piątek, 8 listopada 2019

Legenda o św. Łukaszu






,,1. Święty Łukos wanielista
umalował obraz cysta.
2. Malowoł go cas niemały,
dwadzieścia lot i rok cały.
3. Ni móg ci go umalować,
musioł-ci się zafrasować.
4. Sum Pan Jezus zstąpił z nieba,
umalował co potrzeba.
5. Sum Pan Jezus z aniołami,
Matka Boska ze świętemi.
6. Wstań Łukosie zfrasowany,
już twój obroz zmalowany.
7. A ktoz mi go umalował,
któz się nade mną zmiłował?
8. Sum Pan Jezus zstąpił z nieba,
umalował, co potrzeba.
9. Sum Pan Jezus z aniołami,
Matka Boska ze świętemi.
10. Zaprzągajcie woły, osły, 
wieźcie obroz Matki Boski.
11. A wieźcież go przez ciemny las,
bo w tem lesie słuńca ni mas.
12. Słuńca ni mas, zadnej gwiozdy, 
struchleje-ć tam cłowiek kazdy.
13. Bo w tem lesie rozbójnice,
Matki Boski sprzeciwnice.
14. Rozbójnice w lesie były,
obrazowi zastąpiły.
15. Chcieli rąbać, chcieli siekać,
zacon obraz krwawo płakać. 
16. Matka Boska usłysała,
swojej głosem zawiołała:
17. Nie siekojcie, nie rąbojcie,
sami trupem popodojcie.
18. Ni siekali, ni rumbali,
sami trupem popodali.
19. A drudzy się polękali,
na kolonkach poklękali.
20. Zaprzęgajcie woły, osły,
wieźcie obroz Matki Boski.
21. A wieźciez go na góreckę, 
na zieloną muraweckę.
22. Idą tamuj ślepi, chromi,
idą nazod uzdrowieni.
23. Idą tamuj konferaci.
wszystkiem num Pan Jezus płaci''

- cyt. za: Piotr Grochowski ,,Dziady. Recz o wędrownych żebrakach i ich pieśniach''

Legenda o św. Dorocie








,,1. Święta była Dorota
z pobożnego żywota.
2. Miała miasta, miała zamki,
wszystkie światowe porządki.
3. Tylko się w Bogu kochała
i po świecie wędrowała.
4. I szła przez królewskie wrota,
nadał ij król śrybła, złota.
5. Chcesz ty Doroto moją być?
Mógłby ci całki świat służyć.
6. Służyłyby ci panięta,
panięta, wojewodzięta.
7. O, skaradniku skaradny,
w moich to oczach podobny,
8. a cóżeś mi ty śmiał mówić,
żeby ja twoją miała być.
9. A  mam ja swojego miłego
Boga w Trójcy jedynego.
10. Król się Heród rozgniewał, 
Dorotę do więźnia oddał.
11. I sam na wojnę pojechał,
siódmego roku przyjechał.
12. I o Dorocie przebacył
i kazał sługom iść, by ją obaczył.
13,. A otwórzże do więźnia wrota,
a cy żyje Dorota?
14. Oj, żyje, królu, żyje,
choć nie je i nie pije. 
15. Oj, czeladzi, czeladzi,
to samo was zgładzi,
16. co wy niewiernie służycie,
Dorotę w więźniu żywicie.
17. Oj, żywi -ć mnie Bóg miły,
Bóg w Trójcy święty jedyny.
18. I kazał król wody zimny nanosić
i świętą Dorotę umrozić.
19. A woda tak uczyniła
co się letnią stanęła.
20. Z nieba skry gorące leciały,
święty Dorocie wodę grzały.
21. I kazał król śkła drobno natłuc,
świętyj Dorocie po niem pójść. 
22. Święta Dorosta po śkle szła,
krew ze świętych nóg jej nie ciekła.
23. I kazał ogień nałożyć,
świętą Dorotę w ogniu usmażyć.
24. I przyszło do nij dzieciątko,
niebieskie pacholątko.
25. I przyniosło jej owocu
od Pana Jezusa z ogrójcu,
26. i dwa kwiatuszki lelijii
od Najświętszej Panny Maryi. 
27. Wstępuj, Doroto, w ten olij,
nie będzie-ć żadnej niewoli.
28. Dorota w olij wstąpiła,
jesce ślicniejsza, jak była.
29. I kazał mistrzowi przyjść,
i kazał Dorotę ściąć.
30. Ścinaj mistrzu albo męc,
jak rozumiesz, tak mnie grdęc.
31. Jakże ja cię ścinać mam,
kiedy za tobą święci są.
32. Jesce Dorota nie ścięta,
już przez aniołów do nieba wzięta.
33. Król za stół zasiada 
i księgi rozkłada.
34. Widzę, że już Dorota święta,
moja dusza przeklęta.
35. Dopieroż dowierzył,
jaż księgi o stół uderzył. 
36. A widzę, że już święta,
moja dusza przeklęta.
37. Dorotko, Dorotko, przyślij mi
owocu z niebiańskiego ogrójcu.
38. Trzy kwiatyszki lelijii
od Najświętszej Panny Maryi''

- cyt. za: Piotr Grochowski ,,Dziady. Rzecz o wędrownych żebrakach i ich pieśniach''

czwartek, 7 listopada 2019

Oniricon cz. 536

Śniło mi się, że:






- powiedziałem Jenie ov Blackeyovej, że ma piękne stopy,






- na cześć Welesa w Wielki Czwartek rozdawałem jedzenie żebrakom, UWAGA: To tylko sen, na jawie jestem katolikiem,






- w 1989 r. widziałem w TV jak otyła córka Lecha Wałęsy popłakała się na mównicy, zaś Edward Gierek uważający się za twórcę ,,Solidarności'' mówił, że to on wprowadził budownictwo mieszkalne dla robotników, a Babcia zarzuciła mu kłamstwo,
- ułożyłem zdanie: ,,w przeklętym Sejmie w Warszawie gdzie zaległy smogu cienie''; w liceum powiedziałem na lekcji, że takie zajścia jak w ,,Mistrzu i Małgorzacie'' miały miejsce na całym świecie, w budynku Sejmu na ul. Wiejskiej znajduje się portal prowadzący do piekła, zaś krzyż na ścianie został zawieszony po to, aby uniemożliwić diabłom wydostanie się z piekła, kiedy to mówiłem klasa patrzyła na mnie jak na wariata,





- znalazłem w Empiku książkę o roli diabła Asmodeusza w utworach poetyckich,






- powiedziałem, że nie jestem rasistą, w mojej powieści o królowej Tatrze główna bohaterka urodziła dzieci w trzech kolorach skóry, jednak nie chciałbym, aby w ekranizacji Tatra i Ruta zostały przedstawione jako Murzynki,






- w starożytnym Egipcie jeszcze za faraona Nechebku koty jako zwierzęta nocne były kojarzone z czarownicami, dopiero później doczekały się kultu,






- kazano mi połączyć strzałkami różne wyrazy np. Ilya Muromets i samolot,






- piękna i mądra księżniczka Klara została wygnana z rodzinnego zamku przez złą macochę Teresę, w lesie porwali ją dwaj zbójcy, lecz Klara fortelem obroniła się przed nimi każąc jednemu z nich obierać cebulę w toalecie, w czasie wizyty w chacie jej matki przedstawiła się jako królowa, została rozpoznana i wróciła na zamek,






- spierałem się z pracującą w szkolnej świetlicy Anną ov Hrive o potrzebę reformy sądów w Polsce, zakończyłem rozmowę słowami: ,,Historia nas rozsądzi''; dodałem zastrzeżenie, że PiS zostanie zapamiętany jako lepsza sanacja, podczas gdy Ruch Narodowy byłby zdolny do organizowania pogromów,





- na studiach pytałem czy gazeta ,,Detektyw'' była wydawana już w II RP,






- w Białowieskim Parku Narodowym widziałem domy i tramwaje,
- na planecie Pterotyjandii odwiedziłem park narodowy zamieszkany przez dinozaury, blisko bramy znajdował się biały Pałac Namiestnika,






- Andrzej Sapkowski trafił do wymyślonego przez siebie świata gdzie został jednym z wiedźminów,






- Daimon Frey po tym jak zniszczył mieczem Gwiazdą Zagłady azteckie zaświaty, trafił do krainy złożonej z pustyni Gobi i gór Hindukusz, gdzie szalony fantasta Karol Szymański uwięził go w swoim zamku, w tym śnie za wszelką cenę chciałem  zadzwonić do Karola Szymańskiego (zastrzegając, że nie chodzi mi o tenora o tym nazwisku), aby umożliwił mi pójście do toalety,





- Aztekowie czcili Lucyfera składając mu ofiary z ludzi, Bóg zniweczył tę zależność ludzi od demona posyłając na świat Jezusa, potem Daimon Frey (Abaddon) uderzył Ziemię mieczem Gwiazdą Zagłady i ludzie stali się od tego lepsi, jeszcze później miał nadejść kolejny koniec świata,





- Daimon Frey spotkał Jezusa Chrystusa na pustyni Gobi, 
- w górach Hindukusz mieszkali Hindusi i Kuszyci. 

Legenda o św. Onufrym






,,Pieśń o św. Onufrym [...] zawiera taki choćby ciąg wydarzeń: najpierw dowiadujemy się, że bohater 'w młodym wieku' wzgardził perską koroną, dopiero później mowa jest o tym, iż został on wykarmiony przez łanię, po czym następuje bardzo fragmentaryczna opowieść o jego dalszym życiu i śmierci (żywot pustelniczy w puszczy, pokłon palmowego drzewa, lwy grzebiące ciało pustelnika). Całość kończy typowa w takich wypadkach apostrofa do świętego oraz zwrot błagalny skierowany do Jezusa'' - Piotr Grochowski ,,Dziady. Rzecz o wędrownych żebrakach i ich pieśniach''

,,Słomiany byczek''


,,Nie będziesz kradł’’ - Wj 20, 15




W listopadzie 2019 r. obejrzałem sowiecką kreskówkę ,,Słomiany byczek’’ (ros. ,,Sołomiennyj byczok’’) z 1954 r. zrealizowaną przez Olgę Chodatajewę (1894 – 1968) i Leonida Aristowa (1919 - 2009) na podstawie ukraińskiej baśni ludowej.






Tytułowy bohater był małym byczkiem z drewna brzozowego i słomy o bokach wymazanych smołą. Sporządził go dziadek, aby pocieszyć wnuczkę po tym jak ich koguta ukradła Lisiczka razem z Niedźwiadkiem i Zajączkiem. Byczek ożył i dziewczynka wyprowadziła go na łąkę gdzie zasnęła. Trzy zwierzęta dotykały byczka i przykleiły się do jego pokrytych smołą boków. Przyszedł dziadek i zamknął zwierzęta w klatce. Chciał przerobić je na futro, lecz wnuczka wyprosiła dlań darowanie życia. Za radą Słomianego Byczka dziadek kazał przynieść im z lasu zrabowane dobra. Lisiczka przyniosła koguta, Niedźwiadek miód, tylko Zajączek nie przyniósł kapusty, bo w lesie jej nie było, a on nie chciał więcej kraść.




środa, 6 listopada 2019

,,Zadońszczyzna''


,,Kulikowe Pole, równina w gub. Tuła (Rosja) przy ujściu rz. Niepriadwy, sławna ze zwycięstwa wielkiego księcia moskiewskiego Dymitra Dońskiego nad chanem mongolskim Mamajem, 15 września 1380 r.’’ - ,,Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Gutenberga tom 8 Kolejowe sądy rozjemcze do Laud William’’






W 2008 r. czytając powieść fantasy ,,Tajemna historia Moskwy’’ Ekateriny Sedii 1 dowiedziałem się po raz pierwszy o walecznym mnichu Pereswiecie, który stał się pierwowzorem jednego z bohaterów mojej mitologii. 2






W listopadzie 2019 r. na neopogańskiej stronie ,,Słowianolubia’’ przeczytałem po raz drugi ruski epos ,,Zadońszczyzna’’ napisany przez mnicha Sofoniusza z Riazania (XIV – XV wiek) w przekładzie Ryszarda Łużnego (1927 - 1998). W 1852 r. rosyjski historyk Wukoł Undelski (1816 – 1864) odnalazł epos zapisany w XVII – wiecznym manuskrypcie. Opowiada on o bitwie na Kulikowym Polu stoczonej 8 września 1380 r.






Rolę protagonistów odgrywają: wielki książę moskiewski Dymitr Doński (1350 – 1389); notabene przez prawosławnych czczony jako święty i inni książęta ruscy w eposie porównywani do sokołów. Ukazane zostało zarówno ich bohaterstwo, jak i lament żon po stracie mężów. Przeciw Tatarom walczyli z bronią w ręku również mnisi Pereswiet i Osłabia.






Ich antagonistą był Mamaj (1335? - 1380) nieformalny władca Złotej Ordy i podlegli jego rozkazom Tatarzy porównywani do wilków, gęsi i łabędzi.






W eposie pojawiają się nieliczne elementy mitologiczne występujące również w ,,Słowie o wyprawie Igora’’ 3 mianowicie: pradawny pieśniarz Bojan i demon Dziw.
Utwór kończy się zwycięstwem Rusinów nad Tatarami i wzięciem obfitych łupów min. cukru.



1 Odsyłam do posta: ,,Tajemna historia Moskwy’’
2 Odsyłam do posta: ,,Pereswiet’’
3 Odsyłam do posta: ,,Słowo o wyprawie Igora’

wtorek, 5 listopada 2019

Dziadowski skarb







,,Żył raz dziad co zbierał pieniądze, lecz nigdy pacierzy nie odmawiał. Raz przyszedł on do zamożnego gospodarza i prosił o nocleg. Gospodarz go przyjął, bo dziada taki każdy przyjmie. Ale w nocy dziad zaczął stękać i umarł.
   Gospodarz kazał go według zwyczaju chrześcijańskiego obmyć i dał mu swoje czyste szmatie, a dziadowską opończę rzucił gdzieś w stodole do kąta.
   Raz baba potrzebowała komin zatkać i przypomniała sobie dziadowską opończę. Wzięła ją do ręki i poczuła, że ona bardzo ciężka i coś w niej dźwięczy. Zawołała gospodarza, zaczęli oboje szukać i znaleźli sto talarów. Zanieśli pieniądze do księdza i pytali, co z tem zrobić. Ale ksiądz mówi: 'Kto wie, jakim sposobem dziad przyszedł do tych pieniędzy, tem bardziej, że nikt nie wie, skąd on był i czy ma jaką rodzinę. Za te pieniądze kup świń i rozpocznij handel - jeśli będzie ci się wiodło, będzie to znakiem, że pieniądze uczciwie nabyte, wtedy dasz na mszę za jego duszę'. Gospodarz tak zrobił, jak mu ksiądz kazał, poszedł na jarmark i kupił prosię, a resztę pieniędzy schował do kieszeni, lecz nim się oglądnął, już ktoś mu te pieniądze wyciągnął czy sam zgubił. Z prosięcia wyrósł ogromny wieprz, lecz był on tak dziki, że nie można było do niego przystąpić.
  Raz wyrwał się on z kuczy i rozhukany pognał prosto na cmentarz i zaczął ryć na grobie dziada. Gospodarz pobiegł za nim aż na cmentarz, lecz tu omal nie zginął ze strachu. Oto z grobu wyskoczył dziad cały płomieniem i gorejącą smołą otoczony, rzucił się na wieprza i zawołał: 'Chodź tu, ty przeklęta jałmużno moja!' Zaczęli się żreć i obaj wpadli do jamy, z której płomienie buchały'' -
Antoni Siewiński, 1906 r. cyt. za: Piotr Grochowski ,,Dziady. Rzecz o wędrownych żebrakach i ich pieśniach''