niedziela, 26 lipca 2020

Humor muzyczny








Pani pyta Jasia:
- Jakie znasz instrumenty muzyczne?
Jaś odpowiada.
- Kiszki.
Pani nie jest zadowolona z odpowiedzi. 
- To nie jest instrument!
Jaś odpowiada.
- A co gra marsza?




Nierozgarnięty kelner






Kiedy pewna starsza Pani ze Szczecina poszła do restauracji, kelner spytał ją: ,,W jakim celu pani tu przyszła?'' Ona zaś miała ochotę odpowiedzieć: ,,Niech pan sam się domyśli'' ;). Autentyczne :(. 

Oniricon cz. 613

Śniło mi się, że:






- Rafał Trzaskowski kazał olbrzymiej czapli Bakasurze połknąć Andrzeja Dudę, lecz ten wyszedł żywy z jej trzewi,





- zobaczyłem niedźwiedzia z głową wrony,
- chłopcy znaleźli w drewnianym koszu na śmieci sieci do łowienia ryb i dla zabawy podarli je, aby zrobić przykrość rybakowi,






- piękna Rosjanka imieniem Sati Sauri chciała podbić cały świat i wymordować wszystkie narody sprzeciwiające się Rosji, zimą rozebrała się do bikini i zanurzyła w przeręblu, a ja nie mogłem zrozumieć jak taka piękna kobieta może być tak zła,






- pojechałem na Białoruś gdzie oglądałem dwa obrazki - żółty i niebieski przedstawiające Thomasa Edisona,






- chłopiec, który mieszkał w domu dziecka, spotkał mówiącą, żółtą samicę uinitaterium, która żyła na Słońcu  i była żoną Lucyfera, chłopiec myślał, że zwierze samo było Lucyferem,






- jakaś blondynka powiedziała, że w XVIII wieku USA i Wielka Brytania były sojusznikami, a ja sprostowałem, iż wówczas walczyły między sobą,






- w ,,Gościu Niedzielnym'' znalazłem artykuł o dobrym, hiszpańskim konkwistadorze, który podbijając Gwatemalę nie krzywdził Indian,






- poszedłem do piekarni gdzie poprosiłem o sierpniowy numer ,,Nowej Fantastyki'', sprzedawczyni ucieszyła się mówiąc, że nikt inny nie chciał jej kupować, przeczytałem artykuł o smokach w różnych kulturach, oraz fragment o literaturze fantasy w Azji Południowo - Wschodniej, niestety większość artykułów szpeciły wydrukowane czerwonymi literami przeprosiny za rzekomą homofobię Jacka Komudy,






- pomyślałem, że Karolina Fedyk ,,była jedną z nas'' (fantastów), lecz zdradziła fandom donosząc na Komudę,





- w jednym z polskich przekładów ,,Biblii'' pojawia się fragment o rusałkach,
- Michalusowi Avriliusowi ov Pinusowi nadałem starokrasne nazwisko Sokołowskij brzmiące jakby po rosyjsku, a on na mnie dziwnie spojrzał,
- wbrew obietnicy złożonej Maryi wypiłem w sklepie całą butelkę wina i nie miałem wyrzutów sumienia, UWAGA: To tylko sen, na jawie jestem abstynentem. 

Panamska legenda o papugach






,,Mieszkańcy Panamy wychwalają jednak ten wrzask, tak jak mieszkańcy Rzymu gęsie gęganie. To gęsi ostrzegły starożytny Rzym o napaści Gallów, oswojone ary zaś w czasach konkwistadorów ocaliły mieszkańców jednej z panamskich wiosek. Kiedy przybyli hiszpańscy najeźdźcy, papugi podniosły nieopisany rwetes i wieśniacy zdążyli uciec'' - Marzenna Nowakowska ,,Ary'' (artykuł ukazał się w prasie kobiecej w latach 90 - tych XX wieku). 





Arkady Fiedler w książce ,,Madagaskar okrutny czarodziej'' przytaczał podobną legendę o krukach. 

sobota, 25 lipca 2020

Astronomia


,,I chodzą ludzie podziwiać […] kręgi gwiezdne, a siebie zaniedbują’’ - św. Augustyn (354 – 430).






W wieku przedszkolnym myślałem, że Księżyc jest planetą (w rzeczywistości stanowi jedynego naturalnego satelitę Ziemi). Długo wierzyłem w UFO 1. Uważałem za ciała niebieskie zjawiska atmosferyczne takie jak chmury i chyba też tęcze. Jako trzecioklasista wyobrażałem sobie, że Słońce mierzy zaledwie 1 m średnicy (tak naprawdę jest znacznie, ale to znacznie większe). Już we wczesnym dzieciństwie poznałem nazwy 12 Znaków Zodiaku, nigdy jednak nie wierzyłem w astrologię. 2





Z książki ,,Diogenes w beczce’’ czeskiej pisarki Hany Doskočilovej dowiedziałem się po raz pierwszy o polskim astronomie Mikołaju Koperniku (1473 – 1543) – twórcy teorii heliocentrycznej, Galileuszu (1564 – 1642), który według XIX – wiecznej legendy zmuszony przez Inkwizycję do wyrzeczenia się teorii Kopernika miał powiedzieć: ,,A jednak się kręci’’ (włoskie: ,,E pur si muove’’) i spalonym na stosie Giordano Bruno (1548 – 1600). Na temat tego ostatniego dowiedziałem się znacznie później, że był okultystą, a heliocentryzm Kopernika stanowił tylko część jego hermetycznego światopoglądu.






W trzeciej klasie szkoły podstawowej jako lekturę z języka polskiego omawiałem ,,Dzieci pana Astronoma’’ Wandy Chotomskiej – książkę przybliżającą zagadnienia naukowe w sposób zrozumiały dla dzieci (jeśli dobrze pamiętam, tytułowy bohater nazwał swego syna Teleskopem, a córkę Teleskopką).






W 1995 r. w rosyjskim atlasie ,,Świat wokół nas’’ znalazłem min. mapy nieba półkuli północnej i południowej. Po latach nazwy niektórych poznanych wówczas gwiazd i gwiazdozbiorów wykorzystałem przy tworzeniu własnej mitologii slawianistycznej np.

Albireo – bereginia (kobieta z dwoma wężowymi ogonami zamiast nóg) żyjąca w erze dwunastej. Żona Maty, króla Czerwonej Krobacji.
Algerub – morska żyrafa mająca płetwy i krótki, spiczasty ogon.
Altair – pierwowozór Altairy; pramatki wszystkich smoków.
Betel – Gausse – wielka jak ciele ropucha; królowa jeziora Mamir w Burus.
Deneb – wielki biały ryś.
Erydan – król wąpierzy żyjący w erze jedenastej.
Mira Ceti – piękna kobieta w szafirowej sukni; ludzka postać białej tygrysicy Anej Arztein; żony króla tygrysów Bengalii.
Rigel – Enk, który w erze trzeciej powrócił z niebezpiecznej wyprawy po Perły Głosu dla pogrążonej w ciszy Ziemi. Wyobrażany jako człowiek z głową słowika.
Sadr – zionący ogniem słoń z Afryki żyjący w erze dwunastej.
Sirrah – jeden z Enków, praojciec wszystkich nietoperzy.
Wolarz – jeden z Enków, mający postać człowieka z dwiema wolimi głowami; opiekun pasterzy i bydła.







W klasie czwartej ucząc się o Koperniku na lekcji historii dowiedziałem się min., że był także lekarzem, studiował w Padwie i Bolonii, oraz uczestniczył w obronie Fromborka przed Krzyżakami.
W klasie piątej na lekcji geografii dowiedziałem się, że Ziemia nie jest idealną kulą, ale jest lekko spłaszczona przy biegunach (zresztą w przyrodzie nie istnieją idealne figury geometryczne). Nauczycielka wymagała od mojej klasy kopiowania w zeszycie rysunków z podręcznika, co było dla mnie trudne i niewiele mi dało po latach :(.







