wtorek, 28 listopada 2017

Oniricon cz. 351

Śniło mi się, że:






- z niecierpliwością czekałem na Noc Kupały,







- Sławomira napisała satanistyczną książkę kucharską (było w niej min. wytrawne ciastko w kształcie myszy zdobione kawałkami jaja na twardo),
- byłem ostatni dzień w szpitalu psychiatrycznym, aż przyszła po mnie Babcia, narysowałem ją jako młodą, szczupłą kobietę ubraną na niebiesko, rysunek zobaczył Andreus ov Sieniticus, który zawsze i wszędzie bronił honoru Babci,







- w jakimś fantastycznym świecie bohaterowi we śnie ukazały się postaci z kart tarota co było zapowiedzią nadejścia sił zła,







- w jakiejś rozmowie wymieniłem dr. Bawera Aondo Aakę i Johna Godsona jako Murzynów będących dobrymi Polakami,







- Jeszua Ha - Nocri był na krzyżu kuszony przez Wolanda w okularach i Hellę - blondynkę wymazaną krwią, którzy namawiali go, by znalazł sobie żonę, Jeszua Ha - Nocri powiedział, że nie jest prawdziwym Jezusem Chrystusem,







- nocowałem w archiwum IPN - u w Szczecinie, rano chciałem nalać sobie mleka, lecz kartonik był ciężki i rozlałem napój, a potem leżałem na podłodze w samych majtkach, krzyknąłem przestraszony czym zbudziłem jakiegoś starszego pana, którego przeprosiłem i wyjaśniłem mu, że się przestraszyłem, miałem ze sobą książkę ,,Leśne spotkania'' Rafała Skoczylasa, której odpadła okładka, potem poszedłem na wycieczkę z panem Martinusem ov Simcassem nad jezioro, razem z Voytakusem ov Višnicem skierowałem się w stronę basenu idąc po nagiej ziemi usłanej odchodami, lecz zawróciliśmy, potem szliśmy po schodach, byłem zmęczony i myślałem o Jezusie niosącym krzyż na Kalwarię, wreszcie znaleźliśmy się w jakimś mieście; Mama rozmawiała z jakąś kobietą o kremie do pielęgnacji skóry, a ja ujrzałem niski budynek - dom, w którym urodziła się i mieszkała Sydonia von Borck; ów dom był zdobiony wizerunkami taśmy filmowej, która z daleka wyglądała jak odchody,
- zobaczyłem uciętą ludzką głowę przybitą do krzyża,
- powiedziałem Sławomirze, że jeśli chce mordować prolajferów, może zacząć ode mnie, po czym nadstawiłem jej gardło do poderżnięcia,
- byłem prezydentem Polski i powiedziałem feministkom, że kto chce zabijać niewinnych ludzi, ten sam zasługuje, by jego krew została przelana; zastrzegłem jednak, że tak naprawdę nie chcę nikogo karać śmiercią,






- widziałem jak biało - ruda świnka morska wypadła z balkonu i zginęła uderzając o samochód, ujrzałem mnóstwo krwi zwierzątka i było mi przykro,
- tęskniłem za swoją liczną rodziną, w tym za dziećmi, lecz Mama powiedziała mi, że oni wolą pić wódkę,
- usłyszałem bardzo skomplikowane określenie osób nie uprawiających seksu (chyba: ityseksualiści?) i zastanawiałem się czy to również mnie dotyczy. 

niedziela, 26 listopada 2017

Modlitwa do Chrystusa Króla






,,Panie, Jezu Chryste, uznaję Cię za Króla całego świata. Wszystko, cokolwiek zostało stworzone, dla Ciebie zostało stworzone. Wykonuj nade mną wszystkie swoje prawa.
  Odnawiam moje przyrzeczenia złożone na chrzcie świętym, wyrzekając się szatana, jego pychy, a przyrzekając żyć, jak przystało na dobrego chrześcijanina. Szczególnie zaś zobowiązuję się, według sił pracować dla zwycięstwa Bożego prawa i Twojego Kościoła.
   Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci, nieudolne uczynki moje, aby wszystkie serca ludzkie uznały Twoje święte panowanie, aby w ten sposób Królestwo Twego pokoju utwierdziło się na całym świecie. Amen'' -
ks. Henryk Ćwiek, ks. Czesław Murawski, ks. Stefan Siczek, ks. Kazimierz Spólny, ks. Romuald Syta, ks. Ignacy Ziembicki ,,Panie, naucz nas  modlić się. Modlitewnik''



sobota, 25 listopada 2017

Oniricon cz. 350

Śniło mi się, że:





- zobaczyłem w oknie Sławomirę w czarnej podkoszulce i jej chłopaka, a potem bawiłem się lalką (na jawie nigdy nie bawiłem się lalkami),






- w XXI wieku Izrael podbił całą Palestynę, choć wszyscy przepowiadali, że przestanie istnieć,
- po I wojnie światowej Syria i Liban znalazły się pod kontrolą Francji,






- Piotr Gliński zakazał na całym świecie czytania powieści Dostojewskiego z powodu jego antypolonizmu, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło,







- w Gdańsku znajduje się pomnik księcia walczącego ze smokiem, zaś w Szczecinie - Hermesa i Heraklesa w otoczeniu satyrów walczącego z Cerberem o gumowym brzuchu,







- latem chciałem sobie kupić obiad na mieście, szły za mną dziewczęta w średniowiecznych strojach i zbierały datki (jedna z nich była przebrana za dziewkę myjącą ludziom nogi), na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie zostały grzecznie wyproszone przez kelnerki, a ich szef zadzwonił do ich szefowej,






- Sławomira pytała mnie o wymyślone przeze mnie państwo Inhalla, poszukując odpowiedzi wyszedłem na miasto gdzie zjadłem lody utożsamiając się z kotem Behemotem, doszedłem do wniosku, że Inhalla to Inguszetia, Sławomira pisała też w komentarzu, że Dariusz Kwiecień jest prawicowy, a ja zaprzeczyłem pisząc, że przecież zniszczył figurkę św. Barbary i że nie można go jednoznacznie przypisać do prawicy lub lewicy,
- w jakimś klubie kazano mi udawać lewaka, a lewakowi - konserwatystę na co się zgodziłem, chciałem skorzystać z toalety i przez pomyłkę omal nie oddałem moczu przez okno z czego się śmiałem razem z innymi,
- mówiłem Pavlasowi ov Vidłarowi, że właściwie pojęty konserwatyzm uznaje prawa kobiet, on się zdziwił, a ja odparłem, że jego postawa zraża wiele kobiet do konserwatywnych wartości,







- Zeus zamiast nóg miał Cerbera i poległ w obronie Olimpu,







- w pokoju zgromadziły się liczne hybrydy jak nosorożce wychodzące z szafy i miniaturowe mamuty,







- Voytakus ov Viernitis wyglądał jak Ferdynand Kiepski,







- dziennikarka poszła zrobić reportaż do hipermarketu, oprowadzała ją rzeczniczka, która jej młodzieżową gwardię hipermarketu w granatowych  koszulach, śpiewającą w windzie ,,Rotę czarodziejów'' (padły w niej słowa: ,,Hokus - pokus; tak nam dopomóż Bóg!''),







- tłumaczyłem, że Jacek Piekara wcale nie jest katolikiem, że wrzuca Kościół katolicki do jednego worka z SLD, choć szanuje niektórych duchownych (np. biskupa Mehringa), że jest zwolennikiem ekologii i nie lubi myśliwych, a Dorota Wellman za pochwalanie mordowania nienarodzonych dzieci zasłużyła na surową karę,






- cytowałem Putina mówiącego, że choć Bóg może wybaczyć terroryście, to naszym zadaniem jest sprawić, aby stanął przed Jego obliczem.

Humor entomologiczny






Mama pyta Jasia:
- Dlaczego nie zabijasz komarów?
- Dowiedziałem się, że to są samice, a kobiety nie bije się nawet kwiatkiem ;). 

piątek, 24 listopada 2017

Humor ziemniaczany i policyjny







1. -  Dlaczego ziemniaki noszą mundurki?
- Bo są to żołnierze broniący przed głodem.





2. - Jak się nazywa syn Kulfona i Moniki?
- Kulson. 

Maryja i boginie







,,To nie była ani dumna twarz Junony, ani władcza Minerwy, ani zalotna Wenery. Rzymskie boginie miały rysy bardzo ludzkie, zdominowane przez różne cechy ludzkiej natury. Spod dumy przeglądała pycha, spod władczości drapieżność, spod zalotności pożądanie. Twarz Madonny wyglądała całkiem zwyczajnie. Każdy mógł w niej znaleźć coś własnego i bliskiego. A jednocześnie - nie była wcale zwyczajna. Wyraz dobroci i ogromnego spokoju nie był wszystkim. Było jeszcze coś, co w niej przyciągało, co kazało do niej tęsknić i pamiętać.
  Jakby tym razem czymś pobudzony Kopernik zaczął się modlić. [...]'' -
Jan Dobraczyński ,,Spotkania jasnogórskie''




czwartek, 23 listopada 2017

Pchły i wszy

,,Duże pchły mają małe pchły
Na swych grzbietach
I nie jest wcale mitem
Że małe pchły mają jeszcze mniejsze pchły
Na swych grzbietach
I tak ad infinitum''
- Jonathan Swift








Zwiedzający ogrodów zoologicznych zatrzymujący się przed iskającymi się małpami nieraz nie szczędzą komentarzy w rodzaju: ,,Ile te zwierzęta mają pcheł, bo muszą się stale czyścić!'' A to jest mit. Małpy nie mają pcheł, które nie mają warunków by rozwinąć się w ich sierści. Człowiek pierwotny również nie był dręczony przez te pasożyty. Później jednak wraz z domestykacją i urbanizacją zaczęło się wokół naszych przodków gromadzić wiele brudu – siedliska dla pcheł i zwierząt gospodarskich, od których ,,zaraził się'' człowiek. Dopiero od tego momentu mogło się narodzić ironiczne przysłowie: ,,pchła jest najwierniejszą przyjaciółką człowieka – nawet na morzu go nie opuści''. Natomiast u małp czyszczenie sierści usuwa inne pasożyty niż pchły i ma znaczenie społeczne. Służy do umacniania więzi między poszczególnymi członkami stada.








