piątek, 7 czerwca 2019

Venethia


,,Każdy kit ma w sobie mit’’ - Witold Vargas







W latach 2012 – 2019 fantazjowałem o krainie zwanej Venethią (od Wenedów; iliryjskiego ludu dawniej uważanego za przodków Słowian). Jak wszyscy wiemy (albo powinniśmy wiedzieć) Wielka Lechia nie istniała w naszym świecie (odsyłam do posta: ,,Refleksja lechicka’’), dlaczego jednak nie mogłaby istnieć w jakimś świecie alternatywnym? (punktem wyjścia były dla mnie słowa C. S. Lewisa, że to co jest mitem w jednym świecie, w innym może być rzeczywistością ;).







Venethia była płaską, okrągłą planetą większą od Ziemi leżącą w równoległym wszechświecie. Jej dysk był opasany ciałem gryzącego własny ogon Żmija lub Żmii, na którego/ której grzbiecie wyrastały góry Kaf. Planeta opierała się na ciałach trzech wielorybów. Jej satelitami były dwa księżyce: Luna i Perkun. Obowiązywały w niej inne prawa fizyki niż na Ziemi; współistniały ze sobą nauka i magia, a mityczne postaci i zdarzenia były rzeczywistością min. każdy kto przeszedł pod tęczą zmieniał płeć. W centrum rosło kosmiczne drzewo – Wielki Dąb, koroną podtrzymujące krzemienne niebo, a korzeniami zakotwiczone w świecie podziemnym.







Pierwszą stolicą Venethii był Boguczar, drugą zaś – Kaganograd. Inne wielkie miasta to: Arkona, Gontynia, Gortyna, Caroduna, Carodom, Setidava, Danicjum, Cynia, Vineta, Kitież, Truso, Świteź, Vierma, Lubiana, Łubinów, Hadeby, Żmigród, Niekrasov, Mosoch, Sirenopolis, Szambala, Carogród, Yebuz, Nesta, Belegard, Czarnozielsk, Kiełcza, Dendropolis, Minos, Kijowiec, Kapiszcze, Tatarograd, Novograd, Mangazja, Daria, Śnieżelica, Gangavar, Kutajgrad, Mohenedżo Daro, Asgard, Harappa, Göbekli Tepe, Łunograd, Swarożyn, Sredec, Zeta, Wanielice, Janielsk, Łukiszta, Jordanograd, Romahora, Suczawa, Smoków, Ptasznice, Rum, Kołobin, Ochryda, Rybin, Jarsk, Ozimin, Samas, Bukowiec, Kopanica, Murma, Śnieżańsk, Użhorod, Gorgany, Kościelisko, Roztoka, Pozdewilk, Miecz, Jawsko, Mogiłów, Mitrograd, Prawice, Wymrocze, Zydyńsk, Lvigrad, Piropolis, Presopolis, Drożdany, Veneteopolis, Światłosławice, Kłączno, Kaligród, Hamonogród, Ozierna, Podziom, Pałuczkowiece, Jasna, Jasztavar, Somagrad, Kryszeńsk, Koszarat, Par – Ys, Raujście, Wiszuny, Mewice i wiele innych.







Oprócz ludzi (pierwsza para: Slovon i Slavia pochodzili z wyspy Rapa Nui) żyły liczne inne rasy rozumne charakterystyczne dla mitów i legend całego świata jak: olbrzymy, wampiry, elfy, rusałki, wodniki, czarownice, wiły, krasnoludki, żmijowie, południce, nocnice, płanetnicy, wilkołaki, akefale, cyjanopody, centaury, satyry, liczne odmiany ludzi z głowami zwierząt itd.







Spośród milionów używanych języków, status urzędowych posiadały: prasłowiański i starokrasny, zaś status urzędowego pisma posiadała głagolica – w naszym świecie pierwszy alfabet słowiański.







Mieszkańcy Venenthii (z wyjątkiem starowierców z Białej Wody, wyznających judaizm Chazarów i Gebalimów, oraz wyznających islam Tatarów) byli politeistami. Czcili słowiańskich bogów (w tym Grulę – boginię ziemniaków i Ryżannę – boginię ryżu) jako posłańców Ageja – Boga Bogów. W owym świecie Jezus Chrystus był znany pod imieniem Isus i czczony głównie w Białej Wodzie. Największe sanktuaria Venethii to: Arkona, Arkaim i Yebuz.







Jednostką płatniczą jest lech (1 lech = 100 sarmatów) występujący zarówno w postaci złotych i srebrnych monet, jak i banknotów z wydrukowanymi na nich Świętowitem, królową Wandą Dziewiczą, smokiem wawelskim, gryfem, Skarbnikiem lub Welesem.







Władcami Venethii byli kaganowie i kneginie wywodzący się z dynastii Kadmonów, założonej przez Adama I Wielkiego. Członkowie tej dynastii byli zmiennokształtnymi herosami. Przyjęcie do owego rodu wiązało się z magiczną operacją, w czasie której umieszczano w ciele dodatkową, żelazną kość zapewniającą min. moc zmieniania postaci.







Venethia dzieliła się na wiele prowincji, na których czele stali dziedziczni i władcy z wielkiego rodu Kadmonów jak: Hiperborea, Lechistan, Scytia, Sarmacja, Tartaria, Kimeria, Sybir, Bumba, Hyrkania, Krywicja, Mangazja, Daria, Orzechowa Ziemia, Biała Woda, Bojema, Rumelia, Aszkenaz, Sarfat, Sefard, Sorwacja, Albion, Jawan, Kemet, Atlantyda, Lemuria, Mu, Avalon, Incalia, Umaur, Hy Brasil, Yu – Atlanti, Antilia, Kaskara, Kemeth, Chrobacja, Biała Chorwacja, Czerwona Chorwacja, Biała Serbia, Ultima Thule, Hibernia, Opar, Amazonia, Messalia, Karmazynowa Pustynia, Ujger, Słowenia Nadilmeńska, Cymru, Dalriada, wolne miasta Ys i Tmu Tarakan, Kazalar, Łukomorje, Wyspy Sindbada, Korś, Letygoła, Burus, Jatva, Chazaria, Gebalim, Rosz, Ofir, Kutaj, Aponskie Carstwo, Hwang, Meluha, Cejlon, Sunda, Sahul, Aoteroa, Hawaiki, Skiromacja, Wielka Finlandia, Czudź, Operencja, Dacja, Tracja, Luzacja, Lak, Peristan, Arabistan, Polaris, Czarny Ląd, Kalopea, Mogdaszo, San Escobar, Nortonia, Bimini i wiele innych.







W świecie tym można było spotkać postaci uważane w naszym za literackie jak: Anaruk, Anheli, Mowgli, Tarzan, Kali i Mea, Ligia i Winicjusz, kałmucki heros Dżangar, mongolski heros Geser, łotewski heros Laczplesis, estoński heros Kalevipoeg, czy kutajski cesarz Daj, który wcześniej sprzedawał jaja, a także takie postaci historyczne jak: Bolesław Chrobry, Emilia Plater, Fryderyk Chopin, Nikola Tesla, czy Józef Piłsudski.







W Venethii magia i alchemia harmonijnie współistniały z wysoko zaawansowaną techniką, w tym z lotami kosmicznymi, telewizją, internetem, motoryzacją , koleją i łodziami podwodnymi.







Rozwój techniczny postępował jednak bez niszczenia naturalnego środowiska. Znaczne tereny planety pokrywały puszcze, góry (najwyższym szczytem była Szklana Góra), jeziora, rzeki (najdłuższą rzeką była Ra), oraz morza i oceany jak Morze Amazońskie czy tropikalny Ocean Vurukasza.






Ze zwierząt spotkało się min. dinozaury, mamuty, tury, lwy, tygrysy, słonie, smoki, jednorożce i niezliczone mnóstwo innych.






Imperium Venethii zostało założone w wyniku Wojny Tysiącletniej przez herosa Adama Kadmona, który poderwał ludzi do walki z demonami i potworami (takimi jak wampiry i jetisyny – hybrydy ludzi i yeti), na których czele stał Czernobog. Wojna Tysiącletnia skończyła się zdobyciem Agarthy – podziemnego miasta opanowanego przez siły zła. Dynastia Kadmonów zwalczała barbarzyńskie zwyczaje takie jak ofiary z ludzi, kanibalizm czy niewolnictwo. Jej rządy trwały 10 000 lat, aż kres cywilizacji Venethii położył globalny potop.






Kultura i sztuka Venethii przypominała połączenie stylów Stanisława Szukalskiego, Vigelanda, Teofila Ociepki, Czesława Białczyńskiego i Clarka Ashtona Smitha. Nadwornym artystą kaganów Venethii był Stach z Warty.





środa, 5 czerwca 2019

Matka Zaratusztry






,,Podobnie przy narodzinach Frïn, matki Zaratusztry, cały dom stał jakoby w ogniu. Oczom rodziców Frïn ukazała się spowita w wielki blask. Gdy miała piętnaście lat, przy najmniejszym ruchu wydzielała z siebie światło. Tekst wyjaśnia, że źródłem tego wielkiego promieniowania  był chwarenah (chwar), który w sobie nosiła'' - Mircea Eliade ,,Okultyzm, czary, mody kulturalne''


gSzen - rab






,,Jeśli chodzi o narodziny gSzen - raba, założyciela i świętego religii bon, istnieją dwie paralelne legendy. Jedna, naśladująca dość dokładnie podanie o narodzinach Śakjamuniego, opowiada, że podobny do strzały promień białego światła przebił ciemię ojca, podczas gdy promień czerwony, podobny do wrzeciona, wniknął w głowę matki. Podług drugiej, starszej wersji, sam gSzen - rab zstąpił z niebieskiego pałacu pod postacią pięciu barw (tzn. jako tęcza); zaklęty w kształt ptaka usiadł na głowie swojej przyszłej matki, a z jego genitaliów wytrysnęły dwa promienie - jeden biały, drugi czerwony - i poprzez czaszkę przeniknęły w ciało kobiety'' - Mircea Eliade ,,Okultyzm, czary, mody kulturalne''

Santoaderi






,, [...] w ludowych wierzeniach rumuńskich ważną rolę odgrywa grupa siedmiu bądź dziewięciu postaci mitologicznych zwanych sântoaderi (od św. Teodora). Opisuje się je jako młodzieńców o długich, zakończonych kopytami stopach, grzywach nakrytych płaszczem. Pojawiają się znienacka, przebiegają przez wioski ze śpiewem i biciem w bębenki, w tajemniczy sposób znikają. Słuchać tylko metaliczny stukot ich ciężko podkutych nóg. Tańczą oni na ciałach swych ofiar albo też krępują je łańcuchami, wywołując w ten sposób bóle reumatyczne. Sântoaderi budzą wielki lęk w dziewczętach, które w ciągu trzech nocy przed Tłustym Czwartkiem boją się wychodzić na dwór. [...]'' - Mircea Eliade ,,Okultyzm, czary, mody kulturalne''






Nasuwają mi skojarzenia z todorakami z wierzeń serbskich. 

Rumuńskie wróżki






,,Owe zîne, wróżki, których imię wskazuje na pochodzenie od Diany, ujawniają wszakże cechy dość ambiwalentne. Mogą być okrutne, toteż lepiej nie wypowiadać ich imienia. Mówi się o nich 'Święte', 'Darzące', 'Rozalki' albo po prostu 'One' (iele). Boginki te są nieśmiertelne, mają postacie pięknych młodych dziewcząt, figlarnych i uroczych. Ubrane na biało, z piersiami obnażonymi, za dnia się niewidoczne. Mają skrzydła, przemieszczają się więc w powietrzu, zwłaszcza w nocy. Lubią śpiewać i tańczyć, a tam, gdzie pląsały, trawa na polach jest jakby przypalona. Dotykają chorobą tych, którzy widzieli je w tańcu bądź złamali jakiś zakaz. Najpospolitsze z chorób, jakimi karzą, to przypadłości psychiczne, reumatyzm, półparaliż, epilepsja, cholera i dżuma'' - Mircea Eliade ,,Okultyzm, czary, mody kulturalne''


Strigoi







,, [...] Strigoi rodzą się w czepkach; osiągnąwszy wiek dojrzały, zakładają je i stają się niewidzialni. Przypisuje im się moce nadprzyrodzone; na przykład potrafią wchodzić do domów o zaryglowanych drzwiach, bawić się bezkarnie z wilkami i niedźwiedziami. Oddają się wyrządzaniu wszelkiego rodzaju zła, o jakie posądza się czarowników; wywołują zarazę wśród ludzi i u bydła, 'ujarzmiają' i odmieniają ludzi, sprowadzają posuchy i 'rządzą' deszczem, doją krowy, przede wszystkim zaś rzucają złe uroki. Mogą się przemieniać w psy, koty, wilki, konie, świnie, ropuchy i inne zwierzęta. Uważa się, że w pewne noce - szczególnie na św. Jerzego i na św. Andrzeja - rozlatują się po świecie. Powróciwszy do siebie, wykonują potrójny obrót i odzyskują postać ludzka. Po opuszczeniu ciała dusze strigoi cwałują na koniach, kijach od mioteł bądź beczkach. Gromadzą się z dala od wiosek, na jakimś polu lub 'na końcu świata, tam gdzie nie rośnie trawa'. Znalazłszy się w takim miejscu, przybierają kształty ludzkie i rozpoczynają między sobą walkę  na pałki, siekiery, kosy i inne tego rodzaju narzędzia. Bitwa trwa przez całą noc, aby zakończyć się płaczami i powszechnym pojednaniem. Wracają wyczerpani, bladzi, nie wiedząc, co się z nimi działo, po czym zapadają w głęboki sen. Niestety nic nie wiadomo na temat znaczenia i przedmiotu owych nocnych zmagań'' - Mircea Eliade ,,Okultyzm, czary, mody kulturalne''



Dobre wilkołaki







,,Interesującą paralelę z benedanti odnajdujemy w aktach procesu Thiessa, osiemdziesięciosześcioletniego Litwina oskarżonego o wilkołactwo [...] w 1691 roku [...]. Staruszek Thiess  przyznał się przed sędziami, że jest wilkołakiem (...) i że w tym charakterze  walczy z diabłem. Trzy razy do roku, w noce św. Łucji, Zielonych Świątek i św. Jana, on i jego koledzy przemienieni w wilki, udają sie pieszo na 'koniec morza', czyli do piekła. Tam wydają walkę diabłu i czarownikom, goniąc ich jak psy. (Pewnego razu, dawno temu, Thiessowi, gdy zmagał się z czarownikiem  imieniem Skeistan, ten przetrącił nos kijem od miotły). Wilkołaki [...] zmieniały się w wilki i zstępowały do piekieł, aby zabrać stamtąd dobra ukradzione przez czarowników - bydło, zboże i inne płody ziemi. Jeśliby się z tym spóźnili, powtórzyłaby się klęska nędznych zbiorów z poprzedniego roku, gdyż zastaliby bramy piekieł zabarykadowane i nie mogliby odzyskać zboża i innych plonów.
   W chwili śmierci [...] dusze wilkołaków unoszą się do nieba, dusze czarowników zaś porywa diabeł. Wilkołaki nienawidzą diabła, są 'psami Pana Boga'. Gdyby nie ich interwencja, diabeł spustoszyłby ziemię. Litewskie wilkołaki nie są jedynymi, które w trosce o zbiory walczą z diabłami i czarownikami; podobnie czynią wilkołaki niemieckie i rosyjskie; aczkolwiek schodzą do innych piekieł. Gdy sędziowie chcieli wmówić staruszkowi, że wilkołaki trzymają pakt z diabłem, energicznie zaprotestował, do księdza zaś, którego sprowadzono w nadziei, że uda mu się skłonić go do wyznania grzechów, Thiess krzyknął, że to co robił, przynosiło więcej dobra niż działania księży. Aż do końca odmawiał pokajania się, toteż został skazany na dziesięć batogów za zabobon i bałwochwalstwo'' -
Mircea Eliade ,,Okultyzm, czary, mody kulturalne''

Eliade pomylił z Litwa Inflanty, czyli obecną Łotwę.