W 1998 r. przeczytałem popularnonaukową pracę Steve’a Parkera ,,Galileusz’’. Po latach nie mogę się zgodzić z Autorem, że średniowiecze było ,,wiekami zastoju’’.






W gimnazjum dowiedziałem się o tym jak ówczesny papież, św. Jan Paweł II zrehabilitował Galileusza, nazywając go ,,wybitnym fizykiem’’, a jego proces ,,fatalną pomyłką’’. Wówczas pomyliłem proces kanoniczny z kanonizacyjnym i błędnie myślałem, że Galileusz został wyniesiony na ołtarze (sic!). Kiedy na lekcji religii omawialiśmy temat ,,Kościół i uczeni’’ dowiedziałem się o prawie zapomnianych dziś, XVII – wiecznych włoskich astronomach Francesco Sizzi i Ludovico Colombo, którzy polemizując z Galileuszem ,,dowiedli’’ mu fałszywość teorii heliocentrycznej powołując się na ,,Biblię’’.





Czytając wówczas książkę Andrzeja Donimirskiego ,,Na krawędzi niepoznanego’’ poznałem dwie odrzucane dziś przez naukę teorie o Faetonie i dwóch księżycach Ziemi. Według pierwszej z nich przed milionami lat w miejscu gdzie dziś rozciąga się pas planetoid (między Marsem a Jowiszem) istniała planeta, którą nazwano Faetonem na cześć herosa z mitologii greckiej. Faeton był synem solarnego boga boga Heliosa, który wymógł na ojcu, aby pozwolił mu powozić jego słonecznym rydwanem. W rezultacie Faeton omal nie spalił całej Ziemi, sam zaś zginął ugodzony piorunem Zeusa. Niemiecki pseudonaukowiec Johann von Buttlar w książce ,,Dziesiąta planeta’’ dowodzi, że gatunek ludzki pojawił się po raz pierwszy właśnie na Faetonie i dopiero stamtąd przybył na Ziemię (taki sposób myślenia nazywa się po łacinie ,,ignotum per ignotum’’).






Z kolei druga teoria zakładała, że wymarcie dinozaurów spowodował upadek drugiego ziemskiego księżyca zwanego Perkunem.





Około 2012 r. czytając monumentalną biografię H. P. Lovecrafta (swoją drogą zapalonego miłośnika astronomii i zagorzałego przeciwnika astrologii) pióra S. T. Joshiego dowiedziałem się o dziś odrzuconej teorii z początku XX wieku, która zakładała istnienie małej planety o nazwie Wulkan leżącej jakoby między Słońcem a Merkurym.






Również w XXI wieku nie brakuje ludzi wierzących w rozliczne teorie spiskowe odnoszące się do budowy Kosmosu np. w Płaską Ziemię. Torusową Ziemię (przypominającą kształtem amerykańskiego pączka z dziurką w środku), niebocentryzm (rzekomo żyjemy nie na powierzchni, ale wewnątrz Ziemi; poglądy te głosi były Świadek Jehowy, Mariusz Szczytyński), Księżyc będący sztucznym satelitą lub hologramem, Komórkową Ziemię (poglądy te głosi Gabriel Augustyn Tarasiuk 3), planetę Nibiru, którą rzekomo znali już Sumerowie 4 i wiele innych. Niestety w polskim Internecie nie brakuje ekscentryków, dla których Kopernik był ,,jezuitą i satanistą’’.




