poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Zabobony Napoleona

 


,,Napoleon przed rokiem wynajął [...] niewielki zameczek, zwany Pont de Briques. Podczas jego odnawiania, przy kopaniu ziemi znaleziono tam kilka monet z czasów Wilhelma Zdobywcy, a nieco bliżej brzegu odkryto ślady obozu Juliusza Cezara i wykopano topór rzymski. Napoleon, który był zabobonny, uważał te znaleziska za szczęśliwą wróżbę i rozkazał, aby na miejscu obozu rzymskiego rozbito biwak dla niego, a zameczek obrał za miejsce dla swej kwatery głównej'' - Emil Marco de Saint - Hillaire ,,Historia Napoleona''



 

    Z wiary w zabobony słynęła Korsyka, ojczysta wyspa Napoleona. Cesarz Francuzów uważał, że szczęście przynosiła mu jego pierwsza żona, Józefina oraz szczęśliwa gwiazda. Za pomyślne uważał daty: 2 grudnia, 14 czerwca i 20 marca. Wystrzegał się natomiast piątków i liczby 13. Kometę z 1811 r. potraktował jako zapowiedź swojej inwazji na Rosję. Według legend ukazywał mu się i doradzał duch zwany Czerwonym Człowiekiem (za: Shannon Selin). 

Sen Muirona




 ,,Muiron miał dziwny charakter. Śmiały i mężny na polu bitwy, w nocy okazywał się lękliwym i zabobonnym. Na dzień przed bitwą pod Dego, 13 kwietnia 1796 roku, przebywszy ponad 20 mil konno z rozkazami naczelnego wodza, mocno znużony Muiron położył się w ubraniu, aby być gotowym na każde zawołanie. Ledwie usnął, przyśniło mu się, że znajduje się na pobojowisku zasłanym trupami. Przed nim stał rycerz olbrzymiego wzrostu, uzbrojony od stóp do głowy. Poczęli ze sobą walczyć. Rycerz zamiast miecza miał kosę i siekł nią zapalczywie. Zranił Muirona w lewą skroń, po czym chwycili się za bary. W tym zmaganiu się zbroja rycerza odpadała częściami i Muiron ujrzał, że walczy ze szkieletem, który ciągle trzymając w ręce kosę wyprostował się niespodzianie i zakrzyknął grobowym głosem:

- Nie zwyciężyłem cię dzisiaj, lecz zabiorę najlepszych twych przyjaciół. Z tobą zaś zobaczę się za osiem miesięcy'' - Emil Marco de Saint - Hillaire ,,Historia Napoleona''



    Jean - Baptiste Muiron (1774 - 1796) był adiutantem Napoleona. 

Turbo Wietnamczycy

 

,,Bez przodków nie ma przyszłości’’

- przysłowie wietnamskie




Wietnam jest państwem w Azji Południowo – Wschodniej z dostępem do Morza Południowochińskiego. Graniczy z Chinami, Laosem i Kambodżą.




Ryc. za: Vietnam.vn

W latach 2879 p. n. e. - 259 p. n. e. panowali królowie Hung, uważani przez historyków za postaci półlegendarne. Do dynastii tej należeli: Kinh Duong Vuong, Loc Long Quan, Lan Lang, Bu’u Long, Vien Long, Phap Hai Long, Long Lieu, Thua Van Long, Quan Long, Hung Hai Long, Hung Duc Long, Duc Hien Long, Tuan Long, Chan Nhan Long, Canh Chien Long, Duc Quan Long, Bao Quan Long i Ly Van Long (Mai An Tiem).




Ryc. za: GDDT Viet Nam


Kinh Duong Vuong, pierwszy władca Wietnamu był synem chińskiego cesarza Minga i wnukiem cesarza Shennonga (Than Nong). Poślubił Piękną Nieśmiertelną Panią (Vu Tien Nu), z która miał syna imieniem Loc Tuc. Według legendy przeżył 130 lat.




Ryc. za: Autum Dragon


Lac Long Quan (Sung Lam), smoczy król Wietnamu poślubił górską boginię Ao Co, która zniosła sto smoczych jaj. (Wszędzie ci Reptilianie! ;).




Ryc. za: Visreal


Legendy o tych starożytnych królach zostały po raz pierwszy spisane w X wieku n. e. Od XV wieku stały się narzędziem zachowania tożsamości narodowej i oporu przeciw najeźdźcom chińskim i francuskim. We współczesnym, komunistycznym Wietnamie 8 – 11 dnia trzeciego miesiąca księżycowego uroczyście celebruje się Święto Królów Hung. Dni te są wolne od pracy zaś do narodowego sanktuarium w Phu Tho przybywają rzesze pielgrzymów. Jeszcze dziś wielu Wietnamczyków traktuje te opowieści jako prawdę historyczną.




Ryc. za: Dai Viet Ky Nham


Pierwszym historycznym władcą był chiński generał Trieu Da. W 207 r. p. n. e. porzucił służbę dynastii Qin i założył własne państwo nazwane Nam Yuen (południowe Yue) lub Nam Viet. Jego postać budzi spory. W starszej historiografii pisanej pod wpływem konfucjanizmu był legalnym władcą, który otrzymał Mandat Nieba upoważniający do rządzenia Wietnamczykami. Dla późniejszych autorów jest chińskich najeźdźca, watażką, który gardził miejscowymi tradycjami. Pseudohistorycy uznają go za niszczyciela starożytnej cywilizacji Wietnamu. Dla porównania w Rosji podobne uczucia niechęci połączonej ze wstydem budzi legendarny, wareski wódz Ruryk, założyciel Rusi Kijowskiej i dynastii Rurykowiczów, przybyły ze Szwecji.



Naród wietnamski narodził się rzekomo już w 2879 r. p. n. e. Wietnamczycy nosili wówczas nazwę ludu Baiyue. Wyróżniały ich krótkie włosy, tatuaże, ozdobne miecze i zdolności żeglarskie. Zamieszkiwali Liangguang, rejon Chin na południe od rzeki Jangcy. Zostali wyparci na południe przez najazd chińskiego ludu Han. Zwolennikiem tej teorii był szwedzki archeolog Olov Janse (1892 - 1985), zaś wietnamski cesarz Quang Trung Nguyen (1753 - 1792) planował nawet ,,rekonkwistę’’ wspomnianych wyżej ziem. W rzeczywistości z analizy starożytnych źródeł chińskich wynika, że Baiyue nie byli jednolitym plemieniem czy narodem. Stanowili raczej konglomerat niespokrewnionych ze sobą etnosów ( Austronezyjczyków, ludów Kra – Dai, czyli późniejszych Tajów i Laotańczyków, Hmongów i Austroazjatów). Pod tym względem przypominali nieco Ludy Morza, które najechały Egipt.




Ryc. za: madrid.maps


Nacjonalizm Baiyue zakłada budowę Wielkiego Wietnamu. Wysuwane są roszczenia do ziem Laosu, Kambodży, Tajlandii, Malezji, Mjanmy, Tajwanu, Filipin i Brunei. Zdaniem wietnamskich foliarzy starożytne Chiny nie istniały. Były ziemią niczyją, podbijaną przez ościenne ludy. Pierwszą cywilizację w Chinach zbudowali Wietnamczycy; dynastie Xia, Szang i Czu. Wietnamczykiem był również chiński kronikarz Sima Qian (ok. 145 p. n. e. - ok. 86 p. n. e.), którego ,,Zapiski historyka’’ (chiń. ,,Shiji’’) opowiadają w rzeczywistości o 3 000 lat historii Wietnamu. W 1686 r. Wietnamczycy pod wodzą rodu Nguyenów odkryli bezludne Wyspy Paracelskie (chiń. Xisha, wietn. Hoang Sa). Dziś archipelag ten przedmiotem sporu między Chinami, Wietnamem i Tajwanem. XVII – wieczni Wietnamczycy mieli odkryć także Wyspy Spratly (wietn. Truong Sa), o które dziś spierają się Brunei, Chiny, Malezja, Filipiny, Tajwan i Wietnam. Pół żartem, pół serio publikowane są memy internetowe przedstawiające Wschodni Laos (wietn. Dong Dao). Wyrażają one pogląd o politycznej zależności Laosu i Wietnamu. Wskazują też na naśladowanie nazw laotańskich w Wietnamie. W tym samym tonie podsuwany jest pomysł odbudowy Unii Indochińskiej (1887 – 1945) zdominowanej przez Wietnam.



Dyskurs historyczny w Socjalistycznej Republice Wietnamu jest kontrolowany przez rządzącą Komunistyczną Partię Wietnamu. W 1945 r. nastoletni Le Van Tam podpalił się i wysadził w powietrze francuski magazyn paliwa w Sajgonie (dziś Hanoi), aby pomścić śmierć ojca. Dziś jest czczony bohater narodowy, choć w rzeczywistości … nigdy nie istniał. W podręcznikach szkolnych rozpad ZSRR (1990 – 1991) tłumaczy się ,,wadliwym modelem’’ komunizmu sowieckiego i mówi o konieczności naśladowania ChRL.




Ryc. za: afranz


Na zakończenie dodam, że wielu Polaków myli mieszkających w naszym kraju Wietnamczyków z Chińczykami.

niedziela, 2 sierpnia 2026

,,Uczeń zegarmistrza''

 


W sierpniu 2026 r. obejrzałem czesko – słowacki film fantasy ,,Uczeń zegarmistrza’’ (czes. ,,Hodinařův učeň’’) w reżyserii Jitki Rudolfovej (ur. 1979) z 2019 r.



W XIX lub na początku XX wieku na ziemiach czeskich (stanowiących wówczas część monarchii austro – węgierskiej żył tytułowy bohater, sierota Urban. Chciwy zegarmistrz przygarnął chłopca i nauczył swojego rzemiosła. Kiedy Urban pokochał Laurę, córkę swojego chlebodawcy, zegarmistrz postawił mu warunek prawie niemożliwy do spełnienia. Urban mu przynieść zegarek odstraszający śmierć, skonstruowany przez 250 – letniego, niewidomego rabina. W drodze rzemieślnik zdjął klątwę z karczmy, codziennie niszczonej przez bójki pijanych klientów. Dokonał tego gdy kukułcze jaja znalezione w zegarze do wysiedzenia drewnianej kukułce zegarowej. Następnie uwolnił z klatki cyrkowego ,,potwora’’, a w rzeczywistości człowieka chorego na hipertrychozę. Okazało się, że owłosiony na całym ciele mężczyzna był niegdyś sługą rabina – zegarmistrza. W podzięce ofiarował Urbanowi poszukiwany przez niego zegarek.



Sudičky (rodjenice, sujenice), czeski i słowacki odpowiednik ruskich rodzanic, trzy żeńskie demony losu zostały twórczo przekształcone przez twórców filmu. Bracia bliźniacy dawali dziecku los pomyślny, podczas gdy ich antagonistka, jędza (lichoradka 1) sprowadzała same nieszczęścia.



Morana, słowiańska bogini śmierci, podobna z wyglądu do Katarzyny Kotuli, mieszkała na szczycie Góry, Nad Którą Nie Zachodzi Słońce. Jej posłańcami, powodującymi zgony były zmierzchnice trupie główki 2. Zgodnie z poetyką słowiańskiego mitu rewers Morany stanowiła Żywia, bogini życia i płodności, znana z ,,Kroniki Słowian'' Helmolda z Bozowa. Służyły jej białe motyle, potrafiące uzdrawiać umierających. 




Ten piękny film mówi o zwycięstwie miłości i dobroci nad chciwością. Skąpy zegarmistrz został dopadnięty przez śmiercionośną ćmę, gdy podczas wesela swojej córki pracował nad skopiowaniem magicznego zegarka. Wątek ten nasunął mi skojarzenia ze słowami Jezusa Chrystusa: ,,Bo kto chce zachować swoje życie, straci je’’ - Łk 9, 24. Również wspinaczka Urbana na niebotyczną górę, siedzibę śmierci, w celu uratowania Laury, może w sposób zamierzony bądź nie, nawiązywać do drogi Chrystusa na Golgotę. 



1 Odsyłam do posta: ,,Lichoradki’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Zmierzchnica trupia główka w dawnych wierzeniach’’.

Oniricon cz. 1164

     Śniło mi się, że:




Ryc. za: Adobe Stock


- owca poślubiła lwa i wspólnie panowali jako król i królowa zwierząt,




Ryc. za: alandodrawing


- zobaczyłem na obrazku morską chalkedrę, był to 4 - metrowy smok z płetwą ogonową gupika, obok niej pływał nurek,




Fot. za: Kathryn


- dowiedziałem się o śmierci młodej i pięknej kobiety, która wyznawała rodzimowierstwo, na zdjęciu na Facebooku miała długie, czarne włosy i była odziana w białe giezło, miałem nadzieję, że w chwili śmierci żałowała grzechu bałwochwalstwa i Jezus przyjął ją do siebie,



- kiedy Małgorzata Nawrocka powiedziała, że wampiry pochodzą z Transylwanii, sprostowałem, że istnieje wiele egzotycznych wampirów takich jak yarama z Australii i mananaggal z Filipin, przyznałem, że nie znam eskimoskich wampirów, których odpowiednikiem są kanibale. 

sobota, 1 sierpnia 2026

Humor dietetyczny



- Gdzie znajduje się najwięcej glutenu?

- W nosie! 




Oniricon cz. 1163

     Śniło mi się, że:



- powstał film fantasy o królowej Tatrze i papierowym kapitanie Łukaszu, przeżywających przygody w świecie owadów, choć okazał się klapą finansową, jego twórcy myśleli o kontynuacji,



- cesarz Wilhelm II zachwalał czekoladę rozpuszczalną z Liberii, miałem ochotę rzucić się na niego za popełnione z jego rozkazu zbrodnie wojenne,




- byłem Stanisławem Szurem, miałem łysą głowę, długą brodę i wydatny brzuch, latałem nago na czarnym dywanie zdobionym złotymi nićmi i zjadałem ludzi składanych w ofierze bożkom,




Ryc. za: Maryna Kriuchenko


- w nadmorskiej krainie Oliwia Prędki została złożona w ofierze gigantycznemu ukwiałowi, w tamtym świecie Cthulhu objawiał się jako mężczyzna z różowym ukwiałem zamiast głowy,



- Franklin Delano Roosevelt oskarżył fałszywie Węgry, którym rządził František Tišar o posiadanie broni atomowej, w tamtych czasach jedynym zamieszkanym miejscem na Węgrzech był Budapeszt,




Ryc. za: Fong Kin Houng


- Tybetańczycy uprawiają seks tantryczny, aby uwolnić iskry boskości uwięzione w materii, nasunęło mi to skojarzenia z gnozą i kabałą,




- w mojej powieści ,,Pawlaczyca'' Edward Gierek skomentował wybór Karola Wojtyły na papieża słowami ,,Habemus clapam'', spotykając się ze św. Janem Pawłem II uśmiechał się i przymilał do niego, potajemnie zaś kierował organizacją Habemus Clapam, dążącą do detronizacji nowego papieża,




Ryc. za: BIRD/ARTIST&WRITER


- ktoś zostawił w wypożyczalni mnóstwo książek o wicca, jedna z nich dotyczyła randkowania z wiccanką, zastanawiałem się nad zabraniem ich do domu,



- spotkałem na ulicy Camilianę, ekspedientkę ze sklepu, w którym robię zakupy, trzymała na smyczy czarnego, kudłatego psa, początkowo jej nie rozpoznałem, bo miała włosy dłuższe niż zazwyczaj, potem przywitaliśmy się i pocałowaliśmy w usta,




Ryc. za: godsandmonsters.info


- opowiadałem pani Monicanie ov Zvifke o chalkedrach, tłumaczyłem, że są to anioły podobne do smoków, nieznane angelologii katolickiej, żyją na Słońcu, stąd anielskie powiedzenie: ,,wyje jak chalkedra do Słońca''.