wtorek, 20 grudnia 2022

Oniricon cz. 877

         Śniło mi się, że:




- pewien rabin z Izraela powiedział, że Muzeum Historii Żydów Polskich jest jak drzewo zasadzone w Instytucie Yad Vashem, antysemitom nie spodobało się to, lecz ja nie widziałem w tym nic złego,

- kiedy otwarto nową bibliotekę, ludzie zaczęli układać przed jej drzwiami książki, których chcieli się pozbyć,



- prosiłem bibliotekarkę o jętkę, wytłumaczyłem jej, że mam na myśli owada,



- ukąszenie ważki żagnicy grozi paraliżem, dlatego nie należy brać jej do ręki,

- Stanisław Szur powiedział, że Andrzej Sapkowski będąc Żydem, powinien opuścić Układ Słoneczny,



- powiedziałem, że Żydzi jako Naród Wybrany są oceniani surowiej niż inni ludzie, podobnie Kościół katolicki jako jedyna prawdziwa religia podlega większym wymaganiom,



- Lew jest imieniem żeńskim,




- mieszkałem w marmurowym domu gdzie przyszła gromadka nimf uciekających przed wojną,



- Mama uciekała przed żebrzącym mimem przebranym za Charliego Chaplina,

- Andrzej Pilipiuk i Jacek Piekara napisali, że należy powołać felczerów i cyrulików, aby leczyli mieszkańców polskich wsi nie mających dostępu do lekarzy,



- Adolf Błysk ćwiczył bilokację, aby się upodobnić do św. Ojca Pio,



- Wilhelm lub Jacob Grimm był okultystą,



- w ,,Gościu Niedzielnym'' zobaczyłem ilustrację przedstawiającą Wojciecha Olszańskiego w czarnym mundurze,

- Konrad T. Lewandowski nawrócił się na katolicyzm i wziął udział w nabożeństwie Drogi Krzyżowej, zaś pewien katolik ucieszył się, że jego modlitwa została wysłuchana,

- siedziałem w szkolnej świetlicy u stóp nauczycielki historii, pani Anny ov Scayapakovej, zaś Pavlacica ov Vitarayakova i Madlena ov Criseyova dokuczały mi,



- nocą płynąłem białym statkiem po morzu, z którego wynurzały się śpiewające syreny o świecących w ciemności, czerwonych oczach, czytałem z kartki napisany przez siebie wiersz w języku runwirskim, który prawie nie różnił się od języka polskiego,



- jaskiniowiec pytał po co ulepszać coś co już jest dobre, tymczasem jego syn odkrył sposób rozniecania ognia poprzez tarcie patyków, w tym śnie pojawił się również mamut,



- podróżowałem przez pustynię w karawanie Mahometa, który narzucał sobie dni milczenia, kiedy nie odpowiadał na moje pytania oraz urządzał swym towarzyszom szachady, czyli egzaminy z wiedzy religijnej,


- obawiałem się, że po przeczytaniu książki Daisetza Teitaro Suzukiego stanę się buddystą, jego córką była Kissy Suzuki, która została żoną Jamesa Bonda,



- jestem synem Jamesa Bonda, który w 1986 r. przyjechał do Szczecina,




- w jednym z opowiadań Arthura Machena do walijskiej wioski zamieszkanej przez samych protestantów, przybył katolik praktykujący okultyzm,



- Stanisław Szur powiedział, że miasto Darwin w Australii założyli Lechici, a jego nazwa oznacza ,,darowanie win'' (wymyślone na jawie). 

poniedziałek, 19 grudnia 2022

Dzieci Asklepiosa





 ,,Asklepios poślubił EPIONE, której imię znaczy 'ukojenie', 'ulga w bólu'. Mieli trzech synów i cztery córki. 

    Ojciec wyszkolił dziewczęta równie sumiennie, jak wcześniej Chiron jego. 



    Najstarszą, HYGEĘ, nauczył jak dbać o czystość, dietę i jak regularnie uprawiać ćwiczenia fizyczne - dzisiaj na jej pamiątkę nazywamy to 'higieną'.



    PANAKEI pokazał sztukę wszechstronnego uzdrawiania  oraz przygotowywania lekarstw, naparów i maści, które miały moc leczenia każdej dolegliwości - to bowiem oznacza jej imię 'uleczyć wszystko'.



    AKESO przekazał wiedzę o procesie gojenia i zdrowienia, w tym naukę, którą dziś nazywamy immunologią.



    Specjalnością najmłodszej, IASO było dochodzenie do zdrowia i rekonwalescencja.

    Starsi synowie, MACHAON i PODALEJRIOS byli pierwowzorami cyrulików wojskowych. Ich późniejszą służbę na wojnie trojańskiej odnotował Homer. 

    Najmłodszy syn Asklepiosa, TELESFOROS, opisywany jest zwykle jako zakapturzony młodzieniec dość niskiego wzrostu. Jego dziedzinami były rehabilitacja i rekonwalescencja, czyli powrót pacjenta do pełnego zdrowia'' - Stephen Fry ,,Mythos. Mity greckie w nowej interpretacji''


Sfora Akteona

 


,, [...] Psy: Melamp, Ichnobates, Pamfag, Dorcej, Orybas, Nebrofon, Lelap, Teron, Pterel, Hylej, Ladon, Dromas, Tygrys, Leukon, Azbol, Lakon, Aello, Tous, Harpal, Melaneusz, Labros, Cyprys, Argjod, Hilaktor, Terydam, Orezytrof;

Suki: Agre, Nape, Pemenis, Harpia, Kanache, Stikte, Alce, Lycispe, Lachne, Melanchet [...]'' - Stephen Fry ,,Mythos. Mity greckie w nowej interpretacji'' (przyp. tłum. na str. 252 - 253)

Greccy bogowie miłości



 ,,ANTEROS - młodzieńczy patron ofiarnej, bezwarunkowej miłości.

 



EROS - szef Erotes, bóg miłości fizycznej i seksualnego pożądania.

HEDYLOGOS - duch języka miłości i czułych słówek [...].

HERMOAFRODYTA - obrońca zniewieściałych mężczyzn, męskich kobiet i tych - jak byśmy dziś powiedzieli - o płynnej płci kulturowej.

HIMEROS - ucieleśnienie desperackiej, burzliwej miłości, pasji na granicy wybuchu, często niecierpliwie czekającej na spełnienie.

HYMEN - strażnik małżeńskiej alkowy i patron muzyki weselnej.

POTOS - uosobienie spokojnej tęsknoty, miłości do osoby nieobecnej lub zmarłej'' - Stephen Fry ,,Mythos. Mity greckie w nowej interpretacji''

niedziela, 18 grudnia 2022

Oniricon cz. 876

         Śniło mi się, że:



- pojechałem latem nad morze, opiekun wycieczki kazał myć ręce w soku pomarańczowym, bo nie było wody, zamierzałem odzyskać ukradziony portfel św. Jana Pawła II, który uważałem za zabytek,

- Jakub Wędrowycz i Semen Korczaszko mieli monetę pożerającą dusze, która ugryzła ducha króla Terflora, wynalazcy pisma torofieckiego, który wyszedł z tortu,




- Isaac Newton oszalał po tym jak podczas eksperymentu okultystyczno - elektrycznego spalił sobie włosy, zastanawiałem się czy jest teraz w Niebie,

- jeden ze swoich postów zatytułowałem ,,Nebeska Wiarka'', dodając, że nie miałem zamiaru obrazić protestantów,



- Jolasia Pupa Kiepska miała na imię Ewa, 

- policjanci, gangsterzy, prostytutki i śmieciarze trzymając się za ręce tańczyli i śpiewali na podwórku wokół kubła na śmieci (wymyślone przed zaśnięciem),




- chodziłem do liceum gdzie mieściła się aztecka biblioteka zamknięta w godzinach porannych, katecheta, pan Andreus ov Leovishiner powiedział uczennicy w jaki sposób powinna oddać się Quetzalcoatlowi, również chciałem spotkać tego boga i poranić sobie pierś tarką, aby złożyć mu ofiarę ze swojej krwi,


- Słońce ugryzło nagą dziewczynę w pochwę i piło z niej krew,



- Apollo leżał w łóżku z wieloma kochankami, gdy wszedłem nagi do jego komnaty,



- podziwiałem Rafała Trzaskowskiego za jego znajomość języka francuskiego, lecz stwierdziłem, że byłby lepszym nauczycielem języków obcych lub tłumaczem niż prezydentem Warszawy (na jawie też tak uważam),


- Wojciech Cejrowski spotkał w indyjskiej dżungli piękną boginię Mirę Ceti, która proponowała mu seks, a kiedy odmówił, zamieniła się w białą tygrysicę i chciała go pożreć (wymyślone przed zaśnięciem),


- w równoległym świecie Ximena, królowa Hiszpanii latała na olbrzymim kondorze (wymyślone przed zaśnięciem),

- Putin przyjechał do Szczecina na zaproszenie Andrzeja Dudy, jechał samochodem ulicą Matejki, podziwiałem dwie rowerzystki, które rzuciły się pod samochód dyktatora Rosji, wówczas Putin się zdenerwował, zaproponowałem im, aby następnym razem spaliły rosyjską ambasadę w Warszawie,



- widziałem na ulicy nagie dziewczyny o ciałach pomalowanych tuszem,

- jakiś czytelnik napisał, że kiedyś uważał Andrzeja Pilipiuka za swojego przyjaciela,




- Jakub Wędrowycz został jako chłopiec zabity na Ukrainie piorunem przez Zeusa i ucieszył się z tego powodu,



- zobaczyłem w wesołym miasteczku portrety bolszewików pochodzenia żydowskiego, skomentowałem to tym, że nie jestem antysemitą, Lew Trocki był ukraińskim Żydem i nazywał się Lejb Bronstein, jednak nie wszyscy Żydzi byli jak on,

- poszedłem z Babcią i ciocią Ursulą ov Sieniticą do centrum handlowego, gdzie zasnąłem i po przebudzeniu zapisywałem sny, ekspedientka zwróciła mi uwagę, że przebywając boso w sklepie zachowuję się jak kobieta,




- kupiłem na ulicznej wyprzedaży najnowszy numer ,,Zwierzaków'' z chińskim stegozaurem na okładce, znalazłem też artykuły o dwóch amerykańskich hochsztaplerach z XIX wieku, którzy zajmowali się kryptozoologią oraz o szympansach znad rzeki Bili, które polowały na lwy,

- polscy żołnierze zakładali stanice kresowe na Ukrainie i walczyli z OUN. 

sobota, 17 grudnia 2022

,,Płacząca kobieta''

 



W grudniu 2022 r. obejrzałem gwatemalsko – francuski horror ,,Płacząca kobieta’’ (hiszp. ,,La Llorona’’) z 2019 r. w reżyserii Jayro Bustamantego.



W XXI wieku w Gwatemali dożywał w niesławie reszty swych dni były dyktator tego kraju, emerytowany generał Enrique Monteverde. Był postacią fikcyjną, której pierwowzór stanowił Jose Efrain Rios Montt (1926 – 2018), prezydent Gwatemali w latach 1982 – 1983. Generał Monteverde dopuścił się ludobójstwa na Majach podczas wojny domowej. Wytoczono mu proces, lecz został uniewinniony przez skorumpowany sąd. Mieszkał w wilii razem z żoną, córką i wnuczką, Sarą. Jego służący odeszli poza starą Letoną. W dzień i w nocy był prześladowany przez demonstrantów, którzy hałasowali pod jego oknami, aż oszalał.



W meksykańskim folklorze La Llorona była duchem kobiety zdradzonej przez męża. Z rozpaczy zabiła dwójkę swych dzieci, aby później opłakiwać je stojąc w wodzie. Na filmie Lloroną była piękna i młoda, indiańska służąca Alma, która straciła męża i dwójkę dzieci podczas wojny domowej. Posiadała władzę nad żywiołem wody. Budziła pożądanie w byłym dyktatorze i zaprzyjaźniła się z jego wnuczką, Sarą, którą uczyła nurkować. Kiedy Alma sprowadziła do wilii duchy pomordowanych przez juntę, kobiety z rodziny Monteverde zapaliły świece i wytłumaczyły zjawom, że to nie one je skrzywdziły. Żona generała udusiła go śniąc koszmar, w którym utożsamiała się z ofiarami jego reżimu.

piątek, 16 grudnia 2022

,,Procesy czarownic w Polsce''

 

,,Ująwszy gromnice

Palił ławnik z burmistrzem w rynku czarownicę,

Chcąc jednak pierwej dociec zupełnej pewności,

Pławił ją na powrozie w stawie podstarości’’

- Ignacy Krasicki ,,Satyry’’

 


W grudniu 2022 r. przeczytałem pracę Bohdana Baranowskiego ,,Procesy czarownic w Polsce w XVII i XVIII wieku’’ z 1950 r., niedawno wznowioną nakładem wydawnictwa ,,Replika’’.



