wtorek, 9 kwietnia 2013

Heila Bławatek


,,Heila Bławatek, córka Chabrzycy była czarownicą żyjącą w Wielkiej Moravie, w czasie gdy w Analapii panowali Popielidzi. Spod jej pióra wyszło dzieło ‘Słowarz Mądrości Bożej’ ; zaczynające się inwokacją do Zydy Blemijskiej Odnalezionej. Zawierało hasła o wędrówce dusz, o organizowaniu misteriów na cześć rogatego Mikołaja (Nikołaja) w czerwonych szatach, o takiej samej wartości wszystkich wiar i inne treści podobne do tych, jakie przed potopem głosiło Bractwo Czcicieli Rykara. Od jakiegoś czasu często śniła o paleniu książek – z których jedne płonęły, a inne unosiły się nad płomieniami bez najmniejszej szkody. Sen ów nie dawał Heili spokoju, aż  nie mogąc znaleźć wytłumaczenia od innych czarownic, udała się do pustelnicy Lišavy z Zibača, którą ubodzy i możni wielce cenili dla surowości życia jakie prowadziła, dobroci i mądrości. Sam Bóg przemawiał przez usta pustelnicy z Wielkiej Moravy. Czarownica z Protkova opowiedziała jej swój sen, a Lišava po długich modłach i postach odrzekła jej:



- Twój sen, siostro, oznacza, że nie wszystko co nazywamy prawdą, jest nią w istocie. Ogień przedstawia żar Bożej prawdy, w którym płonie fałsz.
- A kaz to je prawda? – spytała  Heila Bławatek.
- Prawda jest gdzie indziej, tam gdzie jej nie szukasz; jest w Ranach Tego, co zginął by ciebie ocalić od stosu niegasnącego – niedługo po tej rozmowie , autorka ‘Słowarza...’ porzuciła czary i misteria Mikołaja, aby przyjąć chrzest. Po śmierci jej dusza spotkała się z Lišavą w Raju’’ - ,,Wymrocze’’.

Czarodziejki Wanda i Libusza




Wanda - królowa Analapii żyjąca w czasach Nerona, skuszona przez Čorty, zgłębiała magię, wierząc, że dzięki temu będzie mogła pomagać swym poddanym. Studiowała dzieła królowej czarownicy Malkieš Lysarayaty, przechowywane w wielkiej bibliotece na wzgórzu Vovel w Grakchovie. Miała moc od służącego jej Čorta, dybiącego na jej duszę. W przeciwieństwie do innych czarownic, krew Wandy i Libuszy, królowej Bohemii, była czerwona miast pomarańczowej. Nie miały szponów, ani nie uczestniczyły w sabatach na Łysej Górze. Wanda chętnie zamieniała się w żmiję i pod tą postacią przemierzała Analapię sprawdzając jak się sprawy mają. Raz udała się w misji dyplomatycznej do Rzymu, gdzie cesarz Neron zaprowadził ją w ustronne miejsce w swoim pałacu i próbował ją zgwałcić. Wanda wyrwała mu się, przybrała postać smoka powietrznego i wyleciała oknem. Postanowiła poznać pierwszych chrześcijan, o których nasłuchała się przedziwnych rzeczy. Zamieniwszy się w żmiję, dostała się cichaczem na Mszę Świętą, sprawowaną przez samego św. Piotra. W czasie łamania chleba, zły duch, który opanował uprawiającą magię królową, przywrócił jej ludzką postać i zaczął jej ustami miotać bluźnierstwa. Na szczęście św. Piotr odprawił egzorcyzm. Wanda przyjęła chrzest i na zawsze zrezygnowała z uprawiania magii. 



 Libusza nauczyła się czarów od Wandy, również działając w dobrej wierze. W czasie, gdy Rzymianie najeżdżali Bohemię, potrafiła sprawić, że ich włócznie zamieniały się w węże. Pod wpływem Wandy, która była dla niej jak siostra, Libusza porzuciła magię i przyjęła chrzest.

Sapucha i Welinda





Sapucha i Welinda – córki Baby Jagi i czarownika Musulusa, tyrana Bałtów (w innej wersji matka spłodziła je z ognistymi latawcami). Siostry, choć piękne z wyglądu, serca miały tak zepsute jak ich matka i ojciec. Tymczasem na tronie Analapii zasiadł Krak. Gdy jego żona Julia Rzymska, córka Juliusza Cezara, zmarła w wyniku zażywania opium – daniny kupców z Sinea, król Krak pogrążył się w żałobie. Wtedy to Sapucha i Welinda rzuciły czary na króla Analapii. Zadały mu lubczyku, same zaś przystroiły się niewidzialnymi kwiatami również mającymi moc afrodyzjaku. Krak czym prędzej zakończył żałobę. Nie bacząc ani na swe rzymskie wychowanie, ani na monogamiczne obyczaje ówczesnej Analapii, zmienione dopiero przez króla Cztana III, poślubił naraz obie czarownice, ku zgrozie swych doradców. Te zaś uwięziły króla w bryle lodu i zaczęły same rządzić, łupiąc całą Analapię wysokimi podatkami, z których utrzymywały artystów bez talentu tworzących rzeczy brzydkie i odpychające, oraz wprowadzając do świątyń Enków podobizny Čortów, rozpustę i ofiary z dzieci. Panowanie obu sióstr trwało równe dziewięćdziesiąt dni, aż położyli mu kres królewicze Lech i Juliusz, wraz z wojewodą Bronisławem. Wielkim młotem z chramu cara Peruna uwolnili króla Kraka z bryły lodu, podczas gdy lud Grakchova pod wodzą arcykapłana Pizamara oblegał zamek na wzgórzu Vovel. Strzygi stanowiące straż przyboczną obu córek Baby Jagi uprowadziły królewnę Wandę; młodziutką kapłankę z chramu Ageja w Neście, aby uczynić ją zakładniczką. Jednak królewna wezwawszy imienia królowej Tatry, dobyła dwóch sztyletów przymocowanych do kostek i jednocześnie rzuciła nimi w obie czarownice, które pewne swej przewagi nawet nie zdążyły wypowiedzieć zaklęcia ochronnego. Siostry zginęły w jednej chwili z gardłami przebitymi prawie na wylot, a ich ciała pożarły strzygi. Tymczasem król Krak zdobył wzgórze Vovel i oczyścił je ze strzyg. Odnalazł przerażoną Wandę i dał jej złoty pierścień na pamiątkę zabicia obu czarownic. Po oczyszczeniu się z przelanej krwi, królewna wróciła do swej świątyni, zaś jej ojciec ponownie zasiadł na tronie. Legendę o obu córkach Baby Jagi odtworzyłem na podstawie ,,Baśni nad baśniami’’ Wojciecha Dzieduszyckiego seniora.

Kanon lektur po runwirsku


Lista używanych w Polsce lektur (oraz nie tylko lektur), w języku runwirskim (na wszelki wypadek podam też tłumaczenia i autorów):

,,Adprava pasłov romajskich’’ - ,,Odprawa posłów greckich’’ Jana Kochanowskiego,
,,Anaruk, otrok z Zelenego Ostrova’’ - ,,Anaruk, chłopiec z Grenlandii’’ Czesław Centkiewicza,



,,Anja z Zelenego Vozgorja’’ - ,,Ania z Zielonego Wzgórza’’ Lucy Maud Montgomery
,,Antok’’ – nowela ,,Antek’’ Bolesława Prusa,
,,Baja o vied’mine 1. Mječ preznačenija 2. Astatnije žičenije 3. Krvia jelfov 4. Čas pogardi 5. Krest vatri 6. Stołp jaskolicej 7. Pani oziera’’ - ,,Saga o wiedźminie’’ Andrzeja Sapkowskiego,



,,Baja Romajov’’ - ,,Mitologia Greków i Rzymian’’ Zygmunta Kubiaka,
,,Bogurodica’’ - ,,Bogurodzica’’



,,Braty Lvie Sredce’’ - ,,Bracia Lwie Serce’’ Astrid Lingren,
,,Čądy pana zviezdořa’’ - ,,Dzieci pana astronoma’’ Wandy Chotomskiej,
,,Čądy z Vułłervin’’ - ,,Dzieci z Bullerbyn’’ Astrid Lingren,
,,Dejina žołtoj cižemki’’ - ,,Historia żółtej ciżemki’’ Antoniny Domańskiej,
,,D’iedy’’ - ,,Dziady’’ Adama Mickiewicza



,,D’iejba artusova’’ – legendy arturiańskie
,,D’iejba varsograd’kaja’’ - ,,Legendy warszawskie’’ Artura Oppmana,
,,Fomok v krajinie kangurov’’ - ,,Tomek w krainie kangurów’’ Alfreda Szklarskiego,
,,Garrij Poffer’’ – cykl ,,Harry Potter’’ Joanne K. Rowling,
,,Govvit’’- ,,Hobbit’’ J. R. R. Tolkiena,
,,Innyj sviet’’ - ,,Inny świat’’ Gustawa Herlinga – Grudzińskiego,
,,Jovanko Gudobiar’’ – nowela ,,Janko Muzykant’’ H. Sienkiewicza,
,,Kajtokove prigodi’’ - ,,Kajtkowe przygody’’ M. Kownackiej,
,,Kamini na šanic’’ - ,,Kamienie na szaniec’’ Aleksandra Kamińskiego,
,,Kaminnyj sviet’’ - ,,Kamienny świat’’  Tadeusza Borowskiego,
,,Katarinka’’ – nowela ,,Katarynka’’ B. Prusa,
,,Kej Ti idiš?’’ - ,,Quo vadis?’’ H. Sienkiewicza
,,Kmiet’ie’’ - ,,Chłopi’’ W. Reymonta,
,,Knez’ količkov. 1. Družina količka 2. Dva stołpi 3. Pavrat krała’’ - ,,Władca Pierścieni’’ J. R. R. Tolkiena



