Śniło mi się, że:
- w wieku 40 lat pojechałem na plażę nad Jeziorem Głębokim w Szczecinie razem z jakąś kobietą, byłem rozgoryczony gdy zabroniła mi wchodzić do wody i cały czas traktowała mnie jak nierozgarnięte dziecko,
- zmartwiłem się gdy w hotelu wyciąłem dwóm śpiącym turystom pępki i zabrałem je ze sobą, potem okazało się, że nie byli to ludzie, tylko dwa bazaltowe posągi,
- poszedłem do szczecińskiego Teatru Lalek ,,Pleciuga'' gdzie mieściła się biblioteka, na półkach z fantastyką dostrzegłem stare roczniki czasopisma ,,Fenix'', usiadłem na ławce i wyjąłem z plecaka stos książek, które zamierzałem przeczytać w najbliższym czasie, zainteresowała mnie stojąca na półce książka o psach, a zwłaszcza rozdział o ich roli w kulturze, który zamierzałem wpisać do bibliografii dla fantastów, spotkałem Xandrę, która na widok leżących przede mną książek powiedziała tylko: ,,Literatura, literatura!'',
- po raz drugi w ciągu roku pojechałem na pielgrzymkę do Wielkopolski, jednocześnie cofnąłem się w czasie do początków XI wieku, jedynymi chrześcijańskimi świątyniami w całej Wielkopolsce były wtedy katedra w Gnieźnie, gdzie uczestniczyłem we Mszy Świętej i kościół w Poznaniu, którym władał arcybiskup Unger, jechałem busem z Gniezna do Poznania i zamierzałem wybudować w Wielkopolsce więcej kościołów,
- podczas Mszy Świętej siwy ksiądz w szarej sutannie zabronił mi przyjmować komunię na klęcząco,
- kiedy Jena ov Blackeyova pokazała rogatą dłoń, usprawiedliwiałem ją, że nie uczyniła tego aby przyzywać szatana,
- oburzyłem się, będąc świadkiem jak na spacerze przedszkolanka indoktrynowała dzieci o różnicach między PiS - em a PO, zamierzałem powiedzieć o tym wujkowi Marcusowi ov Küjvisowi, że rośnie nowe pokolenie lemingów,
- w gimnazjum powiedziałem na lekcji KOSS - u, że Polska de iure jest państwem prawa, lecz de facto panuje w niej bezprawie,
- kobieta wyjęła z lodówki wędzony ogon yeti, który wyglądał zupełnie jak ogon yeti.








