,,Szaleńczą odwagę późniejszego wodza wojennego Oglalów łączą niektórzy z widzeniem jeszcze z chłopięcego wieku, kiedy to nieziemska istota miała mu obiecać, iż nigdy go nie zrani żadna kula ani strzała białego człowieka. Jedyne niebezpieczeństwo, którego winien się obawiać, będzie pochodziło ze strony ludzi jego własnej rasy. Przepowiednia sprawdziła się bez reszty. Nigdy nie został postrzelony w boju przez białych przybyszów, a nić jego życia przerwał wcześnie nóż kierowany ręką Indianina. We śnie ujrzał kiedyś siebie na grzbiecie rumaka z kamieniem tkwiącym za uchem, we włosach zaś miał zatknięte pióro jastrzębia. Przedmioty te stały się jego talizmanami'' - Zbigniew Teplicki ,,Wielcy Indianie Ameryki Północnej''
piątek, 4 września 2026
Wizje Szalonego Konia
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz