sobota, 25 stycznia 2020

Oniricon cz. 557

Śniło mi się, że:

- na spotkaniu katolickiej wspólnoty pewien Żyd martwił się, że po przyjęciu chrztu nie będzie mógł dłużej praktykować żydowskich obyczajów, lecz katolicy przekonali go, że dopiero po przyjęciu ich wiary obyczaje te nabiorą sensu,






- pewien król Szwecji nienawidził węgorzy, mówił, że Japończycy słusznie obawiają się tych ryb i miał im za złe, że odciągają uwagę wikingów od seksu,






- wziąłem udział w rozprawie sądowej jako widz, wiedziałem, że sędzia jest niesprawiedliwy, lecz mówiłem sobie, iż mam być dronem tj. biernie obserwować cały proces,





- Papa Smerf zlał się w jedno z Rafałem Dębskim, został uwięziony przez czarownicę i pomógł młodzieńcowi i dziewczynie w zachowaniu wierności,
- przypomniały mi się słowa J. R. R. Tolkiena: ,,Nie wszystko encyklopedia co się świeci'' i dodałem: ,,Nie każda encyklopedia jasno świeci'',
- pewna blondynka śmiała się, że w więzieniach mało ludzi umiera na gorączkę okopową,





- kardynał Richelieu utrzymywał we Francji więzienie dla angielskich królów i arystokratów; więźniowie byli w nim upokarzani, a na ścianach wisiały ich realistyczne portrety, chwaliłem kardynała mówiąc, że gdyby rządził w Polsce nie doszłoby do rozbiorów, że chociaż Aleksander Dumas ukazał go w złym świetle, był dobrym politykiem, a jego okrucieństwo nie było większe niż jemu współczesnych (podobnie było z Kozakami), w naszych czasach tytuł Richelieu nosił kardynał Lustiger,





- Cygan wraz z żoną spoza społeczności cygańskiej uciekał przed gniewem reżysera,
- poszedłem do kościoła, lecz nie mogłem go znaleźć, tylko błąkałem się po Wałach Chrobrego w Szczecinie,






- napisałem opowiadanie fantasy o żyjącym w XX wieku katolickim misjonarzu pracującym na Kiribati, który bronił mieszkańców archipelagu przed japońskimi żołnierzami i słowiańskimi potworami, w tym śnie Jezus Chrystus urodził się na Kiribati i stąd w czasie Eucharystii zamiast wino używa się mleka orzechów kokosowych,






- dowiedziałem się z książki ,,Kim oni byli?'', że najstarszy na świecie tekst pisany znaleziono w Beninie,
- dwóch chłopców wróciło z podróży w czasie do przeszłości,





- Konrad T. Lewandowski opublikował w ,,Gościu Niedzielnym'' artykuł o plemieniu Kabanago z Ugandy i Filipin,






- poszedłem z Mamą do kina na końcówkę filmu ,,Iron Sky 2: Inwazja'', widziałem jak Adolf Hitler zamienił się w tyranozaura i pomstował na lewaków, Idi Amin był porównywany do antylopy, pojawił się również prezydent Finlandii Urho Kaleva Kekonem. 

piątek, 24 stycznia 2020

,,Miłość bogów''


,,Władysław 2. W. II., najstarszy syn Bolesława Krzywoustego, książę krakowski i śląski, (1105 – 1159). Jako senjor miał zwierzchnią władzę nad państwem i rodem. Pod wpływem uchwał wiecu dynastyczno – państwowego w Łęczycy, wymierzonych przeciw W., rozpoczęła się walka senjora z junjorami, w czasie której W. korzystał z pomocy ruskiej, przesłanej mu przez Wszewołoda, na stronę zaś junjorów przeszedł otwarcie arcybiskup Jakób ze Żnina i wojewoda Wszebor. W. pod wpływem szerzącego się odstępstwa zaczął o to podejrzewać oddanego mu magnata Piotra Własta i wygnał go z kraju. Ta sprawa ostatecznie zachwiała pozycją W., który pokonany przez junjorów uszedł z kraju do swego szwagra króla niemieckiego Konrada III’’ - ,,Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Gutenberga tom 18 Victor do Żyżmory’’






W styczniu 2020 r. przeczytałem ,,Miłość bogów’’ Rafała Dębskiego. Jest to ostatni tom jego trylogii fantasy o Piastach.





Akcja rozgrywa się w XII – wiecznej Saksonii w okolicach zamku Altenburg.






Głównym bohaterem jest postać historyczna – były polski książę Władysław Wygnaniec. Został pozbawiony władzy senioralnej w wyniku buntu młodszych braci i nomen omen przebywał na wygnaniu w Niemczech. Był mężny i rycerski, a jednocześnie ciążyły na nim winy popełnione w przeszłości; okrucieństwa, krzywoprzysięstwa, zbrodnia popełniona na wiernym mu Piotrze Właście… Dosiadał narowistej klaczy Ważki (zwanej po niemiecku Libelle). Usługiwał mu szlachetnie urodzony giermek Rudolf von Thier, dla którego polski książę był autorytetem.






Inną występującą w powieści postacią historyczną była księżna Agnieszka Babenberg (1111 – 1163); żona Władysława Wygnańca. Była kochającą żoną stanowiącą oparcie dla męża, choć oboje nie zawsze byli sobie wierni :(. Dla ciekawostki: jeden z bohaterów wywodził imię Agnieszka od łacińskiego ,,ignis’’ - ogień (stąd ,,ognisty’’, zmysłowy charakter tej postaci) podczas gdy tradycyjne etymologie wskazują tu na łacińskie ,,agnus’’ - baranek, lub greckie ,,hagne’’ - czysta (tą drugą teorię lansował prof. Aleksander Krawczuk).






Z istot fantastycznych tak jak w poprzednich tomach pojawia się piękna słowiańska bogini Wiłła (wzorowana na słowiańskich demonach żeńskich zwanych wiłami). Miała postać nadludzko pięknej kobiety lekko unoszącej się nad ziemią i wyposażonej w przejrzyste skrzydła. Ludzie, którym chciała świadczyć dobro, co nie zawsze spotykało się z wdzięcznością, nieustannie ją zadziwiali. Jej wiernym towarzyszem był srebrny basior, który dwukrotnie oddał życie za ludzi.






Siły chtoniczne (choć nie infernalne) reprezentuje para zakochanych upiorów: Matyldy – córki grafa Ernesta von Dielle i jego nieznanej z imienia żony parającej się czarami oraz spalonego na stosie trubadura Tybalda z Aragonii. Kaplica rodu von Dielle, w której pojawiły się magiczne znaki stała się rozsadnikiem złych mocy. Saksonii groził masowy atak strzyg i ożywieńców, a jedną z osób, które próbowały temu przeszkodzić był właśnie Władysław Wygnaniec…






W powieści ważną rolę odgrywa miłość ludzi i istot fantastycznych, platoniczna i erotyczna. Pokazana została przemiana Władysława Wygnańca z okrutnego i zdradliwego księcia w prawdziwego bohatera. Ostatecznie tchórzliwy i nieudolny baron Ludo de Brienne, bezskutecznie smalący cholewki do Ludgardy, córki grafa Arnulfa de Riede oddał życie za swych towarzyszy i poddanych wystawiając się na żer ducha spalonego Tybalda. Chrześcijaństwo (reprezentowane przez ojca Gilberta) zostało ukazane pozytywnie. Ponadto Autor poświęcił uwagę różnicom między honorem a przyzwoitością ze wskazaniem na wyższość tej drugiej.
Zainteresowanych piastowską trylogią Rafała Dębskiego odsyłam do postów: ,,Kiedy Bóg zasypia’’ i ,,Jadowity Miecz’’.

czwartek, 23 stycznia 2020

Indiański zielony człowieczek






,, [...] W Wielkiej Kotlinie mówi się o 'małym zielonym człowieczku', który ma tylko dwie stopy wysokości i nosi łuk i strzały. Żyje w górach, a tych, którzy mówią o nim źle, rani swymi strzałami. 'Mały zielony człowieczek' jest duchem - strażnikiem znachorów - tych, którzy zostali magami wyłącznie przy nadprzyrodzonym wsparciu (...). Temat karła, który nadaje moc lub służy za ducha strażnika jest bardzo rozpowszechniony na zachodzie Gór Skalistych u plemion z równin (Thompson, Szuswap itd.) i w północnej Kalifornii (Szasta, Atsugewi, północni Maidu i Yuki)'' - Mircea Eliade ,,Szamanizm i archaiczne techniki ekstazy''

środa, 22 stycznia 2020

Oniricon cz. 556

Śniło mi się, że:





- w czasie I wojny światowej Brytyjczycy walczący z Turkami na półwyspie Gallipoli nagle wyparowali,
- Mama powiedziała, że jest ,,czarnym kłukiem'',





- hodowałem w domu miniaturowe ryjoskoczki,
- byłem młodym Mordimerem Madderdinem i wychowywała mnie ciotka, zraniłem ją cyrklem w ramię krzycząc, że nie będę mordował ludzi i wolę wolność od bezpieczeństwa polegającego na terrorze,





