,,W 1925 roku zaczęto wydawać Wielką Encyklopedię Radziecką i przy tej okazji oczyszczano fizykę z 'naleciałości idealistycznych'. Artykuł o eterze, pióra niejakiego Gessena, politycznego zastępcy profesora Mandelsztama, dyrektora instytutu fizyki Uniwersytetu Moskiewskiego, zawierał stwierdzenia krytykujące poglądy Alberta Einsteina na światło, jako zupełnie niezgodne z materializmem dialektycznym. Światowy eter - stwierdzał Gessen - musi istnieć jako substancja materialna, a zadaniem fizyków radzieckich powinno być właśnie ustalenie jego właściwości.
Landau oraz zaprzyjaźniony z nim Gamow, dwóch innych doktorantów i jeden student fizyki postanowili zakpić sobie z Gessena. Wysłali do niego [...] list, w którym autorzy [...] postanowili [...] pod kierownictwem Gessena, szukać cieplika, flogistonu i fluidu elektrycznego.
Dowcipnisie nie przewidzieli reakcji reżimu. Tymczasem, na polecenie z Moskwy, zorganizowano w Instytucie Fizycznym w Petersburgu [ówczesnym Leningradzie - przyp. T. K.] specjalną sesję w celu potępienia sabotażystów przodującej nauki radzieckiej. Jury złożone z robotników i ślusarzy uznało autorów listu za kontrrewolucjonistów. Dwóch doktorantów pozbawiono stypendium i wydalono z miasta. [...]'' - Andrzej K. Wróblewski ,,Uczeni w anegdocie''
Foliarze przy władzy są groźni!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz