sobota, 18 kwietnia 2020

Oniricon cz. 580

Śniło mi się, że:






- wymieniając książki Ursuli Le Guin z cyklu ,,Ziemiomorze'' zapomniałem o ,,Grobowcach Atuanu'', ,,Tehanu''i ,,Najdalszym brzegu'',





- Eliza Orzeszkowa napisała powieść historyczną ,,Żywia Litwinka'',





- zakochałem się w pięknej i młodej Rosjance,
- przekonując ludzi do rezygnacji z alkoholu mówiłem im o Jeziorze w Pawlaczycy, do którego miejscowi pijacy wrzucali landrynki,
- nosiłem imię Wreszcie i pracowałem w budce z chińskim jedzeniem w Szczecinie,





- byłem chińskim admirałem Czeng - Ho i płynąłem dżonką o czerwonych żaglach na zachód, nad statkiem powiewały proporce podobne do złotych smoków, wyznawałem islam i wbrew rozkazowi cesarza dotarłem aż do Egiptu,





- Filipińczycy czcili jako boginię piękną dziewczynę o imieniu Wreszcie,





- Elżbieta Batory była żoną Gilesa de Raisa,
- papież Franciszek nakazał cieszyć się ze zmartwychwstania Chrystusa i jednocześnie zabronił smucić się z powodu pandemii koronawirusa, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło,
- Mama prosiła mnie o pomoc w wykarczowaniu drzew rosnących w moim pokoju na co się niechętnie zgodziłem,





- św. Patryk poznał na plaży św. Urszulę, którą zamierzał poślubić, lecz oboje ponieśli śmierć męczeńską na arenie,
- kiedy studiowałem na Uniwersytecie Szczecińskim moim wykładowcą był surowy Japończyk, który mnie lubił, nocą jechałem autobusem na uczelnię, lecz przez pomyłkę wysiadłem w Namibii,






- Jan Błyszczyński - pan na Wymroczu i Błyszczydłach nadużywał hiperboli, np. swojej żonie Anej z Lasu wywodzącej się do królowej rusałek Anej I, mówił, że jest nadludzko piękna jak bogini, oraz, że uczeń powinien być fanatykiem,





- król Lech III pytał chłopca o demona babę jagodową z Podlasia; baba jagodowa mieszkała w lesie i prześladowała dzieci zbierające jagody, była stara, miała kły i siwe włosy zaplecione w warkocze, nosiła białą sukienkę w granatowe grochy, z czasem zamieszkała w jeziorze i zamieniła się w babę wodną,






- mówiłem Casiyi ov Blackeyovej, że była pierwowzorem rusałki Ayisaki; żony żmija Rucława i matki leśnych ludzi; tłumaczyłem, że żmij to dobroczynny słowiański demon walczący ze smokiem oraz, że kobiety wolały żmijów od mężczyzn,





- Mama zbierała z chodnika złote monety, które otrzymała w kościele,
- zastanawiałem się czy kiedy Jarosław Kaczyński umrze (czego mu wcale nie życzę), to kogo wówczas będzie słuchał prezydent Andrzej Duda,





- jadłem obiad, lecz domagałem się czegoś bardziej wykwintnego,





- napisałem opowiadanie fantasy o Ruryku na pół strony (później okazało się, że jest dłuższe),






- przebywałem razem z małymi dziećmi na pokładzie Gwiazdy Śmierci gdzie mieściło się centrum handlowe i kręcili się ludzie w pomarańczowych kombinezonach, jadłem dużo słodyczy i korzystałem z toalety, zaś anarchiści chcieli zniszczyć Gwiazdę Śmierci mimo, że dostarczała ludziom wiele radości,
- poszedłem do kościoła, gdzie ksiądz proboszcz miał udzielić katolickiego chrztu dorosłym protestantom,
- przeniosłem się do pierwszych wieków chrześcijaństwa  i w szczecińskim Parku Kasprowicza spotkałem małą dziewczynkę, która płakała, że nie może przystępować do komunii, bo nie jest chłopcem,





- byłem  starym Jamesem Bondem i zacząłem prowadzić pamiętnik w restauracji,





- rozmawiałem z panią Casiyą ov Płutovą o Inkwizycji, powiedziałem, że Mordimer Madderdin zrobiłby porządek w Polsce i że wielu ludziom łatwiej byłoby wierzyć w Jezusa schodzącego z krzyża i mszczącego się. 

piątek, 17 kwietnia 2020

Sława Nauczycielom!






Pozdrawiam czytających mojego bloga Pracowników Oświaty i wszystkie osoby opiekujące się dziećmi w tym trudnym czasie i dziękuję za Waszą pracę ;). 

Feminazistki


,,Wtedy rzekł do nich: ‘Widziałem szatana spadającego z nieba jak błyskawica’’ - Łk 10, 18.





W ostatnich dniach polskojęzyczne feministki ze Strajku Kobiet znów chcą mordować nienarodzone dzieci, a na symbol swych zbrodniczych działań wybrały błyskawicę. Słusznie zauważono jej podobieństwo do pojedynczej, germańskiej runy ,,sig’’ używanej przez Hitlerjugend. Lewacy wszystkich maści i odcieni zawsze (również i w tym przypadku) oburzają się gdy wypomina się ich ideowe pokrewieństwo z nazistami, jednak czynione przez nich zło mówi samo za siebie. One zhańbiły ród niewieści. Sława Kai Godek!

czwartek, 16 kwietnia 2020

Dinshah P. Ghadiali i leczenie kolorami


,,Do przodu żyj,
żyj kolorowo,
marzenia najbarwniejsze miej’’
- Ewa Bem ,,Żyj kolorowo’’ (fragment)






Dinshah P. Ghadiali (1873 – 1966) był indyjskim pseudonaukowcem od 1911 r. działającym w USA. Twierdził o sobie, że jako 11 – latek uczył matematyki na uniwersytecie (legenda ta nawiązuje do ewangelicznego przekazu o 12 – letnim Jezusie nauczającym rabinów w świątyni). Jak widać nie grzeszył skromnością, ani uczciwością. Wręcz przeciwnie: chełpił się licznymi przypisywanymi samemu sobie tytułami naukowymi. Popadał też w zatargi z prawem. W 1925 r. został aresztowany za przemycenie przez granicę 19 – letniej sekretarki z zamiarem jej wykorzystywania seksualnego.







Opracowana przezeń terapia opierała się na fałszywym założeniu, że siedmiu kolorom tęczy odpowiada siedem pierwiastków (błękit – tlen, czerwień – wodór, zieleń – azot i żółć – węgiel). Ghadiali naświetlał nagich pacjentów przed tzw. spektrochromem – skrzynią wyposażoną w 1000 – watową żarówkę. Działania te wiązały się z magicznym myśleniem. Wpływ na działanie spektrochromu miały jakoby wywierać fazy Księżyca (astrologia), zaś określony kolor światła działał na inną część organizmu np. światło czerwone pomagało w produkcji hemoglobiny (magia sympatyczna). Ghadiali stanowczo negował medycynę akademicką – kolorowe światło miało zastąpić przyjmowanie leków. Pod wpływem nacisków służb federalnych przestał mówić, że kolory leczą, ograniczając się do twierdzeń o ,,przywracaniu równowagi radioaktywnej i radioemanacyjnej’’. W Maladze w stanie New Jersey (USA) do dziś działa pseudomedyczne Stowarzyszenie Zdrowotne Dinshah.

środa, 15 kwietnia 2020

Ferejdun Batmangelidż i woda dobra na wszystko


,,Wodo, nie masz ani smaku, ani koloru, ani zapachu, nie można ciebie opisać, pije się ciebie, nie znając ciebie. Nie jesteś niezbędną do życia: jesteś samym życiem. […] Jesteś największym bogactwem, jakie istnieje na świecie. A któż z nas nie chciałby bogactwa zachowywać?...’’ - Antoine Saint – Exupery ,,Ziemia planeta ludzi’’






Dr. Ferejdun Batmangelidż (1931 – 2004) był irańskim pseudonaukowcem, z zawodu lekarzem. Napisał książkę ,,Twoje ciało domaga się wody’’ (1992) przetłumaczoną na język polski w 2016 r. Jako opozycjonista siedział w irańskim więzieniu, gdzie strażnicy kazali mu leczyć współwięźniów. Nie dysponował lekami, a jedynie wodą, aż doszedł do wniosku, że zwykła woda jest panaceum, które w dużych ilościach leczy astmę, alergię, nadciśnienie, nadwagę, depresję i niektóre inne problemy psychiczne. Twierdził, że w wodzie znajduje się rzekoma ,,energia hydroelektryczna’’ zasilająca mózg i inne narządy, czego nauka nie potwierdza. Wbrew szumnym deklaracjom żadnej ze swych tez nie udowodnił naukowo.





Owszem; woda jest niezbędna do życia. Szkodliwe jest jednak zarówno odwodnienie jak i jej nadmiar. Kiedyś odchudzając się, opróżniłem jednego dnia tyle szklanek wody, że zwymiotowałem; niech Czytelnik nie bierze ze mnie przykładu!




Miła wiadomość





Dziś zaglądając na stronę ,,Gandalf.com.pl''  dowiedziałem się, że moja wydana w zeszłym roku powieść fantasy ,,Tatra. Suplement'' otrzymała 4,7/5 (w sumie trzy oceny). Dziękuję i pozdrawiam wszystkich Czytelników ;).



wtorek, 14 kwietnia 2020

Oniricon cz. 579

Śniło mi się, że:





- na Śmigus - Dyngus oblałem Mamę wodę ze szklanki,





- powiedziałem, że Bawer Aondo Aaka jest bardziej wartościowy ode mnie,





- w pierwszej klasie szkoły podstawowej spotkałem dziewczynę żyjąca nieprzerwanie od ery hyboryjskiej,





- Leia została żoną Jabby,
- po zakończeniu kwarantanny poszedłem do Empiku,





- eskimoski bóg niedźwiedzi polarnych nazywa się Angaruk,
- zobaczyłem w TV nagranie z nastoletnim Lechem Wałęsą,





- cesarz Wilhelm II w ,,mowie huńskiej'' zapowiedział wynalezienie broni atomowej,





- car Mikołaj II przeżył ponad 200 zamachów na swoje życie, nosił specjalne okulary o ogromnych szkłach chroniące przed odpryskami artyleryjskimi, zamordowany przez bolszewików został ogłoszony świętym przez Cerkiew, powiedziałem, że żałuję go, chociaż był zaborcą,





- stałem przed kioskiem i na jego szybie jak na monitorze komputera porządkowałem napisane przez siebie posty min. o Jonathanie Swifcie, a nauczycielka historii, pani Anna ov Scayapakova uśmiechała się i przykładała palec do głowy  na znak, że jestem głupi,





- miałem opiekunkę, z którą jechałem do tureckiej restauracji gdzie zamierzałem prowadzić bloga,






- pisząc posta o zielonych kobietach zilustrowałem go zdjęciami zielonych hobbitów, bo tylko takie były dostępne, a reszty miała dokonać wyobraźnia czytelników,
- Babcia w czasie ostatniej wspólnej Wigilii mówiła, że jest już zmęczona życiem,





- katolicka publicystka chwaliła powieści fantasy Michaela Moorcocka,





- pomyślałem, że powodem do wstydu w II RP było ,,getto ławkowe'' i zasada ,,numerus clausus'',





- w Parku Kasprowicza w Szczecinie widziałem żywego kolibra trzmielika,






- chwaliłem się, że przeczytałem ,,O powstaniu gatunków'' Karola Darwina,
- w XIX wieku został nakręcony film o królu Anglii Robercie Wspaniałym,
- nazywałem się Barclay Owen O'Donnell i poszedłem do sklepu spożywczego, gdzie na półce leżały maseczki importowane z Chin,





- w fantastycznym świecie przeciwko wolnym państwom Ekumeny knuł terrorysta Crni Arapin (miał czarną skórę i trzy głowy) - syn Iblisa, oraz demon Mahdi mający ludzkie ciało i dwie głowy - krokodyla i hieny cętkowanej (z fantazji poprzedzających zaśnięcie),
- H. P. Lovecraft żyje do dziś i nie lubi Baracka Obamy,





- dyktator Polski kazał muzułmańskim imigrantom, aby swoje dzieci zgromadzili w Częstochowie,





- Andrzej Sapkowski napisał nieudane opowiadanie, w którym wiedźmin odczarował człowieka zaklętego w niedźwiedzia brunatnego,





- Helena Paździoch była łużyckim demonem złą żeną, dlatego jej mąż Marian mówił na nią ,,zła kobieto!'' (wymyślone na jawie),





- św. Eligiusz (Egeusz) walczył z poganami nad rzeką Halys (Galis, Kizył - irmak) w Turcji, wszyscy jego żołnierze byli łysi, więc dał im peruki, w jednej z wersji  włosy z owych peruk urosły tak bardzo, że zadusiły pogan,





- goniły mnie gejsze - roboty,





- Conan i Herkules schronili się w chacie na zasypanym śniegiem odludziu gdzie doczekali się upadku władzy komunistów,
- po schodach ciemnej wieży wspinały się trójkolorowe konie: czerwono - biało - pomarańczowe,





- Sylurię - jedną z krain Cudomirii zamieszkiwali ludzie o złotych oczach i odwłokach skorpionów wywodzący się od pięknej bogini Siluany, która wyszła z morza i wielkiego skorpiona Pulmona, żyli wśród łąk tworzonych przez rynofity zamieszkanych przez olbrzymie skorpiony, pająki, wije, krocionogi, stonogi, karaluchy i dżdżownice (wymyślone na jawie).