,,1.
Walczyć musiał przeciw duchom, wszelkim ciemnym mocom
Posiadał
nadludzką siłę i obcy był mu strach...
2.
Nosił czarny długi płaszcz, aż do samych stóp
Na
swych plecach dźwigał ostry
Wielki
ciężki miecz...
W
boju wpadał w trans, mistrzem miecza był, niewrażliwym na ból...
W
boju wpadał w trans, mistrzem miecza był, w walce oczy miał jak
zwierz...
3.
Kochał, współczuł, no i duszę,
Miał
jak u człowieka, lecz gdy zetknął się ze stworem, w walce był
bezbłędny...
W
boju wpadał w trans, mistrzem miecza był, niewrażliwym na ból
W
walce oczy miał, jak zwierz
4.
Swym wyglądem budził strach,
Z
twarzą całą w bliznach, na swym czarnym koniu gnał, niczym nocny
wiatr...
Jego
jasny ostry miecz, był jak promień księżyca!
5.
Jego życie było wielką walką przeciw złu, co dzień zmagał się
ze śmiercią, na krawędzi żył...
W
boju wpadał w trans, mistrzem miecza był, niewrażliwym na ból,
W
boju wpadał w trans, mistrzem miecza był, w walce oczy miał jak
zwierz...’’
-
Bad Taste ,,Wiedźmin’’.

Rok
2005 nazywam ,,rokiem Andrzeja Sapkowskiego’’. Z jego
twórczością po raz pierwszy zetknąłem się w trzeciej klasie
gimnazjum. Wówczas na ekrany kin wszedł film ,,Wiedźmin’’,
a w swojej szkole, na ścianie jednej z klas widziałem anglojęzyczną
gazetkę o książkach Sapkowskiego. Pobudziło to moją wyobraźnię.
Później w telewizji obejrzałem jeden z odcinków serialu o
Wiedźminie, w którym Geralt przybył do Cintry. W 2005 r. czytałem
całą pentalogię: ,,Krew elfów’’, ,,Czas pogardy’’,
,,Chrzest ognia’’, ,,Wieża Jaskółki’’ i ,,Pani
Jeziora’’, zbiory opowiadań ,,Miecz Przeznaczenia’’ i
,,Ostatnie życzenie’’, opowiadania: ,,Droga z której się
nie wraca’’ i ,,Złote popołudnie’’ o
kocie Chesterze, pracę popularnonaukową i mikropowieść w jednym:
,,Świat króla Artura. Maladie’’ i dwa tomy z trylogii o
Reinmarze z Bielawy i husytach: ,,Narremturm’’ i ,,Boży
bojownicy’’. Później przeczytałem również tom ostatni,
,,Lux perpetua’’.

Nie
spodobał mi się lesbijski związek Ciri i Mistle z bandy Szczurów.
Mistle zgwałciła Ciri, wcześniej nie pozwalając tego uczynić
Kayleighowi. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że Szczury dopuszczały
się znacznie gorszych rzeczy niż czyny homoseksualne (,,Rabowali
i mordowali, a ich okrucieństwo stało się przysłowiowe’’
- ,,Czas pogardy’’). W wiosce Loredo, Ciri zabiła mieczem
,,homofoba’’, złodzieja z bandy Pinty, który obraził ją
i Mistle oraz miał zamiar je zgwałcić (jako katolik nie pochwalam
ani lesbijek, żyjących w grzesznym związku, ani ich niedoszłego gwałciciela). Nie żałowała
zabicia przez siebie człowieka, a tylko tego, że upadła jej wata
cukrowa. Można też jednak znaleźć fragment wskazujący, że czyny
homoseksualne nie są wcale fajne, ani godne naśladowania:
,,
- Prosiłam cię – warknęła gniewnie leżąca na wznak Ciri. -
Prosiłam cię, byś mnie nie dotykała. […]
-
Dziwnie się ostatnio zachowujesz, Sokoliczko.
-
Nie chcę, byś mnie dotykała i tyle!
-
To tylko zabawa.
-
Wiem – Ciri zacisnęła usta. - Tylko zabawa. To wszystko była
tylko zabawa. Ale mnie przestało to bawić, wiesz? Całkiem
przestało! […]
-
Nie rozumiem – Mistle odwróciła głowę – dlaczego nie
odejdziesz, jeśli ci tak ze mną źle.
-
Nie chcę być sama.
-
Tylko tyle?
-
To dużo’’
-
,,Chrzest ognia’’.
W
,,Wieży Jaskółki’’
jako postać negatywna została ukazana markiza Matylda de Nemath –
Uyvar, która z pożądaniem patrzyła na Ciri mającą walczyć na
arenie. Markiza i jej mąż byli pedofilami, to zaś kłóci się z
politycznie poprawnym postrzeganiem LGBT jako ludzi niepodlegających
nawet najłagodniejszej krytyce.

Zastrzeżenia
budzą również wątki aborcyjne. ,,Czy
ty wiesz, ile Yennefer potrafi
zainkasować za
usunięcie ciąży u wielkiej damy?’’
- ,,Głos rozsądku
6’’. Matka
Nenneke powiedziała do adeptek wyruszających na wojnę: ,,… Jeśli
zaś już dojdzie co do czego, brać środki zapobiegawcze. Gdyby
mimo tego któraś wpadła w kłopoty, wtedy z daleka od pokątnych
znachorów i wsiowych babek! Poszukać świątyni, a najlepiej
czarodziejki’’
- ,,Wieża
Jaskółki’’.
Milva chciała zażyć środek poronny, sporządzony przez Regisa.
Goniący za spódniczkami Jaskier oraz Cahir byli za. Na szczęście
Geralt łagodnie przekonał Milvę, aby nie zabijała swego poczętego
dziecka. Wówczas wampir – cyrulik wyrzucił środek poronny w
krzaki. Ostatecznie łuczniczka poroniła podczas niebezpiecznej
przeprawy przez rzekę Jarugę. Na Skellige Yennefer uratowała młodą
kobietę i jej nienarodzone dziecko. W scenie tej można dopatrzeć
się jej przemiany pod wpływem miłości do Ciri.

Zdaniem
Katarzyny Kaczor, autorki pracy ,,Geralt,
czarownice i wampir’’
erotyka w wiedźmińskim uniwersum wskazuje, że jest to świat
pierwotny, a zarazem schyłkowy.
Moi
ulubieni bohaterowie: matka Nenneke, kupiec Yurga, Jarre i Fabio
Sachs. Choć nie podoba mi się stosunek trubadura Jaskra do kobiet,
muszę jednak przyznać, że był wiernym przyjacielem.

Głównym
bohaterem ,,Trylogii husyckiej’’ jest młody Reinmar z
Bielawy, nazywany Reynevanem. Nie był dobrym katolikiem. Cudzołożył
z zamężna Adelą, żoną Wolfhera Sterczy. Potajemnie oddawał
cześć Wielkiej Bogini i praktykował magię. Wzorem swego
zamordowanego brata, Peterlina, przyłączył się do husytów i brał
udział w ich krwawych rejzach na Śląsk. Mścił się, zabijając
swoich wrogów, takich jak Paweł Kantor i książę Jan Ziębicki.
Poza tym był naiwny aż do głupoty, usiłując wiernie naśladować
bohaterów rycerskich romansów takich jak Lancelot czy Perceval.
Jednocześnie ten sam Reynevan szczerze kochał brata i troszczył
się o bezpieczeństwo swoich kochanek; najpierw Adeli, potem zaś
Jutty. Poznajemy go gdy spieszył z pomocą potrzebującym nie bacząc
na własną korzyść i bezpieczeństwo (przez pomyłkę zdarzyło mu
się uratować raubritterów). Usilnie starał się pomóc Samsonowi
Miodkowi w powrocie do jego świata równoległego. Tym samym
próbował naprawić swój błąd, kiedy to razem z Szarlejem
przeprowadzał w klasztorze benedyktynów egzorcyzm nie mając ku
temu uprawnień. Ostatecznie wszystkie magiczne wysiłki spełzły na
niczym i Wędrowiec z zaświatów, uwięziony w ciele Samsona, zdołał
wrócić do swojej domeny, dopiero po śmierci osiłka. Moim zdaniem
wątek ten dobrze pokazuje, że magia stwarza problemy, których nie
potrafi rozwiązać i w gruncie rzeczy nie jest dobra dla ludzi. W
Pradze darował życie Janowi Swirzyckiemu, który wydał na śmierć
jego brata, Peterlina. Wziął na siebie odpowiedzialność opieki
nad Witem, synem rzekomo spłodzonym przez siebie z Katarzyną
Biberstein. W tym celu powrócił na Śląsk ryzykując gniew jej
ojca. Po przybyciu na miejsce okazało się, że nie był to jego
syn. Prawdziwym ojcem Wita okazał się rycerz Wolfram Pannewitz.
Poza tym Reynevan wytrwale próbował uwolnić swą kochankę Juttę
de Apolda z klasztoru, gdzie została osadzona przez Inkwizycję,
zamiast szukać sobie innych kobiet. Narażając się na gniew swych
towarzyszy broni, wyleczył wroga, Wilkosza de Lindenaua. Mimo, że
był husytą i czarownikiem z narażeniem życia bronił wizerunków
Maryjnych przed husyckimi ikonoklastami, a nawet Cudownego Obrazu
Matki Boskiej Częstochowskiej przed profanacją ze strony ...
kardynała Zbigniewa Oleśnickiego. Trzeba jednak dodać, że czcił
Maryję w niewłaściwy sposób, jako jedną z postaci Wielkiej
Bogini. Ten wątek nawiązuje do średniowiecznych legend, w których
diabły zawierając pakt z czarownikami, nigdy nie kazały im
wyrzekać się Maryi, mając nadzieję na Jej wstawiennictwo.
Pozytywne
przykłady duchownych katolickich w ,,Trylogii husyckiej’’:
- ,,Mikołaj
Trąba, arcybiskup gnieźnieński, mąż zacny i umny’’ -
,,Narremturm’’,
- przeor
Erazm Steinkeller i brat Innocenty (augustianie) bili się ze
Sterczami w obronie sponiewieranego Reynevana,
- ks. Jakub
von Gall, bardzo sympatyczna postać, bronił Reynevana przed
samosądem Sterczów, skromny, życzliwy, sprawiedliwy, miłosierny
i mądry,
- ks. Filip
Granciszek z Oławy przyjął na wóz Żyda – rabbiego Hirama ben
Eliezera, prostytutkę Dorotę Faber i włóczęgę Reynevana, bo
,,wyszedłby na strasznego ciula’’ gdyby im
odmówił pomocy. Ponadto przestrzegając ósmego przykazania nie
chciał podczas kazań oskarżać husytów o wymyślone zbrodnie, za
co zrugał go kanonik Beess.
- kanonik
wrocławski Otto Beess troszcząc się o bezpieczeństwo Reynevana,
powierzył go opiece demeryta Szarleja. Później pomagał ściganemu
i ekskomunikowanemu Reynevanowi, choć kosztowało go to sankcje ze
strony biskupa Konrada.
-
strzegomscy karmelici prowadzący więzienie dla demerytów (również
nie byli źli),
-
inkwizytor Grzegorz Hejncze wątpił w realność czarów,
umiarkowany, uważał, że nie należy palić ksiąg, nawet jeśli
zawierają błędy. Nie pozwolił, aby fanatyczny sadysta, brat
Arnulf zamęczył Reynevana, jego kolegę ze studiów w Pradze
torturami. W zamian za to wymagał od niego szpiegowania husytów w
Czechach. Ponadto uwięził Juttę w klasztorze zamiast posłać ja
na stos. Biskup Konrad wypominał mu: ,,Jesteś za miękki,
Grzesiu, za litościwy’’ (,,Boży bojownicy’’).
W trzecim tomie inkwizytor zgodził się na współpracę z husyckim
szpiegiem, Urbanem Hornem w zniszczeniu ośrodka czarnej magii na
zamku Sensenberg. Dodać należy, że Sapkowski uznaje uznaje
Inkwizycję za instytucję złą samą w sobie, niezależnie od
liczby ofiar (odsyłam do wywiadu rzeki Stanisława Beresia z
omawianym Autorem ,,Historia i fantastyka’’). Przykładami
inkwizytorów jako postaci pozytywnych w literaturze fantasy są:
Mordimer Maderddin (cykl ,,Ja, inkwizytor’’ Jacka
Piekary), Pablo de Torralba (opowiadanie ,,Wiedźma Monika’’
ze zbioru ,,2586 kroków’’ Andrzeja Pilipiuka) i Hieronim
von Speer, tytułowy ,,Mroczny Bies’’ z opowiadania Jeleny
Chajeckai (wydanej w antologii fantastyki rosyjskiej ,,Mroczny
Bies’’ z 2006 r.).
-
franciszkanie pielgrzymujący do sanktuarium Matki Boskiej Bardzkiej
rozumieli potrzebę reformy Kościoła poprzez nawrócenie kleru i
byli przeciwni wojnom religijnym. Nawet kacerze Reynevan i Urban Horn
szanowali św. Franciszka z Asyżu. Tymczasem Biedaczyną i jego
naśladowcami gardził występny biskup Konrad. Podczas oblężenia
Kłodzka przez husytów miejscowi minoryci ochoczo zburzyli swój
klasztor, aby uniemożliwić Czechom zdobycie miasta. Bolko Wołoszek
o franciszkanach: ,,… wierni zasadom świętego z Asyżu.
Leczyli chorych, wspomagali nędzarzy, gdzie bieda, gdzie klęska,
gdzie nieszczęście, zawsze byli tam, gdzie ich potrzebowano..’’
(,,Lux perpetua’’).
-
bożogrobiec, brat Trankwilus – choć bił kijem pensjonariuszy
Narremturmu, jednocześnie dostarczył leki, które uratowały życie
chorego Reynevana. Potem gdy był torturowany, prosił brata Arnulfa
o łaskę dla niego. Wdzięczny Reynevan prosił husytów, by nie
dobijali rannego brata Trankwilusa.
- o.
Straube, emerytowany proboszcz z Radkowa został męczennikiem, gdy
odmówił przejścia na husytyzm. Jego odwaga wzbudziła podziw
oprawców, którzy oszczędzili mu tortur przed śmiercią,
- przeor
augustianów, Henryk Vogsdorf aktywnie uczestniczył w obronie
Kłodzka przed husytami, czym zdobył ich mimowolny podziw (,,rzadszy
od jednorożca mężny i uczciwy klecha’’ - powiedział
o nim husycki agent Rzehors),
- ziębickie
klaryski zaopiekowały się osieroconą Elenczą von Stietencorn,
- pleban z
Klępowa głosił kazanie przeciwko Duce von Pack, która
zamordowała ,,dwóch włóczęgów i wiejskiego przygłupka, bez
żadnego powodu’’ (,,Lux perpetua’’)
- stary
ksiądz z kraju opawskiego; Reynevan opatrzył mu rany, razem
rozmawiali o religii bez cienia wrogości.
Zastrzeżenia:
Normalny – jeden z więźniów Naremturmu był bity kijem za
nałogową masturbację. W końcu został zwolniony, bo ,,…
masturbacja też rzecz ludzka’’. Masturbacja jest grzechem
ciężkim, co jednak nie usprawiedliwia okładania Normalnego kijem.
Obiekcje
budzi również wątek eutanazji. Reynevan za radą Samsona dobił
nieuleczalnie chorą Juttę.
Nie
podzielam światopoglądu Sapkowskiego, ale podziwiam jego wiedzę –
dzięki niemu dowiedziałem się o takich fantastycznych stworach jak
kuroliszek czy wyvern.
W
,,Sadze o wiedźminie’’ są nawiązania do różnych
mitologii.
Mitologie
pozaeuropejskie
Z
mitologii mezopotamskiej (akadyjskiej) pochodzi ekimma; rodzaj
wampira.
Z
religii starożytnych Egipcjan pochodzi krzyż anch (crux ansata)
klucz do Nilu, podobnie jak wiele innych symboli egipskich
zawłaszczony przez okultystów.
Z
mitologii perskiej została zaczerpnięta bogini Anahita (jedna z
występujących w sadze czarownic nazywała się Assire var Anahid)
oraz mantykora.
Możliwym
pierwowzorem ornitodrakona (jednego z potworów zabijanych przez
wiedźminy) mógł być aztecki bóg Quetzalcoatl (Pierzasty Wąż).
Morski
potwór, smokożółw może wywodzić się od przynoszącego
szczęście żółwiosmoka z mitologii chińskiej.
W
mitach wielu ludów (min. Ajnów) pojawia się vagina dentata
(uzębiona wagina), o której wspomniał wampir Emiel Regis.
Odległa
kraina Zangwebar, gdzie podobnie jak w Ofierze żyły pasiaste konie
(zebry) nawiązuje do Zanzibaru w Tanzanii.
Głębia
Sedny zawdzięcza swą nazwę eskimoskiej bogini morza. W rejonie tym
miały miejsce tajemnicze zaginięcia statków, co znów nawiązuje
do współczesnych legend miejskich o Trójkącie Bermudzkim.
Mitologia
grecka
Z
wierzeń starożytnych Greków pochodzą: Chaos, Fatum, Aretuza;
nimfa zamieniona w źródło (jej imieniem autor nazywa nilfgardzką
szkołę czarownic), Nauzikaa (córka króla Feaków, która
zaopiekowała się wyrzuconym przez fale na brzeg Odysem; w sadze
użyczyła imienia jednej z nilfgardzkich formacji zbrojnych), Pegaz
(tym imieniem poeta Jaskier nazwał swojego wałacha), driady z
Brokilonu (upodobnione przez Autora do Amazonek), nimfy, nereidy,
hamadriady, feniks (ptak uważany przez Geralta za mitycznego),
gryfy, harpie, chimery, amfisbeny, hydry, sfinksy, gigantyczne
skorpiony (zaczerpnięte z mitu o Orionie, bądź wzorowane na
sylurskim Pulmonoscorpius, mierzącym ponad 70 cm długości),
trytony, jednorożce (pierwsza wzmianka o nich pojawia się u Greka,
Ktezjasza), centaury (nazwę ,,Centaur’’ nosiła
nilfgaardzka operacja wojskowa), Alkyone (jej imię nosił drakkar ze
Skellige), Boreasz – bóg wiatru północnego (jego imię nosił
awanturnik Boreas Mun), lamie, góra Gorgona (nawiązanie do trzech
potwornych sióstr z wężami zamiast włosów) i bazyliszki.

Z
wierzeń nowogreckich został natomiast zapożyczony katakan, odmiana
wampira z Krety.
Mitologia
rzymska
Pochodzą
z niej fauny (w ,,Czasie pogardy’’ jest wzmianka o
przedstawiających je rzeźbach), sylwan i bogini szczęścia Pani
Fortuna, o której mówił Jaskier. Wielkie Słońce, jedyne znane
bóstwo Nilfgaardczyków, może wywodzić się od późnego,
rzymskiego kultu Sol Invictus (Niezwyciężonego Słońca). Wśród
jego wyznawców był cesarz Konstantym Wielki, zanim został
chrześcijaninem.
Wierzenia
narodów romańskich
Z
portugalskiego folkloru pochodzi bruxa (rodzaj wampirzycy), z rumuńskich
zaś – nosferatu (rodzaj wampira). Imię wampira Emiela Regisa
pochodzi od anioła Emiala, którego okultyści wzywali w
egzorcyzmach nietoperza. Muł Draakul to oczywiście jasna aluzja do
Drakuli.
Mitologia
celtycka
Zostały
z niej zaczerpnięte: bogini Dana, zatopione miasto Ys, zaczerpnięte
z bretońskiej legendy, królowa Meve władająca Lyrią i Rivią
(jej pierwowzorem była irlandzka władczyni znana również pod
imieniem Mabd, która prześladowała Cuchulaina), bogini Nehalenia
(magiczne Zwierciadło Nehalenii), miejscowość Yspaden (nawiązanie
do potwora Yspadena Penkawra z walijskiej legendy), Riannon –
cintryjska księżniczka nosząca gen Lary Dorren, który został
przekazany Cirilli (jej imię oznaczało celtycką boginię), Sabrina
– jedna z bohaterek ,,Historii królów Brytanii’’
Geoffreya z Monmouth (jej imię nosiła czarodziejka Sabrina
Glevisig, przypuszczam również inspirację serialem ,,Sabrina,
nastoletnia czarownica’’), król Bran ze Skellige (jego imię
nosił walijski bohater Bran Błogosławiony), druidzi (jednym z nich
był Myszowór, przyjaciel Geralta), święta Beltaine (w
czasie tego pierwszego czarodzieje puszczali fajerwerki, a Geralt
ponownie spotkał się z Yennefer), Samhain (Ciri dokonała zemsty na
swych prześladowcach) i Lammas, elf Avallac’h (imię to oznacza w
mitologii celtyckiej boga władającego wyspą Avalon), leprekauny,
beann’shie, coblynau (gnom z walijskich kopalni), korred pan
Schweitzer, nazywany również korriganem (zapożyczony z
bretońskiego folkloru), kilmulis (występuje w wierzeniach z
pogranicza szkocko – angielskiego) oraz kelpie (takie imię nosiła
klacz Ciri na cześć wodnego stwora, mogącego przybierać postać
konia, kępki wodorostów, lub pięknej dziewczyny).

Tradycja
żydowska
Pochodzi
z niej Lilit, golem oraz kabała (,,… wrzasnął kapłan,
wymachując pod nosem cyrulika amuletem i wykonując drugą ręką
kabalistyczne gesty’’ - ,,Chrzest ognia’’).
Tradycja
chrześcijańska
Prorok
Lebioda w pewnym stopniu przypominał Jezusa Chrystusa (tak jak Jezus
był wyobrażany jako pasterz). ,,Dobra Księga’’ stanowi
odpowiednik ,,Biblii’’ (tym pięknym mianem określają
ją niektórzy Amerykanie). Hierarcha Novigradu, przypominający
Papieża tak jak Papież udzielał błogosławieństwa ,,urbi et
orbi’’. W Novigradzie
działała również inkwizycja. Ciemny kapłan podburzał ciemny tłum
do spalenia rzekomej czarownicy (uratował ją wampir Emiel Regis,
bez szkody przechodząc próbę ognia). Czarodziej Jan Bekker wydobył
wodę ze skały jak Mojżesz. Pochodzenia biblijnego jest daleka
kraina Ofir (pisał o niej również R. E. Howard w utworach o
Conanie) i bożek Belzebub (Baal – Zebuth). Diabeł Torque w
rzeczywistości był podobny raczej do greckiego Pana, w późnym
średniowieczu utożsamianego z diabłem. Jego ego imię może
nawiązywać do Tomasso de Torquemady, hiszpańskiego inkwizytora z
XV wieku). Swój odpowiednik znalazła także apokaliptyczna Wielka
Nierządnica na smoku (,,Mówi Święta Księga – rozwrzeszczał
się na dobre Eyck – że wynijdzie z otchłani wąż, smok
obrzydły, siedem głów i dziesięć rogów mający! A na grzbiecie
jego zasiądzie niewiasta w purpurach i szkarłatach, a puchar złoty
będzie w jej dłoni, a na czole jej wypisany będzie znak wszelkiego
i ostatecznego k...stwa!’’ - ,,Granica możliwości’’).
Ryba, w której pyszczku św. Piotr znalazł monetę do zapłacenia
podatku, wpłynęła na słowa Jaskra do niziołka, Daintego
Biberveldta: ,,Nie życzyłbyś sobie, żeby rybka zapłaciła
za ciebie podatek?’’). Lamie – kolczaste bicze używane
przez straż świątynną w Novigradzie stanowią echo biblijnych
,,biczy z kolców’’). Należy też zwrócić uwagę na
słowa Renfri do Geralta: ,,Jestem tym czym jestem’’ (imię
Jahwe znaczy właśnie Jestem, Który Jestem). Kapłani mówili:
,,Patrzycie, a oczu nie macie, słuchacie, a uszy wasze
głuche’’ i ,,… są owi czarodzieje niby groby
pobielane, z wierzchu piękne, we wnętrzu zaś zgnilizny pełne i
spróchniałych kości!’’. Czarodziejka Filippa Eilhart
powiedziała do Geralta: ,,Błogosławieni, którzy ni wiedzą.
Albowiem dłużej pożyją’’ (nawiązanie do Ośmiu
Błogosławieństw). Krasnolud Zoltan Chivay powiedział: ,,A
wówczas bijcie się ludzie, ale na […] ośle szczęki’’
(nawiązanie do Samsona zwyciężającego Filistynów oślą
szczęką). Żelazny pręt, którym zły czarodziej Vilgefortz pobił
Geralta na Thanned może nawiązywać do apokaliptycznej ,,rózgi
żelaznej’ (Vilgefortz byłby w takim razie kimś w rodzaju
Antychrysta, parodiującego Chrystusa). Żeński demon, sukkub,
niepokoił mężczyzn mieszkających w zamku w Touissant. Geralt nie
chciał zabić owej istoty, która została kochanką wampira Emiela
Regisa. Wprowadzając ten wątek Sapkowski mógł zainspirować się
poglądami włoskiego, franciszkańskiego demonologa, Ludovica
Sinistrariergo (1622 – 1701). Duchowny ten uważał, że inkuby i
sukuby są dobre, a seks z nimi wpływa korzystnie na ludzi (Odsyłam
po posta ,,Dobre inkuby i sukuby’’).

Legendy
arturiańskie
Znany
jest fakt fascynacji Sapkowskiego opowieściami o Arturze i Rycerzach
Okrągłego Stołu. Pisarz poświęcił tej tematyce popularnonaukową
książę ,,Świat króla Artura’’. Z kręgu tych
romansów rycerskich pochodzi dziewczyna o imieniu Lille. Imię to
nosiła prawie zapomniana czarodziejka, wspomagająca króla Artura,
której rycerz Balin Dziki ściął głowę). Gobelin, demaskujący
romans Lancelota i Ginewry, przewija się we fragmencie: ,,Utkanie
gobelinu przedstawiającego wszystkie pozycje, jakie król Vridark i
piękna Cerro wypróbowywali podczas nocy poślubnej?’’
- ,,Kwestia ceny’’). Książę Agloval zawdzięcza swe
imię jednemu z Rycerzy Okrągłego Stołu. Imię szpiega –
czarodzieja Rience’a nosił wróg króla Artura, król Północnej
Walii, Irlandii i ,,wielu wysp’’. Enid an Gleanna; elfie
imię czarodziejki Franceski Findabair nawiązuje do Enidy, ukochanej
Ereka, należącego do Rycerzy Okrągłego Stołu. Komentarza nie
wymaga kot Merlin należący do nilfgaardzkiej czarownicy Assire var
Anahid. Pierwowzorem Brokilonu był bretoński Las Broceliande. Gnom
Percival Schuttenbach nosił imię po rycerzu Okrągłego Stołu,
który odnalazł Świętego Graala. Jego nazwisko upamiętnia
niemieckiego minesingera Wolframa von Eschenbacha, układającego
pieśni o tematyce arturiańskiej. Niewymieniony z nazwy Graal był
drogocennym pucharem znalezionym przez gnoma Percivala Schuttenbacha
na szczycie góry Montsalvat. Niebezpieczne Miejsce przy Okrągłym
Stole było pierwowzorem brakującego 12 miejsce w loży
czarodziejek, które nawiasem mówiąc, zasiadały przy okrągłym
stole tak jak rycerze króla Artura. Inne nawiązania to: młoda
czarodziejka Condwiramurs Tilly (jej imię nosiła żona Parsifala),
adeptka Nimue (jej imienniczka z legendy uwiodła samego Merlina),
wyspa Inis Vitre (celtyckie Inis Vitrin, czyli Glastonbury, miejsce
pochówku króla Artura), kraina Avalon, do której w ostatnim tomie
odpłynął Geralt wraz z drużyną, Galahad (Cirilla zakończyła
swą wędrówkę przez różne światy, osiedlając się w świecie
arturiańskim, gdzie spotyka Galahada, biorącego ją za tytułową
Panią Jeziora), oraz młody rycerz Perceval. W nienależącym do
sagi opowiadaniu ,,Coś się kończy, coś zaczyna’’,
które zawierają alternatywne, szczęśliwe zakończenia całego
cyklu, ów rycerz zabłąkał się do świata wiedźmina szukając
Graala. Jaskier mu powiedział, że to Cirilla jest Graalem – jest
to taka pogańska interpretacja mitu.

Mitologia
germańska
Z
mitów i legend rozmaitych narodów germańskich zostały
zapożyczone: Białe Zimno z przepowiedni elfki Itliny (jego
pierwowzorem była straszliwa zima na końcu czasów, zwana
Fimbulwinter), bogini Huldra (w skandynawskim folklorze huldry
przypominały kobiety z krowimi lub lisimi ogonami), Dziki Gon
(wywodzący się z mitów o budzących przerażenie, podniebnych
galopadach orszaku Odyna), zbudowany z paznokci drakkar Naglfar,
Ragh nar Roog (Ragnarök),
znany z ballady Goethego, Król Olch (utożsamiany z Auberonem władca
elfów żyjących w innym świecie, zmusił on Cirillę by była jego
kochanką), nilfgaardzki czarodziej Albrich (zawdzięcza imię
Alberichowi, władcy Nibelungów), król Goidemar z Temerii (jego
pierwowzorem mógł być król karłów, Goldemar z niemieckiej
legendy, antagonista Dytryka z Bern), doppler, nazywany też
,,mimikiem’’ (stwór potrafiący w sposób doskonały
podszywać się pod dowolną osobę, w Novigradzie mimo obecności
Świętego Ognia żyły całe masy mimików), gnomy (po raz pierwszy
pojawiły się w pismach XVI – wiecznego, szwajcarskiego alchemika
Paracelsusa jako duchy związane z żywiołem ziemi), havfrue (po
norwesku syrena), gobliny, barbegazi (kosmate skrzaty ze
szwajcarskiego folkloru), pukacz (ang. knocker), Rubezahl, alp
(odmiana wampira z wierzeń niemieckich), trolle, krakeny, puk
(skrzat z angielskiego folkloru), ruiny elfiego miasta Shaerrewedd
(możliwe nawiązanie do lasu Sherwood z angielskich legend o Robin
Hoodzie), gaj Myrkvid (nawiązanie do Mirkwood, czyli Mrocznej
Puszczy), mówiąca wiewiórka z wizji Yennefer na Skellige
(Ratatosk), zimowe święto Yule, runy (pismo dawnych Germanów,
posiadające również znaczenie magiczne), berserkowie, heros
Hemdall (wyraźnie przypomina Hajmdala, chociaż wisiał na jesionie
jak Odyn), kogut Kambi, oraz bogini Modron – Freya. Pierwsze z jej
imion jest celtyckie, a drugie germańskie. Należał do niej
brylant Brisingamen (w mitologii skandynawskiej nazywał się tak
naszyjnik Frei).

Baśnie
Autor
dużo zaczerpnął z tradycyjnych baśni i legend o Pięknej i
Bestii, szczurołapie z Hammeln, Królowej Śniegu (opowiadanie
,,Okruch lodu’’ podaje dwie wersję tej baśni – jedną
romantyczną, elficką, zaś drugą mroczną), Małej Syrence (syrena
Sh’eenz, która z miłości do księcia Aglovala zamieniła swój
rybi ogon na ludzkie nogi), Roszpunce (,,Fialka, córka Evermira,
uciekła z wieży za pomocą sznura uplecionego z warkoczy i obecnie
terroryzuje Północny Velhad’’ - ,,Mniejsze zło’’),
księżniczce na ziarnku grochu (,,Jestem księżniczką, mam
delikatne ciało, wyczuwam ziarnko grochu przez siennik’’ -
,,Mniejsze zło’’), Kopciuszku (,,… książę
Hrobarik […] próbował wynająć mnie do szukania ślicznotki,
która mając dość jego ordynarnych zalotów, uciekła z balu,
gubiąc pantofelek’’ - ,,Kwestia ceny’’), Stalowym Jeżu
(zaklęty Jeż z Erlenwaldu), Czerwonym Kapturku (kiedy Geralt, nazywany Białym Wilkiem po
raz pierwszy spotkał małą Ciri w Brokilonie, nosiła czerwony
kapturek), Królewnie Śnieżce (jej funkcję pełniła wygnana
przez macochę, księżniczka Renfri, z powodu swego okrucieństwa
nazywana Dzierzbą, przez jakiś czas mieszkała z bandą gnomów, w
końcu została wraz z nimi zabita przez Geralta w Blaviken, innym
pisarzem, który napisał retelling o Królewnie Śnieżce jest Neil
Gaiman, w którego opowiadaniu, owa postać została przedstawiona
jako groźna i zła wampirzyca), Rumpelstitskinie (gnom Rumplestelt),
smoku wawelskim (wzorowany na Skubie, zabijający smoczycę, szewc
Kozojed z ludu Hołopolan jest ukazany jako postać negatywna), o
wiernej Mariuszce wyruszającej szukać Finista Sokoła Promienistego
w żelaznych butach i z żelaznym kosturem w ręku, Szeherezadzie
(,,Obawiam się, że cała opowieść może zająć tysiąc
i jedną noc’’ - mówiła Ciri do Vysogoty), przerwanym
hejnale Mariackim (podczas pobytu Ciri w Gors Velen: ,,Dmący w
surmę przestał dąć. Prawdopodobnie go zabito’’ - ,,Czas
pogardy’’), zakładzie Jana III Sobieskiego ze zwykłym
szlachcicem (Nyckler mówił: ,,Kobyłka u płota...’’),
Lisie Przecherze (w Carreras stała oberża ,,Pod Lisem
Przecherą’’) oraz o braciach królewny Elizy zamienionych w
dwanaście łabędzi.
Mitologia
słowiańska
Nawiązania
słowiańskie to prawdziwy temat rzeka... Należy do nich sam
wiedźmin. Jak podają Adam i Barbara Podgórscy w ,,Encyklopedii
demonów’’, słowo ,,wiedźmin’’ było używane
przez dawnych Polaków na określenie czarownika. Podobnie głosi
Artur Kowalik w ,,Kosmologii dawnych Słowian’’:
słowo ,,wiedźmak’’ znaczy ,,czarownik’’
w języku białoruskim. W jednym z XIX – wiecznych opowiadań Jana
Barszczewskiego ze zbioru ,,Szlachcic Zawalnia, czyli
Białoruś fantastyczna’’, wiedźmak Tomasz pokonał za
pomocą zaklęć demonicznego kota Wargina. W polskim przekładzie
książki Lina Cartera i L. Sprague de Campa ,,Conan Wyzwoliciel’’
, autorstwa Marka Mastelarza, na stronie 14, na temat czarnoksiężnika
Thulandry Thuu padają słowa: ,,Niektórzy szeptali, że był
wiedźminem z okrytych mgłami krain Hyperborei [...] ).

Kościej
z opowiadania ,,Droga z której się nie wraca’’
nawiązuje do złego i nieśmiertelnego czarownika z rosyjskiej
baśni. Jego imię posłużyło do nazwania prawie niezniszczalnego,
podobnego do olbrzymiego kraba, potwora, zbudowanego za pomocą
czarnej magii. Garnki rosnące w ziemi zostały zainspirowane
przekazem Jana Długosza. Żywa i martwa woda, o których opowiadał
Jaskier zostały zapożyczone z baśni rosyjskich. Śmierć pod
postacią młodej kobiety, może nawiązanie do słowiańskiej bogini
Morany. Należy też zwrócić uwagę na takie nawiązania jak:
Sobótka (inna nazwa Nocy Kupały), Baba Jaga, Dziewica Moru,
wisielec (słowa wiedźmina Eskela w ,,Krwi elfów’’: ,, …
duje, jakby się ktoś powiesił’’), leszy (potwór
zabijany przez wiedźminy), charakternik (czarownik z ukraińskiego
folkloru, tak krasnolud Yarpen Zigrin nazywał Geralta), licho,
upiór, latawiec (jeden z potworów zabijanych przez wiedźminy),
latawica, borowik (pierwowzorem był leśny demon, borowy),
dziwożony i nocnice. Boruta (pierwotnie bóg lub demon lasu, później
uznany za diabła) wpłynął na wzmiankę o bohaterze noszącym imię
Zatret Voruta. Prawo niespodzianki zostało zapożyczone z
rosyjskich baśni, tudzież z polskiej baśni Antoniego Józefa
Glińskiego o Królewiczu Niespodzianku). Nazwa zamku Montecalvo
znaczy ,,Łysa Góra’’ i nawiązuje do legendarnego
miejsca sabatów. Pierwowzorem Vizimira – króla Redarii, notabene
mającej godło podobne do polskiego był Wizimir, syn, lub wnuk
Lecha, który zwyciężył Sywarda, władcę Duńczyków). Legendarna
władczyni Wanda została przekształcona w Vandę, która utopiła
się w rzece Duppie. Uczyniła tak ponieważ była brzydka i nikt jej
nie chciał – sic!). Libusze, żona jednego z pomniejszych
bohaterów, która przestraszyła się odkrywszy, że Geralt widzi w
ciemnościach, wzięła swe imię od legendarnej władczyni Czech,
żony Przemysła Oracza, założycielki Pragi i dynastii
Przemyślidów. Żywia, jest to imię połabskiej bogini, o której
pisał Helmold z Bozowa w ,,Kronice Słowian’’). Inne
nawiązania to: płaczki (odmiana zmór), rybak Trigla (imię
nawiązujące do boga Trygława), klabatry, czyli klabaterniki
(zapożyczone przez Kaszubów z wierzeń niemieckich), bogini Niya,
Łukomorze (kraina z rosyjskich baśni), wodnik, Mora, chochliki,
wiły, mamuny, chobołdy, strzygi (historia o Geralcie, który
oswobodził królewnę Addę ze złego czaru, została zainspirowana
baśnią Romana Zmorskiego), kikimory (z wierzeń rosyjskich),
brukołaki, inogi, upiory, kaduki, płanetnicy, detka (biegająca po
lesie głowa na pajęczych nogach), wampiry (jedną z ich odmian jest
mulo z Serbii, ponadto Emiel Regis przybiera postać olbrzymiego
nietoperza co jest zgodne z wierzeniami Słowian), wilkołaki,
Pereplut (imię owego wodnego boga, lub demona z dawnej Rusi,
posłużyło Sapkowskiemu do nazwania rozległych moczarów), Pogwizd
(inaczej: Pochwist, imię ,,apokryficznego’’ boga wiatru z
dawnej Polski, tu służące jako imię wędrownego dziada –
bajarza), Karkonosz (karkonos), Pustecki, skarbnik, rusałki,
rozbójnik Słowik (zapożyczony z ruskich bylin, gdzie był mającym
moc niszczyć głosem antagonistą Ilji Muromca), kowal Mikuła (jego
imię może pochodzić od Mikuły Sielanowicza, chłopskiego bohatera
bylin, ewentualnie od pierwszego na ziemiach polskich, słowiańskiego
kowala z książki Anny Świrszczyńskiej), jaskółki zimujące pod
wodą, świtezianki i Leśny Dziadek, chcący zgwałcić i pożreć
Cirillę. Pojawia się też odniesienie do polskiej pieśni ludowej
omówionej w książce Marka Derwicha i Marka Cetwińskiego ,,Herby,
legendy, dawne mity’’: ,,… zaintonowali fałszywie
znaną piosenkę o rogatym koziołeczku i mściwej, pozbawionej
poczucia humoru babuleńce’’ - ,,Kwestia ceny’’.

Mitologia
bałtyjska
Pochodzi
z niej bogini Melitele, według wyobrażeń romantyków, czczona
przez dawnych Litwinów (jej imieniem został nazwany rocznik
literacki wydawany przez Antoniego Edwarda Odyńca w latach 1829 -
1830), ,,kapłan ze świątyni Kreve’’ (pierwowzór:
Krive Krivejte, najwyższy kapłan w pogańskiej Litwie) i żelazny
wilk z baśni Flourensa Delanoya grożący wiedźmince (jako
ciekawostkę mogę podać, że ojciec Andrzeja Sapkowskiego pochodził
z Wileńszczyzny).
Mitologia
muzułmańska
Zostały
z niej zaczerpnięte ghule, dżin (historia o Geralcie i Jaskrze,
którzy łowiąc suma znaleźli butelkę z dżinem jest zainspirowaną
jedną z ,,Baśni z 1001 nocy’’), maridy, ifryty, królowa
Zuleyka (imieniem tym muzułmanie nazywają znaną z ,,Biblii’’
żonę Potyfara), oraz ptak Rok.
Wierzenia
średniowieczne i późniejsze
Psiogłowcy
żyli w dalekich krainach, stanowiących odpowiednik Afryki. Kuroliszek został zabity przez Geralta.
Wiwerna (wyvern) mylona z bazyliszkiem przez jej właściciela,
pokazującego ją gapiom na targu, została zabita po uwolnieniu się
z klatki przez Ciri. Magiczna roślina mandragora miała korzeń w
kształcie człowieka. Potworne, wyjące mandragory występują
również w ,,Harrym Potterze’’. Bezoary
to zbite w kulki resztki niestrawionych roślin, wydobywane z
wnętrzności kozy (stąd nazwa dzikiej kozy bezoarowej): ,,W
magiczne właściwości bezoarów nie wierzyła, ale nie
brakowało durniów, którzy wierzyli i płacili’’ - Milva w
,,Chrzcie ognia’’. Grimoire (magiczna księga) należała
do Franceski Findabair. Inkluz był amuletem w postaci drogiego
kamienia (w tym wypadku szafiru) z pęcherzykiem powietrza. Z wierzeń
alchemików zostały zaczerpnięte homunkulus i sylfidy (żeńskie
duchy powietrza opisane przez Paracelsusa w XVI wieku). Wykorzystana
została dawna wiara w samorództwo (myszy lęgły się jakoby ze
zgniłej słomy, a ślimaki z mokrych liści) oraz w skorki wchodzące
do uszu. Mrówkolew, atakujący Ciri i jednorożca Konika na pustyni
został przedstawiony nie jako hybryda lwa i mrówki, lecz jako
gigantyczna larwa rzeczywistego owada, zwanego mrówkolwem). Do
tarantyzmu (epidemii ekstatycznego tańca) nawiązuje fragment: ,,…
zapląsał po celi jak ukąszony przez tarantulę’’ -
,,Wieża Jaskółki’’). W świecie wiedźmina znany był
także sąd Boży, czyli ordalia (ich motyw pojawia się w legendzie
o św. Kunegundzie, żonie św. Henryka II). Imię legendarnego
rycerza Tankreda nosił następca tronu Koviru (odsyłam do posta
,,Tankred i Klorynda’’). Do ,,Dekameronu’’
Giovanniego Boccaccia nawiązuje fragment: ,,A książę Rajmund
[…] poprzysiągł podobno, że wyrwie poecie serce, każe je upiec,
poda niewiernej księżnej na wieczerze i zmusi, by zjadła’’
- ,,Wieża Jaskółki’’). Pojawia się też wąż
Uroboros, symbol nieskończoności i cyklicznie biegnącego czasu,
używany przez dawnych alchemików. Pierwowzorem czarodzieja Artauda
de Terranovy była postać historyczna, kataloński alchemik i lekarz
Arnold de Villanova (1240 – 1311).

Tradycje
ezoteryczne
Vicca,
czyli elfi Zodiak nawiązuje do współczesnej, neopogańskiej
religii wicca. Używane przez czarodziejki Yennefer czy Francescę
Findabair pentagram czy czarne świece kojarzą się z satanizmem,
chociaż są używane również przez wiccan. Czarna świeca w kulcie
wicca jest poświęcona greckiej bogini Hekate. Niektórzy
przypuszczają, że imię Geralt nawiązuje do założyciela wicca,
Geralda Brosseau Gardnera (1884 – 1964). Zainteresowanych tym
zagadnieniem odsyłam do dyskusji ,,inspiration for Geralt’s
name’’ na stronie ,,Reddit’’. Z kolei zbierająca
się na zamku Montecalvo, tajna loża wpływowych, knujących intrygi
czarodziejek z Czterech Królestw, Dol Blathanna i Nilfgaardu budzi
skojarzenia z lożami masońskimi. Nie każdy wie, że w latach 90 –
tych XX wieku dziennikarz ,,Gazety Wyborczej’’
zarzucał Sapkowskiemu … szerzenie teorii spiskowych.
Przypuszczam,
że znaki wiedźmińskie mogą (choć nie muszą) wywodzić się z
mudr; gestów dłoni służących obrazowaniu poszczególnych
aspektów doktryny buddyjskiej. Gdyby taka interpretacja była
słuszna, wyobrażam sobie reakcję Wojciecha Cejrowskiego, który o
,,Wiedźminie’’ wypowiada się pozytywnie, o buddyzmie zaś
– negatywnie.
Czarodziej
Stregobor w rozmowie z Geraltem nazwał zaćmienie Słońca ,,Czarnym
Słońcem’’. W naszym świecie Czarne Słońce oznaczało
początkowo Saturna, zaś w XX wieku stało się (obok lepiej znanej
swastyki) jednym z symboli nazistowskich.
Na
klindze Jaskółki, miecza Ciri była wytrawiona elfia mandala
(zaczerpnięta z hinduizmu i buddyzmu), przedstawiająca min. wieżę
rażoną piorunem (motyw z kart tarota).
Nawiązania
literackie
Wreszcie
z mitopoeicznej twórczości J. R. R. Tolkiena został zapożyczony
wspólny język (odpowiednik westronu, czyli Wspólnej Mowy z
,,Władcy Pierścieni’’), elfy, krasnoludy i niziołki, w
których łatwo domyśleć się wpływów hobbitów. Nawiasem mówiąc
słowo ,,niziołek’’ pochodzi nie tylko z polskiego
przekładu ,,Władcy Pierścieni’’, ale również z
polskiego folkloru jako określenie istoty o niskim wzroście –
vide Barbara i Adam Podgórscy ,,Encyklopedia demonów’’.
Fragment
,,Krwi elfów’’ mówiący: ,,… na topoli siedział
orangutan, zbiegły zapewne ze zwierzyńca przy Katedrze
Historii Naturalnej’’ może nawiązywać do zaklętego w
orangutana Bibliotekarza z Uniwersytetu Ankh – Morpork z cyklu
,,Świat Dysku’’ Terry’ego Pratchetta.
Pierwowzorami
groźnych Ryboludzi, strzegących podwodnego miasta, mogły być
zarówno Istoty z Głębin (H. P. Lovecraft ,,Widma nad
Innsmouth’’) oraz zitirony, morscy rycerze z rybimi ogonami,
zapożyczeni w wierzeń średniowiecznych.
Stary
wieśniak Owsiwuj, tropiący wampira, został zapożyczony z ,,Ogniem
i mieczem’’ Henryka Sienkiewicza.
Określenie
żywiołaki stosowane wobec duchów czterech żywiołów, Sapkowski
mógł zapożyczyć od Stefana Grabińskiego (jego opowiadanie
,,Żywiołaki’’ zostało opublikowane w antologii ,,Demon
ruchu’’).
Fioletowy
bizon namalowany na ścianie jaskini przez elfa Avallac’ha może
być echem purpurowych bawołów z ,,Niekończącej się
historii’’ Michaela Endego.
Na
chwilę abstrahując od mitologii zwracam uwagę, że w ,,Pani
Jeziora’’ błąkająca się po różnych światach Cirilla
spotyka nawet ... dinozaury i Krzyżaków.
Mityczne
i legendarne pierwowzory wiedźmina
Osobiście
Geralt nasuwa mi skojarzenia z bogami; greckim Apollem i celtyckim
Belonosem. Może Czytelnika zdziwić to porównanie. Zwracam jednak
uwagę, że Geralt był nazywany ,,Białym Wilkiem’’, zaś
obaj wymienieni bogowie mieli związek z wilkami i ze światłem,
którego symbolem jest kolor biały. Przypomina również
skandynawskiego Odyna i niemieckich trudererów (zarówno Odyn jak i
trudererzy byli postaciami męskimi praktykującymi kobiece czary).
Zal był białowłosym (jak Geralt!) herosem z mitologii perskiej,
wykarmionym przez ptaka Simurga, ojcem Rostama. Gerard z Roussilionu
był jednym z paladynów Karola Wielkiego, mającym swój pierwowzór
historyczny (wiedźmin przypomina go imieniem). Gierałt herbu
Osmoróg (podobieństwo imion) był bohaterem jednej z polskich
legend heraldycznych. Żyjąc w czasach Mieszka I, przyjął chrzest
po pielgrzymce do Rzymu. Wiedźmin podobny jest również do Elryka
z Melniboné z cyklu fantasy Michaela Moorcocka, błąkającego się
po świecie księcia – wygnańca o białych włosach i skórze,
który również był nazywany Białym Wilkiem. Wiedźmin łączy w
sobie cechy zarówno klasycznego herosa (nadludzkie moce, silny
indywidualizm), berserka (walczy w transie, ma się wrażenie, że
zabija jak maszyna), średniowiecznego rycerza (przestrzega kodeksu
honorowego), a nawet muzułmańskiego asasyna (wbrew radom Viseny
używa narkotycznych eliksirów, umożliwiających mu widzenie w
ciemności). Czytelnicy z Dalekiego Wschodu dostrzegają też jego
podobieństwo do japońskich roninów.
Rozległe
nawiązania mitologiczne występują również w ,,Trylogii
husyckiej’’, której akcja rozgrywa się na Śląsku w XV
wieku.
Wierzenia
słowiańskie: strzygi, lesowiki, zwodnice, majki, chochliki,
utopce, wirniki, wilkołak i wodnik. Szarlej – imię cynicznego
demeryta, towarzyszącego Reynevanowi, wcześniej było określeniem
groźnego demona ze śląskiego folkloru. Niewymieniona z nazwy
południca – demon zabijający w południe, okazała się Birkartem
von Grellenortem. Mamun Ion Malevolt był leśnym stworem, dla
zabawy, wodzącym za pomocą głosu ludzi po manowcach (w wierzeniach
słowiańskich mamuny były żeńskimi demonami, podmieniającymi
dzieci). Mamun, udając człowieka, studiował na zachodzie Europy.
Wodnik miał żonę goplanę (nawiązanie do ,,Balladyny’’
Juliusza Słowackiego), pochodzącą z jeziora Gopło. Pochodzenia
słowiańskiego są również takie demony jak płanetnik, latawiec i
wampirzyca.
Wierzenia
bałtyjskie: Żelazny Wilk, którego postać przybierał husycki
agent, ks. Vlk, zabity w pojedynku przez Grellenorta.
Wierzenia
rumuńskie: murony (odmiana wampirów).
Wierzenia
niemieckie: koboldy, niksy, irlichty – błędne ogniki, gnomy,
alp – rodzaj wampira, którego Reynevan spotkał na sabacie,
Rübenzahl – niemiecki pierwowzór polskiego Liczyrzepy,
waldszraty, czyli leśne koboldy.
Wierzenia
angielskie: urkin (chochlik podobny do jeża).
Wierzenia
francuskie: garrou (wilkołak).
Wierzenia
celtyckie: Mabon – święto równonocy jesiennej, Bisclavret –
imię agenta Vogelsangu i Praczka – wzorowana na irlandzkiej
banshee.
Legendy
arturiańskie. Narrator porównuje głównego bohatera do
Percevala, zaś husycki Kielich zawierający komunię sub
utraque specie staje się odpowiednikiem Graala. Potworna
Kundrie (imię zaczerpnięte z ,,Parsifala’’
Wolframa von Eschenbacha) była przybrana matka Grellenorta.
Wierzenia
żydowskie: sefiry Keter i Malhut, anioły zła: Mahazael,
Azazel i Samael, golem (Radmir Tvrdik zamierzał go ulepić z
wełtawskiego mułu, inni golem bronił przez pogromem Żydów w
Jaworze), grigori (anioły, które w zamierzchłych czasach miały ze
śmiertelnymi kobietami, potomków, o nazwie ,,nefilim’’,
do grigori należał duch z równoległego świata mieszkający w
ciele Samsona Miodka,) dybuk i Refaim – rasa olbrzymów.

Wierzenia
chrześcijańskie: inkuby, mandragora, szkoła magii w Toledo,
Żyd Wieczny Tułacz i Antychryst. Żydowscy czarnoksiężnicy
zamieniający się w kruki posłużyli jako pierwowzór Birkarta von
Grellenorta, przybierającego postać czarnego pomurnika, Imię
Belzebub nosił groźny pies, należący do Urbana Horna. Samson –
biblijny sędzia i siłacz użyczył imienia Samsonowi Miodkowi;
geniuszowi z zaświatów, uwięzionemu w ciele opóźnionego
umysłowo osiłka. W rzekome żydowskie mordy rytualne wierzył
młody i naiwny Henryk von Baruth zwany Szpaczkiem. Listy, rzekomo
spadłe z Nieba, a w rzeczywistości były pisane przez husyckiego
propagandzistę, Slavika Condeta, później zaś również przez
propagandzistów katolickich Trzeba wiedzieć, że nigdy nie weszły
do kanonu biblijnego. Wspominane jest także proroctwo św.
Malachiasza. Ów irlandzki święty istniał naprawdę, ale
przypisywane mu proroctwo, o którym rozprawiali więźniowie
Narremturmu – Wieży Głupców, pochodzi dopiero z XV wieku. Do
feralnych dni egipskich (nawiązanie do siedmiu plag jakie spadły na
Egipt w Księdze Rodzaju) zaliczano np. 1 sierpnia 1425. Tańczące
kościotrupy znane były w sztuce jako dance macabre lub Totentanz.
Longaevi to określenie rasy długowiecznych istot nie będących ani
aniołami, ani diabłami. Należy też wymienić wyobrażenia o
odpowiedzialności poszczególnych pokoleń Izraela za ukrzyżowanie
Jezusa i o kacerzach, czczących demonicznego, czarnego kota.

Wierzenia
muzułmańskie: arabski anioł śmierci Azrael, również
zaliczany do czterech aniołów zła, perscy asasyni – jeźdźcy
Czarnej Roty tak samo jak oni odurzali się haszyszem, dżiny,
szejtany, ghule, ifryty. We wszystkie te istoty wierzył praski
czarodziej Walter von Teggendorf.
Wierzenia
greckie: mrówki z Indii wydobywające złoto, Hemus, hamadriada,
empuzy, mormoliki, lamia i centaur.
Wierzenia
rzymskie: lemury i faun.
Wierzenia
chińskie: jin i jang (symbol znany śląskim czarownicom). W
książkach Sapkowskiego czarownice i czarodzieje często wykraczają
swą wiedzą naukową poza ramy swej epoki.
Własne
pomysły Autora: wichty, sverg Skirfir – alchemik z zamku
Sensenberg, neufra, Nefandi, dzantyr, esfilin, kludder i kalkabra.
Anime o
Pokemonach: rapion.
Teorie
spiskowe: Iluminaci, zwani w Hiszpanii Alumbrados, byli sektą,
do której należał Grellenort.
Kryptozoologia:
Spotkany przez Reynevana na cmentarzu ,,kosmaty stwór o wielkich
stopach’’ budzi skojarzenia z północnoamerykańskim
Bigfootem/ Sasquatchem.

Nawiązania literackie do: ,,Boskiej komedii’’
Dantego (często cytowanej przez Samsona Miodka), dramatów Szekspira
takich jak ,,Kupiec wenecki’’ (oskarżanie żydowskich
lichwiarzy o wycinanie kawałków ciała dłużników), ,,Makbet’’
(trzy czarownice spotkane przez Reynevana i Szarleja w lesie) i
,,Henryk IV’’ (John Fastolf, pierwowzór szekspirowskiego
Falstaffa), baśni braci Grimm (Hans Mein Igel, Tomcio Paluch –
temu ostatniemu Nother von Weyrach przypisywał wymordowanie orszaku
kolektora) i Andersena (Eliza zbierająca na cmentarzu pokrzywy rzekomo dla
odczarowania swoich braci zaklętych w łabędzie) i klasycznego
horroru ,,Małpia łapka’’ Williama Wymarka Jacobsa
(przedmiotu tego użył Grellenort do zakażenia Jutty posocznicą).
Ważną rolę odgrywa w trylogii mitologii Lovecrafta (magiczne
księgi ,,Necronomicon’’ i jej autor Abdul Alhazred, który
przypłacił życiem zgłębianie wiedzy tajemnej, ,,De vermis
mysteriis’’ Ludwiga Prinna oraz wymyślona przez samego
Sapkowskiego ,,Liber Yog – Sothotis’’ i ,,Liber de
Nyarlathotep’’, bożek Tsathoggua, okrzyk: ,,Cthulhu
fhtagn’’ i zaklęcie ,,Azif’’ użyte przez
Birkarta von Grellenorta do zarażenia Jutty posocznicą - ,,Al –
Azif’’ to oryginalny, arabski tytuł straszliwej księgi
Szalonego Araba). Są też odniesienia do ,,Kamieni na szaniec’’
Aleksandra Kamińskiego i ,,Roku 1984’’ George’a
Orwella.
,,… Dwa a dwa jest zawsze cztery…
- I mnie
się tak zdawało – przerwał ponuro Koppirnig. - Ale rzeczywistość
jest inna’’
- ,,Narremturm’’).

Wicca
Reynevan czcił Wielką Boginię (zapożyczenie z XX – wiecznego
neopogańskiego kultu wicca) znaną pod nieskończenie wieloma
imionami takimi jak: Lilith (wierzenia żydowskie), Asztarte (mit.
fenicka i kanaanejska), Kybele (mit. fryg.), Hekate (mit. grec.),
Barbelo (gnoza), Holda (wierzenia niemieckie), Rigatona, Epona i
Rhiannon (wszystkie trzy z mitologii celtyckiej) i Aradia
(zapożyczone z falsyfikatu Charlesa Lelanda ,,Aradia.
Ewangelia czarownic’’ z 1899 r.). Znana była również
jako Wenus (mit. rzym.), Freya (mit. germ.), Milde, Kurko i Żwerine
(wszystkie trzy z mitologii litewskiej) oraz Birgit, Badb i Morrigan
(mitologia irl.). Bogini ukazywała się swoim wyznawcom w
następującej postaci: ,,… widzi kobietę wysoką, czarnowłosą,
o oczach jak gwiazdy, ze znakiem półksiężyca na czole, odzianą w
suknię wielowzorzystą, mieniącą się wieloma odcieniami już to
bieli, już to miedzi, już to purpury’’ (,,Boży
bojownicy’’). Zakonnice z Białego Kościoła czciły Ducha
Świętego jako jedną z postaci Wielkiej Bogini. Drugie z
wiccańskich bóstw, Rogatego Boga reprezentował podczas sabatu na
Grochowej Górze guślarz w czapie z porożem jelenia.

Przykłady
średniowiecznej i renesansowej demonologii i angelologii
okultystycznej: duchy olimpijskie (Phaleg), geniusze Słońca:
chaldejski Samas i hebrajski Hemaliel, demony goecji (Amasarac,
Asaradel, Aglon Vacheon, Stimulamuton, Sargatoras, Zoray, Velefor,
Forag, Bethin, Seere, Mersilde itd.), z których pomocą Reynevan
chciał opuścić Narremturm. Stary mag, Circulos, który namówił
go na przeprowadzenie rytuału, zginął zabity przez demony, które
sam wywoływał. Można to potraktować jako ostrzeżenie przed
magią, choć Szarlej, Urban Horn i Reynevan tłumaczyli jego zgon
przyczynami naturalnymi. Rytuał goecji odprawiony przez Reynevana po
śmierci Circulosa o mało nie sprowadził śmierci z rąk demona na
samego młodzieńca. Uratował go Urban Horn wylewając kubeł
fekaliów na magiczny krąg (nawiązanie do starych wierzeń, że
diabły lękają się ludzkich wydalin). W końcu więźniów Wieży
Głupców we Frankensteinie uwolnili husyci. Prascy magowie
próbujący pomóc Samsonowi Miodkowi zwracali się do: Ambriela,
Ehresatiela, Gediela, Crataresa, Capitela, Alpharoza, Bedrimuhela,
Astroschia i Ahedumahela. Należy tu podkreślić, że nic nie
wskórali. Mag Rupilius Ślązak otworzył sobie przejście w litej
skale za pomocą żydowskich aniołów i demonów: Yashiela, Vehiela,
Boxasoxy i Bartazabela. Reynevan i mamun Ion Malevolt odwoływali się
podczas czarów miłosnych do pomocy takich aniołów jak: Vioreroi,
Anael, Burchat, Suceratos, Aiel, Aquiel, Masagariel, Charsiel, Uriel
i Naromiel. W tym samym czasie Birkart Grellenort za pomocą rytuału
czarnej magii ożywiał szkielet spalonego zakonnika, chcąc poszczuć
go następnie na Reynevana. W swoim występnym dziele wzywał demony:
Yecologosa, Matharibona, Secromagnola, Secromethala, Helosa,
Rasiphagę, Jezibona, Yhtetandyna, Thaharosa, Micenyę, Nelosa,
Behelosa, Belharesa, Alona, Piona, Dhona i Mibizimi. Na rozkaz
księcia Zygmunta Korybutowicza, Reynevan wywołał ducha wróżbity
Budrysa korzystając z pomocy takich istot nadprzyrodzonych jak:
Ezel, Salatiel, Yegrogomel, Yemeges, Menges, Hacaphagan i Hayles.
Równie ambitny, co nieudolny i pozbawiony skrupułów książę był
głuchy na ostrzeżenia Reynevana. Przymusił go do przeprowadzenia
niebezpiecznego rytuału, a jedyne co zyskał to niezrozumiałe
przepowiednie.

Magiczne
księgi doby średniowiecza i renesansu wymienione w ,,Trylogii
husyckiej’’: ,,Lemageton’’,
,,Picatrix’’, ,,Arbatel’’, ,,Grand
Grimoire’’, ,,Statuty papieża Honoriusza’’,
,,Clavicula Salomonis’’, prace alchemików: bł. Rajmunda
Lulla, Rogera Bacona, Piotra di Abano, Nicolasa Flamela, Basiliusa
Valentinusa i Arnolda de Villanovy, tajna formuła transmutacji V. I.
T. R. I. O. L. (Visita Inferiora Terrae Ratificando Invenies
Occultum Lapidem), ,,Czerwony Smok’’, ,,Liber
Lunae’’, ,,Grimorium verum’’, ,,Theosophia
pneumatica’’, ,,Philosophia de arte occulta’’
Artefiusza, ,,Aldaraia’’, ,,Archidoxo magicum’’
Apoloniusza z Tiany, ,,Ars Notoria’’, ,,Liber Juratus’’
Honoriusza Tebańczyka i ,,De magia veterum’’.

W
2009 r. przeczytałem artykuł ,,Wiedźmin, albo wyobraźnia
zawłaszczona’’ jezuity, o. Aleksandra Posackiego,
zamieszczony w ,,Naszym dzienniku’’ z 2001 r., który
zrobił na mnie bardzo duże wrażenie. W artykule tym, demonolog
oskarża Sapkowskiego i innych fantastów o promowanie satanizmu, a
trzeba wiedzieć, że są to bardzo poważne zarzuty. W późniejszym
o parę lat artykule, zamieszczonym w tej samej gazecie, o. Posacki
stwierdza, że ścieżkę dźwiękową do gry ,,Wiedźmin’’
opracował satanista Roman Kostrzewski ,,Kat’’, autor
utworu ,,The Sword of the Witcher’’ (,,Miecz
Wiedźmina’’), zaś we Francji eksperci Episkopatu, nie
wiedząc, że gra jest na podstawie książki, uznali jej estetykę
za ,,wybitnie satanistyczną’’, co zostało przedstawione
na spotkaniu egzorcystów. (W sprawie pierwszego zarzutu, mógłby
Czytelnik powiedzieć, że przecież Hitler cenił twórczość
Karola Maya i Szekspira, oraz mitologię germańską, zaś Feliks
Dzierżyński i podobno sam Stalin byli miłośnikami ,,Trylogii’’
Sienkiewicza, co w czasach PRL – u uratowało dwór w Oblęgorku
przed zburzeniem. Książki te nie są nazistowskie, ani
komunistyczne, zaś człowiek zły i głupi potrafi zrobić zły i
głupi użytek ze wszystkiego co czyta, nawet z ,,Biblii’’.
W sprawie drugiego zarzutu, tolkienista prof. Andrzej Szyjewski w
książce ,,Od Valinoru do Mordoru’’ wspomniał jak to
Krakowska Loża Tolkienowska uzyskała pozwolenie na odbycie
spotkania w pewnym klasztorze. Niestety miłośnicy książek
Tolkiena sporządzili dekoracje odtwarzające Utumno – siedzibę
złego ducha Morgotha, przypominającą piekło i z tego powodu
zostali uznani za satanistów i wyrzuceni z klasztoru. Jednak inny
egzorcysta ks. Piotr Sawa też krytykował grę ,,Wiedźmin’’).
Egzorcysta Sławomir Płusa powiedział: ,, […] w naszych
czasach istnieje wręcz moda na czarną magię, rozmaite praktyki
okultystyczne, demony i wiedźminy, a symbole zła można kupić na
straganie. W ten sposób sami dajemy złym duchom furtkę, przez
którą mogą wchodzić do naszej duszy, aby ją nękać'' (Po
lekturze zarzutów o. Posackiego zasięgnąłem rady pewnego księdza
pracującego w Dominikańskim Centrum Informacji o Sektach i Nowych
Ruchach Religijnych, który powiedział, że w tego typu
zastrzeżeniach chodzi o to, aby czytelnicy nie praktykowali magii
naśladując bohaterów literackich). Jeśli chodzi o samego
Sapkowskiego, to deklaruje się jako ateista, zaś gdyby zaś już
był wierzący, to nie byłby satanistą, ale wiccaninem (co też
jest złe w oczach Boga i Kościoła). Do przeciwników twórczości
Sapkowskiego należy też Małgorzata Nawrocka, która w referacie,
wygłoszonym podczas spotkania dla moderatorów życia rodzinnego na
temat okultyzmu w literaturze i naprotechnologii, skrytykowała
twórczość nie tylko J. K. Rowling i S. Meyer, ale także
omawianego autora (jej opinia nie jest oficjalnym stanowiskiem
Kościoła). Andrzej Pilipiuk uważa, że ,,Saga o
wiedźminie’’ przekazuje treści ,,kryptolewicowe’’,
mimo to nikogo nie namawia do jej bojkotowania. Rafał A.
Ziemkiewicz, choć docenia w Sapkowskim gawędziarza, twierdzi
surowo, że jego książki, ,,nie mają żadnego przesłania,
prócz obsesyjnej nienawiści do religii’’.

Wobec
tego można się zapytać, czy jest rzeczą możliwą, aby katolicy i
konserwatyści mogli w twórczości Sapkowskiego odnaleźć coś dla
siebie? Na łamach ,,Niedzieli’’ pozytywnie na temat
wiedźmina wypowiadali się Barbara Dziadura (,,Lekcja Magów’’
w edycji zielonogórsko – gorzowskiej 01/ 2002) i Sławomir
Wilański (,,Baśń o Geralcie’’ w edycji warszawskiej 48/
2001). Istnieje skrajnie prawicowy blog ,,Geralt’’,
którego autor przedstawia się słowami: ,,Ja jestem
włóczęgą, wiedźminem, mutantem, który wykańcza czerwone
potwory’’. Inny skrajnie prawicowy publicysta, Jan Bodakowski
napisał, zabierając głos w czasie jakiejś dyskusji w Internecie:
,,Lubię Bułyczowa, Dicka, Sapkowskiego, Pilipiuka, Dukaja,
Wolskiego, fantastykę społeczno polityczną rosyjską, polską i
amerykańską. Nie lubię fantasy. Lema nie lubię, bo
boleśnie ateistyczny i materialistyczny. Przereklamowany’’
. Pewien ksiądz publikujący na portalu ,,Frondy’’
pod pseudonimem ,,Hox’’, wziętym z komiksu ,,Dylan
Dog’’ uważa, że wolno czytać Sapkowskiego, ceni w tym
autorze ,,artystę, nie grafomana’’, choć nie podziela
jego poglądów. ,, [...] Lem, Strugaccy czy Sapkowski to bardzo
wartościowa literatura’’ – stwierdza jezuita Wojciech
Żmudziński na stronie ,,Rozmawiamy o wierze’’. Co więcej
w 1998 r. Sapkowski został zaproszony przez KUL (Katolicki
Uniwersytet Lubelski), zaś parę lat później jezuickie
duszpasterstwo akademickie ,,Xaverianum’’ wespół z Domem
Współpracy Polsko – Niemieckiej zorganizowało spotkanie z
omawianym autorem, dotyczące jego trylogii o husytach. PanZapytaj,
katolicki internauta (człowiek świecki) odpowiadający na stronie
,,Zapytaj''! tak odniósł się do wiedźmina:
,,
[…] W samej idei fantastyki nie ma nic złego, chyba, że w którą
stronę się przegnie, tak jak robienie religii z Gwiezdnych Wojen. W
Wiedźminie (książka) można by nawet (wg mnie) znaleźć pewne
elementy pozytywne: posługiwanie się magią daje siłę i władzę,
ale w efekcie doprowadza ona do różnych nieszczęść i dylematów,
przeszkadza prawdziwym uczuciom, nie jest czymś, czym powinni
zajmować się ludzie. Zapewne można coś znaleźć coś [sic!]
przeciw Wiedźminowi, jednak trzeba by poszukać […]''.
Zdaniem
jednego z internautów wypowiadającego się na portalu DEON.pl w
utworach o wiedźminie
,,
[…]
jest sporo fajnych momentów
np. jak dzięki interwencji Geralta Milva rezygnuje z dokonania
aborcji. Jak decyduje się pomagać ludziom nie zawsze żądając
zapłaty. Jak te wszystkie jego kawiarniane rozważania filozoficzne,
które można określić jako poszukiwanie dobra. No i wreszcie jak
na samym końcu zawiesza miecz na ścianie i wyrzeka się mordowania,
po czym jednak jeszcze raz ten miecz podnosi w obronie bezbronnych i
ginie :) Także nie przesadzajmy, jak ktoś chce to może sporo
dobrego i z takiej książki wyciągnąć […]''.
W
,,Gościu Niedzielnym'' z 24 listopada 2013 r. na zakończenie
dosyć krytycznego artykułu Stefana Sękowskiego ,,Drżyjcie
potwory''! zostały przytoczone słowa Macieja Parowskiego:
,,Sapkowski ma swoje feministyczne, proaborcyjne odchyły.
Inteligentny czytelnik potrafi je jednak wypluć i wgryźć się w
soczysty miąższ, który jest sednem jego literatury […]''.
Podobnie jest np. z zapiekłym
antypolonistą, Fiodorem Dostojewskim, którego powieści pod innymi
względami są wartościowe.
Jak
więc Czytelnik widzi, zdania katolików o omawianym Autorze są
mocno podzielone. Przykładowo na katolickiej stronie ,,Encyklopedia
zjawisk XXI wieku OKIEM’’ pod hasłem ,,Fantazy’’
przedstawiono dwa spojrzenia na ,,Wiedźmina’’ i cały
gatunek. Oprócz negatywnej opinii o. Posackiego, umieszczono też
cytat z ,,Frondy’’:
,,[...] Niewątpliwie dzisiejszy świat dokonuje
oprócz wielu straszliwych czynów, przeraźliwego mordu na
wyobraźni. Fantazy zaszczepia wiarę w niezwykłość, podstawę
wyobraźni. Wiadomo, że wyobraźnia jest podstawą bycia wrażliwym,
a to z kolei jest jedną ze wspanialszych dróg do osobistej relacji
z Bogiem. [...] Oprócz wielu dzieł po prostu spartaczonych czołowe
pozycje literatury za bohaterów obierają ludzi niezwykłych, nie
bojących się być obiektem drwin motłochu. Odwaga cywilna,
uczciwość i sumienne wytrwanie przy podjętym wyborze są cechami
nie tylko bohatera fantazy, ale również chrześcijanina najwyższej
próby. [...] Rycerz Geralt – Wiedźmin, Frodo – hobbit, Tobas –
czarodziej, dzieci zagubione w Narnii, Czarnoksiężnik z Archipelagu
– postępują bardziej po rycersku niż typowi przedstawiciele
otaczającego świata. Nie ulegają prostym instynktom, pracują nad
wolą, nad opanowaniem, szukają postawy uczciwej, głębokiej, nie
są uprzedzeni, stawają w obronie słabszych, nie chełpią się i
mają wiele innych cech dobrego katolika. [...] Każdy czytając
literaturę fantazy wie, że jest to tylko baśń, książki
spełniają więc też rolę przypomnienia o rzeczywistości. Na ich
tle łatwo dostrzec, że wszelkie pomysły New Age’u to tylko inne
baśnie, w dodatku nie niewinne opowiadania, ale metody mające na
celu zazwyczaj wyciągnięcie pieniędzy. [...] Na ogół książki
fantazy nie negują możliwości zbawienia wszechświata. Opisują
jakiś świat (może równoległy) gdzie może nikt jeszcze nie
słyszał o Chrystusie. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby również i
ten świat (gdyby istniał) mógł zostać zbawiony. Co więcej
mielibyśmy taki obowiązek. Gdyby gdzieś w kosmosie istniała taka
planeta (dlaczego Bóg nie mógłby dać jej mieszkańcom możliwości
przez nas rozumianych jako magia), kiedyś należało by zanieść
tam informację o Dobrej Nowinie. Niestety mało czytelników tak
podchodzi do fantazy, ale to chyba wina ich samych. [...] Świat
fantazy jest jakby światem pierwotnego pogaństwa, ale nie oznacza
to pogaństwa w dzisiejszym antychrześcijańskim znaczeniu. Magia
jest rodzajem pojmowania świata, co mają robić postacie, które
nie poznały Boga, mogą (tak jak robili to dawniej poganie)
rozróżniać magię złą i lepszą, odcinać się od tego, szukać
szczerości i prawdy. [...] W dawnych legendach symbole były
niezwykle czytelne. Lecz dla nas stały się one wręcz trywialne.
Magia w fantazy jest rodzajem języka symbolu. Rodzajem guzika, który
trzeba nacisnąć aby coś się stało. Jest skrótem myślowym,
rodzajem cięcia kadru. Zapełnia także lukę powstałą z
umieszczenia w światach, w których nie ma kolei, parostatków,
dział laserowych itp. [...] Wydaje się, że wszystko jednak zależy
od autora. I tak jak J. R. R. Tolkien, Ursula Le Guin, Tad Williams,
C. S. Lewis, czy nawet Andrzej Sapkowski, są twórcy w dużej mierze
zanurzeni w teologii chrześcijańskiej [...]’’
Dla
mnie bardzo ciekawym i budującym głosem w dyskusji jest opinia
Dominika Dubiela SJ wyrażona na jezuickim portalu ,,Deon’’:
,,Pewnie
sam Andrzej Sapkowski zdziwiłby się, gdyby się dowiedział, że
jego książki pośrednio doprowadziły kogoś do pokochania Kościoła
i odkrycia powołania do życia zakonnego. [...]’’ - Dominik
Dubiel SJ ,,Trafił do seminarium dzięki … ‘Wiedźminowi:
‘Pewnie sam Sapkowski mocno by się zdziwił’’.
26
grudnia 2019 r. dominikanka, siostra Benedykta Karolina Baumann
napisała w poście ,,Sikanie
pod wiatr czyli nie da się być neutralnym. Wiedźmin
Andrzeja
Sapkowskiego’’
na blogu ,,Zakonnica
bez przebrania’’:
,,
[…] przesłanie Wiedźmina jest gorzkie i w gruncie rzeczy bardzo
smutne. Dobro nie zwycięża. Zostaje stłamszone, wyplute, wyrzucone
na obrzeża okrutnego świata przez tych, którzy dzielą swoje
wpływy i kalkulują, co przyniesie im korzyść. Bohaterowie:
Geralt, jego ukochana Yennefer i Ciri […] nie pasują do systemu.
Chcą być wolni. Trzeba ich więc zniszczyć… […] ‘Opowieści
z Narnii’ (uwielbiam!) i ‘Władca Pierścieni’ mają jednak
dużo bardziej budujące przesłanie.
Mimo to
polecam ‘Wiedźmina’. Bo jest to opowieść o tym, że nie warto
iść na kompromis. Nawet za cenę życia. Że nie da się być
neutralnym (co zawsze deklarował Geralt), jeśli się kocha. Że
prawdziwy przyjaciel nie zawaha się pójść za tobą wszędzie, a
zwłaszcza tam, gdzie mogą cię zarąbać. Tak więc w świecie zła,
które się wydaje niezwyciężone, istnieje coś takiego jak miłość,
przyjaźń, honor, poświęcenie. [...]’’.
Moim
zdaniem rola magii w ,,Sadze o Wiedźminie’’ przedstawia
się następująco:
- magia w
znacznej mierze jest tu ekwiwalentem nauki (np. alchemicy
sporządzający trutki na szczury), choć nauka sensu stricte
również jest opisywana (np. uczony Lavoiser z Uniwersytetu w
Oxenfurcie i jego nieudana próba budowy perpetuum mobile),
- miłość
okazuje się ważniejsza niż władza dawana przez magię – mam na
myśli wybór dokonany przez czarownicę Yennefer, która aby
uratować swą przybraną córkę Ciri, postawiła się innym
czarownicom,
- spór
Geralta, któremu udało się odczarować wielu ludzi zaklętych w
potwory, z czarodziejem Stregoborem, który wolał, aby były
zabijane, przynajmniej w moim odczuciu przypomina konflikt między
Sprawiedliwością a Miłosierdziem, zajmujący ważne miejsce w
,,Dzienniczku’’ św. Faustyny Kowalskiej (wszystko
wskazuje, że owe nawiązanie jest jednak niezamierzone),
- magia nie
jest czymś lepszym niż nie – magia, nie czyni lepszymi,
szczęśliwszymi, ani nie ocala świata; saga opisuje sporo
pozytywnych postaci nie władających magią jak Jarre, Fabio Sachs,
czy choćby nawet rozbójnicy z bandy ,,Szczurów’’,
- tak
naprawdę ,,Wiedźmin’’ to opowieść o próbie bycia
człowiekiem w nieludzkim świecie ginącym z powodu pogardy do
wartości moralnych i ...zmian klimatycznych, warto tu zwrócić
uwagę na kodeks honorowy Geralta. Ów, będąc wyrzutkiem
społeczeństwa, budzącym pogardę i grozę, porzucony w
niemowlęctwie przez własną matkę Visenę, choć nie jest wolny od
wad, to jednak potrafi postępować szlachetnie i nie godzi się na
ratowanie świata za cenę wyrządzenia krzywdy jego przybranej
córce. Mówiąc prościej nie godzi się na czynienie zła, aby
wynikło zeń dobro. Bardzo spodobało mi się, że wcześniej
odrzucił propozycję cynicznego adwokata Codringhera, aby ratować
Ciri kosztem wydania na śmierć obcej, podobnej do niej dziewczynki.
Jest też fragment, w którym Ciri była kuszona na pustyni przez
ducha Falki. Dziewczyna wyrzekła się wówczas magicznej Mocy, aby
nie skrzywdzić nią osób, które kochała. Opis ten nasuwa mi po
latach skojarzenia ze sceną kuszenia Jezusa na pustyni.
W ,,Gościu
niedzielnym’’ czytałem artykuł o tym jak pewien ksiądz
poszukiwał chrześcijańskiego przesłania w poezjach Czesława
Miłosza – mówiąc brutalnie – lewaka, antypolonisty, do tego
inspirującego się gnostycyzmem (przykładowo tytuł jednej z jego
książek – ,,Ziemia Ulro’’ nawiązuje do gnostyckiej
mitologii Williama Blake’a). W artykule przypomniany został mało
znany fakt, że kontrowersyjny polski noblista umarł pojednany z
Bogiem (przyjął ostatnie namaszczenie), wyrażona też została
opinia, że w poezjach Miłosza są ,,rzeczy dobre i - delikatnie
mówiąc – mniej dobre’’. Mogę nie mieć racji, ale może
tak samo jest z książkami Sapkowskiego?
Śniło mi
się, że:
- w liceum
byłem na klasowym spotkaniu z Sapkowskim; w moim śnie był
nastolatkiem i powiedział, że wszystko co napisał, napisał dla
zabawy,
- w nocy
włączyłem telewizor, aby oglądać ,,Wiedźmina’’ i
zobaczyłem oko ropuchy zajmujące cały ekran,
- czytając
,,Trylogię husycką’’ w magiczny sposób zostałem
przeniesiony do tamtych czasów, stąd miałem wyrzuty sumienia, czy
będąc katolikiem mogę walczyć w husyckim wojsku,
- Cirilla
trafiła do Lasu Niekochanych, spotkała tam nagą i bardzo bladą
dziewczynkę bez głowy, która płakała, bo nie miała mamy;
wiedźminka postanowiła zostać w lesie, aby zaopiekować się nią,
- Geralt i
Gimli udali się na wyprawę po smoczy skarb,
- w naszych
czasach istniała sekta ,,Ludzie Mory’’, która porywała
ludzi i zamieniała ich w wiedźminy,
- Sapkowski
w czasie rozmowy ze Stanisławem Beresiem miał brodę i wielkie kły,
- latem
spotkałem Sapkowskiego na plaży nad jeziorem Głębokim w
Szczecinie,
- Litwin
Varnas z opowiadania ,,Wyspa Mnichów’’ Jewgienija T.
Olejniczaka (we śnie zlał mi się w jedno z Birkartem von
Grellenortem i księciem Janem Ziębickim) złożył w ofierze
Rogatemu Bogu (albo diabłu) kruka i swój środkowy palec, który
złamał, po czym przepraszał kudłatego i siedzącego na ognistym
tronie bożka, za to, że zdradził magię i prześladował
Reynevana,
- wbrew
zakazowi Mamy poszedłem odwiedzić pewnego menela, a ten mówił, że
mnie upiecze; przestraszyłem się tego i uciekałem, pomocy
udzielili mi księża z parafii św. Stanisława Kostki w Szczecinie
(ów sen mógł być odległym echem sceny z ,,Pani Jeziora’’,
kiedy to wędrująca po różnych światach Cirilla spotyka Leśnego
Dziadka, który chciał ją zgwałcić i zjeść),
-
Michaelowi O’Brienowi nie podobało się, że wiedźminy
(wiedźmaki, jak je nazwał) były mutantami, uprawiały seks i miały
błonę między palcami,
- chciałem
kupić Sapkowskiemu kiełbasę jałowcową, lecz nie było jej, więc
kupiłem inną,
- Sapkowski
pojechał do Afryki, promować ,,Narremturm’’; książka
zainteresowała słonia, który jednak został zastrzelony przez
autora,
- w
cukierni Buddy’ego Valastro zalęgły się białe skunksy o
czerwonych oczach, które chciały podbić cały świat; Geralt i
Cirilla postanowili, że będą z nimi walczyli do końca,
- wiedźminy
były syberyjskimi szamanami,
- Sapkowski
nosił długie, siwe włosy,
- w ,,Sadze
o wiedźminie’’ występowała czarodziejka z USA, zajmująca
się piractwem,
- Geralt
chodził razem z Jaskrem po nocnym mieście i rozdawał jałmużnę
każdemu napotkanemu żebrakowi (dawał im monety z moim imieniem i
nazwiskiem), jakiś król powiedział mu, że pójdzie za grzechy do
Leśnego Piekła, czym go nastraszył, Jaskier uspokajał wiedźmina,
że Leśne Piekło nie istnieje, podobnie jak Zielone Piekło i Leśne
Dziewierza, w tym śnie wystąpiła też wzmianka o proroku Lebiodzie
jako bogu greckim lub rzymskim, którego ktoś postrzelił, lecz
potem został on wyleczony, w karczmie ludzie myśleli, że Geralt
nie żyje i jeden z nich, noszący perukę kpił z jego życia, gdy
tymczasem Geralt zjawił się w karczmie i popsuł całą zabawę,
- w świecie
Wiedźmina występowały takie krainy jak Czechy i Francja,
występował też smok, którego ludzie chcieli otruć malując go
toksycznymi farbami, potem zaś tego smoka chcieli zabić rzeźnicy,
- Geralt
nosił zbroję,
- byłem w
redakcji jakiejś gazety, gdzie za wielkim stołem w kształcie
elipsy siedzieli Sapkowski, ks. Jan Oko, Jakopas ov Statev i parę
innych osób, których nie znałem; kazano mi wymienić pięć
ulubionych dziennikarek,
- w drugim
tomie ,,Trylogii husyckiej’’ (,,Boży bojownicy’’)
występował mówiący wąż i czarny, rogaty i otyły bożek, zwany
Belzebubem, który w rzeczywistości nosił imię na ,,T’’,
którego zapomniałem,
- Geralt
czcił wielkiego, dobrego węża Seta,
- pana
Voytakusa ov Viernitisa odwiedził Geralt razem z dwiema pięknymi
kobietami; wszyscy troje uprawiali rozpustę.