Śniło mi się, że:
- ucieszyłem się gdy po wielu latach poszukiwań udało mi się zdobyć ,,Na tropie nieznanych zwierząt'' Bernarda Heuvelmansa,
- smerf Wampir miał fioletową skórę i skrzydła nietoperza, pił krew innych smerfów i nie posiadał dolnej części ciała,
- odwiedziłem antykwariat prowadzony przez rudowłosą staruszkę, przeglądałem książkę o paleontologii, na której okładce przebywały razem zwierzęta z różnych epok geologicznych: dinozaury, mamuty i glyptodon, odłożyłem ją i poszukałem czegoś o kryptozoologii,
- dowiedziałem się, że Jena ov Blackeyova i Spikałov ov Aries mają trzech synów i roczną córeczkę i są szczęśliwi,
- na Kremlu patriarcha Cyryl, ubrany na biało całował lodową figurę naturalnej wielkości przedstawiającą Aleksieja Nawalnego, gdy doniosłem o tym Putinowi, patriarcha ze strachu oblewał figurę Nawalnego gorącą wodą, zacząłem okładać pięściami Putina, który miał szarą skórę i sterczące na boki żółte włosy,
- w dzieciństwie podałem rękę Michaiłowi Gorbaczowowi, choć zdawałem sobie sprawę, że był zbrodniarzem,
- podczas redagowania ,,Pawlaczycy'' broniłem archaizmów, które redaktor mojej powieści chciał usunąć,
- w Szczecinie złapałem jaszczurkę podobną do małego gawiala z mysimi uszami, była pokryta szarym futrem,
- dowiedziałem się z forum internetowego o książce Catherynne M. Valente, której bohaterka poszła do dagestańskiej restauracji w Szczecinie i przez wąski tunel przedostała się do samego Dagestanu, potem odwiedziłem z przyjaciółmi kazachstańską restaurację w Szczecinie, gdzie znajdował się podobny tunel prowadzący do Kazachstanu.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz