czwartek, 23 czerwca 2016

,,Sen''

Poniżej prezentuję swój wiersz napisany w 2005 roku. Opowiada on o roli wyobraźni w moim życiu. Przyznaję, że nie jest wysokich lotów ;).







,,1. Taszchetozaur to dinozaur, megalozar, którego warto znać! Szary jak szczur, sięga do chmur, z ostrymi zębami i pazurami, walczył z wieloma potworami. Był pierwszy między moimi kolegami.






2. Czarownice piwnice opuszczają i do stacji gazowych się udają. Katechetki dobrymi wróżkami są (tak w TV mówili), choć temu zaprzeczają.







3. Szczeciński Centaur był człowiekiem, a zaczarowany tego zabił co go w konia zrobił.







4. Tędy chlobęby do pająków podobne, gęby ładnie mówiąc – pijące, chlobębinę – pajęczynę tkające.








5. Wujek Hetman Pak – Tak, to dzisiaj Hetman Fal; człowiek utkany z wody, Bag – Daga wujek niemłody.






6. Bag – Dag (coś czarnego na kształt zwierza; pół węża, szczura, nietoperza), Dusiciel – zielony, gadzi pysk, silny, umięśniony, Butogłowy – najbardziej problematyczny, Grazli – niby kot; bajkot nieśliczny, wujek Costen – Trüpen – czerwona czaszka trupia, dziwaczna babcia Bagdella niegłupia, ciocia Alexis – chochoł w spódnicy, głupia żona wujka Costen – Trüpena, byli w Transylwanii, teraz ich tam nie ma, bo są w Polsce!








7. Tam gdzie żyją dinozaury, pterozaury, mamuty i trylobity oraz jaskiniowcy, są cztery księżyce, siedem kontynentów, prezydent Calista, Bagna Karboruńskie, Wielki Wulkan i Góra Radissona błękitna, wiedz, że ta planeta to Pterotyjandia przedziwna.






8. Z paczki chrupek wysypały się planety, statki kosmiczne, ludzie, stwory; Chewbaca to Pan Kudłacz, a Vader – Czarny Król Imperium srogi.







9. Co T. Żółw pisał to się nie pomieści w głowie – meganeura powietrznym asem, iguandon rycerzem, tyranozaur królem, pterodaktyl uczonym, mozazaur kapitanem, diatryma potworem, ptilodus esbekiem – dziwy się działy przed człowiekiem!






10. W Ojcowie cuda – niewidy; mamut żywy, Plaster Kovaty rozwijał się i zgniatał maserszmity, w bagnie diabeł Vrouga mieszkał, pomór przetrzebił rusałki – ktoś pomyśli, że opowiadam bajki.
11. Doktora Strzykawkę przechrzciłem na Schtroisemana; Jenę Blackeyovą dałem mu za żonę, Parezina i skorpiona Mateusza za kompana. Jak Pan Kleks miał Akademię, leczył w szpitalu imienia Lucy, na Pterotyjandii bywał i wiedzą o zwierzętach wszystkich zadziwiał.
12. Pawełek z Grzyboraju1 tak mi w serce zapadł, że w inny wymiar przeniósł go mój zapał – gdzie zwierzęta bez ludzi mieszkały i gdzie chłopca spotkał bielik niemały.









13. Szajba mi strzeliła i kraj wielkości ZSRR zmieściłem w Polsce; nazwałem go Krainą Białych Pól; dziś mówimy także o Białopolsce.








14. W Palanie w innym wymiarze tury stały się ludźmi, lecz to koniec wiersza, reszty dowiecie się później''.

Zainteresowanych światami mojej wyobraźni odsyłam do postów: ,,Akademia dr Strzykawki'', ,,Bag – Dag, Dusiciel i Butogłowy'', ,,Fantazja w moim życiu'', ,,Gwiezdne Wojny'', ,,Kraina Białych Pól'', ,,Moje bestiarium'',,Opowieści z okolic Plastra Kovaty'', ,,Praanimalia'' i ,,Pterotyjandia''.





1 Postać tę zaczerpnąłem z książki Adolfa Lekkiego ,,Droga do Grzyboraju'', którą bardzo lubiłem w dzieciństwie

Autrou i Itrou







,,W modlitwie i nadziei uchroń nas Panie,
Przed grzeszną rozpaczą i diabła knowaniem,
Żyć dozwól, przez moc świętej wody,
Aż przekroczymy niebiańskie progi,
Gdzie nas powita Panna Przeczysta
Maryja jasna i promienista''
- J. R. R. Tolkien ,,Ballada o Autrou i Itrou''

Oniricon cz. 220

Śniło mi się, że:





- pomyślałem, że nigdy nie lubiłem Pokemonów, za to uwielbiałem ,,Wyspę Niedźwiedzi'',






- aztecki bóg Huitzilopochtli (lub Tetzatlipoca) miał skarb, który ktoś mu ukradł; w tym śnie występowały też leśne rusałki,






- przyszedł do mnie do domu Alexandrus ov Cocelaise, chciałem obejrzeć film ,,Krull'', lecz Mama nie pozwoliła,
- w szczecińskim Parku Nadratowskiego dwóch Krzyżaków walczyło ze sobą szpadą; jeden z nich rozbił szybę w samochodzie i okulary, a potem usiadł na plecach swego przeciwnika i przygwoździł go do ziemi mówiąc, że znalazł kwiat paproci,
- z podręcznika do języka polskiego wycinałem obrazy o tematyce mitologicznej i wklejałem je do specjalnego zeszytu,






- wieczorem na mojej ulicy pełno było chuliganów stanowiących zagrożenie dla ludzi; jeden z nich noszący kaptur traktował mnie życzliwie, mieszkańcy ulicy myśleli jak pozbyć się chuliganów, ja zaś szedłem okrężną drogą do centrum handlowego,






- M. Bułhakow napisał opowiadanie ,,Ognisty anioł'' o demonie, który chciał uwieść cnotliwą mężatkę,






- Lassie była boginią wcieloną w sukę owczarka szkockiego colie,
- ktoś napisał na ścianie klatki schodowej, że Sapkowski jest łakomy. 

wtorek, 21 czerwca 2016

Kraina dziewiczych matek







,, [W dawnej Korei] Wierzono też, że w dalekich stronach istnieją różne, inaczej żyjące istoty. Gdzieś na Morzu Wschodnim, a raczej na wyspach Wschodniego Morza, leży dziwny kraj, zamieszkany tylko przez kobiety. Jeśli któraś pragnie mieć dziecko, zagląda do studni i dzięki temu zostaje matką kolejnej dziewczynki'' - Małgorzata Sacha - Piekło ,, Zaświaty i krainy mityczne. Leksykon''

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Od Angeliny do Diaboliny

,,Maleficium (łac.) przestępstwo, zbrodnia.
Maleficus (łac.) złoczyńca; u astrologów planeta, przynosząca nieszczęście (Mars, Saturn)'' - ,,Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Gutenberga tom 9 Lauda do Małpy''

,, […] Dawno temu Mark czytał gdzieś o 'reprezentacjach najwyższego zła, które osobie niewtajemniczonej wydają się całkiem niewinne' i zastanawiał się wówczas o czym właściwie jest mowa. Teraz już wiedział'' – C. S. Lewis ,,Ta straszna siła''






W czerwcu 2016 r. obejrzałem kontrowersyjny, amerykański film fantasy wytwórni Disneya ,,Czarownica'' (w oryginale: ,,Maleficent'') z 2014 r. Jest to retelling (historia opowiedziana na nowo) ,,Śpiącej królewny'' (1959) w reżyserii Roberta Stromberga.






Akcja rozgrywa się w quasi – średniowiecznym świecie; w Królestwie Ludzi i zamieszkanej przez wróżki i różne dziwne stwory Kniei. W tej ostatniej trwa wciąż Wiek Złoty; mówiąc inaczej – panuje tam mocno wyidealizowana anarchia. Czynnikiem upodabniającym Królestwo Ludzi do prawdziwego, europejskiego średniowiecza są chrześcijańskie imiona takie jak: Henryk, Stefan, Jan czy Filip, oraz motyw chrztu (widzimy scenę chrztu księżniczki Aurory).







Tytułową bohaterką jest mieszkająca w Kniei wróżka Diabolina (w oryginale zwana: ,,Maleficentą'') grana przez Angelinę Jolie. Jej imię zarówno w wersji angielskiej jak i polskiej wskazuje na jednoznacznie demoniczne konotacje; grec. diabolos oznacza oskarżyciel, oszczerca. Diabolina żyła bez rodziców. Była piękną wróżką o olbrzymich, diabelskich rogach, spiczastych uszach, lśniących oczach i pierzastych skrzydłach zakończonych szponami. Władała potężnymi czarami; posiadała moc znacznie silniejszą niż trzy dobre wróżki. Mogło ją zranić jedynie żelazo. Jej sługą był kruk mogący przybierać postać człowieka w czarnym stroju, a także czarnego wilka, bądź smoka (wymienione zwierzęta mają symbolikę związaną z magią, jak też ze światem złych duchów). Czarownica uratowała go zamieniając w człowieka, gdy wieśniak chciał przetrącić ptaku kark. Na początku Diabolina została ukazana jako dobra i niewinna, bohatersko broniąca Kniei przed zniszczeniem przez złego króla Henryka. Nieszczęśliwie zakochała się w księciu Stefanie, który uśpił ją napojem i odciął skrzydła, za co został królem. Okaleczona czarodziejka poprzysięgła mu zemstę. Wtargnęła na chrzciny jego córki Aurory (imię to wywodzi się imienia rzymskiej bogini świtu, przez Greków zwanej Eos; po polsku: Jutrzenka1), po czym rzuciła na nią klątwę. Dziewczynka miała ukłuć się w palec wrzecionem i zapaść w sen, z którego miał ją wybudzić pocałunek prawdziwie kochającej ją osoby. Z woli króla Stefana, Aurora wychowywała się w lesie w chatce trzech dobrych wróżek, które przybrały ludzką postać. Wróżki były roztrzepane i nie interesowały się opieką nad Aurorą. Dziewczynka mogła wiele razy zginąć, gdyby nie magiczna interwencja Diaboliny. Rogata czarownica powoli zaczynała kochać uroczą i radosną księżniczkę, a nawet próbowała bez skutku odwołać klątwę. Ostatecznie Diabolina zabija chcącego ją unicestwić króla Stefana, który wcale nie kochał córki i … budzi uśpioną Aurorę ze snu (na księcia Filipa nie ma oczywiście co liczyć).







Jak już zaznaczyłem, film Disneya wzbudza kontrowersje; jest obiektem poważnych zastrzeżeń natury religijnej. Z jednej strony jest to mistrzowsko zrealizowana opowieść o przebaczeniu i naprawianiu popełnionych błędów, o ostatecznym wyborze dobra. Z drugiej strony, w czasopismach ,,Polonia Christiana'' i ,,Egzorcysta'' film spotkał się z surową krytyką, z którą niestety muszę się zgodzić. Zarzuca mu się, że poprzez ukazanie podobnej do tradycyjnych wizerunków diabła czarownicy jako postaci pozytywnej, ociepla się sam wizerunek diabła. W konsekwencji, u odbiorcy, zwłaszcza młodego, może to skutkować zatarciem granicy między dobrem a złem, a w naprawdę skrajnych przypadkach – otwarciem się na satanizm. Oponent mógłby powiedzieć, że przecież Diabolina ostatecznie się ,,nawróciła''. Trzeba jednak wiedzieć, że w myśl chrześcijańskiej teologii, diabeł nie może być zbawiony w przeciwieństwie do człowieka. Dzieje się tak nie ze względu na niedobór Bożego Miłosierdzia, ale dlatego, iż złe duchy całkowicie świadomie i dobrowolnie na zawsze zamknęły się na Bożą Miłość. Diabeł nie może kochać, bo sam siebie uczynił ostatecznie niezdolnym do miłości, podczas gdy nawet największy grzesznik póki żyje wciąż ma szansę się nawrócić. Zastrzeżenia budzi również – w moim przypadku – nachalny, politycznie poprawny feminizm, przejawiający się w tym, że poza jedną postacią, na filmie nie ma dobrych mężczyzn!
Żeby było jasne: nie jestem wrogiem retellingów jako takich. Wręcz przeciwnie. Przykładem dobrego retellingu jest dla mnie powieść C. S. Lewisa ,,Dopóki mamy twarze'' zainspirowana mitem o Erosie i Psyche mająca wręcz przesłanie chrześcijańskie, tak jak cała twórczość tego Autora.





