czwartek, 4 sierpnia 2022

Oniricon cz. 838

         Śniło mi się, że:



- znalazłem się wieczorem na ulicy średniowiecznego miasta i próbowałem otworzyć drzwi,



- pisałem posta o Medjugorie, w którym zastrzegłem, że mające tam miejsce objawienia nie są jeszcze uznane przez Kościół,



- pan Błyszczyński był po śmierci sądzony przez dwa diabły,



- Murzyn z Republiki Środkowoafrykańskiej wydalił z siebie całe jezioro moczu,

- odwiedziła mnie kuzynka chora na porażenie mózgowe, która większą część czasu siedziała nieruchomo pod ścianą i milczała, gdy wizyta dobiegła końca, wstała i zaczęła mówić, a ja przytuliłem ją,



- słowo ,,cervin'' oznacza czerwień,



- rozmawiałem z Amazonką o tym czy w czasie stosunku płciowego większej rozkoszy doznaje kobieta czy mężczyzna,



- wyobraziłem sobie Boga Ojca z mitologii fenickiej jako siwobrodego starca potężniejszego niż Car Słońce i Car Księżyc, przepasanego radugą (tęczą),




- zastanawiałem się czy polskie słowo tęcza brzmi ładniej niż rosyjskie raduga, marzyłem o tym, by z okazji Dni Rosji w Polsce przetłumaczono wszystkie książki Marii Siemionowej o Wilczarzu oraz wydano trzy tomy ,,Atlasu tajemnic i zagadek'' Wiktora Kałasznikowa w luksusowej oprawie,




- rozmawiałem z Serbem o trylogii ,,Kosingas'' Aleksandara Tesicia, lecz nie znał takiego autora, powiedziałem mu, że w Polsce wydano tylko pierwszą część zatytułowaną ,,Zakon Smoka'',



- piękne Hinduski w bikini kusiły mnie do grzechu nieczystego,

- wybierałem się do cioci i wujka, tymczasem w sklepie spożywczym ludzie masowo wykupywali słodycze, bowiem były tańsze niż chleb,



- minister Julia Przyłębska była nadludzko piękna i ubrana w białą suknię przyjechała na Wolin na imprezę dotyczącą mitologii słowiańskiej, gdzie zaproponowano jej uroczyste postawienie krzyża na wyspie, aby zaznaczyć tam obecność chrześcijaństwa, Przyłębska zgodziła się, a ja obawiałem się, że rodzimowiercom nie spodoba się to,



- Mao Zedong był szczupły, miał długie włosy i został ogłoszony świętym przez papieża Che Guevarę, w kinach wyświetlano 8 - godzinny film o św. Mao, którego nie chciałem oglądać, bo był za długi,



- jednym z dawnych kaganów Venethii był Ungern, który przypominał 6 - rękiego barona Romana von Ungerna - Sternberga, kagan Ungern jeździł na wielbłądzie obnażony do pasa, w każdej ręce trzymał broń białą, posiadał rydwan ciągnięty przez tygrysy i polował na bolszewickie demony,



- byłem kobietą i oburzyłem się gdy biskupi na Filipinach zabronili kobietom noszenia bikini na plaży, powiedziałem, że sprzeciwiają się prawu naturalnemu, bo to Bóg obdarzył kobiety urodą, potem przeniosłem się do Omska, gdzie miałem nadzieję ujrzeć kobiety w bikini chodzące po śniegu,



- oglądałem ekranizację ,,Siostrzeńca czarodzieja'' C. S. Lewisa, w której londyński dorożkarz Frank zamienił się w Murzyna i walczył szpadą z innym Murzynem,

- pojechałem do USA gdzie zaprzyjaźniłem się z Murzynem, który okazał się przestępcą i próbowałem mu wyrwać z ręki nóż, którym zaatakował białą kobietę,



- w USA spotkałem kolegę z gimnazjum, Avriliusa ov Janusaitisa, przeprosiłem, że przed laty nazwałem go ,,Januszewską zarazą'', chciałem zobaczyć letnie święto May Day obchodzone na południu USA i przypominające Noc Kupały, lecz Janusaitis zabrał mnie z lasu mówiąc, że to święto rasistowskie, podczas którego biali składają ofiary z Murzynów, potem w centrum handlowym spotkaliśmy dwóch Murzynów, lecz Janusaitis zabronił mi nazywać ich Murzynami. 

środa, 3 sierpnia 2022

,,Siedmiu jeźdźców''

 

,,Moja Europa, Pan nad tobą płacze,

Ty zabijasz proroków, wolisz żyć w kłamstwie

W siatce pozorów, w blichtrze kolorów

za trzydzieści srebrników kupujesz

względny spokój.

[…]

Jest historia pełna Boga i wielkich dat.

Dwa tysiące lat chrześcijaństwa,

Wzlotów ducha, wojen, draństwa,

Krwawe dłonie Piłatowe,

cmentarzysko szans’’

- Mariusz Kozubek ,,Moja Europo’’ (fragment)

 


Jean Raspail (1925 – 2020) był francuskim pisarzem i podróżnikiem, katolikiem i monarchistą. Napisał takie książki jak: ,,Huzarzy’’, ,Król Patagonii’’, ,,Król zza morza’’, ,,Miłosierdzie’’, ,,Na królewskim szlaku’’, ,,Obóz świętych’’, ,,Oczy Ireny’’ (fantasy), ,,Pierścień rybaka’’, ,,Sire’’ i wiele innych.


Na studiach przeczytałem jego powieść ,,Siedmiu jeźdźców opuściło Miasto o zmroku przez Bramę Zachodnią, której nikt już nie strzegł...’’ (franc. ,,Sept caveliers quittèrent le ville ou crépuscule par la porta de ‘Ouest qui n’était plus gardée’’) z 1993 r. (wyd. pol. 2009 rok). Jest to nietypowy utwór fantasy, w którym nie ma magii.




W równoległym świecie, pełnym odniesień do chrześcijańskiej historii Europy znajdowała się umierające Miasto, graniczące z Republiką Dolin, które dni swojej świetności miało już za sobą. Jego jurysdykcji podlegały w przeszłości: Port wraz z latarnią morską, wsie Święty Piotrowin i Święty Gall, opactwo w Zurfenbergu i Sefarea z jej międzynarodowym mostem. Miastem władali dziedziczni książęta (od XVIII wieku posiadający piękną kolekcję marionetek) z dynastii założonej przez św. Ulika. Ostatnim władcą był książę Welf III mający córkę Miriam. Na złoto – czarnej fladze Miasta były wyobrażone trzy białe orliki. Kluczową rolę w kulturze duchowej Miasta odgrywały wiersze Wilhelma Kostrowickiego. Jego pierwowzorem był francuski poeta Guillaume Apollinaire (1880 – 1918), z pochodzenia Polak.




Była to cywilizacja schyłkowa, zniszczona przez epidemię (Raspail pisał to na długo przed pandemią koronawirusa w 2020 r.!) i pobłażliwość księcia wobec lewaków. Umysły mieszkańców Miasta były zaćmione w wyniku trucia się narkotycznym grzybem (fungus toxicus). Pod jego wpływem miał wybuchł straszliwy bunt niezwykle agresywnych i wulgarnych dzieci, który zaczął się od zniszczenia królewskich marionetek podczas przyjęcia dla prymusów w Boże Narodzenie. W wydarzeniu tym można dostrzec ślady studenckiej rewolty z 1968 r. jaka przetoczyła się przez kraje Zachodu i do dziś wywiera złowrogie skutki. W Mieście niszczonym przez hordy młodych, nihilistycznych buntowników, miały miejsce straszliwe akty wandalizmu. Większość obywateli Miasta uciekła z niego w popłochu.



Pojawia się również krytyka Freuda i opierającej się na jego teoriach, szkoły frankfurckiej:


,,Jeden z uczonych, żydowskich medyków Miasta mówił o ‘podświadomych znaczeniach pozbawionych logiki zachowań świadomych, o przenoszeniu konfliktu i objawach neurotycznych wywołanych nadmierną presją wymogów społecznych i moralnych’’’ - Jean Raspail ,,Siedmiu jeźdźców’’


Umierający książę Welf III wysłał tytułowych siedmiu jeźdźców z misją doręczenia listu jego córce, księżniczce Miriam. W skład ekspedycji weszli:

- pułkownik – major Sylwiusz von Pikkendorff, który skrycie kochał księżniczkę Miriam i dowodził wyprawą,


- biskup koadiutor Miasta, Osmond Van Beck; przedsoborowy hierarcha katolicki, który znał się na sztuce i zastrzelił chłopca w samoobronie. Przypominał trochę Gandalfa, zwłaszcza w scenie, gdy konsekrował bojaźliwego zakrystiana Juliusza na księdza (przypomina mi to scenę obarczenia Froda misją zniszczenia Pierścienia). Widząc powszechną degenerację świata, odczuwał trudności w wierze. Ostatecznie osiadł w opuszczonym klasztorze w Zurfenbergu,

- chorąży Maksymilian Bazin de Bourg z pułku artylerii,

- porucznik Ryszard Tancrède z pułku kawalerii,

- brygadier Wasyl Clément ze szwadronu zwiadowców pułku kawalerii, były towarzysz broni Kostrowickiego na wojnie z Czeczenami,



- starszy koniuszy Abaj; szlachetny i zżyty z przyrodą poganin z z plemienia Ołmiatów (możliwe nawiązanie do mongolskiego plemienia Ojratów),

- młody kadet Stanisław Vénier z Akademii Wojskowej, dobry strzelec i kobieciarz, który miał dziecko z prostytutką Fedorą, która jako jedna z nielicznych pozostała w Mieście.



Rolę antagonisty pełnił Siergiej Alraman, okrutny wódz Czeczenów, prześladujący chrześcijaństwo. Miał oswojonego orła imieniem Draa, który służył mu za szpiega i posłańca. Niczym biblijny Herod kazał mordować niemowlęta, poszukując syna Ryszarda Tancreda i prostytutki Natalii. Na starość zginął z ręki owego młodzieńca, który pomścił na nim krzywdy swej matki.

Powieść stanowi przestrogę przed odrzuceniem chrześcijańskich wartości. Ma wymowę raczej pesymistyczną. Drużyna rozpadła się, zaś Sylwiusz i Maksymilian przenieśli się pociągiem z Seferei do współczesnej Francji. Oceniam ją jako najlepszą z dotąd czytanych przeze mnie książek Raspaila :).

poniedziałek, 1 sierpnia 2022

Oniricon cz. 837

         Śniło mi się, że:



- w mediach straszono powrotem pandemii koronawirusa, tymczasem zjadłem przez pomyłkę surówkę zawierającą szczepionkę,



- uznałem, że religia pogańskich Słowian, pomijając politeizm, miała wiele wspólnego z chrześcijaństwem np. obowiązek gościnności,



- w ogrodzie zoologicznym bałem się biegających luzem szympansów i gerez abisyńskich, za to głaskałem borsuka,

- szedłem ulicą z reklamówkami, które chcieli mi wyrwać dwaj przestępcy, trzeci z nich ukrył się w krzakach i zarzucił wędkę, aby wyrwać mi torbę z ręki,



- wypożyczyłem z biblioteki książkę seksuologa ostrzegającą przed praktykami seksualnymi z Wyspy Wielkanocnej, grożącymi choroba psychiczną,



- ucieszyłem się gdy chwalono mojego bloga na stronie ,,Radia Maryja'',



- Małgorzata Nawrocka chwaliła apokaliptyczny horror słowackiej pisarki Klary Tomasik za chrześcijańskie przesłanie,



- Hans Christian Andersen, który zlał się w jedno z Cyprianem Kamilem Norwidem, napisał wiersz min. o Sokratesie i Machiavellim jako o ludziach, którzy zostali docenieni dopiero po śmierci,




- powiedziałem z telewizji, że ,,żierbiędziuś'' to po starokrasnemu wąż,



- Gabriela, przyjaciółka Xeny została królową Amazonek,



- w przedszkolu dowiedziałem się o istnieniu rośliny leczniczej, zwanej babką, po latach powiedziałem, że babka to zarówno kobieta, roślina, ciasto i ryba,



- po latach nakręcono remake serialu ,,Zaginiony świat'', w którym główni bohaterowie, z Veronicą Layton włącznie, byli Murzynami, którzy napotkali w dżungli Akefali,



- w XV wieku zwiedzałem Canberrę w Australii razem z Kathy Morgan,



- kolekcjonowałem wycięte z gazet artykuły o literaturze fantasy, również te napisane przez ks. Aleksandra Posackiego,



- zobaczyłem zdjęcie, na którym Ryszard Petru i Tomasz Lis krzywili się słuchając Elvisa Presleya siedzącego na nocniku i grającego na gitarze, skomentowałem to słowami: ,,Małpa się namęczy, a ludzie i tak nie potrafią tego docenić'',



- Władysław Łokietek jest bohaterem wielu legend wymyślonych w XX wieku, zaś w lasach znajdują się poświęcone mu kapliczki jakby był świętym, we wsi Słubice na Pomorzu Zachodnim znajduje się kamienny pomnik Łokietka z orlimi skrzydłami,



- po raz pierwszy dowiedziałem się o Łokietku w wieku przedszkolnym, bowiem ciocia Ursula ov Sienitica mieszka na ulicy Łokietka w Szczecinie, jeszcze na początku XXI wieku była to najbardziej niebezpieczna ze szczecińskich ulic, dziś jest nią ulica Parkowa o czym powiedziałem policjantowi,



- znalazłem w Internecie ciekawy blog o mitologii słowiańskiej, na którym można było przeczytać o apokryfie z Inflant i diamencie z Rosji, zawartość bloga jest publikowana w czasopiśmie, na którego okładce widniał Lechita dosiadający tyranozaura pokrytego złotą łuską. 

niedziela, 31 lipca 2022

,,Zniewolona. Felix Austria''

 



W lipcu 2022 r. obejrzałem ukraiński film z nurtu realizmu magicznego zatytułowany ,,Zniewolona. Felix Austria’’ (tytuł oryginału: ,,Widdana’’) z 2020 r. w reżyserii Krystyny Sywołap. Jego podstawę literacką stanowi powieść ukraińskiej pisarki Sofii Andruchowycz ,,Felix Austria’’.




Akcja rozgrywa się w XIX wieku w galicyjskim mieście Stanisławowie w ówczesnych Austro – Węgrzech. Obecnie jest to Iwano – Frankiwsk na Ukrainie.



Główną bohaterką jest młoda służąca, Stefania Czornienko, grana przez polską aktorkę, Mariannę Januszewicz. Stefa jako dziecko ocalała z pożaru razem z panienką Adelą i od tego czasu wychowywały się razem. Żyły niemal jak siostry, lecz Adela była panią, a Stefania – jej służącą. Stefa była piękna, wierna, pokorna i pracowita, a do tego znakomicie gotowała. Ze strony swoich państwa zniosła wiele upokorzeń, zaś pocieszenie znajdowała u greckokatolickiego kapelana więziennego, ojca Josifa. Choć nie założyła własnej rodziny, byłaby dobrą matką. Z czułym oddaniem opiekowała się półdzikim ,,chłopcem z gumy’’, Feliksem. Dziecko to uciekło od iluzjonisty – złodzieja kradnącego w świątyniach różnych wyznań i zostało adoptowane przez państwa Skołyków, chlebodawców Stefy. Nieszczęśliwa służąca stała się wolna dopiero, kiedy jej pani, ciężarna Adela zginęła w pożarze domu.




Film zawiera nieliczne elementy fantasy. Do Stefanii przemawiały postaci namalowane na obrazach (jedną z nich był cesarz Franciszek Józef) oraz liny przeznaczone na wystawny obiad. Już usmażone ryby ożyły po wyrzuceniu ich przez okno do wody, zaś iluzjonista, chevalier Ernest Thorn dysponował prawdziwą magiczną mocą.