- przebiłem cyrklem książkę Jacka Piekary o inkwizytorze Mordimerze Madderdinie i zastanawiałem się co by się stało gdyby ksiądz z ambony zaczął opowiadać, że Chrystus zszedł z krzyża i wymordował swych wrogów, a także gdyby w Polsce  działała sekta naśladująca czyny Mordimera,





- terroryści zaatakowali Chorwację, miałem nadzieję, że Chorwaci obronią się i latem będę mógł przyjechać do ich kraju, chorwaccy turyści kupowali coś w szczecińskim sklepie, a kasjerka powiedziała, że nie różnią się niczym od Polaków,
- współczułem ciężko choremu Jerzemu Urbanowi,
- szedłem ulicą razem z prawosławną nauczycielką, która narzekała na 500 +, że jakoby uczy lenistwa i chamstwa, powiedziała też, że czeskie dzieci zachowują się ciszej niż polskie,





- istnieją kraje Panama, Paloma i USA,





- mówiący i zsyłający koszmary kot Wargin zagrał kota Behemota w ekranizacji ,,Mistrza i Małgorzaty'',





- kot Wargin ukarał koszmarami człowieka znęcającego się nad zwierzętami,






- Ania z Zielonego Wzgórza rozmawiała ze starą Amerykanką, która narzekała na upadek konserwatyzmu; obie kobiety były ubrane na biało,
- dowiedziałem się z Facebooka o śmierci Konrada T. Lewandowskiego, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło,





- po śmierci Edgara Allana Poe jego agentka literacka wydała napisane przezeń horrory: ,,Frankenstein i groszek'', oraz ,,Złota rybka i gołąb'',
- Andrzej Sapkowski wymyślił olbrzymiego czarnego kaczora mającego tylko jedną nogę zakończoną wielką ludzką stopą, ów kaczor pełzał na brzuchu i podróżował razem z człowiekiem mającym zamiast nosa trąbę słonia, zwykłym człowiekiem i z demonem Winterem mówiącym po angielsku, cała czwórka ukradła worek, z którego wyszły kozy, owce, konie i śmiejący się Murzyni,
- pewien polski rycerz miał w herbie trzy koła, które namalowane obracały się, potrafił przywołać wiatr i burze przez co uznałem go za płanetnika,
- zmartwiłem się gdy ważne dla mnie książki lub czasopisma wypadły z balkonu,





- zobaczyłem ukrzyżowaną Pszczółkę Maję i dowiedziałem się, że jest to motyw okultystyczny,





- spotkałem Amerykanina i Amerykankę, którzy chcieli się pobrać, zamiast na ich ślubie wolałem być na plaży znajdującej się w środku Szczecina, lecz Mama nie chciała pozwolić,
- pewien chłopiec dostał naturalnych rozmiarów bakterię i barana do składania, które ożyły po złożeniu,





- Zdenek Burian narysował walkę ludzi pierwotnych z niedźwiedziem jaskiniowym stojącym na tylnych łapach,





- ojcem Maryi był Egipcjanin Galahotep,





- na Ukrainie żył koroner Witof, na którego dom napadli bandyci z ateistycznej organizacji przestępczej IKEA (nie mylić ze szwedzką firmą meblową),
- Maja Lidia Kossakowska opisała w dwóch książkach jak Lars Bergerson przeniósł się w daleką przyszłość i walczył z przestępcami. 

wtorek, 21 stycznia 2020

Asymetryczne bóstwa i demony







,,Jest to postać demoniczna, która dosyć często pojawia się w mitologiach Azji Środkowej i Syberii: por. Anachaj, demon z jednym okiem Buriatów (...). Arszuri Czuwaszów (jedno oko, jedno ramię, jedna stopa itd. [...]), tybetańska bogini Ral - gczig - ma (jedna stopa, jedna wychudzona pierś, jeden ząb, jedno oko itd.), bogowie Li -bjin - ha - ra itd. (...)'' - Mircea Eliade ,,Szamanizm i archaiczne techniki ekstazy'' (przypis 6). 

Gdzie rodzą się szamani?






