poniedziałek, 14 września 2026

Mamuty i Atlantyda

 



Ryc. za: Substack


,,Jedna z najbardziej rozpowszechnionych hipotez wiąże wyginięcie mamutów z zatopieniem legendarnej Atlantydy. Zakłada się, że około 15 do 12 tysięcy lat temu Ziemia zderzyła się z małym asteroidem, który trafił w Ocean Atlantycki. Uderzenie spowodowało przesunięcie się biegunów, a co za tym idzie - przesunięcie się stref klimatycznych. Na północnej półkuli, gdzie żyły mamuty, nastąpiło gwałtowne ochłodzenie, spowodowało ono masową śmierć tych zwierząt. [...] Wspomniany już E. N. Pawłowskij doszedł do wniosku, że mogły one żyć jeszcze w epoce polodowcowej, a nawet później. Dochowały się prawdopodobnie do pierwszego tysiąclecia naszej ery na terytorium radzieckiego Powołża. Natomiast amerykańscy badacze minionego stulecia [XIX wieku - przyp. T. K.] twierdzą, że w tym czasie na Alasce można było jeszcze napotkać pojedyncze mamuty, szczególnie na północnym wschodzie tego półwyspu'' - Andrzej Donimirski ,,Na krawędzi niepoznanego''



    Cytowana powyżej książka została wydana w 1986 r. jest więc moją rówieśniczką ;). Mamuty zamieszkiwały Atlantydę w powieści ,,Historia amuletu'' Edith Nesbit. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz