czwartek, 23 czerwca 2016

Oniricon cz. 220

Śniło mi się, że:





- pomyślałem, że nigdy nie lubiłem Pokemonów, za to uwielbiałem ,,Wyspę Niedźwiedzi'',






- aztecki bóg Huitzilopochtli (lub Tetzatlipoca) miał skarb, który ktoś mu ukradł; w tym śnie występowały też leśne rusałki,






- przyszedł do mnie do domu Alexandrus ov Cocelaise, chciałem obejrzeć film ,,Krull'', lecz Mama nie pozwoliła,
- w szczecińskim Parku Nadratowskiego dwóch Krzyżaków walczyło ze sobą szpadą; jeden z nich rozbił szybę w samochodzie i okulary, a potem usiadł na plecach swego przeciwnika i przygwoździł go do ziemi mówiąc, że znalazł kwiat paproci,
- z podręcznika do języka polskiego wycinałem obrazy o tematyce mitologicznej i wklejałem je do specjalnego zeszytu,






- wieczorem na mojej ulicy pełno było chuliganów stanowiących zagrożenie dla ludzi; jeden z nich noszący kaptur traktował mnie życzliwie, mieszkańcy ulicy myśleli jak pozbyć się chuliganów, ja zaś szedłem okrężną drogą do centrum handlowego,






- M. Bułhakow napisał opowiadanie ,,Ognisty anioł'' o demonie, który chciał uwieść cnotliwą mężatkę,






- Lassie była boginią wcieloną w sukę owczarka szkockiego colie,
- ktoś napisał na ścianie klatki schodowej, że Sapkowski jest łakomy. 

wtorek, 21 czerwca 2016

Kraina dziewiczych matek







,, [W dawnej Korei] Wierzono też, że w dalekich stronach istnieją różne, inaczej żyjące istoty. Gdzieś na Morzu Wschodnim, a raczej na wyspach Wschodniego Morza, leży dziwny kraj, zamieszkany tylko przez kobiety. Jeśli któraś pragnie mieć dziecko, zagląda do studni i dzięki temu zostaje matką kolejnej dziewczynki'' - Małgorzata Sacha - Piekło ,, Zaświaty i krainy mityczne. Leksykon''

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Od Angeliny do Diaboliny

,,Maleficium (łac.) przestępstwo, zbrodnia.
Maleficus (łac.) złoczyńca; u astrologów planeta, przynosząca nieszczęście (Mars, Saturn)'' - ,,Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Gutenberga tom 9 Lauda do Małpy''

,, […] Dawno temu Mark czytał gdzieś o 'reprezentacjach najwyższego zła, które osobie niewtajemniczonej wydają się całkiem niewinne' i zastanawiał się wówczas o czym właściwie jest mowa. Teraz już wiedział'' – C. S. Lewis ,,Ta straszna siła''






W czerwcu 2016 r. obejrzałem kontrowersyjny, amerykański film fantasy wytwórni Disneya ,,Czarownica'' (w oryginale: ,,Maleficent'') z 2014 r. Jest to retelling (historia opowiedziana na nowo) ,,Śpiącej królewny'' (1959) w reżyserii Roberta Stromberga.






Akcja rozgrywa się w quasi – średniowiecznym świecie; w Królestwie Ludzi i zamieszkanej przez wróżki i różne dziwne stwory Kniei. W tej ostatniej trwa wciąż Wiek Złoty; mówiąc inaczej – panuje tam mocno wyidealizowana anarchia. Czynnikiem upodabniającym Królestwo Ludzi do prawdziwego, europejskiego średniowiecza są chrześcijańskie imiona takie jak: Henryk, Stefan, Jan czy Filip, oraz motyw chrztu (widzimy scenę chrztu księżniczki Aurory).







