,,Nie mnóstwem malowideł starej szkoły włoskiej
Chciałbym dom swój ozdobić, nie dla mistrzów sławnych,
Nie dla czci i podziwu tych znawców wytrawnych,
Co z oględzin uczone wyprowadzają wnioski.
W zacisznym moim kącie, śród zajęć niesprawnych,
Jeden obraz niech widzi trudy me i troski,
Ten jeden: oto z płótna jak z obłoków jawnych
Patrzy Przeczysta Panna i Zbawiciel Boski.
Ona - w całej swej krasie, On - mądrością wzroku.
We dwoje, bez aniołów, w świetlistym otoku,
Pod palmami Syjonu w chwale i pokorze.
I oto prośby mojej wysłuchano w niebie:
Madonno moja! Ciebie Bóg mi zesłał! Ciebie,
Przenajczystszego wdzięku przenajczystszy wzorze''
- Aleksander Puszkin (1799 - 1837)
Ryc. za: Niedziela.pl


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz