sobota, 19 grudnia 2020

,,Władca pierścionka''

 






W grudniu 2020 r. obejrzałem szwajcarską komedię fantasy ,,Władca pierścionka’’ (tytuł oryginału: ,,The Ring Thing’’) z 2004 r. w reżyserii Marka Schipperta. Jak łatwo się domyślić film jest parodią ,,Władcy Pierścieni’’ J. R. R. Tolkiena.







Akcja rozgrywa się w XXI wieku na pokładzie szwajcarskiego samolotu, oraz w krainie przedstawiającej Śródziemie ukazane w krzywym zwierciadle satyry.







Głównym bohaterem jest Fredi; młody pracownik banku zakochany w swej koleżance z pracy imieniem Heidi, której kupił bardzo drogi pierścionek zaręczynowy i zamierzał jej się oświadczyć. Kiedy ćwiczył oświadczyny w toalecie, pierścionek wpadł mu do klozetu. Fredi pragnąc go odzyskać wypadł z samolotu razem z muszlą klozetową i spadł do krainy przypominającej Śródziemie. Obudził się w wiosce telehobbisiów i spotkał czarodzieja Almgandhiego. Został przez niego nazwany imieniem Frodi i otrzymał misję uratowania świata poprzez zniszczenie pierścionka w ognistym wnętrzu góry Chronos.






Na początku Kowal Pierścionków wykuł 12 złotych obrączek dla żarłocznych elfów lub siedmiu krasnoludków. Sauraus – późniejszy antagonista spóźnił się i zamiast pierścionka otrzymał tylko bon. Wściekły wykuł własny pierścionek mający moc zniszczenia świata. Odpowiednik Saurona miał postać wąsatego mężczyzny w mundurze. Dzięki swemu ubiorowi działającemu na kobiety jak fetysz, uwiódł niewierną Heidi, która jako jedyna ocalała z katastrofy samolotu. Zamierzał zatopić cały świat w gorącym fondue (szwajcarskiej potrawie z roztopionego sera).







Sauraus miał na swe usługi stada Uruk – Krów (odpowiednik Uruk – Hai); humanoidalnego bydła w zbrojach, które potrafiło zarówno walczyć jak i dawać mleko.






Telehobbisie nawiązują zarówno do hobbitów jak i do teletubisiów. Tak jak te ostatnie są mocno infantylne, a do tego ,,śmierdzą im stopy’’. Jeden z nich imieniem Pupsi był odpowiednikiem Sama Gamgee. Wyruszył na wyprawę z Fredim zabierając ze sobą pluszowego misia i lizaki. W rzeczywistości był podstępny i uważał Saurausa za swego ojca. Skończył przykuty łańcuchem do mówiącego drzewa (enta).






Czarodziej Almgandhi (odpowiednik Gandalfa) był przemądrzały, lecz niezbyt rozgarnięty. Gdy nikt nie widział malował usta szminką i nosił kobiece rajstopy, co zapewne nawiązuje do smutnego faktu, że Ian Mc Kellen – aktor grający Gandalfa jest homoseksualistą.

Odpowiednikiem Cienistogrzywego – rumaka Gandalfa był biały koń Hans - Peter, zwany też Jean - Pierre, któremu Fredi nie zdążył wskoczyć na grzbiet i musiał za nim biec. Kiedy zły naubliżał koniowi, ten poszedł sobie.






Wrota do jaskini otwierały się pod wpływem przekleństwa ,,ch...lera’’, które Fredi powiedział przypadkiem. W jaskini Fredi uwolnił elficką księżniczkę Grmpfli z niewoli zielonego smoka – homoseksualisty (nie zabijając go) i zabrał ze sobą uzależnionego od alkoholu i narkotyków księcia Racarolla z kruszącym się mieczem Ulrike (zupełnie nieheroiczny odpowiednik Aragorna z mieczem Narsilem – Andurilem).







W tym quasi – tolkienowskim świecie na opak, palantir pełnił funkcję telewizora, zaś piękna Grmpfli, początkowa zakochana we Fredim, ostatecznie wyszła za Schleimliego – odpowiednik Golluma.

Ostatecznie Fredi zrezygnował z poślubienia Heidi i zdecydował się zamieszkać w quasi – Śródziemiu ze swymi nowymi przyjaciółmi.






Film jest bardzo śmieszny, momentami przaśny. Opowiada o poszukiwaniu prawdziwej miłości.

piątek, 18 grudnia 2020

Węgorze z Atlantydy

 





,,Sugerowano, że Morze Sargassowe było kiedyś wewnętrznym morzem zatopionej Atlantydy, i dlatego węgorze wracają do gniazda swych przodków'' - Maciej Kuczyński ,,Życie jest myślą''




 

,,Ostatni elf''

 

,,Kiedy woda zatopi ziemię,

zniknie słońce, nastaną ciemności i chłód.

Kiedy ostatni smok i ostatni elf

przerwą krąg,

przeszłość i przyszłość spotkają się,

słońce nowego lata zabłyśnie na niebie’’

- przepowiednia z czasów drugiej dynastii runicznej







Z twórczością włoskiej pisarki Silvany De Mari zetknąłem się po raz pierwszy na studiach przeczytawszy pozytywną recenzję jej książki w ,,Gościu Niedzielnym’’.


,,Silvana De Mari urodziła się w 1953 roku w miasteczku Caserta pod Turynem. Została chirurgiem i wykonywała ten zawód najpierw we Włoszech, a następnie w Etiopii jako wolontariuszka. Obecnie zajmuje się psychoterapią. Jest autorką licznych powieści, m.in. L’ultima stella a destra della luna (2000), La bestia e la bella (2003), Il cavaliere, la strega, la morte e il diavolo (2009), a także studium na temat literatury fantasy Il drago come realtà (2007). [...]’’ - opis wydawcy polskiego.


De Mari jest także, podobnie jak Orson Scott Card i Jacek Komuda prześladowana przez lobby LGBT (odsyłam do artykułu: ,,Słynna włoska pisarka przed sądem za opinię o LGBT’’ [w]: ,,Gość Niedzielny’’ z 17 lipca 2018).







W grudniu 2020 r. przeczytałem jej młodzieżową powieść fantasy ,,Ostatni elf’’ (wł. ,,L’ultimo elfo’’). Pozostałe części cyklu to: ,,Ostatni smok’’, ,,Ostatni ork’’, ,,Ostatnie zaklęcia’’ i ,,Powrót królów’’. Akcja rozgrywa się w quasi – średniowiecznej krainie przypominającej tolkienowskie Śródziemie.







Tytułowym bohaterem jest młody elf Yorsh (właśc. Yorshkrunsquarkljonestrink), którego imię znaczyło: ,,Największy, najmocniejszy i ostatni, ten, po którym nie będzie już żadnego innego’’. Jego ojcem był elf Gornonkenmayenguld (,,Ten, który odnajduje drogę i wskazuje ją innym’’). Odkąd Yorsh sięgał pamięcią, był sierotą, wychowywanym przez babcię w Obozie dla Elfów, który ostatecznie zatopiła powódź. Miał spiczaste uszy, niebieskozielone oczy (ulubiony kolor elfów) i blond włosy. W różnych okresach swego życia nosił żółte ubranko dziecięce, zabrudzoną ptasimi odchodami suknię ślubną – sic! (bynajmniej nie wynikało to z żadnych odchyleń seksualnych, a jedynie z braku innego przyodziewku), oraz szarą tunikę. Był niezwykle wrażliwy na cudzą krzywdę, a zarazem ufny, naiwny i po dziecięcemu szczery. Jako dziecko często płakał. Dysponował też mocą wskrzeszania małych zwierząt np. królika, kury, czy szczura, komunikacji ze zwierzętami (np. z czarnymi, więziennymi szczurami) oraz otwierania zamków bez kluczy. Jego wiedza przekraczała wiedzę ludzi. Mieszkając ze smokiem w starej bibliotece zgłębił sekrety licznych nauk. Uzdrowił rękę dziewczynki z obciętym palcem. Powieść pokazuje jak z płaczliwego, elfiego dziecka wyrósł na dzielnego wojownika i przywódcę prowadzącego byłych mieszkańców Domu Sierot do kraju Erbrow, gdzie mogli żyć wolni (nasuwa to skojarzenia z biblijnym Mojżeszem, a w pewnym stopniu również z Jezusem).






W drodze do jaskini – biblioteki zamieszkanej przez starego smoka, Yorshem opiekowali się Sajra (kobieta o blond włosach, której imię oznaczało gatunek kwiatu) i myśliwy Monser. Ich początkowa, wzajemna niechęć i nieufność wobec elfa, w miarę pokonywania kolejnych przygód, ustępowała miejsca przyjaźni. Sajra posiadała psa, któremu Yorsh po długim namyśle nadał imię Wierny. Po rozstaniu z elfem, który zamieszkał w smoczej jaskini, Sajra i Monser obdarowani przez swego przyjaciela złotem, zamieszkali razem jako mąż i żona. Ciężko pracując zapewnili sobie dostatnie życie. Mieli córkę Junę (Jutrzenkę).






Idąc przez las z Sajrą i Monserem, Yorsh napotkał bandę złożoną z łuskowatego trolla o wystających zębach i dwóch olbrzymów. Dziecięco naiwny i niewinny elf, uznał, że groźny troll jest … piękny i razem ze swymi kamratami zajmuje się stolarstwem. Bandyci wzruszeni tym, że ktoś dostrzegł w nich dobro, porzucili rozboje.






Smok Erbrow Starszy był przedostatnim przedstawicielem rasy zarozumiałych gadów, które przyczyniły się do zagłady feniksów. Wraz z wiekiem jego pamięć uległa osłabieniu do tego stopnia, że zapomniał własnego imienia. Choć był samcem, ostatnie chwile życia spędził na wysiadywaniu złożonego przez siebie jaja i przekazywaniu mu poprzez dotyk odwiecznej smoczej mądrości. Wysiadujący smok był stworzeniem niezwykle marudnym, a obcowanie z nim wymagało anielskiej cierpliwości.






Smok Erbrow Młodszy był potomkiem Erbrowa Starszego, wyklutym ze złożonego przezeń jaja. Pokryty był zarówno łuską jak i zielonym futrem. Słabo poruszał się po ziemi. Jego dzieciństwo skończyło się gdy Yorsh nauczył go latać (na grzbiecie smok posiadał drugą parę skrzydeł tworzącą rodzaj wygodnej skórzanej kieszeni dla jeźdźca). Odtąd smok zaczął się zachowywać jak przemądrzały starszy brat. Zasmakował też w mięsie ptaków i delfinów, co napełniało elfa smutkiem i obrzydzeniem. Pomógł dzieciom w ucieczce z Domu dla Sierot, później zaś oddał życie w ich obronie zraniony w pierś (jedyny słaby punkt) przez żołnierzy hrabstwa Daligar. Yorsh nazwał na cześć przyjaciela odkryty przez siebie kraj wolnych ludzi Erbrow (nazwa ta brzmi podobnie jak etnonim ,,Hebrajczycy’’, co dodatkowo upodabnia Yorsha do Mojżesza).







Juna była córką Sajry i Monsera. Żyła szczęśliwie ze swoimi rodzicami, aż ci zostali zabici z rozkazu Zarządcy Daligaru. Powodem była ich zamożność osiągnięta ciężką pracą, której chciwy władca chciał ich pozbawić pod hasłem walki z ,,egoizmem’’ (celna krytyka socjalizmu i komunizmu). Po śmierci rodziców Juna trafiła do Domu dla Sierot prowadzonego przez Karambola i Bekę, zwanych Hienami. Sierociniec ten przypominał obóz koncentracyjny dla dzieci, których dni wypełniało bicie, głód, niewolnicza praca, brud i nędza. Yorsh wraz ze smokiem pomógł Junie i innym dzieciom opuścić Dom dla Sierot. W kraju nazwanym Erbrow Juna została żoną Yorsha z czego bardzo się ucieszyła.

Główny czarny charakter, Zarządca hrabstwa Daligar był obłąkanym starcem kochającym tylko swoją rozkapryszoną córkę Aurorę. Utrzymywał swych poddanych w głodzie i ciemnocie, chętnie szafując śmiercią na szubienicy, zaś skonfiskowana żywność służyła mu jako nawóz dla kwiatów kwitnących cały rok. W jego lochach przebywali Yorsh wraz z Sajrą i Monserem, a w późniejszych latach – Juna.

Choć ,,Ostatni elf’’ jest przeznaczony dla młodych czytelników, jest to tak dobra książka, że i dorosły człowiek znajdzie w niej coś dla siebie ;).

czwartek, 17 grudnia 2020

Oniricon cz. 666

 Śniło mi się, że:





 


- w indyjskim kościele przeglądałem świętą księgę ,,Ramajanę'', która była napisana pismem łacińskim w języku przypominającym polszczyznę,






- pani Casiya ov Płutova powiedziała, że Steve Jobs jest obleśnym artystą, a mnie przypomniał się sposób w jaki został przedstawiony na filmie ,,Iron Sky 2: Inwazja'',






- pewien mężczyzna powrócił z wycieczki do Hiperborei zamieniony w rusałkę,






- św. Bartłomiej Apostoł ewangelizował Kubę i pokazał jej władcy hipopotama wielkości królika,







- na rysunku w książce ,,Tajemnice przyrody'' francuski myśliwy upolował karakala, zaś pani Casiya ov Płutova mówiła, że to był kłusownik,






- moi znajomi dziwili się, że piękna i młoda japońska czarownica nazywała się Xolofrona,






- w wieku przedszkolnym lub wczesnoszkolnym bojkotowałem zabawki i budzik wytwarzane w Chinach, aby nie wspierać państwa totalitarnego,






- Małgorzata Nikołajewna napiła się wrzącej smoły przez co miała zachrypnięty głos i spierzchnięte usta (na filmach przerabianych za pomocą programu Iwona zaznaczonych na czerwono),






- Cezary z Heisterbachu razem z myśliwym Monserem rozsypywali w starożytnym Rzymie proch i podpalając go wysadzali w powietrze różne obiekty,






- odmówiłem gdy w archiwum IPN - u pani Luxia ov Vaturo poczęstowała mnie sajgonką, a słysząc odmowe powiedziała: ,,Cim - ciang - ciong; pieniądz - ciąg!'',






- napisałem posta o kotach nazistów,






- mówiłem Rosjaninowi o podobieństwie między słowiańskim domowikiem, a rzymskimi larami i penatami,






- pierwotnymi mieszkańcami Tracji byli orkowie,






- moja Mama była Eskimoską i kiedy wołała mnie na Grenlandii, usłyszałem ją w Szczecinie,






- Ozyrys miał kochankę, śmiertelniczkę Minakszi, która pomogła mu zmartwychwstać,






- protestowałem gdy Pavlas ov Vidłar zmuszał mnie do oglądania meczu,






- powiedziałem pani Casiyi ov Płutovej, że wolę nie mieć żony niż martwić się o szary gwałt,






- po tym jak znudziłem się Japonią, wziąłem udział w żydowskim weselu, za zgodą rabina piłem sok wiśniowy zamiast wina, potem Żydzi tłukli naczynia aby zapewnić szczęście młodej parze; był to zwyczaj wprowadzony przez Heroda I Wielkiego, ja zaś szedłem boso ścieżką wysypaną odłamkami szkła,






- jakaś kobieta rozważała czym różni się szlachetna marudność dziecka od złej marudności Nerona,






- w średniowiecznej Anglii słowem ,,albert'' określano wójta, Alexandrus ov Cocelaise chciał nazwać swego syna Albertem, aby zaprotestować przeciw złemu wójtowi ze średniowiecznej Anglii, a potem wyświetlił mi czarno - biały film o II wojnie światowej,






- przed wejściem na schody w moim domu pochwaliłem Sławomirę za udział w akcji ,,Jedzenie zamiast bomb'' , objąłem ją i pocałowałem w usta,






- z rozmowy z Michaliną Olszańską dowiedziałem się, że czerpała inspiracje  z ,,Eragona'' Christophera Paoliniego, zaproponowałem jej wówczas, aby zapoznała się z tym co pisali o Atlantydzie J. R. R. Tolkien i R. E. Howard,






- jakiś wariat przysięgał ,,na nunczako i złoty pociąg''; nunczako było urządzeniem elektrycznym ze złota, które instalowało się w odbycie,






- zobaczyłem dużego, szarego psa z czterema głowami kobr, 






- Merlin był ostatnim druidem, który przyjął chrześcijaństwo, pozostali druidzi zostali wymordowani,






- Indie napadają inne kraje i zanieczyszczają środowisko chemikaliami przy wydobyciu złota do wyrobu biżuterii i krucyfiksów w kościołach. 

środa, 16 grudnia 2020

,,Sen nocy letniej''

 

,,Ponadto teraz głęboko żałuję użycia słowa ‘elf’, choć jest to słowo odpowiednie ze względu na pochodzenie i pierwotne znaczenie. Jednak straszliwa dewaluacja tego słowa, w której niewybaczalną rolę odegrał Szekspir, obciążyła je godnymi pożałowania skojarzeniami, których nie da się już przezwyciężyć’’ - J. R. R. Tolkien ,,Z listu do Hugh Brogana, 18 września 1954’’ [w]: J. R. R. Tolkien ,,Listy’’




 



Pamiętam jak niegdyś na lekcji religii, katecheta, pan Andreus ov Leovishiner jako przykład politycznej poprawności przytoczył pogląd, że ,,Szekspir był szowinistyczną, męską świnią wypasioną na krzywdzie kobiet i nie należy go czytać’’. Smutne, ale ludzi o podobnych poglądach nie brakuje zwłaszcza w USA, co widzieliśmy chociażby w czasie tegorocznych zamieszek BLM.

W gimnazjum przeczytałem ,,Sen nocy letniej’’ (ang. ,,A Midsummer Night’s Dream’’); komedię Williama Szekspira z 1600 r., którą Tolkien obwiniał o trwałą infantylizację wizerunku elfów.

Akcja sztuki rozgrywa się w Noc Świętojańską w umownie potraktowanych starożytnych Atenach. W istocie ma tu miejsce przemieszanie elementów antycznych z realiami życia we współczesnej Szekspirowi Anglii.

Komedia opowiada o ślubie Tezeusza; króla Aten z Hipolitą; królową Amazonek, o miłosnych perypetiach Hermii i Lisandra oraz Heleny i Demetriusza. Najbardziej zabawny (i ciekawy) był dla mnie wątek przedstawienia o nieszczęśliwej miłości Pyrama i Tysbe, które w sposób nieudolny; niezamierzenie komiczny, wystawiali ateńscy rzemieślnicy kierowani przez tkacza Spodka (w czytanym przeze mnie przekładzie Spodek nazywał się … Dupek – sic!).







Pyram i Tysbe to postaci zapożyczone z mitologii greckiej, których losy opisał Owidiusz w ,,Metamorfozach’’. Byli parą kochanków z Babilonii należących do dwóch zwaśnionych rodów (tak jak późniejsi Romeo i Julia). Początkowo widywali się przez szparę w murze, później zaś przy grobowcu króla Ninosa (Ninusa) – męża królowej Semiramidy i założyciela Niniwy. W czasie randki Tysbe uciekła przed lwem, zaś zrozpaczony Pyram popełnił samobójstwo widząc zakrwawiony pysk zwierzęcia. Sądził bowiem, że lew pożarł jego ukochaną. Tymczasem Tysbe zabiła się widząc śmierć kochanka.


Ważną rolę odgrywają postaci fantastyczne.







Oberon – król elfów, którego pierwowzorem był karzeł Alberik z germańskich mitów (Oberon to zromanizowana forma jego imienia występująca w średniowiecznych legendach francuskich). Pokłócił się z żoną o pazia – chłopca z Indii i postanowił dać jej nauczkę. Wątek ten został zaczerpnięty z greckiego mitu o kłótni Zeusa i Hery o Ganimedesa.







Tytania – królowa, której imię było przydomkiem rzymskiej bogini Diany (greckiej Artemidy) biorącej udział w wojnie z Tytanami. Z woli Oberona, duszek Puk skropił jej oczy sokiem z magicznego kwiatu w wyniku czego królowa zakochała się w pierwszej istocie jaką zobaczyła po przebudzeniu. Tak się złożyło, że ową istotą był tkacz Spodek, któremu psotny Puk nałożył oślą głowę (motyw, tu: częściowej przemiany w osła został zapożyczony z dzieła ,,Metamorfozy albo Złoty osioł’’ Apulejusza z Madaury). Tytania przymilała się do Spodka, czemu on był bardzo rad, zaś służące jej elfy – Groszek, Pajęczynka i Ciemka zaspokajały kaprysy nosiciela oślej głowy. Działo się tak aż do czasu gdy Oberon zlitował się nad żoną i zdjął z niej czar.







Puk – sługa Oberona, zwany też Robinem Goodfellowem lub Hobgoblinem, zapożyczony z angielskich wierzeń ludowych. Bywał złośliwym tricksterem, ale potrafił też być pomocny.







Postaci takie jak Oberon, Puk i Tytania pojawiają się w jednym z komiksów Neila Gaimana ,,Sandman’’, zaś w powieści ,,Herbata z kwiatem paproci’’ Michała Studniarka, elf Oberon był mężem… Goplany. Obecne są również epizodycznie w dostępnym na tym blogu opowiadaniu fantasy ,,Manaman (opowieść króla Orfeja)’’. Gwoli ciekawostki: na studiach grałem w inscenizacji ,,Snu nocy letniej’’ ;).





wtorek, 15 grudnia 2020

,,Dzieje Tristana i Izoldy''

 

,,Tristan i Izolda, dwie główne postacie średniowiecznej legendy, pierwotnie celtyckiej, opracowanej w XII. w. przez poetów płn. - francuskich, następnie wprowadzonej do literatury nordyjskiej, ang., niem., hiszp., czeskiej i greckiej. Nowe opracowanie literackie franc. J. Bédiera, przekład pol. Boya – Żeleńskiego’’ - ,,Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Gutenberga tom 17 Szkocka literatura do Victor’’





 


W gimnazjum przeczytałem dobrowolnie romans rycerski (,,piękną historię o miłości i śmierci’’) ,,Dzieje Tristana i Izoldy’’.






Jego akcja rozgrywa się w zmitologizowanym wczesnym średniowieczu (czasach króla Artura) w Lyonesse (,,Lonii’’), Kornwalii, Brytanii i w Galii. Gwoli wyjaśnienia: Lyonesse (Lonia) było zatopioną krainą z legend celtyckich leżącą na zachód od Kornwalii.






Rycerz Tristan był synem króla Lonii Riwalena i królowej Blancheflour. W dzieciństwie został porwany przez norweskich kupców. Rozbił się u wybrzeży Kornwalii, gdzie przygarnął go jego wuj, król Marek. Tristan został jego wasalem. Był mężny i dworny. Wzbudził podziw wśród Kornwalijczyków eleganckim sposobem oprawiania upolowanego jelenia, którego nauczył się w swoim rodzinnym królestwie. Wśród pokonanych przez niego wrogów byli: buntownik Marchołt z Irlandii, smok (zdradziecki dworzanin próbował przywłaszczyć sobie to zwycięstwo, lecz został zdemaskowany, gdy Tristan pokazał wycięty potworowi język; motyw ten obecny jest również w jednej z baśni braci Grimm), w późniejszym zaś czasie galijski olbrzym Urgan Włochaty, który wymuszał haracze.






Izolda Złotowłosa była irlandzką królewną o nieskazitelnej urodzie. Król Marek zakochał się w niej ujrzawszy jej włos niesiony w dziobie przez jaskółkę (motyw ten wykorzystałem w opowiadaniu fantasy ,,Jak Słowianie z Amazonkami wojowali’’ dostępnym na tym blogu ;) i wyprawił Tristana jako swata do Irlandii. Izolda zaopiekowała się rannym Tristanem. Początkowo chciała go zabić za śmierć Marchołta, lecz Tristan wytłumaczył Izoldzie, że jej wuj zginął z jego ręki w uczciwej walce. Oboje wyruszyli w podróż morską do Kornwalii. Przez pomyłkę wypili napój miłosny przygotowany przez Brangien; służącą i powierniczkę Izoldy i zostali kochankami. Ich miłość była zakazana. Wiązała się ze złamaniem praw Boskich (cudzołóstwo) i ludzkich (zdrada suzerena). Wierna Brangien pomagała zakochanej parze, a nawet zastąpiła swą panią w czasie nocy poślubnej z królem Markiem. Do przyjaciół należał też wierny pies myśliwski Łapaj i należący do Izoldy zaczarowany piesek pokojowy Miluś (miał na szyi łańcuszek ze złotym dzwoneczkiem, którego dźwięk budził radość). Swoją drogą psy były bardzo ważnymi zwierzętami dla dawnych Celtów. Wrogiem okazał się podstępny karzeł Frocyn (zdemaskował kochanków rozsypując mąkę w sypialni) i Iwo – wódz trędowatych, którzy chcieli zgwałcić skazaną na śmierć za cudzołóstwo Izoldę. Tristan i Izolda jako kochankowie byli wobec siebie wierni i czyści. Spali rozdzieleni mieczem, co wzruszyło samego króla Marka. Wierzyli, że Bóg ich nie potępi, choć pustelnik Ogryn wzywał ich do zerwania grzesznego związku. W czasie długiej rozłąki z ukochaną, Tristan poślubił jej imienniczkę – Izoldę o Białych Dłoniach, jednak ten nieskonsumowany związek nie był szczęśliwy. Izolda o Białych Dłoniach mszcząc się z zazdrości, okłamała Tristana, że przypłynął do niego statek o czarnych żaglach bez kochanki na pokładzie. Wówczas Tristan umarł z rozpaczy, a niebawem dołączyła do niego Izolda Złotowłosa. Z rozkazu króla Marka zostali pochowani w osobnych grobach, lecz połączył je głóg; znak miłości silniejszej od śmierci.






Omawiany romans wywarł wpływ na literaturę fantasy. W ,,Mgłach Avalonu’’ Marion Zimmer Bradley Tristan i Izolda są wzmiankowani pod celtyckimi imionami Drustan i Isotta. Główny bohater ,,Gwiezdnego pyłu’’ Neila Gaimana nazywa się Tristan Thorne, zaś Andrzej Sapkowski w opowiadaniu ,,Maladie’’ opowiedział tą historię z punktu widzenia Marchołta.