Tytułową bohaterką jest mieszkająca w Kniei wróżka Diabolina (w oryginale zwana: ,,Maleficentą'') grana przez Angelinę Jolie. Jej imię zarówno w wersji angielskiej jak i polskiej wskazuje na jednoznacznie demoniczne konotacje; grec. diabolos oznacza oskarżyciel, oszczerca. Diabolina żyła bez rodziców. Była piękną wróżką o olbrzymich, diabelskich rogach, spiczastych uszach, lśniących oczach i pierzastych skrzydłach zakończonych szponami. Władała potężnymi czarami; posiadała moc znacznie silniejszą niż trzy dobre wróżki. Mogło ją zranić jedynie żelazo. Jej sługą był kruk mogący przybierać postać człowieka w czarnym stroju, a także czarnego wilka, bądź smoka (wymienione zwierzęta mają symbolikę związaną z magią, jak też ze światem złych duchów). Czarownica uratowała go zamieniając w człowieka, gdy wieśniak chciał przetrącić ptaku kark. Na początku Diabolina została ukazana jako dobra i niewinna, bohatersko broniąca Kniei przed zniszczeniem przez złego króla Henryka. Nieszczęśliwie zakochała się w księciu Stefanie, który uśpił ją napojem i odciął skrzydła, za co został królem. Okaleczona czarodziejka poprzysięgła mu zemstę. Wtargnęła na chrzciny jego córki Aurory (imię to wywodzi się imienia rzymskiej bogini świtu, przez Greków zwanej Eos; po polsku: Jutrzenka1), po czym rzuciła na nią klątwę. Dziewczynka miała ukłuć się w palec wrzecionem i zapaść w sen, z którego miał ją wybudzić pocałunek prawdziwie kochającej ją osoby. Z woli króla Stefana, Aurora wychowywała się w lesie w chatce trzech dobrych wróżek, które przybrały ludzką postać. Wróżki były roztrzepane i nie interesowały się opieką nad Aurorą. Dziewczynka mogła wiele razy zginąć, gdyby nie magiczna interwencja Diaboliny. Rogata czarownica powoli zaczynała kochać uroczą i radosną księżniczkę, a nawet próbowała bez skutku odwołać klątwę. Ostatecznie Diabolina zabija chcącego ją unicestwić króla Stefana, który wcale nie kochał córki i … budzi uśpioną Aurorę ze snu (na księcia Filipa nie ma oczywiście co liczyć).







Jak już zaznaczyłem, film Disneya wzbudza kontrowersje; jest obiektem poważnych zastrzeżeń natury religijnej. Z jednej strony jest to mistrzowsko zrealizowana opowieść o przebaczeniu i naprawianiu popełnionych błędów, o ostatecznym wyborze dobra. Z drugiej strony, w czasopismach ,,Polonia Christiana'' i ,,Egzorcysta'' film spotkał się z surową krytyką, z którą niestety muszę się zgodzić. Zarzuca mu się, że poprzez ukazanie podobnej do tradycyjnych wizerunków diabła czarownicy jako postaci pozytywnej, ociepla się sam wizerunek diabła. W konsekwencji, u odbiorcy, zwłaszcza młodego, może to skutkować zatarciem granicy między dobrem a złem, a w naprawdę skrajnych przypadkach – otwarciem się na satanizm. Oponent mógłby powiedzieć, że przecież Diabolina ostatecznie się ,,nawróciła''. Trzeba jednak wiedzieć, że w myśl chrześcijańskiej teologii, diabeł nie może być zbawiony w przeciwieństwie do człowieka. Dzieje się tak nie ze względu na niedobór Bożego Miłosierdzia, ale dlatego, iż złe duchy całkowicie świadomie i dobrowolnie na zawsze zamknęły się na Bożą Miłość. Diabeł nie może kochać, bo sam siebie uczynił ostatecznie niezdolnym do miłości, podczas gdy nawet największy grzesznik póki żyje wciąż ma szansę się nawrócić. Zastrzeżenia budzi również – w moim przypadku – nachalny, politycznie poprawny feminizm, przejawiający się w tym, że poza jedną postacią, na filmie nie ma dobrych mężczyzn!
Żeby było jasne: nie jestem wrogiem retellingów jako takich. Wręcz przeciwnie. Przykładem dobrego retellingu jest dla mnie powieść C. S. Lewisa ,,Dopóki mamy twarze'' zainspirowana mitem o Erosie i Psyche mająca wręcz przesłanie chrześcijańskie, tak jak cała twórczość tego Autora.





1 Królewna o imieniu Jutrzenka występuje w powieści fantasy George'a Macdonalda ,,Na skrzydłach Północnej Wichury''

sobota, 18 czerwca 2016

Oniricon cz. 219

Śniło mi się, że:

- prezydent Olgierd Hanuszkiewicz prosił diabły podające się za słowiańskich bogów o pomoc w walce z Rosją; Perun nie chciał pomóc Polakom, bo Rosjanie składali mu więcej ofiar, zaś Mokosza w zamian za ofiarę z dziecka prezydenta, obiecała skierować Chińczyków przeciw Rosjanom
- pływałem w brudnej fontannie,
- byłem na plaży nad Jeziorem Głębokim, nagle przeniosłem się na Basen Górniczy na Placu Lotników w Szczecinie,
- Mama mówiła, że wujek Markus ov Kujvis powinien oddać pieniądze mojemu ojcu,





- byłem na planie ,,Pięknej i Bestii''; aktorka grająca główną rolę szła boso przez zalane deszczem szczecińskie podwórko,






- w Szwecji żył sierota Per Hysk, który razem z dziewczynką opuścił się na dno studni bez wody gdzie spotkał karzełka w czerwonej czapce i zdobył czerwone Smocze Korale,
- napisałem tekst, w którym porównywałem płetwonogie do wydr,







- Antoni Czechow pływał łódką po  jeziorach mazurskich,
- dziewczynka znalazła odciętą dłoń w szkatułce,






- ujrzałem morsa o tułowiu i kończynach żaby,
- pojechałem do USA, gdzie gościłem u Amerykanina polskiego pochodzenia, który miał syna; cieszyłem się, że zna język polski i chciałem go zapytać, czy lubi twórczość Lovecrafta i Le Guin,






- ktoś porównał Rafała Ziemkiewicza do kameleona,
- miałem zrobić rysunek o tematyce patriotycznej, jakaś kobieta była niezadowolona, w tym śnie występował też nauczyciel matematyki Andreus ov Mysjoravić. 

czwartek, 16 czerwca 2016

Oniricon cz. 218

Śniło mi się, że:






- spotkałem Neila Gaimana ubranego w dżinsy, który był producentem realistycznych, szwedzkich seriali,






- dostałem w prezencie omówienie pierwszego tomu ,,Harry'ego Pottera'' i historię liczb dwa i trzy, które zamierzałem wpisać do bibliografii,







- w grudniu szedłem ulicą i ujrzałem ludzi przebranych za św. Mikołaja i Dziadka Mroza, którzy zrywali sobie nawzajem brody,
- po ukończeniu studiów historycznych wróciłem do liceum, aby powtarzać trzecią klasę, lecz zawsze opuszczałem lekcje geografii,






- sąd w Niemczech uniewinnił Czesława Białczyńskiego za opowiadanie nieprawdopodobnych historii np. o powrocie Kościeja w XXX wieku; w tym śnie Białczyński zlał mi się w jedno z Marianem Paździochem,







- wieczorem idąc ulicą natrafiłem na pochód policjantek; część z nich była młoda, a część stara; niektóre niosły obrazy religijne, potem już nad ranem zapragnąłem iść do empiku,







- niska, bosa badaczka goryli o długich, siwych włosach, chodziła po zwisających z drzew linach razem z gorylami,







- Pan Sołtys z Pawlaczycy  dał na przywitanie rękę Bierutowi i przedstawił się, podczas gdy żołnierze AK wisieli na hakach w katowniach UB,







- mama Voytakusa ov Visnica poczęstowała mnie chilijskimi pralinami wyprodukowanymi przez Pinocheta,
- kiedy byłem w toalecie przyszło do mnie dwóch Ravialusów ov Rikłociców, Czesław Białczyński i kobieta udająca Matkę Boską i zaczęli mnie dręczyć; potem opowiedziałem ten sen Ravialusowi,
- po latach wróciłem uczyć się w gimnazjum,
- Dariusz Kwiecień umieścił linka do bloga ,,Mitoslavia'',
- szedłem boso razem z panem Martinusem ov Simcassem przez jakiś las czy park i wchodziłem do każdej napotkanej kałuży,







- napisałem posta o Jenie ov Blackeyovej, lecz ona nie chciała abym go opublikował do czasu, aż wyzdrowieje i dała mi obrazki do kolorowania przedstawiające pruskich świętych,
- mormoni dali mi jakąś grę,
- widziałem sukę większą od krowy, z której ludzie doili mleko. 

,,47 roninów''

,,Włóż miecz swój do pochwy, wszyscy bowiem, którzy miecza dobywają, od miecza giną'' – Mt 26, 52





W czerwcu 2016 r. obejrzałem amerykański film fantasy ,,47 roninów'' w reżyserii Carla Erika Rinscha z 2013 roku. Akcja rozgrywa się w XVIII – wiecznej Japonii. Z postaci historycznych występuje ówczesny szogun Tsunayoshi Tokugawa (1646 – 1709), który zasłynął min. ochroną psów ;). Film opowiada o tym jak zły możnowładca Kira z pomocą czarownicy doprowadził do skazania przez szoguna na śmierć prawego pana Asano, aby przejąć władzę nad jego okręgiem i zmusić do małżeństwa jego córkę Mikę. 47 roninów – samurajów pana Asana postanowiło pomścić śmierć swego pana wiedząc, że narażają się tym na gniew szoguna i karę śmierci. Wśród owych wojowników walczył główny bohater – Kai (zagrał go Keanu Reeves) – Był zakochany z wzajemnością w pięknej córce pana Asano, lecz niestety nie dane im było być razem... Kai był synem Anglika i Japonki. Matka porzuciła go w lesie, gdzie został wychowany przez demony tengu. Nauczyły one chłopca władania bronią i czarów, jednak Kai nie chciał stać się jednym z nich. Pragnął być człowiekiem, choć od swych pobratymców doznał prawie wyłącznie zła.







W filmie bardzo ciekawie zostały ukazane wątki fantastyczne, a trzeba wiedzieć, że demonologia japońska jest jeszcze bogatsza niż demonologia słowiańska. Tengu, które wychowały Kaia nie przypominały uczłowieczonych kruków, ale miały postać podobną nieco do ludzkiej, o łysych głowach pokrytych jakby łuskowatą skórą i o żółtych, demonicznych oczach. Potrafiły też bardzo szybko się poruszać. Drużyna roninów udała się z Kaiem do ich siedziby w lesie nawiedzanym przez duchy zmarłych w nim ludzi, aby zdobyć magiczne mieczem na potrzeby walki z Kirą i wspierającą go zmiennokształtną wiedźmą. Ta ostatnia postać potrafiła przybierać kształty białej lisicy o oczach w dwóch kolorach. W postaci ludzkiej jej włosy wiły się jak macki ośmiornicy, tak że mogła sobie nimi wkładać jedzenie do ust. Zginęła z ręki Kaia zamieniona w smoka. Ciekawie prezentują się też takie istoty jak pół – smok, pół – jeleń, coś w rodzaju ogra (Kai walczył z tym monstrum na arenie w holenderskiej faktorii dokąd został sprzedany jako niewolnik), oraz człowiek z ,,Wyspy Holendrów'' o ciele całym pokrytym tatuażem przypominającym trupie kości.







Film jest wielką pochwałą honoru i wierności; wartości, które nie były obce również europejskiej, chrześcijańskiej kulturze rycerskiej. Spodobało mi się również to, że Kai, choć nie był chrześcijaninem, bardzo po chrześcijańsku odrzucał magię i wolał należeć do ludzi miast do demonów. Różnice z chrześcijańskim systemem wartości widać natomiast przy scenach rytualnego, honorowego samobójstwa sepuku, oraz w wierze w reinkarnację. 

środa, 15 czerwca 2016

Owady społeczne

Do owadów społecznych zaliczamy: żądłówki, mrówki, termity. Te pierwsze dzielimy na: pszczoły, osy i trzmiele.







Najbardziej znanym przedstawicielem pszczół jest pszczoła miodna nazwana tak dlatego, że z pyłku kwiatowego zmieszanego ze śliną wytwarza słodką substancję zwaną miodem. Produkuje go dla swoich larw (czerwi). Już w epoce kamienia łupanego miód pszczeli był bardzo ceniony, a w średniowieczu jak donoszą kupcy arabscy wędrujący po krajach słowiańskich, bartnicy cieszyli się ogromnym szacunkiem i byli uważani za obywateli. Większość danych z życia pszczół zawdzięczamy polskiemu księdzu Janowi Dzierżoniowi. Niektóre pszczoły prowadzą samotny tryb życia (np. miesiarka, zadrzechnia, pszczolinka).






Inną grupą żądłówek są osy. Ich największym przedstawicielem jest szerszeń. Dzięki szerszeniom człowiek nauczył się wytwarzać papier z drewna. Pierwszym kto to odkrył był żyjący w XVIII wieku naukowiec francuski René Remuar. W stadium imago, osowate są roślinożerne, ale swoje larwy (czerwie) karmią papką z przeżutych owadów. Gdy robotnice zaważą, że larwa źle się rozwija, zabijają ją i dają do zjedzenia larwom silniejszym. Podobnie jak pszczoły, niektóre osy również prowadzą samotny tryb życia (np. Sphex, kopułka).





W odróżnieniu od pszczół i os, trzmiele mają pękaty tułów i odwłok, oraz ciało pokryte chitynowym włosiem. Gnieżdżą się pod ziemią, albo w stosie kamieni, najchętniej w starym gnieździe myszy.
Większość żądłówek ma żółto – czarne ubarwienie ostrzegawcze. Mimo to dwa gatunki ptaków (żołna, trzmielojad) radzą sobie z żądłami.
U owadów tych samce (trutnie) pozbawione są żądeł.
Wszystkie mrówki i termity są owadami społecznymi. W Europie żyje kilka gatunków tych owadów: rudnica, hurtnica, pierwomrówka łagodna, mrówka faraona itd.







Termity żyją w Azji, Afryce, Ameryce Południowej, oraz Australii. Z resztek roślinnych, błota i odchodów budują wielkie (do 5 m wys.) gniazda zwane termitierami. Tak jak wszystkie owady społeczne, termity również dzielą się na kasty:
- król – zapładnianie królowej,







- królowa – znoszenie jaj
- żołnierze – obrona termitiery
- robotnice – budowa gniazda i opieka nad potomstwem.
Termitiery są odporne nawet na uderzenia buldożerów!







Gniada mrówek nazywamy mrowiskami. Ich najwyższe piętro zbudowane jest z gałązek i patyków.








Natomiast żyjące w Ameryce Południowej mrówki tkaczki mieszkają w gniazdach zrobionych ze zszytych ze sobą dwóch brzegów liścia. Liść jest zszywany za pomocą larw tych mrówek, które wydzielają lepką substancję.







W Afryce żyją mrówki koczujące, zwane ,,mrówkami legionistkami'', lub ,,siafu''. Owady te prowadzą wędrowny tryb życia, czasem odwiedzają wioski murzyńskie. Ludzie wtedy uciekają i zabierają co cenniejszy żywy dobytek. Przy okazji giną wszelkie domowe owady, gryzonie, pajęczaki, węże i jaszczurki. Mrówki koczujące zjadają nawet innych przedstawicieli mrówek! Na noc mrówki koczujące łączą odnóża w celu utworzenia dla królowej, jaj, poczwarek i larw prowizorycznego gniazda. Są groźne, polują na ziemi w zwartych kolumnach.







Jedynym gatunkiem mrówki żyjącej w ludzkich mieszkaniach jest mrówka faraona. Gniazda zakłada w rozmaitych zakamarkach. Ma czerwone ubarwienie. Żywi się tym co ludzie.