,,Krał Maciutko Pirvšyj’’ - ,,Król Maciuś Pierwszy’’ Janusza Korczaka,
,,Krami cinamonove’’ - ,,Sklepy cynamonowe’’ Brunona Schulza,
,,Križaki’’ - ,,Krzyżacy’’ H. Sienkiewicza,
,,Križovce’’ - ,,Krzyżowcy’’ Z. Kossak- Szczuckiej,
,,Listi Nikodema’’ - ,,Listy Nikodema’’ Jana Dobraczyńskiego,
,,Listi staryja biesa do młodyja’’ - ,,Listy starego diabła do młodego’’ C. S. Lewisa,



,,Lovce volkov’’ - ,,Łowcy wilków’’ J. O.  Curwooda,
,,Ludie bezdomne’’ - ,,Ludzie bezdomni’’ Stefana Żeromskiego,
,,Łament sviatokriskij’’ - ,,Lament świętokrzyski’’
,,Łutka’’ - ,,Lalka’’ B. Prusa,



,,Majstir i Małkišna’’ - ,,Mistrz i Małgorzata’’ Michaiła Bułhakowa,
,,Małyj knez’’’ - ,,Mały książę’’ Antoine de Saint – Exupery’ego,
,,Mazurok Dubrovskija’’ – hymn ,,Mazurek Dąbrowskiego’’ Józefa Wybickiego,
,,Mert’in Kozera’’ – nowela ,,Marcin Kozera’’ Marii Dąbrowskiej,
,,Nad Nemnam’’ - ,,Nad Niemnem’’ Elizy Orzeszkowej,



,,Naša mama čarodiejka’’ - ,,Nasza mama czarodziejka’’  Joanny Papuzińskiej,
,,Ne – Boska komedija’’ - ,,Nie – Boska komedia’’  Zygmunta Krasińskiego,



,,Nekoničaja se dejina’’ - ,,Niekończąca się historia’’ Michaela Ende,
,,Nemce’’ - ,,Niemcy’’ Leona Kruczkowskiego,
,,Ne płač, koziełku!’’ - ,,Nie płacz, koziołku!’’ Sergiusza Michałkowa,
,,Običajnost’ pani Dulskoj’’ - ,,Moralność pani Dulskiej’’  Gabrieli Zapolskiej,



,,O krasnoludkach i sirotce Marisiej’’ - ,,O krasnoludkach i sierotce Marysi’’ Marii Konopnickiej
,,Opovesti o lataču Pirxe’’ - ,,Opowieści o pilocie Pirxie’’ Stanisława Lema,



,,Opovesti z Narnijej. 1. Lev, čarovnica i stara šafa 2. Knez’ Kaspian 3. Put’ ‘Putnika do Jutra’ 4. Śrybrne křesło 5. Siestraniec čarodieja 6. Kuń i jego otrok 7. Astatnija bitva’’ - ,,Opowieści z Narnii’’ C. S. Lewisa,
,,O psi co jazdovał kolejam’’ - ,,O psie co jeździł koleją’’ Romana Pisarskiego,
,,Otroki z Majdanu Oruža’’ - ,,Chłopcy z Placu Broni’’ Ferenca Molnara,
,,Pan Tadija’’ - ,,Pan Tadeusz’’ A. Mickiewicza,





,,Pan Vołodijevskij’’ - ,,Pan Wołodyjowski’’ H. Sienkiewicza,
,,Parvanije v Tiutiurlistanie’’ - ,,Porwanie w Tiutiurlistanie’’ Wojciecha Żukrowskiego,



,,Patap’’ - ,,Potop’’ H. Sienkiewicza,
,,Pavrat pasła’’ - ,,Powrót posła’’ Juliana Ursyna Niemcewicza,
,,Pažaga’’ - ,,Pożoga’’ Z. Kossak – Szczuckiej,
,,Pažegnanije z Marijam’’ - ,,Pożegnanie z Marią’’ Tadeusza Borowskiego,



,,Piesnja o Rolandie’’ - ,,Pieśń o Rolandzie’’,
,,Pjatnastoletnij korabiovodiec’’ - ,,Piętnastoletni kapitan’’ J. Verne’a,



,,Płastusiej pomianitnyk’’ - ,,Plastusiowy pamiętnik’’ M. Kownackiej,
,,Pomianitnyk z pavstanija varsograd’kija’’ - ,,Pamiętnik z powstania warszawskiego’’ Mirona Białoszewskiego,
,,Predviesnyje’’ - ,,Przedwiośnie’’ S. Żeromskiego,
,,Razmava majstira Polikarpa ze S’mirt’iam’’ - ,,Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią’’





,,Rogas’ z Dolini Roztokiej’’ - ,,Rogaś z Doliny Roztoki’’ M. Kownackiej,
,,Rubež’’ - ,,Granica’’ Z. Nałkowskiej,
,,Šalen’ce Bože’’ - ,,Szaleńcy Boży’’ Z. Kossak
,,Šatan z siedmoj kłasej’’ - ,,Szatan z siódmej klasy’’ K. Makuszyńskiego,
,,Ševce’’ - ,,Szewcy’’ Witkacego,
,,Sizifove prace’’ - ,,Syzyfowe prace’’ S. Żeromskiego,
,,Sjen Łojca’’ - ,,Cień Ojca’’ J. Dobraczyńskiego,





,,Sosnovic’’ - ,,Pinokio’’  Carla Collodiego,



,,Sposob na Ałkibiadesa’’ - ,,Sposób na Alcybiadesa’’ Edmunda Niziurskiego,
,,Sredce’’ - ,,Serce’’ Edmunda de Amicisa,
,,Stara basnja’’ - ,,Stara baśń’’ Józefa Ignacego Kraszewskiego,
,,Tajemničaja viprava Fomka’’ - ,,Tajemnicza wyprawa Tomka’’ Alfreda Szklarskiego,
,,Ten abcyj’’ - ,,Ten obcy’’ Ireny Jurgielewiczowej,
,,Učbiarna Pana Plama’’ - ,,Akademia Pana Kleksa’’ Jana Brzechwy,
,,Vakacije z dukami’’ - ,,Wakacje z duchami’’ Adama Bahdaja,



,,Vatram i mječam’’ - ,,Ogniem i mieczem’’ H. Sienkiewicza,
,,Valst’’ - ,,Faust’’ J. W. Goethego,



,,Vątlątida – ostrov vatri’’ - ,,Atlantyda – wyspa ognia’’ Macieja Kuczyńskiego,
,,Vesele’’ - ,,Wesele’’ Stanisława Wyspiańskiego,



,,Viarałon’’ - ,,Faraon’’ B. Prusa,
,,Vielga, vilgša, najvilgša’’ - ,,Wielka, większa, największa’’  Jerzego Broszkiewicza,
,,Vierdidurke’’ - ,,Ferdydurke’’ Witolda Gombrowicza,
,,Vierdinand Vspaniałyj’’ - ,,Ferdynand Wspaniały’’ Ludwika Jerzego Kerna,
,,Vivlija’’ - ,,Biblia’’
,,Volčuta z černego podvorja’’ - ,,Wilczęta z czarnego podwórza’’ M. Dąbrowskiej,
,,V pustiniej i v puščej’’ - ,,W pustyni i w puszczy’’ H. Sienkiewicza,




,,Zbradnija i kara’’ - ,,Zbrodnia i kara’’ Fiodora Dostojewskiego,
,,Zdužit’ pred Panam Bogam’’ - ,,Zdążyć przed Panem Bogiem’’ Hanny Krall,
,,Život čłavika pačt’ivija’’ - ,,Żywot człowieka poczciwego’’ Mikołaja Reja,
,,Z’viřove gospodarstvo’’ - ,,Folwark zwierzęcy’’ George’a Orwella.

Baśnie


W dzieciństwie, aż do pierwszej klasy gimnazjum byłem wielkim miłośnikiem ,,Dobranocek’’ i innych kreskówek. Do moich ulubionych ,,bajek na dobranoc’’ należały: ,,Muminki’’, ,,Troskliwe misie’’, ,,Gumisie’', ,,Strażnicy Snów’’, ,,O dwóch takich co ukradli Księżyc’’, ,,Bajki pana Bałagana’’, ,,Smerfy’’, duch Kacper, ,,Strażnicy snów’’, ,,Daszeńka’’ – o życiu szczeniaczka rasy foksterier na podstawie utworu Karela Čapka, ,,Kangurek Hip – Hop’’ – o kangurku, który wymykał się z ogrodu zoologicznego w Polsce, aby obserwować życie zwierząt w ich naturalnym środowisku, ,,Mordziaki’’ – o sympatycznych domowych skrzatach, przypominających małe lwy o kolorowych grzywach (Babcia mówiła, że nazywają się tak bo mordują, a Mama, że dlatego, iż mają mordki), ,,Kasztaniaki’’ – o dwóch zantropomorfizowanych kasztanach, mieszkających w parku i spotykających różne zwierzęta, a także ,,Wyspa Niedźwiedzi’’ opowiadająca o niedźwiedziu polarnym podróżującym po morzach i lądach z królikiem i duszkiem i napotykającego na swej drodze małpę Tropik z muchą, Różowego Barona i inne postaci, oraz inspirowany mitologią słowiańską ,,Film pod strasznym tytułem’’, w którym występowały Chlapy o niebieskiej skórze i podobny do jelenia stwór Latar. Lubiłem też oglądać ,,Zwierzęta z ginącego lasu’’ – animowany serial o zwierzętach, którym wycięto las, więc udały się w daleką i niebezpieczną wędrówkę do Rezerwatu Zwierzyny Płowej, ale i tam musiały się zmierzyć z wieloma przeciwnościami, ,,Prawdziwe potwory’’ o trójce straszydeł, chodzących razem do szkoły, oraz o przygodach przyrodnika Timberwooda B. Browna ratującego zagrożone gatunki zwierząt.



Od wieku przedszkolnego należę do miejskiej biblioteki na ulicy Śląskiej. Moimi ulubionymi książkami dla dzieci były ,,Wyprawa do Grzyboraju’’ Adolfa  Lekkiego i ,,Boży ludek’’  Waldemara Bonselsa, a także baśń o rozbrykanym lisku Sreberku, który w czasie zabawy zabłądził nocą w lesie i został przez Księżyc uratowany przed leśnym strachem. Z dzieł Konopnickiej podobały mi się najbardziej ,,Na jagody’’ i ,,Jak to z lnem było?’’ Jako pisarz – fantasta mam największy dług wobec Marii Konopnickiej (,,O krasnoludkach i sierotce Marysi’’ – postać królowej Tatry), Antoniego Józefa Glińskiego (,,O królewnie zaklętej w żabę i inne baśnie’’ – postać Kościeja), Marii Kownackiej (,,Rogaś z Doliny Roztoki’’ – Król Węży i Enk Rogaś, wzorowany na głównym, zwierzęcym bohaterze książki), oraz C. S. Lewisa. Lubiłem również ,,Pchłę Szachrajkę’’ Jana Brzechwy oraz baśnie Carla Gozziego (mało znany, włoski bajkopisarz z XVIII wieku) i Jeana de La Fontaina w książkach z serii ,,Najpiękniejsze baśnie. Najwięksi bajkopisarze’’. Do dziś posiadam książkę ,,Mocarni czarodzieje’’, wielokrotnie cytowaną w ,,Legendzie’’, z Carem – Księżycem na okładce. Jest to antologia baśni rosyjskich. Wybór, przekład, posłowie i przypisy są dziełem Aleksandra Barszczewskiego, a ilustracje – Elżbiety Murawskiej. Książkę wydała Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza w Warszawie 1983 roku. W całości przeczytałem ją będąc w trzeciej klasie gimnazjum. Początkowo nie lubiłem ,,Bajki – byliny o Ilji Muromcu’’. Była dla mnie zbyt krwawa, a już szczególnie nie podobało mi się, że Ilja spalił na stosie kobietę (carycę – dziwaczkę, która dla zabawy więziła mnóstwo ludzi). Trzeba jednak przyznać, że Herakles również wiele zabijał (vide Kubiak). Tak naprawdę najgorszym utworem jest ,,Lodowe Wzgórze’’, w której to baśni chwali się ... Stalina (,,przywódcę’’). Czytałem również baśnie Afanasjewa z tej samej serii co baśnie  Gozziego i La Fontaine’a, z których zaczerpnąłem motyw miecza samosiecznego. O Kościeju (,,Janie Kościeju’’) po raz pierwszy dowiedziałem się z książki Antoniego Józefa Glińskiego ,,O królewnie zaklętej w żabę i inne baśnie’’. Początkowo myślałem, że wymyślili go Polacy (sic!). W swojej pracy twórczej korzystałem jako z źródła inspiracji z ,,Baśni kaszubskich’’ Franciszka Sendzickiego z ilustracjami Zbigniewa Jujki w 2005 r. (zapożyczenie: Frant Prometej) i z ,,Baśni litewskich’’ Oskara Miłosza w 2006 roku (łaumy).



Śniło mi się, że:

- macocha Królewny Śnieżki zmuszała wszystkich, by zachwycali się jej chomikami,
- w pewnej baśni rosyjskiej czytałem o ,,tłustych krakowiaczkach’’,
- wilk przepraszał Czerwonego Kapturka,
- kiedy zła macocha wygnała Jasia i Małgosię do lasu, dzieci znaczyły sobie drogę, by móc wrócić, lecz leśna boginka w czerwonej sukni (?) chodziła po drodze i ta zabarwiła się na czerwono,
- moja Mama była Królewną Śnieżką, lecz zamieniła się w wilka (obudziłem się z krzykiem).

niedziela, 7 kwietnia 2013

Baba Jaga


Baba Jaga (Vava Jaha) – najsłynniejsza z czarownic Roxu. Nikt, nawet ona sama, znająca liczne inne sekrety, nie wiedział ile ma lat. Powiadali o niej bajarze, że była ,,stara jak świat’’. Narodziła się jako siódma córka siódmej córki późną jesienią, w noc zaćmienia Księżyca. Jej narodzinom towarzyszyły znaki takie jak trwoga ogarniająca ludzi, ataki złych istot z lasów i moczarów, czy wreszcie piorun, który uderzył w blaszanego kurka na dachu kąciny.



Nim została nazwana Babą Jagą, nosiła w latach swej młodości imię Dziewa Jaga, później zaś – Ciota Jaga. Jako Dziewa Jaga była smukła i pełna dziewiczego wdzięku. Miała długie pukle o pięknej, miedzianej barwie i wielkie, pełne niewinności oczy koloru bławatków. Każdy kto na nią spojrzał, imaginował sobie, że jest łagodna i dobra. Jako Ciota Jaga nadal była piękna, lecz jej ciało nosiło już ślady niejednego porodu, twarz pokrywały zmarszczki, dłonie – odciski od ciężkiej pracy, a włosy zaczynały już siwieć. Jej serce zżerały ustawiczne gorycz i niepokój. Baba Jaga w ostatniej odsłonie swego żywota budziła strach. Była chuda prawie jak Kościej i wysoka. Miała skołtunione, siwe włosy, twarz gęsto usianą zmarszczkami, bliznami i brodawkami, długi nos, spiczaste uszy, tylko jedno oko, w którym widać było kozła (drugie przegrała w karty z Čortem Piekłosem), żelazne, kończyste zęby, obwisłe piersi i kościste kończyny o powykręcanych palcach zakończonych ptasimi szponami. Ponadto była zarośnięta brudem i miała donośny, męski głos. Ubierała się w brudną i połataną suknię ubogiej chłopki z Ludu Roksany.
Pierwsze czary poznawała jako Dziewa Jaga od swej babki Makryny, która była szeptuchą i zabierała swą wnuczkę na sabaty na szczycie Łysej Góry w Analapii. Kiedy Dziewa Jaga liczyła sobie dwunastą wiosnę życia, Makryna zabrała ją do ukrytej w Grzybowym Lesie, bazaltowej świątyni, źle widzianego przez wołwchów, wężokształtnego bożka Sof – Theobaldusa, czczonego na Atlantydzie i w Lemurii. Słowianie nazywali go zaskrońcem Łamaczem Kości. W czasie okropnych misetriów, wąż wbił swój ognisty język w srom dziewczyny, a ta zemdlała z bólu. Gdy oprzytomniała, powiedziano jej, że została czarownicą. Otrzymała własną miotłę do latania, kilka chowańców – czarnego kota, ropuchę, węża i kruka, oraz sotnię diasków – pomniejszych Čortów, mających spełniać każdą jej zachciankę. Czytała oprawione w skórę dziewic i pytonów czarnoksięskie księgi pełne straszliwych zaklęć i rytuałów. Uczęszczała na sabaty na Łysej Górze, w Dendropolis, Posanie, Babich Górach w Analapii, a raz nawet w Hercynii w dalekiej Germanii. Polubiła orgie i smak wódki. Zrazu korzystała z čortowskich mocy, aby leczyć, jednać miłość, odnajdywać zgubione rzeczy, przewidywać pogodę, lecz im częściej wzywała diasków na swe usługi, tym bardziej, niepostrzeżenie stwała się taka jak one. Jej serce napełniało się pychą z powodu poznania sekretów nieznanych jej towarzyszkom zabaw z dzieciństwa. Im więcej wypowiadała zaklęć, tym jej dusza, zrazu biała, szarzała, aż stała się czarna jak skóra nocnicy.
Podobała się młodzieńcom, dostrzegała jednak tylko jednego junaka – Borysa Kurjatycza. Ten jednak nie zauważał z kolei Dziewy Jagi, zadurzony w pięknej Mołenie. Czarownica czym prędzej uwarzyła napój miłosny, który miał rozpalić ku niej uczucie jej wybranka. Zadała mu ów afrodyzjak w kwasie chlebowym, lecz niestety, warząc go, pomyliła proporcje składników, co w efekcie dało silną truciznę. Borys Kurjatycz godzinami konał w męczarniach, Mołena zaś powiesiła się w oborze. Wiec skazał Dziewę Jagę na wygnanie za nieumyślne spowodowanie śmierci, ona zaś odchodząc rzuciła na swą rodzinną wieś przekleństwo, które sprowadziło pożar...
Jako Ciota Jaga wiele lat spędziła na dworze czarnoksiężnika Musulusa, tyrana Bałtów. Pod jego kierunkiem pogłębiała wiedzę magiczną i ogrzewała jego łoże. Po opuszczeniu Musulusa, resztę życia spędziła błąkając się po drogach i bezdrożach Roxu i budząc trwogę.
Przez długie wieki swojego życia Baba Jaga posiadła większą wiedzę czarnoksięską niż Hermes Trismegistos, Masiulis, Kirke, Medea, Punczkin z Bharacji, Jannes i Mambre – kapłani egipscy, wróżka z Endor, car Salomon Mądry, Szymon Mag, czy Elimas Bariesu. Potrafiła wróżyć z rozbitego jajka, jak też z jabłka toczącego się po porcelanowym talerzyku z Sinea; z lotu ptaków, kart, które Astarot wręczył królowej Malkieš Lysarayacie, trzewi zwierząt ofiarowanych Čortom, linii papilarnych, syku i trzasku żółwich skorup pękających w wiecznie płonącym ogniu z paszczy smoka, z chodu konia przechodzącego przez rozłożone włócznie, smaku uryny, koźlich kości, z patyczków i kamyków... Nie obce było jej też czytanie z oczu, którego nauczyła się od pewnej panońskiej strzygi. Powiadano o Babie Jadze, że zsyłała choroby i koszmary, bezpłodność na mężów i niewiasty, szaleństwo, zadawała pokuśniki w jadle i napoju, czytała w myślach i władna była przechodzić przez dziurkę od klucza. W wielkim, czarnym kotle warzyła burze z piorunami, tornada, gradobicia i śnieżyce, aby niszczyły chaty i pola. Lubowała się w trucicielstwie i powodowaniu poronień. Nie dawała spokoju zmarłym, wywołując ich bardzo często. Z wielką biegłością używała magicznego pisma aklo, hieroglifów egipskich, celtyckiego ogam i run z Nürtu. Naśladując wiedźmy z grodu Wołoczebnika, uczyniła siebie praktycznie nieśmiertelną, przez to, że oszukała Mar – Zannę chowając swą duszę przed jej bystrym wzrokiem w małym jajeczku w gniazdku sikorki na wyspie Ranie na Morzu Srebrnym. W ten sposób Mar – Zanna, którą nazywają Śmiercią nie mogła mocą swego lodowego ościenia oddzielić duszy czarownicy od jej ciała.
Baba Jaga przemierzała przestworza siedząc w drewnianym moździerzu i odpychając się miotłą. Mieszkała w chatce na kurzej nóżce, która potrafiła obracać się na wszystkie strony, a nawet poruszać się skokami. Jej locum otaczał płot, na którym zamiast garnków suszyły się ludzkie i zwierzęce czaszki, z których oczodołów wydobywało się nocą sine światło.
Powszechnie bano się jej okrucieństwa. Swymi żelaznymi zębami, oraz szponami zatrutymi trupim jadem, rozszarpywała i pożerała ludzi i zwierzęta od ryjówek i myszy po tury, żubry i niedźwiedzie. Nie gardziła też owadami, żabami, jaszczurkami, wronami, bocianami, a nawet muchomorami i wilczymi jagodami. Najchętniej pożerała dzieci, które wabiła do siebie słodyczami. Piekła je żywcem, dusiła zwisającymi do kolan piersiami, wycinała rzemień z pleców – wszystkich jej okrucieństw na wołowej skórze być nie spisał! Wśród tych nielicznych dzieci, którym udało się wyrwać z jej szponów były Janisław i Perlana oraz Vasylisa Czarodziejka.
Miała dwie córki – czarownice Sapuchę i Welindę.



Umarła w czasach Nerona. Kiedy analapijska królowa Wanda Dziewicza wraz z orszakiem udawała się przez stepy do Dendropolis z poselstwem do króla Roxu, Irosława, Baba Jaga zapragnęła ją pożreć. Gdy królowa wraz z drużyną nocowała na stepie, Baba Jaga zsyłała na nich wabiące sny, lecz jedynie niejaki Bogusław, znany z chciwości dał się skusić i został pożarty. Nie zdążyła go pożreć, gdy w jej chacie znaleźli się nagle Wanda, towarzyszący jej heros Opos ze Svamii, oraz pozostali wojowie, którzy się nagle przebudzili. Baba Jaga dobyła szabli – daru od króla ażdach i już chciała ich wszystkich pozabijać, gdy ugryzł ją do krwi sysun. Był to ten sam sysun, którego litościwa królowa Wanda nie pozwoliła zabić Oposowi, mimo, iż istoty te piły ludzką krew. Opos chciał zabić Babę – Jagę, lecz Wanda poprzestała na złamaniu jej miotły, w której zaklęta była moc czarownicy. Królowa Analapii chciała ją zabrać do Dendropolis na sąd króla Irosława, lecz Baba Jaga resztką swej magicznej mocy wypowiedziała przeciwko sobie pireńskie przekleństwo ,,virało’’, w wyniku którego pękło jej serce. Tym sposobem sama wyrzekła się swej nieśmiertelności, choć do dziś żyje w baśniach i utworach fantasy, jako jeden z nieśmiertelnych symboli ,,niesamowitej Słowiańszczyny’’

