piątek, 9 grudnia 2022

Oniricon cz. 874

         Śniło mi się, że:




- na Wielkanoc oglądałem w TV ekranizację powieści Jacka Piekary, widziałem jak inkwizytor Mordimer Madderdin płynął statkiem po morzu, znalazł na pokładzie uciętą głowę Jezusa Chrystusa, który przyszedł po nią i nasadził ją sobie na kark, ten alternatywny Jezus przypominał wyglądem Drakulę, tamtego dnia pokazywano w TV również film fantasy o chłopcu, który został rycerzem i transmisję meczu, oglądałem TV stojąc rozebrany przy otwartym balkonie i było mi zimno,



- wieczorem poprosiłem, aby Babcia opowiedziała mi baśnie o kosmitach i świecie równoległym, a potem bałem się zasnąć,



- czytałem opracowanie o pierwszych twórcach fantasy w Polsce: Andrzeju Sapkowskim, Jacku Piekarze i Feliksie W. Kresie i chciałem do nich dołączyć,



- myślałem, że miecze świetlne z ,,Gwiezdnych Wojen'' były wzorowane na ognistych mieczach biblijnych archaniołów, później zaś doszedłem do wniosku, że ich pierwowzorem były świecące miecze einherjów z ,,Eddy'',


- w przedszkolu spotkałem dziewczynkę o kręconych blond włosach, której ojciec przyniósł wodnego rysia, zwanego przez Indian mishebeshu, myślałem, że jest to stworzenie legendarne, okazało się, że była to zarazem ryba i smok, mogąca żyć bez wody, była żółta, pokryta jakby kolcami i wydawała groźne odgłosy, zabiłem mishebeshu dając jej do zjedzenia materiałową chusteczkę do nosa,




- na szkolnym boisku pokazywałem Janesowi ov Calcium przylepione do bilbordów ogromne modele raka, rybika cukrowego, pająka krzyżaka i lotokota,

- w wakacje zabłądziłem w Wielkopolsce, razem z Tomaszem Żbikowatym spotkaliśmy przewodnika wycieczki, który kazał na czekać do końca wakacji w przedszkolu, Tomasz Żbikowaty był niezadowolony z tego powodu,




- poszedłem na rekolekcje dla dzieci, ksiądz opowiadał o porońcach i olbrzymich sowach, które nękały jakąś dziewczynę, porońce przypominały myszy, lecz dorysowałem im kły oraz sześć kościstych nóg zakończonych ludzkimi stopami,



- po latach spotkałem Jenę ov Blackeyovą, która spytała mnie czy mam żonę, lub męża, odpowiedziałem jej, że kiedyś miałem zamiar ja poślubić, Jena powiedziała mi, że ma już męża, jestem dla niej za biedny, ona sama zaś zamieszka w ośrodku, gdzie koszt jej utrzymanie będzie wynosił tyle co dochód Trynidadu i Tobago, Jena dotknęła mojego krocza swoim i pocałowała mnie na pożegnanie, potem spotkałem na ulicy jej siostrę, Casiyę,

- rysowałem żółte dźwigi, wieżowce i smog nad Odrą w czasach PRL - u,




- jakieś prawicowe wydawnictwo opublikowało listę złych książek min. jakieś opowiadania o starożytnym Egipcie i powieść Konrada T. Lewandowskiego o Piastach,




- w okolicach Bramy Portowej w Szczecinie sprzedawano min. pizzę zanzibarską,

- żydowscy koszykarze z Krakowa grają ubrani w kapelusze i chałaty,




- powiedziałem, że Rosjanie demoralizują swoje dzieci zapisując je do szkół kadetów i bałem się, że rosyjskie dziewczynki wychowywane na żołnierki zrobią Polakom ,,powtórkę z Katynia'',




- mówiłem Jenie ov Blackeyovej o powieści ,,Kyś'' Tatiany Tołstoj i o tym, że należy oddzielać autorów od ich dzieł,



- z piasku wynurzyły się duże, blade pomrowy, które pełzały po moim ciele,

- Voytaus ov Viernitis był premierem Polski z PO, którego winiłem za najazd Rosji na Ukrainę, byłem niezadowolony, gdy Filipus ov Falconius kazał mi ćwiczyć na siłowni w jego obecności,



- spotkałem na korytarzu Putina i nie miałem mu nic do powiedzenia. 

czwartek, 8 grudnia 2022

,,Lot smoków''

 


W grudniu 2022 r. obejrzałem amerykańską kreskówkę ,,Lot smoków’’ (ang. ,,The Flight of Dragons’’) z 1982 r. w w reżyserii Julesa Bassa (ur. 1935) i Arthura Rankina Jr. (1924 – 2004).

Akcja rozgrywa się zarówno w baśniowej krainie czarów jak też w XX – wiecznym Bostonie. Jest to opowieść o rozdzieleniu się, dotąd złączonych Świata Magii i Świata Logiki. Świat Magii zamieszkiwali czarodzieje, smoki, czarodziejki (małe, skrzydlate wróżki), karzełki – górnicy, mówiące wilki, leśne elfy (niskie, trudniące się rozbojem), olbrzymy, szczękacze (podobne do szczurów istoty, których piski powodowały niezgodę) oraz ludzie. Najwyższą istotą Świata Magii była Starożytność (ang. Antiquity), będąca odpowiednikiem Boga. W jednej ze scen widzimy teofanię Starożytności pod postacią mówiącego, srebrnego dębu.

W świecie tym było czterech braci czarodziejów:



- zielony Carolinus był opiekunem roślin i przybranym ojcem księżniczki Melisandy,

- niebieski Solarius był panem morza i nieba, posiadał złotą tarczę Saturna,

- złoty Lo Tae Shao przypominał Chińczyka i oddawał się kontemplacji, posiadał usypiający flet,



- czerwony Ommadan, którego twarz przypominała głowę nosorożca, był złym władcą diabłów i czarownic, który dążył do zniszczenia ludzkości.

Każdy czarodziej posiadał własnego smoka. Podczas gdy postaci trzech dobrych czarodziejów nasuwają mi analogię z trzema archaniołami: Michałem, Gabrielem i Rafałem, ich zły brat przypomina Lucyfera.


Smoki miały po jednej głowie, potrafiły mówić, wykluwały się z jaj i odżywiały się mięsem. Unosiły się w powietrzu napełnione ognistym gazem powstałym ze zjadania diamentów i wapnia. Wszystkie smoki oprócz zielonego Gorbasha i jego wuja, Smrgola, zostały zwiedzione przez złego Ommadana i przeszły na jego stronę. Na szczęście Peter uśpił je magicznym fletem, zaś po obudzeniu smoki znów były dobre.


Wymieniony wyżej Peter Dickinson był młodym naukowcem i pisarzem fantastą, autorem książki ,,Lot smoków’’ i gry planszowej pod tym samym tytułem. Grając w nią razem z antykwariuszem, został przeniesiony do Świata Magii. Uwięziony w ciele smoka Gorbasha, wyruszył z przyjaciółmi (smokiem Smrgolem, rycerzem Orinem, łuczniczką Danielą Woodland, leśnym elfem i mówiącym wilkiem) po koronę Ommadana. Pokonał władcę zła nie dzięki magii, lecz znajomości logiki i praw nauki. Kochał z wzajemnością księżniczkę Melisandę, która udała się z nim do naszego świata.

Film oceniam jako bardzo mądry, ciekawy i pięknie zrobiony. Jako ciekawostkę podam, że w jednej ze scen czarodzieje używali pocztowych sów. Czyżby posłużyło to inspiracją J. K. Rowling?

środa, 7 grudnia 2022

,,Ogr: Osada potworów''




Ogry to ludożercze olbrzymy ze średniowiecznych wierzeń zachodnioeuropejskich. Andrzej Sapkowski w ,,Rękopisie znalezionym w smoczej jaskini’’ wywodził nazwę tych istot od Hungarii, czyli Węgier. Kraj ten bowiem był dla średniowiecznych autorów francuskich romansów rycerskich bardzo tajemniczym i mało znanym miejscem, gdzie mogły bytować różne potwory. Po raz pierwszy dowiedziałem się o ograch w latach 90 – tych XX wieku oglądając dobranockę o Gumisiach. Obecnie dla większości młodych ludzi, najbardziej znanym ogrem jest sympatyczny, zielony Shrek. C. S. Lewis w ,,Lwie, Czarownicy i starej szafie’’ wymienił ogry wśród złych istot przyglądających się zgładzeniu Aslana przez Białą Czarownicę. Z kolei we ,,Władcy Pierścieni’’ J. R. R. Tolkiena odpowiednikiem ogrów były straszliwe Uruk – hai, odmiana niezwykłe rosłych, silnych i agresywnych orków wyhodowanych przez Sarumana.



W grudniu 2022 r. obejrzałem amerykańsko – kanadyjski film z pogranicza fantasy i horroru, ,,Ogr: Osada potworów’’ (ang. ,,Ogre’’) z 2008 r. w reżyserii Stevena R. Monroe (ur. 1964).

Akcja rozgrywa się w 1859 r. i na początku XXI wieku w Ellensford w Pensylwanii (USA).



Sir Henry Bartlett, czarodziej z Ellensford sprowadził zarazę, aby zostać burmistrzem. W imieniu całej społeczności zawarł pakt ze złem. Na jego mocy w każdą noc zimowego przesilenia przywiązywano człowieka do krzyża jako ofiarę dla ogra. Potwór stanowił ucieleśnienie zła tkwiącego w mieszkańcach Ellensford. W zamian za ofiary z ludzi, mieszkańcy mieściny stali się nieśmiertelni. Przestali się starzeć i rozmnażać oraz nie mogli opuszczać swojego miasta – widma chronionego magiczną barierą.



Czarodziejka Hope Bartlett (jej imię nieprzypadkowo oznacza nadzieję), dobra i wrażliwa córka Henry’ego, dążyła do zaprzestania składania ofiar ogrowi.

W XXI wieku do niezmienionego przez ten cały czas Ellensford przybyła czwórka młodych ludzi: Lea, Jessica, Terry i William. Lea i Terry zginęli rozszarpani przez ogra, lecz ich przyjaciele pomogli mieszkańcom Ellensford w walce z potworem.

Choć film nie mówi wprost o Bogu, dobrze pokazuje zwodniczy, demoniczny charakter magii Bartletta i nieszczęścia, które sprowadził zawarty przez niego pakt z siłami zła.

wtorek, 6 grudnia 2022

Czesław Miłosz

 

,, - Przeczytam początek... 'Litwo, ojczyzno moja...'

- Zaraz, zaraz – zdenerwował się trzynastoletni dryblas. - Co pan przed chwilą mówił, że on był Polakiem, a teraz pisze 'Litwo, ojczyzno moja'? […] najniebezpieczniejsi są tacy właśnie, co udają Polaków a potem wypisują, że ich ojczyzną jest Litwa. Napiszę do tego kuzyna, to pomaca tego Mickiewicza bejsbolem'' – Andrzej Pilipiuk ,,W kamiennym kręgu'' [w]: ,,Weźmisz czarno kure...''

 



Poezje polskiego noblisty, Czesława Miłosza (1911 – 2004) omawiałem na lekcjach języka polskiego w klasach od V szkoły podstawowej aż po trzecią liceum. Co więcej, kiedy studiowałem historię, jeden z profesorów kazał studentce w czasie wykładu czytać na głos jego antypolski wiersz ,,Campo di Fiori’’ pomawiający warszawiaków o wesołą zabawę na karuzeli w czasie zagłady Żydów z miejscowego getta. Nie podobało mi się to, jednak nie miałem nic do gadania :(.




W 2002 r. przeczytałem rozprawę Miłosza ,,Zniewolony umysł’’. Książka ta poruszała zagadnienie powojennego uwikłania polskich literatów w kolaborację z komunistycznym reżimem na przykładach: Jerzego Putramenta, Jerzego Andrzejewskiego, Tadeusza Borowskiego i Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego.

Czesław Miłosz był postacią kontrowersyjną. Podobnie jak Józef Piłsudski uważał się za Litwina w przedrozbiorowym znaczeniu tego słowa. Początkowo popierał komunizm i w latach 1945 - 1951 pełnił funkcję attaché kulturalnego PRL – w Nowym Jorku, Waszyngtonie i Paryżu. Poeta nazywał ten niechlubny okres ,,ukąszeniem heglowskim’’. Choć miał poglądy lewicowe (Norman Davies w ,,Sercu Europy’’ określił go ,,socjalistę niemarksistę’’), odczuwał potrzebę sacrum. Poszukiwał go w gnostyckich systemach Emanuela Swedenborga i Williama Blake’a. Krytykował ,,Radio Maryja’’. Na krótko przed śmiercią opowiedział się za paradą homoseksualistów w Krakowie (wpływ na tę postawę mógł mieć wieloletni kontakt z amerykańską poprawnością polityczną). Zdążył jednak przyjąć ostatnie namaszczenie.

W mojej mitologii pierwowzorem czarnoksiężnika Musulusa był czarownik Masiulis z autobiograficznej powieści Miłosza, ,,Dolina Issy’’.

poniedziałek, 5 grudnia 2022

Oniricon cz. 873

             Śniło mi się, że:



- znalazłem w Empiku książkę dla dzieci o egipskich amuletach,


- w czasie pielgrzymki do Francji zatrzymałem się w hotelu prowadzonym przez masonów i katarów, sektę czcząca Kupidyna i gwiazdy, nie spodobało mi się tam i próbowałem nawracać katarów,



- w encyklopedii ,,Świat przyrody'' przeczytałem o kanadyjskich bobrach, które nie budują żeremi,


- mieszkańcy świata Troy zostali wyrzeźbieni z drewna, które zamieniło się w ciało, skojarzyło mi się to z biblijnym opisem stworzenia człowieka,



- byłem królem Polski i udzielnym władcą jakiegoś włoskiego księstwa, trafiłem do Raju gdzie spotkałem Dantego, Beatrycze, papieży Benedykta XVI i Franciszka, Kim Dzong Una, rosyjskich kozaków i piękne niewolnice,



- niedawno Amerykanie sfilmowali opowiadanie fantastyczne Antoniego Czechowa o Maryi,



- Antoni Czechow czytał swoje opowiadanie grupce kobiet i mężczyzn, wśród których była jedna Polka, zobaczyła ona z przerażeniem, że słuchacze Czechowa zamienili się w potwory i zaatakowali ją,




- głaskałem tłustego, rudego kota Teodora, prosiłem go, aby mnie nie gryzł, a on powiedział coś ludzkim głosem,


- Róża Luksemburg jest czczona w Wielkiej Brytanii jako słowiańska bogini Roża,

- kiedy Jarosław Kaczyński umarł, Jakub Ćwiek wyzywał go w telewizji od ,,ch...jków'',



- żałowałem wyginięcia papużki karolińskiej,




- w 1941 r. Niemcy po ataku na ZSRR wydali ,,Mistrza i Małgorzatę'' Michaiła Bułhakowa,



- jechałem samochodem razem z Bartłomiejem Grzegorzem Salą, który powiedział mi, że w latach 90 - tych XX wieku był w więzieniu, myślał, że również byłem w więzieniu, lecz sprostowałem, że byłem wówczas w szpitalu, potem Sala pytał mnie o stosunek do dziewczynki skazanej za posiadanie swastyki, odpowiedziałem, że jest to nielegalne, a kiedy Sala pytał co osobiście o tym sądzę, odparłem, że jestem przeciwnikiem nazizmu, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło,



- trafiłem do równoległego świata, w którym odpowiednikiem Polski była Hiperborea, w kraju tym do dziś wydaje się ,,Zwierzaki'', przeglądałem numer, w którym było o dwóch gatunkach olbrzymich pawianów (jeden z nich nazywał się goza), które atakowały ludzi,



- w czasie I wojny światowej służyłem w armii belgijskiej razem z dwoma bosymi Japończykami ubranymi na czerwono, poprosiłem kapelana wojskowego, aby odprawił dla nich Mszę Świętą,



- wieczorem kupiłem w warzywniaku napój energetyczny ,,Behemot'' (nazwany tak na cześć kota z ,,Mistrza i Małgorzaty'') o smaku smerfojagód, zyski ze sprzedaży miały być przeznaczone na pomoc Ukrainie,

- Bartłomiej Grzegorz Sala powiedział, że aby uratować Polskę należy połączyć urzędy prezydenta i premiera, skojarzyło mi się to z Hitlerem, który sprawował jednocześnie urzędy kanclerza i prezydenta, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło,

- jasnowłosy synek kowala najpierw został paziem grającym na lutni, a potem został pasowany na rycerza,


- Jena ov Blackeyova nosiła imię Anna i miała rzęsy pomalowane na czerwono. 

niedziela, 4 grudnia 2022

,,Księga papugi''

 

,,I oto staje przed nami ta stara księga, wyraziściej i pełniej niż jakakolwiek inna dając dając nam pojęcie o bogactwie świata orientalnego. Każde słowo zbliża nas do tego świata, te porównania i przenośnie, to przeładowanie ozdobami, to nagromadzenie pokrewnych pojęć. Najżywsza wyobraźnia zdumiewa się, widząc, jak morze, zaproszone na zaślubiny królewicza, przybywa doń i składa swe nieprzebrane skarby w darze.

Jakże uroczo zdobi autor i urozmaica początek opowiadania, gdy za każdym razem, zamiast powiedzieć, że już noc nadeszła, posługuje się najczarowniejszymi określeniami. Wciąż na nowo przebiegamy wraz z nim cały nieboskłon, pozdrawiając gasnące na zachodzie słońce i witając młody, wschodzący księżyc’’ - J. W. Goethe

 


Na przełomie listopada i grudnia 2022 r. przeczytałem ,,Księgę papugi’’ (pers. ,,Tuti – Name’’). Jest to XIV – wieczny, perski zbiór baśni, autorstwa Zijai ed – din Nachszebiego, wzorowany na indyjskich ,,Śukasaptati’’ (,,70 opowiadaniach papugi’’). W XVII wieku pojawiła się skrócona i uproszczona wersja pióra innego Persa, Mohammeda Kaderiego. Przekład polski autorstwa Wandy Markowskiej i Anny Milskiej z 1959 r. powstał na podstawie przekładu niemieckiego G. J. L. Ikena (1822) i angielskiego F. Gladwina (1801).

Utwór wyróżnia się wytwornym językiem, budową szkatułkową (podobnie jak ,,Baśnie 1001 nocy’’) i licznymi odniesieniami do kultury indyjskiej (Nechszebi prawdopodobnie mieszkał w Indiach).



Książę Majmun poślubił piękną Chodżeste i był z nią szczęśliwy. Kupił na targowisku mądrą papugę, znającą ludzką mowę (była to aleksandretta obrożna) i samiczkę ptaka szaruk (majnę), również potrafiącą mówić. Oba ptaki, należące do dwóch przeciwstawnych płci miały sobie nawzajem dotrzymywać towarzystwa. Niestety kiedy Majmun wyruszył w daleką podróż, Chodżeste znalazła sobie kochanka. Niegodziwa kobieta zabiła majnę, która ostrzegała ją przed popełnieniem cudzołóstwa. Ten sam los groził papudze, jeśli powiedziałaby Chodżeste wprost, że źle postępuje. Na szczęście ptak uciekł się do fortelu. Przez 35 nocy (w wersji Kaderiego) papuga opowiadała niewiernej żonie inną zajmującą baśń. Chodżeste nie umiała odmówić sobie przyjemności ich słuchania, przez co ani razu nie spotkała się z kochankiem. Zawsze kiedy papuga kończyła opowieść, nastawał świt. Działo się tak aż do powrotu Majmuna. Kiedy papuga wyznała mu całą prawdę, książę uwolnił ją, zaś swej niewiernej żonie uciął głowę. Sam spędził resztę życia jako pustelnik. W księdze Nechszebiego, mówiący ptak okazał się mądrzejszy i bardziej szlachetny niż wielu ludzi. W krajach orientalnych (Indie, Iran) to właśnie papuga, a nie sowa jest symbolem mądrości. Sami ornitolodzy podkreślają, że są to bardzo inteligentne ptaki, choć oczywiście nie aż tak bardzo jak pierzasty bohater ,,Księgi papugi’’!



Akcja papuzich opowieści rozgrywała się w: Indiach (podzielonych na wiele państewek), Tabarystanie (nadkaspijskim rejonie Persji), Kabulu, Bagdadzie, Babilonie (mieściła się w nim świątynia złotego bożka, któremu ludzie w ofierze obcinali sobie głowy), Arabii (mieszkał w niej Szapur, władca żab), Chinach i Rumie (Bizancjum).

Część tych baśni jest realistyczna, a część urzeka swą fantastyką. 



Król Tabarystanu ujrzał Symbol życia królewskiego pod postacią pięknej kobiety.



Cieśla wyrzeźbił z drewna kobiecą postać. Złotnik przyozdobił ją klejnotami, krawiec ubrał, zaś pustelnik wyprosił jej ożywienie. Potem czterej mężczyźni kłócili się do kogo ma należeć owa piękność. Zwraca uwagę, że żaden z nich nie zapytał kobiety o jej zdanie w tej sprawie. Sama piękność uciekła od nich, chroniąc się w pustym pniu drzewa i stała jego częścią.



Na pustyni żył sprytny Sijahgusz (karakal), który podstępem odpędził z dala od swojej rodziny silniejszego odeń lwa.


Pewien szakal szukając pożywienia, wylał na siebie indygo i stał się niebieski. Pomogło mu to zostać wybranym królem zwierząt. Jednak gdy jego podstęp wyszedł na jaw, szakal został zabity przez swych poddanych.


Wdzięczne żaba i wąż przybrały ludzką postać i pomogły królewiczowi, który wcześniej uratował im życie. Uczynił to w ten sposób, że nie dał wężowi zjeść żaby, zaś węża nakarmił kawałkiem własnego ciała (motyw zaczerpnięty z mitologii indyjskiej).



Na dnie studni mieszkała córka króla geniuszów (dżinów). Dała swoje złote naramienniki ubogiemu braminowi, aby mógł wykupić żonę z niewoli.



Upersonifikowane morze, któremu służyły smoki, wieloryby, krokodyle, raki i żaby, przybyło na zaślubiny syna króla Bikermadżita. Dało mu stos klejnotów i innych kosztowności, aby uratować życie bramina, któremu król kazał je sprowadzić.

Baśnie oceniam jako bardzo piękne, choć los Chodżeste może się wydać europejskiemu czytelnikowi zbyt okrutny.