środa, 27 lutego 2019

Lord Dunsany


,,Do każdego boga, który zechce słuchać.
Gdziekolwiek są marynarze, na rzece czy na morzu; czy droga ich wśród ciemności wiedzie, czy wśród burzy; czy z bestią się zmagają; czy przed wrogiem na lądzie się kryją, czy ścigają go na morzu; czy rumpel jest zimny, czy sternik zesztywniały; czy marynarze śpią, czy sternik czuwa; strzeż nas, prowadź i przywiedź do ziemi starej, co nas zna, do dalekich domów, które znamy.
Do wszystkich istniejących bogów.
Do każdego boga, który zechce słuchać’’
- modlitwa załogi ,,Ptaka Rzecznego’’ płynącego po rzece Yann








W 2006 r. czytając ,,Rękopis znaleziony w smoczej jaskini’’ Andrzeja Sapkowskiego w rozdziale o ojcach założycielach gatunku fantasy natrafiłem na informacje o Lordzie Dunsanym. Właściwie nazywał się Edward John Moreton Drax Plunkett (1878 – 1957) i był anglojęzycznym Irlandczykiem. Podobnie jak J. R. R. Tolkien i C. S. Lewis walczył na froncie I wojny światowej. Sapkowski podaje, że nie wylewał za kołnierz i palił opium. Jego twórczość wywarła wpływ na: J. R. R. Tolkiena, H. P. Lovecrafta, J. B. Cabella, C. A. Smitha i R. E. Howarda.






W 2010 r. przeczytałem po raz pierwszy antologię ,,Barbarzyńca i marzyciel’’ zawierającą utwory Howarda o Conanie i opowiadania Lorda Dunsany’ego. Z tych ostatnich zamieszczone zostały: ,,Beztroskie dni na rzece Yann’’, ,,Mściciel Perdóndaris’’, ,,Sklep na Ulicy Przechodniej’’, ,,Carcassone’’, ,,Dzień na Krańcu Świata’’, ,,Miecz Wellerana’’, ,,Forteca nie inaczej zdobyta jak przez Sacnotha’’ i ,,W krainie czasu’’.







Akcja tych opowieści rozgrywa się w czasie nieokreślonym w fantastycznych miejscach takich jak: rzeka Yann, miasta Belzoond, Perdóndaris, Carcassonne (w rzeczywistym świecie istnieje we Francji miasto o tej nazwie), Tong Tong Tarrup na Krańcu Świata, miasto Merimme, wieś Allathurion i królestwo Alatta, oraz w czasach współczesnych Autorowi – na początku XX wieku na pełniącej rolę magicznego portalu ul. Przechodniej w Londynie. W jednym z opowiadań narrator trafił do zniszczonego Londynu w odległej przyszłości.







W Krainie Snów eksplorowanej przez marzycieli mieszkały rozmaite istoty fantastyczne takie jak: elfy, jednorożce, czy centaury mówiące po grecku.






Lynthra była olbrzymią żmiją o silnym jadzie, która przybyła do miasta Nen. Powitano ją muzyką, więc nikogo nie ukąsiła.






Na granicy naszego świata i Krainy Snów mieszkała w chatce razem ze starym, czarnym, mówiącym kotem, stara wiedźma nosząca czerwony szal. Wiedźmie służyli poeci w miejscach wskazanych przez motyle wykopujący perły do karmienia wieprzów (,,Nie dawajcie psom tego co święte i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami i obróciwszy się was nie poszarpały’’ - Mt 7,6). Faun dzwoniący kopytkami wzywał domowników wiedźmy na obiad.






W Krainie Snów mieszkały gigantyczne słonie, z których pojedynczego ciosa można było wyrzeźbić całą bramą lub most. Jeden z tych potworów zniszczył miasto Perdóndaris, aż w końcu zginął z ręki łowcy słoni o imieniu Singanee, który też wyróżniał się wysokim wzrostem.






Ważną rolę w opowiadaniach Lorda Dunsany’ego odgrywały smoki. W Ametystowej Otchłani, nad którą wznosił się zamek z kości słoniowej gdzie mieszkał myśliwy Singanee, bytowały złote smoki żywiące się szafirami. Zostały stworzone przez kowali Sirdoo, a ożywiły je zaklęcia czarodzieja Amargrarna (jego pierwowzorem był legendarny, irlandzki druid Amairgen). Ludzie Camoraka poszukujący miasta Carcassonne spotkali w lesie smoka, który bawił się schwytanym niedźwiedziem jak kot myszą. W zamku czarnoksiężnika Gaznaka, młody heros Leothric cudownym mieczem Sacnothem zabił trzy smoki: Thoka (w mitologii germańskiej imię to nosiła stara olbrzymka, która jako jedyna nie chciała opłakiwać tragicznie zmarłego boga Baldera; jej postać przybrał Loki), Lunka (możliwe nawiązanie do chińskiego smoka, zwanego lung) i Wonga Bangaroka.







W zamku Gaznaka zsyłającego koszmary na mieszkańców wsi Allathurion mieszkały też kamienne chimery i wampiry podobne do nietoperzy.







Theragavverug był hybrydą smoka i krokodyla o ciele ze stali i żelaza i nosie z ołowiu. Jego kręgosłup stanowił czarodziejski miecz Sacnoth potrzebny Leothricowi do walki z Gaznakiem (Saxnot to imię boga wojny Tyra używane przez Anglów i Sasów). Potwór zjadał ludzi, zaś pokonał go Leothric przez trzy dni i noce ciosami kija w ołowiany nos odpędzając od żeru. Gdy bestia zdechła jej metalowe ciało zostało przetopione.







W zamku Gaznaka olbrzymi, czarny, mówiący pająk, który tkał pajęczynę na cześć Szatana. W istocie tej wolno widzieć pierwowzór pająków z Mrocznej Puszczy, z którymi walczył hobbit Bilbo Baggins (J. R. R. Tolkien ,,Hobbit’’).






Najpotężniejszym z mieszkańców Krainy Snów był spersonifikowany Czas – bezlitosny władca krainy starców, którego władzy podlegali nawet bogowie. Wyzwanie rzucił mu młody król Karnith Zo (w pewnej mierze wzorowany na Buddzie), który podjął wyprawę wojenną przeciw Czasowi. Król jak i jego drużyna zostali pokonani przez biegnące im naprzeciw lata, a gdy pokonani wrócili do swych domów, ujrzeli swoją ojczyznę zniszczoną zębem czasu.






,,Wszystkie nosiły jedwabne szaty o wspaniałych barwach, a stopy miały bose i bardzo kształtne, bowiem w tych krainach nie ma zwyczaju noszenia obuwia’’ - ,,Mściciel Perdóndaris’’

Przypuszczam, że powyższy fragment mógł wywrzeć wpływ na J. R. R. Tolkiena, bowiem wymyślone przezeń hobbity też chodziły boso.







W twórczości Lorda Dunsany’ego urzekło mnie jego bogactwo wyobraźni, piękny, baśniowy język i humor.

,, […] pierwsze co ujrzałem, schodząc raz na równiny Poy, to zwyczajny pasterz pilnujący stada zwyczajnych owiec. Patrzyłem na nie przez jakiś czas i nic się nie działo, aż raptem bez słowa, jedna z owiec podeszła do pasterza i pożyczywszy od niego fajkę zaczęła ją palić – wypadek, który uznałem za niezwykły. Jednak to na Wzgórzach Sneg spotkałem uczciwego polityka’’ - ,,Dzień na Krańcu Świata’’







Natomiast obiekcje natury religijnej wzbudził we mnie następujący fragment:

,,Ja także poczułem potrzebę modlitwy. Nie chciałem jednak modlić się do zazdrosnego Boga tam, gdzie ci mali, dobrotliwi bogowie – tak ukochani przez pogan, byli pokornie wzywani. Pomyślałem więc o Sheol Nugganothu, którego ludzie dżungli już dawno opuścili, pozostawiając bez wyznawców i w samotności – do niego właśnie się modliłem’’ - ,,Beztroskie dni na rzece Yann’’

Sądząc po imieniu Sheol Nugganothu mógł być bogiem śmierci, bowiem w wierzeniach żydowskich Szeol to nazwa ponurego miejsca pobytu zmarłych. A może znaczenie tego fragmentu jest takie, że kto odrzuca wymagającego, lecz kochającego Boga, aby czcić bożki, ten tak naprawdę wybiera śmierć swojej duszy?

wtorek, 26 lutego 2019

,,Król Skorpion''


,, […] ponieważ rozetką w tym dawnym okresie oznaczano ‘władcę’, ten konkretny król został zidentyfikowany jako ‘król Skorpion’. Niektórzy egiptolodzy, nie do końca przekonani o słuszności takiej interpretacji owych znaków, wolą jednakowoż skorpiona interpretować raczej jako tytuł niż imię. Kilku z nich nawet, opierając się na bliskich podobieństwach stylistycznych pomiędzy głową maczugi a Paletą Narmera, przekonuje, że król ukazany na maczudze to Narmer. Jeśli ów tajemniczy król Skorpion faktycznie był władcą, musiałby panować mniej więcej w tym samym czasie, co Narmer, tymczasem na wczesnym cmentarzu królewskim w Abydos nie znaleziono żadnego grobowca, który można by mu choćby hipotetycznie przypisać. Hierakonpolis leży na dalekim południu Egiptu, wysunięto więc przypuszczenie, że Skorpion mógł być królem lokalnym, rządzącym południowymi kresami państwa, podczas gdy Narmer królował dalej na północy. W stuleciach poprzedzających panowanie I dynastii Hierankonpolis było bardzo ważnym ośrodkiem, więc niewykluczone, że w końcowym okresie jednoczenia Egiptu straciło sporo na znaczeniu na rzecz północnego rywala – Abydos. Obecnie Skorpion w wielu naukowych i popularnych opracowaniach umieszczany jest na liście wczesnych królów, choć przeciwników takiego postawienia sprawy wciąż jest bardzo wielu’’ - Bill Manley (red.) ,,70 wielkich tajemnic starożytnego Egiptu’’







W lutym 2019 r. obejrzałem po raz drugi amerykańsko – niemiecko - belgijski film heroic fantasy ,,Król Skorpion’’ (ang. ,,The Scorpion King’’) z 2002 r. w reżyserii Chucka Rusella (ur. 1958).







Akcja rozgrywa się w umownie traktowanej starożytności (w okresie nim jeszcze Egipcjanie zbudowali piramidy) na Bliskim Wschodzie (min. w biblijnym mieście Gomorze).







Tytułowym bohaterem jest pustynny wojownik Mathayus, pochodzący z semickiego ludu Akadyjczyków zamieszkujących Mezopotamię. Podobny z wyglądu do Conana, szukał zemsty na królu Memnonie za wymordowanie jego ludu i śmierć ukochanego brata. W swoich przygodach, zakończonych wyborem na króla, mógł liczyć na pomoc przyjaciół min. wiernego dromadera.






Z mitologii egipskiej została zapożyczona epizodyczna królowa Isis (Izyda), której kraj został najechany przez wojska Memnona.







W mitologii greckiej Memnon był etiopskim wojownikiem biorącym udział w wojnie trojańskiej po stronie Trojan. Kochała go bogini Eos i opłakiwała jego śmierć (pogański odpowiednik Piety). W filmie imię to nosił tyran niewolący liczne ludy i usprawiedliwiający to niesieniem im cywilizacji (podobnie w naszych czasach postępuje Putin usprawiedliwiający agresję na Ukrainę walką z faszyzmem). Memnon biegle znał się na sztukach walki i miał na swe usługi wynalazcę, który naśladując Chińczyków wynalazł proch. Ostatecznie zginął zabity z łuku przez Mathayusa strzałą zatrutą jadem skorpiona, którą ten wyrwał ze swojego ciała.







W mitologii greckiej Kasandra była trojańską księżniczką, córką króla Priama, która od Apolla otrzymała dar przewidywania przyszłości. Ponieważ nie chciała zostać kochanką boga, ów ukarał ją tym, że nikt nie wierzył w jej przepowiednie. Na filmie jej imię nosiła piękna czarodziejka, również potrafiąca przewidywać przyszłość. Od dzieciństwa była niewolnicą Memnona, który korzystał z jej przepowiedni przy podbojach. Ponoć miała utracić swą moc wraz z utratą dziewictwa, co jednak się nie sprawdziło. Rebelianci powierzyli Mathayusowi zadanie zabicia wyroczni pracującej dla Memnona. Mathayus porwał Kasandrę, lecz nie zabił jej. Z czasem po wielu przygodach zrodziła się między nimi miłość. Kasandra dwukrotnie uratowała życie Mathayusa lecząc go z zatrucia jadem skorpiona i zasłaniając swym ciałem przed strzałą. Ostatecznie została jego żoną i królową.
Podsumowanie będzie krótkie: ,,Król Skorpion’’ to godny następca Conana ;).

poniedziałek, 25 lutego 2019

,,Tajemnica Sagali''


,,Wiele wieków temu Ziemia była rajem. Ludzie mogli mieć wszystko korzystając w imię Dobra z mocy magicznego kamienia Sagala. Jednak ludzie sprzeniewierzyli się tej świętej zasadzie i obudzili siły zła. Sagala została rozbita na wiele części, a okruchom podzielonego kamienia zabrana została magiczna moc. Najpierw na tysiąc lat, potem znowu na tysiąc i znowu. Teraz na przełomie trzeciego tysiąclecia magiczna moc Sagali budzi się znowu ze snu. Czy i tym razem zwyciężą siły zła? Jak postąpią ludzie?’’ - intro








W ferie zimowe 1997 r. oglądałem polsko – niemiecki serial fantasy ,,Tajemnica Sagali’’ (niem. ,,Das Geheimnis des Sagala’’) w reżyserii Jerzego Łukaszewicza (ur. 1946). Serial powstał przy współpracy TVP z Mitteldeutscher Rudnfunk.
Jego akcja rozgrywa się zarówno w latach 90 – tych XX wieku w Warszawie, Kuźnicy i Złotowie, w starożytnej osadzie kultury łużyckiej w Biskupinie, Germanii i Galii oraz w Miejscu Gdzie Światło Mocy Wskazuje Drogę.






Tytułowa Sagala (inna nazwa: Wszystkie Części Mocy) była magicznym kamieniem z Kosmosu. Pochodziła konkretnie z Digitarii – największej z gwiazd Syriusza (jak wiemy Syriusz odgrywał ważną rolę w religii i mitologii starożytnych Egipcjan i murzyńskiego plemienia Dogonów z Mali). Dr. Weronika Kowar – blondynka bojąca się myszy uznała Sagalę za obsydian. Dziadek Zuzanny Zawilskiej otrzymał Sagalę od wyleczonego przez siebie indiańskiego plemienia w Kordylierach. Mocą Sagali chłopcy min. powiększyli figurkę Chińczyka. W Biskupinie czczono Sagalę jako serce boga Słońca. Kuba wyjął ją, a wtedy razem z bratem został oskarżony o kradzież. Niedowidzący Mogo – naczelnik osady, skazał ich na śmierć głodową. Pomogła im uwolnić się dziewczynka o imieniu Estoch pochodząca znad Morza Czarnego. Tymczasem biskupińscy myśliwi znaleźli w lesie plecaki Kuby i Jacka z rzeczami z XX wieku. Bracia za pomocą fajerwerków obronili Biskupin przed najazdem Scytów i w podzięce otrzymali część kamienia. Inną część Sagali połknął bałtycki jesiotr przez Jacka nazwany ,,przedpotopowym śledziem’’. Agnar wrzucił Sagalę z powrotem do morza, aby przeszkodzić braciom Zawilskim w odejściu. Piąta część Sagali była ukryta w lodowej studni na dnie Piaskowego Leja.
Parą głównych bohaterów są bracia Zawilscy – dziesięcioletni Kuba (grany przez Grzegorza Rudę) i jego starszy brat Jacek (Marcin Nowacki). Ich ojciec wyjechał za granicę poszukując lepszego życia.







Kuba – dorabiający jako iluzjonista, za pomocą alchemii chciał wyprodukować złoto. W rezultacie doprowadził do wybuchu w szkolnej pracowni chemicznej. Mocą Sagali odmłodził swą matkę, zamieniając ją w dziewczynkę; cofnął ją do czasów kiedy była szczęśliwa. W Galii został przyjęty do szkoły magów. Jeden z nich zamienił niesfornego ucznia w koguta. Uczeń Skalnego Domu na prośbę Kuby wyczarował jego ojca – była to jednak iluzja. Odbył się magiczny pojedynek Kuby i Horda – najlepszego ucznia w Skalnym Domu. Hord nie potrafił zatrzymać deszczu; potrzebna była interwencja Arcymaga (możliwe jest to nawiązanie nawiązanie do ,,Ucznia Czarnoksiężnika’’). Kuba wygrał, bo Jacek poprzez zamienionego w kozę czarodzieja Jarpena przysłał mu polaroida. Później chory Kuba chciał przywłaszczyć sobie Sagalę – widać tu motyw z ,,Władcy Pierścieni’’ J. R. R. Tolkiena, kiedy to magiczny pierścień zdobywał władzę nad duszą Froda. Chłopiec został złapany przez złą czarownicę Teranon, która zabrała Sagalę. Teranon chciała dać kamień księciu Bortiegernowi, aby odzyskać jego łaski. Arcykapłan druidów Dugao wyleczył Kubę. Później gdy ojciec obu chłopców wrócił z zagranicy, moc Sagali przywróciła Zuzię Zawilską do dorosłości.







Jacek Zawilski – starszy brat Kuby na wyprawę w daleką przeszłość spakował potrzebne rzeczy z XX wieku. Mieszkańca Biskupina dziwiły okulary Jacka więc je zdjął. Na pożegnanie dał Mogo swoje okulary. Później Jacek ubrał płetwy i maskę do nurkowania i wyłowił Sagalę wrzuconą do morza przez Agnara. Ponadto przekonał galijskiego smolarza Culomorusa aby zaprowadził do Skalnego Domu nagrywając jego głos na nagrywarkę. 







 Na wyprawę w przeszłość zabrał braci Zawilskich Jarpen (grany przez Dervala de Farię) – ubierający się na biało czarodziej pełniący funkcję strażnika Sagali. Potrafił zamieniać się w zwierzęta jak: sowę śnieżną, białozora, mewę, kozę, czaplę siwą, tchórzofretkę, białą mysz i białego gołębia. Gdy wszystkie siedem części Sagali zostały połączone, Jarpen zabrał kamień, aby nikt nie wykorzystał go w imię zła (motyw antymagiczny), lecz ostatecznie oddał go rodzinie Zawilskich.







Rolę antagonisty i niejako antytezy Jarpena, pełnił Kruks (w tej roli wystąpił Christoph Eichorn). W pewnym okresie życia jako katolika niepokoiło mnie to, że bohater negatywny nosił właśnie takie nazwisko (crux to po łacinie krzyż). Z drugiej strony Kruks może równie dobrze pochodzić od kruka (ubiera się na czarno, na początku serialu pracuje jako jubiler, co może nawiązywać do zakładów jubilerskich ,,W. Kruk’’ działających w Polsce od 1840 r., chce ukraść Sagalę tak jak krukowate, zwłaszcza sroki zabierają błyskotki, stosuje podstępy, a przecież w mitach kruk pełni funkcję trickstera, ma też potencjalne związki z czarną magią). Ponadto w powieści ,,Biesy’’ Fiodora Dostojewskiego, negatywny bohater nazywa się Stawrogin od greckiego ,,stawros’’ = krzyż, a przecież nie jest to powieść antychrześcijańska! Kruks dążył do zdobycia Sagali za wszelką cenę, dosłownie ,,po trupach’’. Wdarł się na Konferencję Astrologiczną w Złotowie na temat kamieni z Kosmosu, obezwładnił dr. Weronikę, po czym podając się za przewodnika usiłował wprowadzić uczestników konferencji w pułapkę Skalnego Labiryntu. Później uwięził Zuzię i Tomka, groził zdetonowaniem bomby, jeśli nie dostanie Sagali. W końcu zabrała go policja wezwana przez ojca braci Zawilskich, który właśnie wrócił z zagranicy.







Ciekawie przedstawiają się nawiązania do różnych systemów wierzeń. Pierwszymi istotami jakie bracia Zawilscy ujrzeli po przeniesieniu się w przeszłość (na ziemiach polskich) były gigantyczne muchołówki. Jest to nawiązanie do kryptobotaniki, mniej znanej ,,siostry’’ kryptozoologii. Zainteresowanych podobnymi istotami odsyłam do książki ,,Tajemnicze istoty’’ Tadeusza Oszubskiego (rozdział: ,,Drapieżne rośliny’’).







Z mitologii germańskiej zostali zapożyczeni bracia rozbitkowie Agnar (młodszy) i Geirod (starszy). Byli to synowie króla Jutów, którzy znaleźli schronienie u starych rybaków Kinara i jego żony Dagi. Bracia Zawilscy uczyli ich gry w koszykówkę. Geirod przegrał mecz koszykówki i rzucił się na Jacka.

,,Agnar – starszy syn króla Hraudunga, brat Geirröda, wraz z którym jako dziesięcioletnie dziecko przeżył rozbicie łodzi podczas połowu. Na zimę chłopców przygarnęło samotne małżeństwo, w rzeczywistości Odyn i Frigg. Agnara wychowywała gospodyni, Geirröda zaś pan domu. Wiosną opiekunowie odesłali braci ddo domu, lecz przy ojczystym brzegu Geirröd, pouczony przez Odyna, z przekleństwem odepchnął na pełne morze łódź, w której znajdował się jego brat, skazując go tym samym na pewną śmierć. Nic nie wiadomo o dokładniejszych okolicznościach śmierci Agnara, lecz chłopiec z pewnością zginął. Po pewnym czasie Odyn widział ‘jak siedzi w piekle i płodzi dzieci z jakąś olbrzymką. [...]’’ - Wikipedia

Bracia ci byli więc skandynawskim odpowiednikiem Kaina i Abla. Według przepowiedni Jarpena: Geirod miał wrzucić Agnara do morza, lecz ten powróci i zostanie wielkim królem, a zły brat popełni samobójstwo.






Agnar wyznał Kubie, że chciał być ,,taki mądry i silny jak Ragnar pogromca ognistych smoków’’. Znaczy to, że chciał być podobny do półlegendarnego Ragnara Lodbroka, który zabił smoka strzegącego Thory Borganhjort; córki Thora – jarla Gotlandii i poślubił ją; mieli synów Eirika i Agnara. Oprócz niej Ragnar miał dwie inne żony: wojowniczkę Lagerthę i Aslaug.







W mitologii celtyckiej Vortigern był władcą Brytanii panującym jeszcze przed Uterem Pendragonem i jego synem Arturem. Sprowadził do Brytanii saskich wodzów – braci Hengista i Hordę, aby walczyli z najazdami Piktów i Szkotów. Za jego panowania urodził się czarodziej Merlin – syn diabła i dziewicy, który mając być złożonym w ofierze, odgadł, że powodem zawalania się wieży była walka dwóch smoków: białego i czerwonego. Postać Vortigerna posłużyła twórcom serialu jako pierwowzór galijskiego Czarnego Księcia Bortiegern (w historii przydomek Czarnego Księcia nosił Edward Woodstock – książę Kornwalii, Walii i Akwitanii, żyjący w latach 1330 – 1376). Bortiegern, wróg arcykapłana druidów Dugao, dążył do zdobycia Sagali mającej mu zapewnić władzę nad światem. Zlecił wiedźmie Teranon otrucie arcykapłana, ta jednak odmówiła, ponieważ wcześniej Dugao ocalił jej życie. Kuba przestraszył Bortiegerna oblewając go … wodą z pistoletu. Bracia zostali wtrąceni do lochu razem z wiedźmą Teranon, która magicznym korzeniem wysadziła loch w powietrze. Teranon wyczarowała motocykl ujrzany na skrawku gazety, po czym odbył się pościg za Bortiegernem na motorze. Bortiegern chciał zmusić Dugao do oddania Sagali, lecz zaćmienie Słońca potraktowane jako Przepowiednia Pięciu Studni wskazało jako prawowitych właścicieli Kubę i Jacka. Bortiegern w walącej się świątyni druidów do końca nie chciał wyrzec się Sagali, lecz Jacek go uratował.







Nawiązaniem do wierzeń kultury łużyckiej (dawniej uważanej niesłusznie za prasłowiańską) jest kult łabędzia w Biskupinie, o którym pisał Paweł Jasienica w ,,Polsce Piastów’’.
W serialu podobają mi się przekazywane wartości jak i humor. ,,Czasem trzeba coś stracić, aby zyskać coś ważniejszego’’ - słowa mamy Kuby i Jacka korespondują z ewangeliczną przypowieścią o perle (Mt 13, 44 – 46). ,,… ale miłość zwycięży wszystko’’ - słowa Jarpena do Kuby i końcowe zdanie: ,,Miłość zwycięża wszystkie trudności’’ to nawiązanie do św. Pawła: ,,Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma’’ - 1 Kor 13,7. ,,To nie twoja sztuka magiczna zwyciężyła, ale miłość do matki’’ - słowa strażnika Skalnego Domu do Kuby brzmią bardzo po chrześcijańsku. Z kolei Kuba i Jacek, którzy uwolnili wiedźmę Teranon, wcześniej chcącą zabrać im Sagalę, z pułapki stanowią ilustrację biblijnych słów: ,,Jeśli spotkasz wołu twego wroga albo jego osła błąkającego się, odprowadź je do niego. Jeśli ujrzysz jak osioł twego wroga upadł pod swoim ciężarem, nie ominiesz, ale razem z nim przyjdziesz mu z pomocą’’ - Wj 23, 4 – 5. W rzeczywistym świecie nie ma dobrej magii, jednak magia w serialu inaczej niż w ,,Harrym Potterze’’ jest umowna, baśniowa i nie rozwiązuje wszystkich problemów (powodzenie w dużej mierze zależy też od miłości i sprytu głównych bohaterów, a wytwory techniki XX wieku często okazują się silniejsze od magii). Inną zaletą jest jasny rozdział dobra od zła i ukazanie rodziny jako wielkiej wartości. Jest to więc serial bardzo chrześcijański mimo magiczno – pogańskiego anturażu ;).
Bardzo zabawna jest scena, w której mieszkańcy Biskupina odkryli w plecaku grę komputerową z lat 90 – tych XX wieku i się przestraszyli. Mogo widząc ,,artefakty’’ uznał Kubę i Jacka za wysłanników bogów.







Zastrzeżenia historycznych purystów mogą natomiast budzić ahistoryzmy, których twórcom nie udało się uniknąć. Zastanawia jak wszyscy napotkani ludzie z odległych miejsc i epok rozumieli język polski? Czyżby działo się mocą Sagali? Po nie powiedziano jak nazywał się Biskupin w VII w. p. n. e. Niie mógł się wówczas nazywać Biskupinem ponieważ jest to nazwa współczesna i chrześcijańska. Jacek mówi Kubie, że są w Galii przed najazdem rzymskim, czyli … na początku naszej ery. Tymczasem Juliusz Cezar podbił Galię w latach 58 p. n. e. - 51 p. n. e. Ponadto w szkole magii Skalnym Domu w Galii uczniowie uczyli się germańskich run gdy tymczasem pismem druidów był ogam. Innym błędem tym razem z zakresu zoologii było nazwanie przez Kubę tchórzofretki łasicą.

sobota, 23 lutego 2019

Refleksja polityczna cz. 15






Choć nie cieszy mnie potrzeba wycięcia drzew, rozumiem i każdy inny powinien to zrozumieć, że przekopanie kanału na Mierzei Wiślanej zapewniającego portowi w Elblągu połączenie z Bałtykiem jest podyktowane wyższą koniecznością. Wymaga obecna sytuacja geopolityczna, owa niesławna ,,II Zimna Wojna''. Kanał, który nawiasem mówiąc już dawno powinien być przekopany,  pozwoliłby Polsce uniezależnić się od Rosji, a tym samym zwiększyć nasze bezpieczeństwo. PiS- owi należą się pochwały, że zgodnie z obietnicą zabrał się do tego dzieła, zaś ,,ekolodzy'' (,,srekolodzy'' jak ich nazywa Alexandrus ov Cocelaise), którzy się temu przeciwstawiają, świadomie, bądź stają po stronie zarazy to jest ludobójczego reżimu Putina. Tym wszystkim zaś, którym mój post się nie spodobał mówię: ,,Fakty nie dbają o Twoje uczucia'' ;). 

piątek, 22 lutego 2019

Oniricon cz. 473

Śniło mi się, że:






- czytałem książkę o zwierzętach Madagaskaru min. o ćmie Graelsia isabellae i kolorowych ptakach, z których jeden przypominał dzioborożca,






- w Świecie Inkwizytorów opowiadano o dzikich Piktach i wojowniku, który pałaszował na raz kebab z dwóch wołów,






- byłem jednym z bohaterów powieści Jacka Piekary wpychałem trupio blademu więźniowi przypominający swastykę krzyż do ust,






- na ścianie parteru biblioteki na ul. Śląskiej w Szczecinie bibliotekarka wypisała czarnym mazakiem pytania do Łukasza Kulaka, a on odpisał, że nie lubi feministek, korzystający z tej biblioteki musieli wypełniać ankietę z dziwnymi pytaniami,






- pojechałem na plażę, lecz nie zdążyłem wejść do wody, bo ratowniczka przez megafon kazała wszystkim iść sobie, bo nie potrafią się zachować,






- czytałem prawosławną encyklopedię Wydawnictwa Gutenberga, w której były hasła o wampirach, stradczach i życiorys Żory Bułhakowa,







- Aleksiej Tołstoj zamieszkał w gruzińskim klasztorze, gdzie szpiegował go na rzecz komunistów szpetny karzeł,






- byłem słowiańskim wojem i dostałem się do niewoli, lecz Mokosza rozcięła moje więzy,






- dowiedziałem się, że w dawnym Szczecinie czczono boginię Pripegalę,
- w moim domu zamieszkali całkowicie nadzy kobieta i mężczyzna, ja zaś byłem starcem o długiej, siwej brodzie i chciałem nawiązać kontakt ze szwajcarskimi druidami ukrywającymi się w lesie, aby ich przekonać do chrześcijaństwa,






- jakiś internauta posługiwał się awatarem wszy,
- Marcin ,,Lómendil'' Morawski zacytował na swoim blogu wiersz polskiego poety, w którym podmiot liryczny zobaczył na łące ,,kilka kupek'' i ,,bose stópki'' matki i córki, które go zafascynowały,
- w kuchni zobaczyłem Sławomirę w fartuchu, która wydała mi się podobna do Jeny ov Blackeyovej,







- ujrzałem wyspę dr Moreau oczami Edwarda Prendicka,






- zobaczyłem Rut niosącą na ramieniu snop zboża z pola,






- byłem Ferdynandem Kiepskim, leżałem sam w łóżku i nie mogłem zasnąć, bo Polska nie podpisała pokoju z Koreą Północną, spod siódemki dochodziły w nocy wrzaski i zawsze wychodziła stamtąd blondynka podobna do Haliny Kiepskiej, gdy poszedłem tam, okazało się, że moim sąsiadem jest mężczyzna o penisie tak długim jak u Priapa,






- byłem Nebojszą z filmu ,,Czarodziejski miecz'', miałem sumiaste wąsy, aby upodobnić się do Kapiana Dyni, poślubiłem piękną dziewczynę i płynąc z nią łódką po rzece śpiewałem o Wiśle i serbskiej rzece Ładzie,







- byłem Ilją Muromcem i walczyłem z Sołowiejem Rozbójnikiem - otyłym, brodatym zbójem w czarnej, skórzanej kurtce i czapce z czerwoną gwiazdą, którego okładałem pięściami, a potem zabrałem na sąd do Kijowa,
- spotkałem Pavlasa ov Vidłara, który kłócił się z moją Mamą i chciał porysować długopisem ścianę, nie pozwoliłem mu i ugryzłem go, a potem poszedłem z nim na nudny film fińskiej reżyserki,






- na Plutonie mieszkają ludzie i Reptilianie, wokół Plutona krążą mniejsze planety takie jak Scylla, Reptilianie z Plutona odwiedzili dziewczynę w Sandomierzu, za Plutonem znajduje się pustynna planeta Marduk mająca dwa księżyce - jeden męski, a drugi żeński,
- wieczorem pewien aktor kłócił się ze swą otyłą żoną o wielkich piersiach, która zarzucała mu, że w kobietach interesują go tylko piersi, a ja wtrąciłem się chcąc ich pogodzić,






- Michaił Bułhakow w podręczniki historii ZSRR pisał o prehistorycznych ludziach - denisowianach,
- król Jugosławii opracował zasady kuchni bałkańskiej.