Twórcom filmu należą się wyrazy uznania, za rzadkie w obecnym kinie wierne odtworzenie realiów przedstawianej epoki, przez co jest on lepszy od niejednej produkcji zachodniej :).

sobota, 30 lipca 2022

Thor Heyerdahl

 

,,Teoria Kon – Tiki jest mniej więcej tak wiarygodna jak opowieści o Atlantydzie, Mu i ‘Dzieciach Słońca’. Jak większość takich teorii jest to ekscytująca lekka lektura, ale jako przykład metody naukowej wypada dość słabo’’ - Robert C. Suggs ,,The Kon – Tiki Myth’’ [w]: ,,The Island Civilisation of Polynesia’’ (1960)

 



Zdaje się w dzieciństwie usłyszałem w telewizji po raz pierwszy o Thorze Heyerdahlu (1914 – 2002), norweskim podróżniku, etnografie, antropologu, archeologu i niedoszłym zoologu. W gimnazjum przeczytałem jego książkę ,,Z kontynentu na kontynent’’. Przeczytałem w niej min., że Krzysztof Kolumb wiedział o istnieniu Grenlandii, lecz sądził, iż Indie, cel jego wyprawy, leżą tuż obok. Kiedy studiowałem historię, na drugim roku powiedziałem o tym prowadzącemu ćwiczenia. Ze zdziwieniem usłyszałem wówczas, że Heyerdahl niczego nie udowodnił, oprócz tego, że podróże transoceaniczne archaicznymi środkami transportu są możliwe.



W lipcu 2022 r. sięgnąłem po bardziej znaną z jego książek; świetnie napisaną ,,Wyprawę Kon – Tiki’’. W 1937 r. Heyerdahl zasłyszał na wyspie Fatu Hivie należącej do Polinezji Francuskiej od starego kanibala Tei Tatua mit o bogu Tiki. Nasunął mu on skojarzenia z peruwiańskim przekazem o bóstwie Kon – Tiki, zwanym też Wirakoczą. Miał to być biały, brodaty mężczyzna, który po przegranej bitwie nad brzegiem jeziora Titicaca, wyruszył na trawie przez Pacyfik, aż dotarł do Polinezji. Odtąd idee fixe Heyerdahla stało się udowodnienie historyczności tego mitu. Innymi argumentami na jego prawdziwość miało być peruwiańskie pochodzenie uprawianych w Polinezji batatów i tykwy, a nawet liści koki. Dowodem na znajomość tej ostatniej przez dawnych Polinezyjczyków miały ich legendy o roślinie gaszącej pragnienie i pozwalającej bezpiecznie pić słoną wodę. W 1947 r. Heyerdahl wyruszył na upragnioną wyprawę przez Pacyfik na pokładzie tratwy nazwanej Kon – Tiki. Została zbudowana ściśle według inkaskich wzorców z lekkiego drewna balsy, ściętej w Ekwadorze, bez ani jednego gwoździa. Rejs odbył się z Peru do Tahiti. Razem z Heyerdahlem wyruszyli Norwegowie; Knut Haugland, Erick Hesselberg, Torstein Raaby i Hermann Wetzinger oraz Szwed, Bengt Danielsson. Przeżyli wiele przygód (min. niczym prawdziwi herosi kulturowi zoperowali chorego, polinezyjskiego chłopca). Żeglarze osiągnęli międzynarodową sławę, zaś w Oslo znajduje się Muzeum Kon – Tiki.



W późniejszych latach Heyerdahl powziął próbę udowodnienia, że starożytni Egipcjanie dopłynęli do Nowego Świata.


,, […] najsłynniejszy zwolennik historyczności Wirakoczy (lub Wirakoczów), Thor Heyerdahl, chociaż według niego przybyszami byli starożytni Egipcjanie. Aby to udowodnić, w 1970 roku przepłynął Atlantyk na trzcinowej tratwie Ra II, wzorowanej na dawnych statkach egipskich. Wykazał jednak tylko, że Egipcjanie mogli przepłynąć ocean, a nie, że faktycznie tego dokonali. W rzeczywistości nie ma niezbitych dowodów na obecność w Ameryce prekolumbijskiej ludzi ‘zza wielkiej wody’ (z wyjątkiem wikingów w Winlandzie), a już zwłaszcza ich kariery jako ‘herosów kulturowych’’’ - Jerzy Besala, Dorota Lis, Adam Krawiec ,,Tajemnice historii. Polska, Europa, świat’’


Choć szczerze podziwiam odwagę Heyerdahla, należy zaznaczyć, że nauka negatywnie zweryfikowała jego założenia. W rzeczywistości przodkowie Polinezyjczyków przybyli z Azji Południowo – Wschodniej. David Hatcher Childress (inny kontrowersyjny autor!) w książce ,,Zaginione miasta Lemurii i wysp Pacyfiku’’ twierdził, że Heyerdahl był mormonem. To właśnie mormoński mit o podróżach starożytnych Żydów do Ameryki Północnej miał natchnąć go do ryzykownych podróży przez ocean.

piątek, 29 lipca 2022

Oniricon cz. 836

         Śniło mi się, że:



- Ukrainka wahała się czy pokazać palce u stóp zakończone perłowymi paznokciami,



- cesarz Meksyku nosił sombrero i kolorowy pióropusz,



- po latach spotkałem Voytakusa ov Viernitisa, który miał do mnie pretensję, że nazwałem go w liście bydlęciem, również Filipus ov Falconius miał mi to za złe,

- odwiedził mnie ksiądz, który dziwił się dlaczego pomazałem monitor komputera masłem,



- spotkałem na ulicy Kasię Babis i przyznałem jej rację gdy mówiła, że nie można wymagać od wszystkich kobiet, aby były piękne i dobre w sporcie,



- przejeżdżając przez Horbów spotkałem Gabriela Augustyna Tarasiuka, który zarzucał mi, że w swoim wpisie na blogu ośmieszyłem go przed całą Polską,



- Putin zdelegalizował dziewczęcy zespół pieśni i tańca KRP - OR, należące do niego dziewczęta tańczyły same w dyskotece odziane w czarne bikini, widziałem też filmik ,,nie dla chłopców'', na którym półnagie dziewczęta wspinały się na drzewa, zobaczyłem też Rosjanki w bikini udające księżniczki Disneya,



- pojechałem z dziećmi na pielgrzymkę do Serbii oraz Bośni i Hercegowiny, w serbskiej miejscowości Maslenija zwiedzaliśmy cerkiew, w której były ławki z klęcznikami, naszym przewodnikiem był pop Dziwkaz Sawicki mówiący po polsku, którego imię znaczyło ,,Duch Boży'', potem przyszedł ubrany na zielono, otyły pop bez brody mający azjatyckie rysy twarzy, zastanawiałem się czy Dziwkaz Sawicki był rusofilem,


- kiedyś uważałem, że istnienie Rosji jest niezbędne dla zachowania równowagi, dziś chciałbym niepodległości wszystkich republik autonomicznych,



- przyznałem się cioci, że zjadłem piadę (włoski placek pszenny) przed śniadaniem,



- idąc plażą rozmawiałem z ks. Aleksandrem Posackim, któremu nie miałem odwagi powiedzieć, że nie zgadzam się z jego krytyką ,,Wiedźmina'',



- cały oddział Wojska Polskiego zdezerterował na Białoruś,

- po latach spotkałem panią ze szkolnej świetlicy, Annę ov Hrive, która teraz walczyła w armii rosyjskiej przeciw Ukraińcom i powiedziałem jej, że pamiętam czasy, kiedy była dobra,



- jadłem lody nazwane ,,Mistrz i Małgorzata'',

- położyłem na ziemi niebieski koc, który wybrudził się rudym kałem i wówczas brzydziłem się na nim leżeć,



- ubrany w sam szlafrok udałem się do rzeźni, aby nauczyć się zabijania zwierząt, zrezygnowałem z tego gdy ujrzałem tam obdzierane ze skóry koty, powiedziałem, że nigdy nie skrzywdziłbym kota,



- w latach 90 - tych mieszkałem w mieszkaniu noszącym nazwę Kon - Tiki,



- w mitologii Czesława Białczyńskiego, Słowianie i Scytowie pochodzili z Himalajów (Koliby), skąd wyruszyli na zachód i podbili całą Europę, opowieść ta przypominała mi nazistowski mit o Aryjczykach.