Pchły i wszy są odrębnymi grupami bezskrzydłych owadów prowadzących podobny, pasożytniczy tryb życia. Przykłady gatunków pcheł: pchła ludzka, psia, kocia, szczurza i ptasia. Natomiast tzw. ,,pchła piaskowa'' to jest zmieraczek należący jednak do skorupiaków, toteż nie będziemy się nim zajmować. W Polsce żyje kosmopolityczna wesz ludzka dzieląca się na dwie odmiany: wesz głowową i wesz odzieżową. Zarówno pchły jak i wszy mają aparat gębowy kłująco – ssący. Pchły wyróżniają się monstrualnym, zaokrąglonym odwłokiem przy małej głowie i małym tułowiu. Ich narządem lokomocji są odnóża skoczne, z których pomocą pchły potrafią pokonywać wysokość 30 cm. Gdyby człowiek skakał jak pchła, mógłby w swoich proporcjach przesadzić katedrę św. Pawła w Londynie.







Wszy wyglądają całkiem inaczej. Ich ciało jest spłaszczone. Głowa karykaturalnie mała. Odwłok również monstrualny, lecz szeroki i zwężający się u nasady i na końcu. Odnóża wszy nie nadają się do skoków. Są one silne, chronione grubą chityną nadają się raczej do mocnego ,,zakotwiczenia'' wszy w sierści żywiciela.
Pchły i wszy odżywiają się krwią, a poszczególne ich gatunki mogą swobodnie zmieniać żywicieli np. pchła szczurza nie gardzi też ludzką krwią. Niektóre spokrewnione z wszami, wszoły pasożytujące na ptakach odżywiają się ich piórami.
Dawniej pchły i wszy i wiele innych zwierząt uważano za podręcznikowy przykład samorództwa, ale obecnie wiemy, że omawiane zwierzęta jako larwy wychodzą z jajek. Nikt rozsądny przecież nie uważa, aby krowa powstawała z trawy!








Pchły i wszy od dawna interesowały ludzi. Słynny był tzw. pchli cyrk, w którym pchły ciągnęły miniaturowe pojazdy. Występujące tam zwierzęta nie musiały wcale odbywać żadnej tresury. Po prostu pchły przez dłuższy czas były przechowywane w ciasnym pudełku, gdzie poruszanie się skokami było niemożliwe. Nabywały więc zdolności chodzenia, którą zachowywały również po wyjściu z pudełka. I wtedy można już było zakładać im miniaturowe uprzęże do miniaturowych wozów. ,,Zginę ja i pchły moje'' – mówił Zagłoba na kartach ,,Ogniem i mieczem'' Henryka Sienkiewicza. W dawnej Szwecji wszy wybierały burmistrzów (sic!). Jak to możliwe? Po prostu po stole chodziły wszy, a kandydaci na burmistrzów przystawiali tam brody. Na czyją brodę weszła wesz, ten otrzymywał urząd. Dla porównania starożytni Rzymianie wróżąc z zachowania kur uzależniali od tych wyników ważne sprawy państwowe, co prawda często je głodząc, aby łapczywie rzucały się na ziarno, co stanowiło wróżbę pomyślną. Wróćmy jednak do owadów. Wszy doskonale nadają się do wydawania pieniędzy. Oczywiście na środki myjące do głowy, lub na lekarza, do czego jeszcze wrócimy, ale mam co innego na myśli. W XVII wieku kapitan pewnego hiszpańskiego galeonu, pragnąc wyplenić hazard wyrzucił do morza wszelkie kości i tym podobne rzeczy. Jednak niepokorna załoga i tak znalazła sposób na trwonienie pieniędzy. Otóż pozdejmowała sobie wszy z głowy i puszczała je na pokład. Ten owad, który pierwszy przekroczył narysowaną linię, przysparzał zwycięstwa właścicielowi głowy, z której został zdjęty.








Pchły i wszy przenoszą choroby i to takie, że wybryki literackiej Pchły Szachrajki nic przy nich nie znaczą. To właśnie pchły szczurze przenoszą dżumę, która w średniowieczu omal nie wytrzebiła Europy, zaś domeną wszy jest tyfus szczególnie w rewolucyjnej Rosji zbierający dużo ofiar. ,,Wesz jest wrogiem komunizmu'' – mówił Lenin (odsyłam do opracowania ,,Historia epidemii'' J. Ruffie i J. Sournia). W czasie II wojny światowej karmicielem wszy do wyrobu szczepionek antytyfusowych został wybitny polski matematyk Stefan Banach. 1






1 W moim poemacie dygresyjnym o XX wieku ,,Milenium, czyli Nowe Triumfy'' Jena ov Blackeyova spotkała Stefana Banacha w Armagedonie (odsyłam do posta: ,,Triumf Nauki'').