,,Według [...] legendy jakuckiej [...] szamani rodzą się na Północy. Rośnie tam olbrzymia jodła, w której gałęziach znajduje się gniazdo. Wielcy szamani przebywają na najwyższych gałęziach, a najmniejsi na dole drzewa. Zdaniem niektórych, Matka - Ptak Drapieżny, która ma głowę orła i żelazne pióra, siada na Drzewie, znosi jaja i wysiaduje je; wyklucie się wielkich szamanów wymaga trzech lat inkubacji, średnich dwa, a małych szamanów rok. Kiedy dusza wychodzi z jaja, Matka - Ptak oddaje je na naukę diablicy szamance, która ma tylko jedno oko, jedno ramię i jedną kość. Kołysze ona duszę przyszłego szamana w żelaznej kołysce i karmi skrzepłą krwią. Następnie zjawiają się trzy czarne 'diabły', które rozcinają jego ciało na kawałki, wbijają mu włócznię w głowę, a kawałki mięsa rozrzucają w różnych kierunkach jako ofiary. Trzy inne 'diabły' odcinają mu szczękę: po kawałku dla każdej choroby, do której wyleczenia będzie wzywany. Jeśli zdarzy się, że w ostatecznym rozrachunku zabraknie jakiejś kości, w celu jej zastąpienia musi umrzeć członek jego rodziny. Zdarza się, że niekiedy umiera aż dziewięć spokrewnionych osób'' - Mircea Eliade ,,Szamanizm i archaiczne techniki ekstazy''

niedziela, 19 stycznia 2020

,,Wij 2: Podróż do Chin''







W styczniu 2020 r. obejrzałem rosyjsko – chiński film fantasy ,,Wij 2: Podróż do Chin’’ (ang. ,,Viy 2: Journey to China’’) z 2019 r. w reżyserii Olega Stepczenki (ur. 1964).
Akcja rozgrywa się na początku XVIII wieku w Londynie, Moskwie i Chinach. Wydarzenia miały miejsce przed 16 maja 1703 r. kiedy zaczęto wznoszenie Twierdzy Pietropawłowskiej na Wyspie Zajęczej co uważane jest za datę założenia Sankt Petersburga (na filmie stolicą Rosji wciąż była Moskwa).
Główną postacią jest angielski kartograf Jonathan Green – bohater filmu ,,Wij’’ z 2014 r. Mieszkał w Londynie z żoną Emmą i dziećmi. Odbył podróż do Moskwy, skąd na rozkaz rzekomego cara Piotra I wyruszył do Chin, aby rysować mapy.





Prawdziwy car Piotr I (1672 – 1725) został uwięziony w londyńskiej Tower, podczas gdy na tronie w Tower zasiadał jego sobowtór – uzurpator; pijany okrutnik każący chłostać ludzi i obcinać im brody (jest to przykład rojalistycznego mitu o ,,królu w ukryciu’’1). Car uwięziony w Tower nosił żelazną maskę (nawiązanie do francuskiego Człowieka w Żelaznej Masce). Uwolniła go Emma i wypłynęli rosyjskim statkiem do Chin. Piotr był truty już od dzieciństwa, dlatego jego organizm uodpornił się na trucizny (w filmie chciała go otruć chińska czarownica, która przywłaszczyła sobie tron Państwa Środka).
Chiny zostały ukazane jako baśniowa kraina zamieszkana przez fantastyczne istoty.





Czarownica władająca czarną magią podszywała się pod księżniczkę Czeng – Lang i zmuszała Chińczyków do niewolniczej pracy na plantacjach herbaty – cennego towaru eksportowego. Miała do swej dyspozycji automaty w postaci olbrzymów rażących niebieskimi wyładowaniami elektrycznymi i broń akustyczną. Czeng – Lang uzbroiła przeciw uzurpatorce Chińczyków w machiny latające zbudowane z parasolek i rozpylacze czerwonego pieprzu. Czarownica poszukiwała magicznej Smoczej Pieczęci dającej władzę nad Wielkim Smokiem.






Wielki Smok – olbrzymi władca tych gadokształtnych istot, miał bardzo długie, niebieskie rzęsy, które obcięte zamieniały się w krzewy herbaciane. Jest to jedyne i to dość odległe nawiązanie do wierzeń słowiańskich, a ściślej do postaci Wija – straszydła o powiekach sięgających ziemi z opowiadania Nikołąja Gogola2). Czarownica uwięziła go w jaskini, lecz uwolniony przez księżniczkę Czeng – Lang pomógł jej zwyciężyć. Później chiński mistrz sztuk walki opowiadał byłemu strażnikowi z Tower, że smok ,,jest wszędzie’’ (stanowi duszę Chin).





Pupilem księżniczki Czeng – Lang wszędzie towarzyszącym swojej pani była hsigo – mała, niebieska małpka latająca na błoniastych skrzydłach (istoty te wykorzystał L. Frank Baum pisząc ,,Czarnoksiężnika z Krainy Oz’’).
Przystępując do oceny filmu pozostaje mi stwierdzić, że jest lepszy niż wiele polskich produkcji.



1 Odsyłam do posta: ,,Władca w Ukryciu’’.
2 Odsyłam do postów: ,,’Wij’ Gogola’’, ,,Wij (opowiadanie ze zbioru ‘Wymrocze’) i ,,Gogol. Wij’’.