niedziela, 24 marca 2024

Turbo Brazylijczycy

 

,,. … kiedy magiczna kraina zachodnia z mitologii celtyckiej Hy Breasail stała się po prostu Brazylią, krajem czerwonego drewna’’ - J. R. R. Tolkien ,,O baśniach’'  
 


22 kwietnia 1500 r. portugalski żeglarz Pedro Alvares Cabral (ok. 1467 – ok 1520) odkrył w Ameryce Południowej nowy kraj dziś nazywany Brazylią. Początkowo nosiła ona nazwę Ziemia Prawdziwego Krzyża (Terra de Vera Cruz), później zaś Święty Krzyż (Santa Cruz). Istniała odrzucana dziś teoria wywodząca nazwę Brazylii od wyspy Hy Brasil z legend dawnej Irlandii. Obecnie nazwę największego państwa w Ameryce Południowej wywodzi się od czerwonego drewna rośliny, zwanej brezylką ciernistą.



XVI – XXI wieku istniały liczne legendy i teorie spiskowe opowiadające o dowodach na istnienie prekolumbijskiej cywilizacji, skrytych w głębi brazylijskich lasów tropikalnych.



Najwcześniejsze z tych przekazów, pochodzące jeszcze z czasów konkwisty mówią o Amazonkach, wojowniczych kobietach osiadłych nad rzeką nazwaną na ich cześć oraz o plemionach Indian wyróżniających się białą skórą.



W latach 20 – tych XX wieku brytyjski podróżnik i teozof, oficer Percy Fawcett (1867 – 1925) zaginął poszukując w dżungli miasta Z, zbudowanego przez przedstawicieli nieznanej cywilizacji. W jednej z legend w czasie swojej wyprawy spotkał plemię małpoludów (lub neandertalczyków) zwanych maricoxi.



W 1976 r. niemiecki dziennikarz Karl Brugger (1941 – 1984) wydał książkę ,,Die Chronik von Akakor’’. Tytułowy Akakor był podziemnym miastem na pograniczu Brazylii, Boliwii i Peru. Brugger rzekomo czerpał wiedzę o nim od mieszkającego w nim Tatunki Nary. Przedstawił się on Bruggerowi jako wódz wymyślonego przez siebie indiańskiego plemienia Ugha Molulala. Indianie ci mieli zamieszkiwać Akakor i tak jak ich wódz mówili po niemiecku. Łatwo powiązać to z nazistami uciekającymi po II wojnie światowej do Ameryki Południowej. W 1984 r. Brugger zginął zastrzelony na ulicy Rio de Janeiro.



Trójkąt Amazoński tworzą miasta Santarem, Manaus i Porto Velho. W regionie tym ma się znajdować fantastyczne Miasto Bucka Rogersa, zwane też Miastem 3000 Roku, pełne szklanych wież, lśniących piramid i kopulastych, półprzezroczystych budynków. Często obserwowano tam UFO.



Współczesna teoria spiskowa mówi o Ratanabie, zaginionym mieście w Amazonii, zbudowanym przez kosmitów. Pogłoskę puścił w obieg Urandir Fernandes de Oliveira, używający pseudonimu Assis; jasnowidz, ufolog, płaskoziemca i antyszczeponkowiec. W 2010 r. twierdził, że od 13 roku życia miał kontakt z kosmitą ET Bilu. Ratanaba została założona 450 mln lat temu (jeszcze przed pojawieniem się ludzi i dinozaurów) jako stolica globalnej i pierwszej w historii Ziemi cywilizacji Murilów, rasy pochodzenia kosmicznego. Murilowie budowali piramidy i podziemne tunele łączące Ratanabę z innymi zakątkami globu. Miasto było większe niż obecne Sao Paulo. W jego ruinach znajdują się ponoć złote rzeźby i kosmiczne technologie (stąd zapewne zainteresowanie światowych elit Amazonią), a także klucz do wyjaśnienia zaginięcia Doma Philipsa i Bruna Pereiry. Opowieść Oliveiry o Ratanabie stała się wiralem w mediach społecznościowych; na Facebooku, Twitterze, Instagramie i Tik – Toku oraz na you tube. Zyskała poparcie aktora i polityka, Mario Friasa, pisarza Isaha Perao (autora książki o Ratanabie) oraz pseudonaukowego instytutu Dakila Pesquisesos. Zwalcza ją natomiast geograf, prof. Emanuel Deflon.



Podobnie jak w innych krajach Ameryki Łacińskiej w Brazylii znane są legendy o sieci podziemnych tuneli. Już Kolumb miał usłyszeć na Martynice o Amazonkach kryjących się pod ziemią przed napastnikami. W dokumencie z 1734 r. (obecnie przechowywanym w archiwum Rio de Janeiro) portugalska ekspedycja odkryła ruiny miasta zniszczonego przez kataklizm. Portugalczycy spotkali wśród ruin dwóch mężczyzn o białej skórze i blond włosach. Percy Fawcett wraz ze swym synem, Jackiem i towarzyszem podróży mieszkali w podziemnym mieście pod górami Roncador w stanie Mato Grosso, strzeżonym przez niskorosłe i ciemnoskóre plemię Indian Murcego. Na początku XX wieku tego podziemnego miasta poszukiwała niemiecka ekspedycja sponsorowana przez koncern Kruppa. Niektórzy przypisują budowę brazylijskich tuneli mieszkańcom Atlantydy, z którymi obecni mieszkańcy podziemnych miast mogą (lecz nie muszą) być spokrewnieni. Częścią podziemnego królestwa Agarthy jest miasto Posid, kolonia uchodźców z Atlantydy znajdująca się pod brazylijskim stanem Mato Grosso. Liczy 1,3 mln mieszkańców.



Być może w tych wszystkich opowieściach jest jakieś ziarnko prawdy, zważywszy, że w XXI wieku archeolodzy znaleźli w amazońskiej dżungli pozostałości dawnych miast...

sobota, 23 marca 2024

Azzo Bassou

 

,,Czy gdyby rasizm był zgodny z nauką, to należałoby być zwolennikiem rasizmu? Ten problem poruszył kiedyś ewolucjonista Jay Gould (‘Niewczesny pogrzeb Darwina’), który zauważył, że naprawdę niewiele brakowało by oprócz homo sapiens żyło kilka innych gatunków hominidów, wyraźniej mniej inteligentnych od nas, acz bystrzejszych od szympansów. Wtedy rasizm miałby podstawy naukowe, co Goulda wyraźnie martwiło. […] gdyby rasizm był zgodny z nauką, to nadal nie byłby zgodny z etyką! Bo pastwienie się nad słabszym jest niemoralne i niehonorowe. […] kultura duchowa liczy się bardziej od potwierdzeń naukowych, bądź ich braku i nie na naukę należy się oglądać w tej mierze, ani nią podpierać’’ - wpis Konrada T. Lewandowskiego na Facebooku z 4 listopada 2019 r.



