czwartek, 26 lipca 2018

Latający Żydzi






,,W mitologii starożydowskiej istnieje niejaki Hiram.
'Kiedy Hiram szybował na Ziemią, czując się przy tym jakby został  wyniesiony ponad innych ludzi, ujrzał nagle obok siebie Ezechiela. Przestraszony, ale i zdziwiony, zapytał Hiram Proroka, jak wstąpił na te wysokości. Odpowiedź brzmiała: 'Bóg mnie tu wzniósł i prosił, by cię zapytać dlaczego jesteś taki dumny'' -
Walter Jörg Langbein ,,Największe tajemnice świata''



Meteoryty







,,Jeszcze w XVIII wieku większość przedstawicieli świata nauki nie chciała przyjąć do wiadomości faktu istnienia meteorytów. Czterdziestu członków Académie Française przeczyło wtedy na istnieniu na Ziemi kamiennych gości z kosmosu i chciało podpisem i pieczęcią przegnać je raz na zawsze w świat baśni, 'bo spadanie kamieni z nieba jest fizycznie niemożliwe'. [...] w 1797 roku, niedaleko Benares w Indiach, spadł deszcz meteorytów. [...] Berthollet, dość znany w tych czasach chemik, skomentował sprawozdania z Benares tymi oto słowami, ujawniając w tej kwestii swą bezradność naukowca:
'Te legendy nie dają się w racjonalny sposób wyjaśnić ani za pomocą fizyki, ani niczego innego'.
W końcu 1803 roku, kiedy na Normandię spadło co najmniej 3 000 odłamków meteorytów, a przedstawiciel Académie Française badający sprawę na miejscu przekonał się o realnej egzystencji meteorytów, ta [...] instytucja zdobyła się jedynie na stwierdzenie, że kamienie mogą faktycznie spadać na ziemię'' -
Walter Jörg Langbein ,,Największe tajemnice świata''



Legendy o kamieniach z Callanish







,, [...] kamienie te przywiózł z dalekich krajów egzotyczny król - kapłan, który przypłynął do pobliskiej zatoki z ekipą budowlaną złożoną z czarnych niewolników. Według innej, megality owe są to olbrzymy, które zebrały się w Callanish, by przeciwstawić się nastaniu chrześcijaństwa, lecz zostały zamienione w kamień przez przechodzącego tamtędy irlandzkiego świętego. [...].
  Ekscentryczny szkocki badacz starożytności, J. Foster Forbes z Rothiemay, po zbadaniu dużej liczby zachowanych kręgów kamiennych w północno - wschodniej Szkocji wyrażał w wielu książkach opublikowanych w latach trzydziestych i czterdziestych bieżącego stulecia [chodzi o XX wiek - przyp. T. K.] pogląd, że kręgi te zostały wzniesione przez uchodźców z pochłoniętej przez morze Atlantydy. Twierdził on, że wewnątrz kręgów  ci magowie kultury megalitycznej sprawowali władzę nad siłami nadprzyrodzonymi , umożliwiającymi im dokonywanie wielu niezwykłych czynów, m. in. sterowanie magnetyzmem ziemskim.
    T. C. Lethbridge, równie ekscentryczny archeolog z Cambridge, sądził, że odwiedzający ziemię Marsjanie mogli przyczynić się do skonstruowania tych kręgów'' -
Simon Welfare, John Fairley ,,Arthura C. Clarke'a księga tajemnic od A do Z. Niezwykła encyklopedia zagadek fascynujących ludzkość - od Atlantydy do zombi''



środa, 25 lipca 2018

Gepard królewski







 ,,Dwoje innych nieustraszonych poszukiwaczy przygód, Paul i Lena Bottriell, poświęciło wszystko prócz życia, starając się dowieść, że istnieje odrębny gatunek geparda, a mianowicie Gepard królewski. Dowodzą oni na podstawie zachowanych skór oraz wykonanych przez siebie filmów i fotografii, że gdzieś na granicy Botswany i Republiki Południowej Afryki żyje gepard o niezwykle imponującym wyglądzie, o podobnym jak u tygrysa pręgowanym futrze, który wydaje się znacznie większy niż znane gepardy. Jednakże mimo paru dziesiątków lat poświęceń nie udało się im dotychczas dostarczyć dowodu, który by przekonał zoologów, że jest to odrębny gatunek, a nie tylko jakaś mutacja barwy'' - Simon Welfare, John Fairley ,,Arthura C. Clarke'a księga tajemnic od A do Z. Niezwykła encyklopedia zagadek fascynujących ludzkość - od Atlantydy do zombi''



Słoń karłowaty







   ,,Dwa malutkie słonie schwytano i wystawiona na widok publiczny w Bronx Zoo w Nowym Jorku i w zoo w Antwerpii. Oba jednak uznano za karły czy 'wybryki natury', a nie za osobniki reprezentujące odrębny gatunek. Krążą jednak opowieści, że w Kongo oprócz karłowatych nosorożców żyją także stada słoni karłowatych. Mówi się, że żyją one w najgęstszych puszczach na najbardziej bagnistych gruntach i mają zwyczaje podobne do zwyczajów zwierząt wodnych.







   Belgijski oficer, porucznik Franssen, po pierwszej wojnie światowej spędził z pomagającymi mu tubylcami wiele miesięcy w kongijskiej dżungli, skąd powrócił śmiertelnie chory na febrę, lecz triumfujący. Nie tylko zakomunikował o zaobserwowaniu  stad słoni karłowatych, lecz także upolował największego samca w takim stadzie i przywiózł kły długości 2 stóp (ok. 60 cm) oraz skórę, która świadczyła, że zwierzę miało około pięciu stóp (ok. 1,5 m) wysokości - mniej niż połowa wysokości przeciętnego afrykańskiego słonia.
   Wydaje się jednak, że Franssen poświęcił swe życie nadaremnie, ponieważ od tego czasu nie pojawiło się żadne potwierdzenie jego opowieści o stadach miniaturowych słoni'' -
Simon Welfare, John Fairley ,,Arthura C. Clarke'a księga tajemnic od A do Z. Niezwykła encyklopedia zagadek fascynujących ludzkość - od Atlantydy do zombi''




Pierwowzór psa Baskerville'ów






,,Wielkie czarne psy i koty od najdawniejszych czasów występują w ludowych opowieściach i legendach brytyjskich. Pies Baskerville'ów z opowiadania Arthura Conana Doyle'a wywodzi się, jak się zdaje, do Czarnego Psa z Clyro w Black Mountains w Walii. Mówiono o nim, że wędrował po wzgórzach, miał żółte kły, czerwone oczy i zabijał żywy inwentarz, a także dzieci. Conan Doyle odwiedził tę wieś i pobliski dwór - Baskerville Hall - w pierwszych latach naszego stulecia [chodzi o XX wiek - przyp. T. K.].
   Jednakże w 1989 r. Pies ten pojawił się znowu, zabijając tuzin owiec na farmie Clyro, należącej do Geoffreya Phillipsa [...]'' -
Simon Welfare, John Fairley ,,Arthura C. Clarke'a księga tajemnic od A do Z. Niezwykła encyklopedia zagadek fascynujących ludzkość - od Atlantydy do zombi''



Bestia z Exmoor







,,Bestia z Exmoor ma mrożące krew w żyłach listy uwierzytelniające. Według farmera Mike'a Johnsona: 'Te zwierzęta krzyczą w nocy jak przerażone kobiety. Nie są to psy. Zabijają w zupełnie inny sposób'.
   Bestię tę w szczytowym okresie jej grabieży obwiniano o wymordowanie osiemdziesięciu owiec na jednej tylko farmie, przy czym czasami zjadała 30 do 40 funtów (13,5 - 18 kg) mięsa z jednej ofiary.
   W lecie 1988 r. 42 Jednostce do Zadań Specjalnych Królewskiej Piechoty Morskiej polecono podjąć próbę wytropienia i zastrzelenia krwiożerczego stwora. Żołnierz z tej jednostki, John Holton, pewnego dnia wczesnym rankiem zobaczył przez celownik optyczny swego karabinu jakieś zwierzę: 'Było ono bardzo duże, całe czarne i wyglądało na bardzo silne'.
   Nie mógł jednak strzelać, ponieważ widział zwierzę na tle domu farmera.
   Farmer Eric Drey z Drewstone także widział niezbity dowód - martwe ciała zwierząt rozdartych z ogromną siłą, z wyżartymi wielkimi kawałami mięsa.
   Przyrodnik z Exmoor, Trevor Beer, widział Bestię pięć razy. Na podstawie obserwacji przeprowadzonej w najlepszych warunkach, gdy zwierzę biegło susami wzdłuż żywopłotu, a następnie przeskoczyło nad nim, opisał Bestię jako podobną do kota, o ciemnym ubarwieniu i długości ciała równej 4 lub 5 stopom (1,2 - 1,5 m). Kierowca miejscowego autobusu szkolnego John Franks, taksówkarz Wayne Hyde i uczeń Marcus White także widzieli zwierzę i zgodzili się, że było ciemne lub czarne, wyglądało na bardzo silne, miało kocie kształty i taką wielkość, że nie można go było uznać za zdziczałego kota domowego lub psa.
   Policjant z Tavistock, John Duckworth, który jako pierwszy zobaczył to zwierzę jeszcze w 1969 r., widział je także później, osobiście też przesłuchał dziesiątki świadków'' -
Simon Welfare, John Fairley ,,Arthura C. Clarke'a księga tajemnic od A do Z. Niezwykła encyklopedia zagadek fascynujących ludzkość - od Atlantydy do zombi''