1 Odsyłam do posta: ,,UFO i cywilizacje pozaziemskie’’.
2 Odsyłam do postów: ,,Astrologia’’. ,,Astrologia w dawnej Polsce’’ i ,,Astrologia cygańska’’.
3 Odsyłam do posta: ,,Gabriel Augustyn Tarasiuk’’.
4 Odsyłam do posta: ,,Zecharia Sitchin i Annunaki’’.

piątek, 24 lipca 2020

Oniricon cz. 612

Śniło mi się, że:






- w rozmowie ze Sławomirą mówiłem, że według św. Tomasza z Akwinu bałwochwalstwo jest najcięższym grzechem, powiedziałem, iż ,,Przykro mi, ale ja tego nie wymyśliłem'',






- zobaczyłem na ulicy piękną kobietę o czarnych włosach przewiązanych sznurkiem, która wydała mi się podobna do dawnych Amazonek, obok niej szedł jej chłopak w okularach, zastanawiałem się czy jest on godny tak wspaniałej kobiety,





- w ,,Nowej Fantastyce'' znalazłem artykuł o blogu ,,Mitoslavia'',






- rozmawiając z Mao Zedongiem chciałem opowiedzieć swój sen, w którym razem z królową rusałek Rutą obaliłem komunizm w Chinach,
- na Rusi jedzono jako liturgiczną potrawę pszenne placki nadziewane kozim mięsem,







- wypożyczyłem z Książnicy Pomorskiej japoński komiks fantasy wydany w serii ,,Fantastyczna Japonia'' o chłopcu w okularach, który miał zostać buddyjskim mnichem, oraz o kochającej go dziewczynie, jednym z bohaterów był cesarz Japonii mający długie włosy,






- miałem w Szczecinie olbrzymią norę, w której mieszkałem razem z niedźwiedziem i zielonym smokiem,






- prowadząc swój profil na Facebooku chciałem dodać do znajomych Maryję i zacytować modlitwę ,,Pod Twoją obronę'', a także napisać posta o objawieniach Maryjnych w Fatimie składający się z obrazka i fragmentu mojego poematu dygresyjnego ,,Milenium, czyli Nowe Triumfy'', wyjaśniałem księdzu, że nie miałem intencji bluźnierczych,






- młody margaj Wombo nosił okulary i używał długopisu,






- o. Markus ov Cosiar powiedział, że twórcą ustroju III RP był Duch Święty, a ja się zastanawiałem czy w takim razie próby jego zmieniania są grzechem,






- w hiperborejskich ogródkach działkowych wybuchła rewolucja, w której brał udział margaj Wombo,





- nauczycielka historii, pani Anna ov Scayapakova kazała klasie zilustrować obejrzany film ,,Ogniem i mieczem'', nim zacząłem rysować wymazałem gumką zapisane ołówkiem imiona polskich bohaterów filmu, uznałem, że w filmie (inaczej niż w książce) bardziej podobają mi się Kozacy niż Polacy,
- w pustej sali balowej piękna naga kobieta o długich czarnych włosach tańczyła kręcąc się wokół własnej osi,






- Tadeusz Dowszkiewicz Dowgiełło odnalazł ,,Nietotę'' - księgę zawierającą najpotężniejsze zaklęcia magiczne wszech czasów; zamierzał użyć jej do przywrócenia Polsce niepodległości, jednak stracił ją z powodu polactwa,






- faraon biegł przez pustynię koło miejsca, gdzie ukryta była magiczna księga ,,Nietota'' i wówczas wypadło mu oko,
- fińskie szpitale pełnią również funkcję restauracji,






- pewien rodzimowierca na drodze do Wałbrzycha umieścił tablicę z napisem: ,,Wałbrzych Dziady'' i zapraszał przejezdnych do wzięcia udziału w obrzędzie, zaś Kościół domagał się do niego, aby usunął z tablicy napis: ,,Dziady'',






- latem szedłem boso po błotnistym lesie i pod każdym drzewem widziałem rodzimowierców świętujących Dziady, sam czułem się jak duch zmarłego,
- okradli mnie przedstawiciele śniadego indoeuropejskiego  ludu Lisaci prowadzącego koczowniczy tryb życia, informatyk dał mi elektroniczny naszyjnik  mający posłużyć do walki z Lisaci, idąc ulicą zobaczyłem wychodzące z klubu fitness trzy niskie Murzynki,
- na Rusi w trakcie chrystianizacji neofici chcąc przeciwstawić się pogańskim zwyczajom, zabierali jedzenie domowym skrzatom i masturbowali się rano, aby je zdenerwować, oraz bili księżniczki,





- w czasach PRL - u Jerzy Ficowski był admirałem. 

czwartek, 23 lipca 2020

,,Bitwa czarownic''


,, […] Na co dzień czarownica nie wyróżniała się niczym szczególnym spośród społeczności, w której żyła, jednak wtajemniczeni znali sposoby na to, by ją rozpoznać. Na przykład zwykła kobieta piła kieliszek wódki delikatnie, na trzy – cztery razy, a czarownica zawsze jednym łykiem. Czarownicę można też było zdekonspirować, zerkając na nią przez dziurę po sęku w trumiennej desce lub patrząc jej głęboko w oczy, w których zamiast odbicia światła widać było dwie kozie głowy. [...]’’ - Paweł Zych, Witold Vargas ,,Bestiariusz słowiański’’







W lipcu 2020 r. obejrzałem słowacki horror/ urban fantasy ,,Bitwę czarownic’’ (tytuł oryginału: ,,Spiknutie’’) z 2012 r. w reżyserii Gabriela Hoštaja i Romana Lazara.
Akcja rozgrywa się w XXI wieku na Słowacji, tematem zaś jest konflikt pokoleń między czarownicami z miasta i ze wsi.






Bohaterkami są trzy wiedźmy – młoda, stara i w średnim wieku, co może nawiązywać do wiccańskiego wyobrażenia Wielkiej Bogini jako Dziewicy, Matki i Staruchy.







Wróżka Vestica utrzymywała się z przepowiadania ludziom przyszłości. Wróżyła otoczona takimi akcesoriami jak: szklana kula, maski afrykańskie, ręka chwały, zakonserwowana żaba w słoiku i dwa krucyfiksy. Jest to jedyna osoba na filmie, o której wiemy, że była wierząca. Jako jedyna odczuwała też litość. Warto jednak pamiętać, że w rzeczywistym świecie nie istnieje dobra magia, dająca się pogodzić z chrześcijaństwem.







Zła Czarownica miała postać pięknej i zmysłowej kobiety. Będąc całkowicie amoralna, wiązała się z mężczyznami dla ich pieniędzy, a potem doprowadzała ich czarami do bolesnej śmierci. Zabiła tak swojego kochającego ją męża, z którym żyła już cztery lata. Doprowadziła też do obłędu i śmierci swojego kochanka, który był równie wyrachowany jak ona sama. Z rozkazu Zielarki była torturowana za utrzymywanie zakazanych kontaktów z Zimarką. Później miała zostać pochowana żywcem na cmentarzu. Wówczas jednak z pomocą Zimarki uwolniła się i wywarła zemstę (z życiem uszła tylko Wróżka).






Zielarka była starą wiejską wiedźmą. Opierała się na kosturze, oraz nosiła naszyjnik z kurzą łapką. Potrafiła też przybierać postać młodej i pięknej kobiety (nasuwa się tu skojarzenie z Babunią Jagódką z opowiadań Anny Brzezińskiej;). Była okrutna. Przyprowadziła ze sobą dwóch uzbrojonych mężczyzn ubranych na czarno (mogli to być czarownicy albo nawet diabły). Kazała im chłostać do krwi zbuntowaną Czarownicę, a sama w tym czasie jadła ciasto.







Zastosowane w filmie efekty specjalne są na wysokim poziomie, zaś świat magiczny został w nim ukazany jako amoralny i bezwzględny. Nasuwa nieco skojarzenia z mafijnymi porachunkami. Niektóre sceny są drastyczne (nagość, tortury, wulgaryzmy) – zdecydowanie nie dla dzieci.