Azzo Bassou (arab. ,,człowiek bestia’’) został odkryty miejscowych dziennikarzy w 1931 r. w Maroku, w dolinie Dades w pobliżu miasto Skoura na południe od Marrakeszu. Imię i nazwisko zostały mu nadane przez autorów opisujących go artykułów prasowych. Kształtem czaszki przypominał nieco neandertalczyka. Miał też ręce sięgające kolan i płaskie stopy. Chodził nago. Kiedy chciano go sfotografować, był zmuszany do zakrywania golizny workiem. Po zrobieniu mu zdjęcie zawsze zrzucał z siebie odzienie. Również policja zmuszała go do noszenia odzieży. Używał prostych narzędzi z kamieni i patyków. Obca była mu natomiast sztuka posługiwania się ogniem. Mieszkał w jaskini, zaś noce spędzał na drzewach.. Jadł surowe mięso upolowanych zwierząt, zebrane rośliny, owady i padlinę. Nie potrafił mówić, zamiast tego bełkotał. Niską inteligencję rekompensowała mu duża siła fizyczna. Choć Berberowie bali się Azzo, z czasem nauczyli go wykonywania ciężkich prac. Wieści o nim przyciągały do Maroka zaciekawionych turystów. W 1956 r. francuski malarz Jean Boullet (1921 – 1970) i etnolog Marcel Homet (1897 - 1982) przyjechali do Maroka, aby zbadać tą tajemniczą postać. Zdaniem Hometa ostatni neandertalczycy z Gibraltaru przedostali się do Maroka, zaś Azzo był ich potomkiem. W 1970 r. Włosi z Międzynarodowego Towarzystwa Studiów Prehistorycznych pod kierunkiem Mario Zanoto przybyli jego śladem do Maroka. Na miejscu dowiedzieli się jednak od miejscowych, że Azzo umarł w wieku 60 lat, zaś jego szczątki są nietykalne. Włoski pisarz, dziennikarz i pseudoarcheolog Peter Kolosimo (1922 – 1984) odkrył dwie siostry Azzo; Hisę i Herkayę, wykazujące te same cechy recesywne. Obie były bardzo silne i dzikie jak ich brat.



Został okrzyczany przez prasę brakującym ogniem i ostatnim neandertalczykiem. Widziano w nim również pitekantropa (Homo habilis), Homo erectus, denisowianina (opinia współczesnych zwolenników zermatyzmu Stanisława Szukalskiego) a nawet hybrydę człowieka (Murzyna lub Berbera) z małpą człekokształtną. W afrykańskim folklorze często pojawiają się legendy o takich mieszańcach. Bardziej prawdopodobne interpretacje głoszę, że był człowiekiem głęboko upośledzonym, chorym na mikrocefalię (nawiasem mówiąc neandertalczycy posiadali większą pojemność czaszki niż Homo sapiens sapiens). Współcześnie przypuszcza się też, że Azzo Bassou był postacią fikcyjną, zaś przedstawiające go zdjęcia zostały wyretuszowane w pogoni za sensacją.

piątek, 22 marca 2024

Oniricon cz. 1017

         Śniło mi się, że:




- Norwegia nazywa się po angielsku ,,Norgyst'',




- chodziłem do szkoły razem ze Sławomirą, która wzorując się na Mahomecie zgłębiała chińską wiedzę tajemną, mówiąc mi, że ,,wiedzy trzeba szukać nawet w Chinach'',



- na współczesnej Litwie spotkałem Zosię z ,,Pana Tadeusza'', mieszkającą w dworku, po śmierci Aleksandra Łukaszenki objęła władzę na Białorusi i zaprowadziła demokrację,



- w Empiku czytałem książki jedna po drugiej, bojąc się, że zapomnę ich tytułów,



- byłem wróblem i z innymi wróblami grałem na Ukrainie w grę planszową,




- Stanisław Szur powiedział, że Senegalczycy pochodzą od Ukraińców z Galicji (wymyślone na jawie),



- Rosja testowała w Ugandzie nową rakietę, przez co w Polsce wprowadzono stan podwyższonej gotowości bojowej i modlitwy o pokój w kościołach, zamierzałem napisać na blogu, że Putin może sobie wsadzić nową rakietę w rzyć,




- dowiedziałem się od księdza proboszcza, że papież Franciszek jest ciężko chory i miałem mieszane odczucia z powodu jego wypowiedzi o wojnie na Ukrainie,



- w ,,Niekończącej się historii'' Michaela Endego czytałem o zielonym smoku, który zesłał powódź na Eden,

- byłem na zajęciach z panią psycholog, która przyniosła gromadkę żywych kotów z Korei Północnej, niektóre z nich przypominały małe pantery, uczestnicy zajęć mieli pieszczotami skłonić je do tego, by przestały wierzyć w północnokoreańską i rosyjską propagandę, polubiłem te zwierzęta i uznałem, że to nie ich wina, że urodziły się w totalitarnym kraju,



- pani psycholog pokazała mi zdjęcie Fidela Castro, przedstawiony na nim kubański dyktator zżółkł, stracił brodę, a jego nos wyglądał jak nozdrza szympansa,




- znalazłem w piwnicy książkę o zaletach karmienia piersią, napisaną przez moją zmarłą w 2023 r. ciocię, Ursulę ov Sieniticę, zamierzałem ją zrecenzować na blogu, znalazłem też zbiór artykułów medycznych autorstwa jej syna, Andreusa,




- wczesną wiosną USA zostały zniszczone przez gigantyczną powódź, niedobitki Amerykanów przestały interesować się ekologią z wyjątkiem zespołu strażników parków narodowych, którzy uważali, że ekologia wciąż jest ważna, zobaczyłem usiłującego wyjść z rzeki jelenia wapiti, pod którym lód się załamał,




- znalazłem mem, na którym Chiny (,,czad'') martwiły się, że Tybet odzyska niepodległość z pomocą Nepalu i Bhutanu, podczas gdy J. K. Rowling (,,dziewica'') troszczyła się tylko o to, by ,,Harry Potter'' nie został potępiony przez Kościół,

- Pieter ov Petrux był nieślubnym synem cioci Ursuli ov Sienitiki,



- w Tajlandii widziałem półnagich mężczyzn tworzących żywą, obracającą się swastykę, figura była ustawiona pionowo, a tworzący ją ludzie wchodzili sobie na ramiona, jeden z nich nie chciał współpracować i cieszył się powodzeniem wśród kobiet,



- Borysow był synem ostatniego cara Rosji, żyjącym w XXI wieku, przypominał wyglądem Tarzana i nosił przepaskę z czarnych spodni, nie mówił tylko wydawał małpie odgłosy i skakał po wielkich, jasnoniebieskich piłkach zakończonych prawosławnymi krzyżami. 

czwartek, 21 marca 2024

Arkaim

 

,,Arkaim to ojczyzna większości współczesnych ludzi w Azji i częściowo w częściowo w Europie’’ - Giennadij Zdanowicz w 2005 r. podczas spotkania z Putinem



Arkaim jest stanowiskiem archeologicznym na południowym Uralu, w okolicach Czelabińska w Rosji. W 1987 r. sowiecki archeolog Giennadij Zdanowicz (1938 – 2020) odkrył w tym miejscu budowlę (obserwatorium astronomiczne lub ruiny miasta) zbudowane na planie koła i swastyki. Znalezisko pochodzi z ok. 2150 – 1650 p. n. e. i jest pozostałością wczesnej indoeuropejskiej kultury Sinaszta – Pietrowka.

Arkaim jest nazywane ,,rosyjskim Stonehenge’’ i tak megality z Wielkiej Brytanii jest tematem wielu fantastycznych teorii.



W mitologii Czesława Białczyńskiego nazywane jest Arkajamą i Grodem Wiedzy. Zamieszkiwali je ,,górowie – gorynicze’’, którzy nauczali wszystkie rodzaje kapłanów pogańskich Słowian. Badali Kosmos i wpływy ciał niebieskich na ludzi i przyrodę (astrologia). Znali sztukę metalurgii (wytopu i obróbki brązu), lecznictwa, magii, geometrii, numerologii, symbolikę pisma i tajemnice trucizn. Nie zapisywali swoich nauk, ani nie głosili ich publicznie. Zamiast tego przekazywali je ustnie wybranym uczniom. Sprawowali też tajne obrzędy (tzw. arkana). To właśnie w Arkaim zrodziły się indyjska ,,Rygweda’’ i perska ,,Awesta’’. Zaratusztra (Białczyński nadał mu słowiańskie imię Żar – zdusz) wykradł z Arkaim taje (tajemne pismo) co doprowadziło do wybuchu wojny między Scytami a Persami. Za spisanie ,,Awesty’’, dotąd przekazywanej ustnie, został zamordowany przez Czaropanów. W późniejszych wiekach kontynuatorką dziejowej misji Arkaim było słowiańskie sanktuarium w Arkonie na wyspie Ranie (ob. Rugii).



Uznawane jest za mityczną prakolebkę Ariów (Airanem Waedżo). Jako święte miejsce traktują je rosyjscy rodzimowiercy, zoroastrianie i epigoni malarza, podróżnika i okultysty Nikołaja Roericha (1874 – 1947). Ich zdaniem Ariowie wywodzą się z Dalekiej Północy i dopiero później podjęli wędrówki na południe (przypomina to nieco fantazje R. E. Howarda o pochodzeniu rasy białej z Hiperborei). Odbywane są wręcz pielgrzymki do tego miejsca. Szukający przebaczenia kierują się na Górę Skruchy, zaś spragnieni szczęścia na Górę Miłości. Kobiety spacerujące po Męskim Lesie spodziewają się zyskać na atrakcyjności w oczach mężczyzn. Praktykowane są tam rytuały rzekomo spełniające wszystkie życzenia. W tym celu należy wejść nago, a przynajmniej boso do kamiennej spirali. Obecna w tym miejscu lecznicza energia jest rzekomo skuteczna przy chorobach skóry. Istnieje też wierzenie, że na Błogosławionej Górze, porośniętej krzywymi drzewami, istnieje ryzyko popadnięcia w obłęd. Rzecz jasna zainteresowanie pogan Arkaim nie podoba się Cerkwi prawosławnej.



Zdaniem rosyjskich zoroastrian jest to miejsce narodzin twórcy ich religii, proroka Zaratusztry (XIII – VI wiek p. n. e.).



Według współczesnej legendy Jezus Chrystus przebywał na pobliskiej Górze Rozumu.



Niektórzy identyfikują Arkaim z Asgardem z mitologii skandynawskiej.



Arkaim jest kojarzone z występowaniem niewyjaśnionych zjawisk takich jak UFO. Pewna studentka archeologii spotkała tam jakoby duchy zmarłych, które przekazały jej wiele tajemnic. W końcu sama została uznana za chorą psychicznie (fot. za: sadistic pl.). Dochodziło tam do niewyjaśnionych zniknięć, zaś pewną dziewczynę i jej dwóch przyjaciół goniły tajemnicze światła. Niektórzy uważają, że w miejscu tym znajduje się portal prowadzący do innej rzeczywistości.  



W 2005 r. Władimir Putin, spotykający się z Giennadijem Zdanowiczem podjął pierwszą próbą propagandowego zawłaszczenia Arkaim jako rzekomej kolebki ,,ruskiego miru’’. Nacjonaliści nazywają je ,,miastem rosyjskiej chwały’’ i ,,najstarszym słowiańsko – rosyjskim miastem’’. Nie jest pierwszy ani ostatni przypadek w historii, kiedy to zbrodniczy reżim próbuje legitymizować się za pomocą odkryć archeologicznych. W rzeczywistości Arkaim istniało na długo przed etnogenezą Słowian, nie mówiąc już o powstaniu narodu rosyjskiego.

środa, 20 marca 2024

Świątynia Zdrowia

 



,, [James] Graham zapoczątkował szereg mód zdrowotnych, takich jak 'kąpiele ziemne' wymagające zakopania pacjenta w ziemi po szyję, gdzie ukoronowaniem całego rytuału była 'Świątynia Zdrowia'. W okresie swej świetności 'Świątynia Zdrowia' dziennie przyciągała 200 pacjentów pragnących odzyskać utraconą męskość. Zakład położony w modnej londyńskiej dzielnicy Pall Mall i otwarty w 1781 roku, dysponował szeregiem pokojów, bogato zdobionych i pełnych skąpo ubranych kobiet, do których prowadzono klientów. Mężczyźni, którzy cierpieli na trudności w małżeństwie i których było stać na zapłacenie horrendalnej ceny (50 funtów, czyli około 7000 dzisiejszych funtów za noc), mogli w nich zaznać wątpliwych dobrodziejstw 'niebiańskiego łoża'. Nad wspaniałym meblem unosił się baldachim, a naokoło biegły lustra. Cicha muzyka, korzenne aromaty i westalki przyodziane w białe szaty wabiły pacjentów do środka. Dwie gigantyczne butelki lejdejskie ładowały mosiężne pręty, które wiodły elektryczność do 'ognistego smoka'. W 1784 roku, mimo poparcia arystokratycznych mecenasów, Graham zbankrutował'' - Kathryn Harkup ,,Przepis na potwora. Jak z odkryć naukowych narodził się Frankenstein''



 

Kult Iblisa

 


,,Również sufi Szah 'Abdul Latif (1689 - 1752) z Sindu nawoływał swoich czytelników, aby oddawali cześć Iblisowi (czyli Szatanowi) jako jedynemu prawdziwemu kochankowi (...). Szacunek dla Iblisa w kręgach sufi nie ma nic wspólnego z satanizmem. Sufi powoływali się na tradycję koraniczną, według której Iblis to jedyny prawdziwy monoteista; po stworzeniu przez Allaha człowieka tylko on (mimo rozkazu Boga) nie złożył mu pokłonu, twierdząc, że cześć oddaje tylko Bogu (...). Za pychę i nieposłuszeństwo wobec Boga został strącony z Raju. Ten motyw jest dla islamu bardzo istotny, ponieważ Koran wspomina o nim pięciokrotnie (...). Obraz Iblisa we Wprowadzeniu 'Ajn al - Qudata al - Hamadaniego przypomina obraz Śiwy wygnanego po klątwie z niebios; wałęsa się po ziemi jako 'szalony kochanek' (...)'' - Jacek Sieradzan ,,Szaleństwo w religiach świata'' (przypis 3007 na str. 723). 



W recenzowanym na tym blogu zbiorze opowiadań heroic fantasy Henry'ego Kuttnera ,,Elak z Atlantydy'', Eblis (inna forma zapisu imienia Iblis) był jednym z bóstw czczonych na Atlantydzie. 

Mahomet i trzy boginie

 
 


,,Według Koranu (53.13 - 18) Mahomet miał w wizji wznieść się do siódmego nieba, czyli granic Raju. Tam ujrzał trzy bóstwa żeńskie: Lat, Uzzę i Manat, które czczono w Ka'abie jako tzw. córy Allaha, te same, z których późniejsza tradycja islamska uczyniła demoniczne, żeńskie dżiny. Zdaniem wybitnego koranisty M. Watta, Mahomet w proroczej ekstazie - po znajdujących się w Koranie słowach 'Czy widzieliście Al - Lat i Al - Uzza, i Manat, tę trzecią' (...) - wypowiedział wówczas jeszcze (pod rzekomą demoniczną inspiracją), później usunięte z Koranu, słowa: 'istnieją wysoko wznoszące się (= bóstwa), na których wstawiennictwo trzeba liczyć!' Te słowa, stanowiące kamień obrazy dla rygorystycznego monoteizmu, znane powszechnie jako tzw. 'szatańskie wersety', nawiązują do wspomnianych bóstw żeńskich. Następnie tekst mówi: 'Czy wy możecie mieć mężczyzn, a On (= bóg) jedynie kobiety? Byłoby to podziałem niegodziwym' (...). Watt twierdzi, że te słowa Mahomet musiał wypowiedzieć publicznie w proroczym natchnieniu, gdyś inaczej nikt nie ośmieliłby się ich zapisać. Zdaniem T. Andrae (...) Mahomet sądził przez pewien czas, że owe żeńskie bóstwa są aniołami, o czym może świadczyć kilka fragmentów Koranu, m. in.: 'Zaprawdę ci, którzy nie wierzą w życie ostateczne, nazywają aniołów imionami żeńskimi' (...)'' - Jacek Sieradzan ,,Szaleństwo w religiach świata'' (przypis 2908 na str. 716 - 717)

 


 


Zachęcam do przeczytania recenzji ,,Szatańskich wersetów'' dostępnej na tym blogu.