeden metr długości. Służy on do obrony przed orkami oraz do wiercenia otworów w lodzie. Narwale żyją u polarnych wybrzeży Europy i Ameryki Północnej. W średniowieczu ludzie znajdujący zęby narwali uważali je za rogi jednorożców2 i sporządzali z nich min. książęce berła.





 Bliskim krewnym narwala jest białucha. W Bałtyku pojawia się sporadycznie. Nazywana bywa również walem białym, lub morskim kanarkiem.






Największym zwierzęciem świata jest płetwal błękitny (30 m). Do niedawna uważano go za większego od dinozaurów. Jednak po znalezienie szczątków seismozaura (52 m) znalazł się dopiero na drugim miejscu. Płetwal błękitny należy do fiszbinowców, a jego jedynym pokarmem jest kryl.





Drugim, mniej znanym wielorybem jest płetwal Bryde'a (15 – 16 m).






Największym (20 m) zębowcem jest kaszalot. Potrafi nurkować do 1000 m głębokości. Ma ogromny łeb pokryty twardą skóra (ciało sprężyste), a wypełniony olbrotem i spermacetem. Dzięki tym tłuszczom martwy kaszalot nie tonie, co było powodem ich masowego odławiania. Skóra na głowie po zderzeniu się odgina, natomiast wspomniane tłuszcze chronią czaszkę. Teraz Czytelnik rozumie czemu kaszalot potrafi rozwalić statek bez szkody dla siebie. Najsłynniejszym wielorybem jest






wymyślony przez amerykańskiego pisarza Hermana Melville'a albinotyczny kaszalot o imieniu Moby Dick, tytułowy bohater jego powieści. ,,Moby Dick'' jest napisany w formie pamiętnika, którego narratorem jest marynarz Izmael. Autentycznym odpowiednikiem Moby Dicka był Tom z Nowej Zelandii. Jako jeden z nielicznych wielorybów wygrał walkę z człowiekiem. Pewnego razu został zaatakowany przez całą flotyllę wielorybniczą i pozatapiał wszystkie statki. Kaszaloty są mięsożerne, a odżywiają się: rybami, płetwonogimi i kalmarami.






Od XVIII wieku masowo (100 sztuk dziennie) mordowano wieloryby dla ich skór, mięsa, fiszbin, ambry i tranu. Od lat tran był bardzo ceniony jako lekarstwo. Jeszcze w początkach XX wieku był obowiązkowo podawany dzieciom w szkołach. Fiszbiny były używane do usztywniania gorsetów i cylindrów. Ambra są to sklejone ze sobą twarde części ofiar kaszalota. Kiedyś była bezpodstawnie ceniona. Obecnie większość państw zakazała wielorybnictwa. Jeszcze niedawno do największych potęg wielorybniczych świata należały Japonia i ówczesny Związek Radziecki. W zwalczaniu wielorybnictwa dużo zrobiła również organizacja ekologiczna Greenpeace. Niestety na niektórych wyspach wieloryby nadal są poławiane. Na należącej do Portugalii Maderze znajduje się fabryka przetwórstwa wielorybów.
A czy wie Czytelnik dlaczego wyrzucone na brzeg wieloryby giną skoro oddychają tlenem atmosferycznym? Otóż są to zwierzęta bardzo ciężkie, a woda równoważy ich ciężar. Natomiast na lądzie olbrzymia masa ich ciał powoduje uszkodzenia narządów wewnętrznych.





1 W ,,Mieczu Przeznaczenia'' A. Sapkowskiego występują żyjące na wysypiskach śmieci potwory zeugle, które jednak nie przypominają bazylozaurów, ani innych waleni – prehistorycznych bądź współczesnych; są za to podobne do koszmarnych ośmiornic
2 W istnienie jednorożców wierzono od starożytności aż do XVIII wieku.