Dziwy Cmentarza Centralnego




W fantazji  ,,Liber terriblis’’  ze starego cisu rosnącego na szczecińskim cmentarzu wychodziła mumia, zaś w ,,Kurierze’’, ,,Głosie’’ i ,,Moim Mieście’’ pojawiły się notatki o straszącej końskiej czaszce, oraz o ghulach i wąpierzach, które zaatakowały nocą Klub Aktywności. Na czele straszydeł biegł jednooki goryl – ludożerca. Młody Wołch Kowalski spotkał wychodzącego ze studni, asarmackiego króla Ordana z Brustaborga. Został przezeń pasowany na rycerza i otrzymał miecz ,,ku obronie Szczecina’’. Profesor Roman Andriejewicz Rusakow z Uniwersytetu Szczecińskiego (Polak pochodzenia rosyjskiego, jego pierwowzorem był jeden z profesorów, który mnie uczył), po powrocie z cmentarza spotkał rusałkę w białej sukni proszącą go o pomoc w zabiciu potwora Wija, który miał moc zabijania wzrokiem, a którego powieki były tak ciężkie, że trzeba je było podnosić widłami. Profesor spełnił prośbę rusałki, zaś jego ośmioletni wnuczek Igor usiadł na zaczarowanej ławce i został uprowadzony przez trupiszony. Uwolniły go krasnoludki z plemienia Uboża. Chłopiec był na dworze Skarbnika i dostał odeń czarodziejski czerwony kamień, który grzał w zimie jak ogień w kominku. Osiemnastoletnia Ewa spotkała na cmentarzu Osmętnice, które pocałowały ją w usta i popadła z tego powodu w depresję. Na szczęście jej chłopak, którym był sam Wołch Kowalski wyruszył by ją odczarować. Znalazł Radość Życia zawieszoną między niebem a ziemią. Poleciał w jej kierunku rydwanem ciągniętym przez łabędzie i uwolnił Radość Życia ze srebrnej klatki strzeżonej przez wielkiego, złotego pająka krzyżaka, który po zabiciu zamienił się w deszcz złotych iskier. Jednak przed śmiercią pająk ukłuł Wołcha, a ten ciężko zachorował i dopiero pocałunek Ewy przywrócił mu zdrowie. Wczesnym zimowym rankiem rodzina Nałęczów ujrzała na niebie wielki łeb rozwierającego pysk rosomaka. Gdy jeden z nich się przeżegnał, widziadło znikło, ludzie zaś w pośpiechu opuścili cmentarz. Podobna przygoda spotkała na cmentarzu rodzinę Kalinowskich, którzy ujrzeli na niebie ogromny łeb wilka Fenrira. Ten sprawił, że ludzie ślizgali się po lodzie i nie mogli utrzymać równowagi. Wilk zamierzał ich pożreć i w tym celu schodził z nieba, lecz Kalinowskich obronił król Ordan z Brustaborga. Pan Franciszek Kiełżykowski między cmentarnymi drzewami spotkał Amazonki i został zaproszony przez ich królową do Cudomiri. Po przybyciu do Królestwa Amazonek pomógł jej następczyni tronu wydostać się z niewoli w Labiryncie, gdzie więził ją demon Nikander, sługa Czarnoboga, mający na swe usługi hufiec żelaznych kościotrupów o czerwonych oczach. Nocą, postrachem cmentarza była ogromna Królowa Hien o czarnym futrze i czerwonych oczach. Nosiła złotą koronę, a zamiast tylnej łapy miała ostro zakończoną kość. Rozkopywała groby. Zabił ją Wołch Kowalski i pogroził palcem jej poddanych, na których grzbietach latały murzyńskie czarownice. Innym wyczynem Wołcha było zabicie gołymi rękami na zaśnieżonym cmentarzu, z początkiem nowego roku, polującego na ludzi piekielnego psa Garma. Jednym z mieszkańców Cmentarza Centralnego był stwór Kocmołuch (zaczerpnięty z wiersza Leśmiana), który pilnował, by nikt nie okradał grobów. Raz pewien złodziej, gdy go zobaczył, umarł na biegunkę i ze strachu, więc Kocmołuch pożałował i chciał zrezygnować z pilnowania cmentarza. Jednak jego przyjaciele – grzybowe ludki przekonały go, że był to tylko nieszczęśliwy wypadek i że nie powinien rezygnować z ochrony cmentarza.