Wizerunek polskiej czarownicy, kobiety zaprzedanej szatanowi i wyrządzającej liczne szkody powstał z połączenia lokalnych wierzeń słowiańskich z wyobrażeniami chrześcijańskiej demonologii zachodniej. O bycie czarownicami pomawiano ubogie kobiety min. znachorki i prostytutki. Wierzono, że współżyły cieleśnie z diabłami i odbywały loty na miotłach, kijach, a nawet szablach i nietoperzach na sabaty na Łysej Górze (istniało wiele miejsc o tej nazwie) lub na bagnach. Podczas sabatów czarownice tańczyły z diabłami i jadły obrzydliwe potrawy. Przypisywano im pozbawianie krów mleczności, manipulacje pogodą (wywoływanie suszy, powodzi, lub gradu), psucie piwa, należącego wówczas do podstawowych artykułów spożywczych (pierwszy proces polskich czarownic jaki miał miejsce w 1511 r. w Chwaliszewie dotyczył właśnie zniszczenia czarami browarów), zadawania chorób ludziom i bydłu, powodowania poronień, mordowania już narodzonych dzieci oraz ohydne bluźnierstwa i świętokradztwa. Czarownice używały do szkodzenia zakopywanych czarów. Ich bronią największego kalibru był kobyli łeb, czyli końska czaszka. Jako magicznych ingrediencji używały też ciał nietoperzy i sów, oraz trupich kości, z których sporządzały proszek.

Wiarę w czary poświadczały takie dzieła jak: ,,Pogrom czarnoksięskie błędy, latawców zdrady y alchimickie fałsze, jako rozprasza’’ ks. Stanisława z Gór Poklateckiego, ,,Sejm piekielny’’, polski, niekompletny przekład ,,Młota na czarownice’’1, ,,Skład, abo skarbiec znakomitych sekretów oekonomiey ziemianskiej’’ Jakuba Haura, encyklopedia ,,Nowe Ateny’’ ks. Benedykta Chmielowskiego i ,,Praktyka kryminalna’’ Jakuba Czechowicza.

Oprócz nich istniały też pozycje sceptyczne wobec obowiązującej wówczas oficjalnej teologiczno – naukowej wykładni wiary w istnienie czarownic jak: ,,Tractatus brevis de extra magis lamiis, veneficius malefactoribus’’ Daniela Wisnera, anonimowa ,,Czarownica powołana’’, teksty Łukasza Opalińskiego, ,,Przestrogi duchowne sędziom, inwestygatorom y instygatorom czarownic’’ bernardyna Serafina Gamalskiego, ,,Diabeł w swojej postaci’’ ks. Jana Bohomolca i artykuły z XVIII – wiecznej gazety ,,Monitor’’.


Autor jako historyk marksista, widział w procesach czarownic przejaw walki klasowej feudałów kościelnych i świeckich z uciskanym chłopstwem i mieszczaństwem. Polskie procesy czarownic rozpoczęły się dopiero w XVI wieku (początkowo w Wielkopolsce i Prusach Książęcych, najmniej przeprowadzano ich na Kresach) pod wpływem prawa magdeburskiego, karzącego czary śmiercią. Przeprowadzały je sądy świeckie. Atmosferze polowań na czarownice sprzyjać miały kontrreformacja (nazywana ,,reakcją katolicką’’) i poparcie dla nauk tajemnych na dworach takich królów jak Zygmunt August czy Stefan Batory. Procesy te osiągnęły swoje apogeum w XVII i w pierwszej połowie XVIII wieku (tortury i karę śmierci za czary w Polsce zniesiono w 1776 r.). Trzeba pamiętać, że opisywane zjawisko na znacznie większą skalę niż w Polsce, istniało na zachodzie Europy; w Niemczech, a nawet w Czechach.


Rozróżniano czarownice pomówione (oskarżone przez ,,poszkodowanych’’) jak też powołane (wymienione przez inne czarownice podczas tortur). Słabo wykształceni sędziowie często przeprowadzali procesy pod wpływem alkoholu. Oskarżonym kobietom golono całe ciała (bez mydła, aby bardziej je bolało), torturowano przez wiele godzin oraz zamykano w beczce lub kłodzie, aby uniemożliwić im kontakt z ziemią. Najczęściej poddawano je próbie wody. Znacznie rzadziej stosowano popularne na Zachodzie próby łez, bólu i ognia. Wyrok wykonywano poprzez spalenia na stosie. Czasem wcześniej palono ręce, którymi czarownica dokonała świętokradztwa.



Wiara w czarownice utrzymywała się w Polsce jeszcze długo po zniesieniu oficjalnych prześladowań. W XIX wieku Krystyna Ceynowa z Chałup na Kaszubach została jako czarownica w Bałtyku. Samosądy zdarzały się nawet w 1926 i 1946 roku.



1 Odsyłam do postów: ,,Młot na czarownice’’ i ,,Młot na czarownice. Pars tertia’’.