1 Królewna o imieniu Jutrzenka występuje w powieści fantasy George'a Macdonalda ,,Na skrzydłach Północnej Wichury''

sobota, 18 czerwca 2016

Oniricon cz. 219

Śniło mi się, że:

- prezydent Olgierd Hanuszkiewicz prosił diabły podające się za słowiańskich bogów o pomoc w walce z Rosją; Perun nie chciał pomóc Polakom, bo Rosjanie składali mu więcej ofiar, zaś Mokosza w zamian za ofiarę z dziecka prezydenta, obiecała skierować Chińczyków przeciw Rosjanom
- pływałem w brudnej fontannie,
- byłem na plaży nad Jeziorem Głębokim, nagle przeniosłem się na Basen Górniczy na Placu Lotników w Szczecinie,
- Mama mówiła, że wujek Markus ov Kujvis powinien oddać pieniądze mojemu ojcu,





- byłem na planie ,,Pięknej i Bestii''; aktorka grająca główną rolę szła boso przez zalane deszczem szczecińskie podwórko,






- w Szwecji żył sierota Per Hysk, który razem z dziewczynką opuścił się na dno studni bez wody gdzie spotkał karzełka w czerwonej czapce i zdobył czerwone Smocze Korale,
- napisałem tekst, w którym porównywałem płetwonogie do wydr,







- Antoni Czechow pływał łódką po  jeziorach mazurskich,
- dziewczynka znalazła odciętą dłoń w szkatułce,






- ujrzałem morsa o tułowiu i kończynach żaby,
- pojechałem do USA, gdzie gościłem u Amerykanina polskiego pochodzenia, który miał syna; cieszyłem się, że zna język polski i chciałem go zapytać, czy lubi twórczość Lovecrafta i Le Guin,






- ktoś porównał Rafała Ziemkiewicza do kameleona,
- miałem zrobić rysunek o tematyce patriotycznej, jakaś kobieta była niezadowolona, w tym śnie występował też nauczyciel matematyki Andreus ov Mysjoravić. 

czwartek, 16 czerwca 2016

Oniricon cz. 218

Śniło mi się, że:






- spotkałem Neila Gaimana ubranego w dżinsy, który był producentem realistycznych, szwedzkich seriali,






- dostałem w prezencie omówienie pierwszego tomu ,,Harry'ego Pottera'' i historię liczb dwa i trzy, które zamierzałem wpisać do bibliografii,







- w grudniu szedłem ulicą i ujrzałem ludzi przebranych za św. Mikołaja i Dziadka Mroza, którzy zrywali sobie nawzajem brody,
- po ukończeniu studiów historycznych wróciłem do liceum, aby powtarzać trzecią klasę, lecz zawsze opuszczałem lekcje geografii,






- sąd w Niemczech uniewinnił Czesława Białczyńskiego za opowiadanie nieprawdopodobnych historii np. o powrocie Kościeja w XXX wieku; w tym śnie Białczyński zlał mi się w jedno z Marianem Paździochem,







- wieczorem idąc ulicą natrafiłem na pochód policjantek; część z nich była młoda, a część stara; niektóre niosły obrazy religijne, potem już nad ranem zapragnąłem iść do empiku,







- niska, bosa badaczka goryli o długich, siwych włosach, chodziła po zwisających z drzew linach razem z gorylami,







- Pan Sołtys z Pawlaczycy  dał na przywitanie rękę Bierutowi i przedstawił się, podczas gdy żołnierze AK wisieli na hakach w katowniach UB,







- mama Voytakusa ov Visnica poczęstowała mnie chilijskimi pralinami wyprodukowanymi przez Pinocheta,
- kiedy byłem w toalecie przyszło do mnie dwóch Ravialusów ov Rikłociców, Czesław Białczyński i kobieta udająca Matkę Boską i zaczęli mnie dręczyć; potem opowiedziałem ten sen Ravialusowi,
- po latach wróciłem uczyć się w gimnazjum,
- Dariusz Kwiecień umieścił linka do bloga ,,Mitoslavia'',
- szedłem boso razem z panem Martinusem ov Simcassem przez jakiś las czy park i wchodziłem do każdej napotkanej kałuży,







- napisałem posta o Jenie ov Blackeyovej, lecz ona nie chciała abym go opublikował do czasu, aż wyzdrowieje i dała mi obrazki do kolorowania przedstawiające pruskich świętych,
- mormoni dali mi jakąś grę,
- widziałem sukę większą od krowy, z której ludzie doili mleko.