,,Tak wielka miłość do zmarłego władcy ogarnęła senat, możnych i cały lud, że jedynej jego dzieweczce, której na imię był Wanda, powierzyli rządy po ojcu. Ona dalece przewyższała wszystkich zarówno piękną postacią, jak powabem wdzięków, że sądziłbyś, iż natura obdarzając ją, nie hojna, lecz rozrzutna była’’ - bł. Wincenty Kadłubek ,,Kronika polska’’
W październiku 2026 r. przeczytałem dramat ,,Legendę II’’ Stanisława Wyspiańskiego z 1904 r. Inspirację tej i poprzedniej wersji (,,Legendy I’’ 1) stanowił średniowieczny przekaz o Kraku i jego córce Wandzie.
Krak był potężnym władcą, pochodzenia chłopskiego. Zwalczał kult bogini Żywi. Spalił jej chram i święty gaj oraz kazał pozabijać czczone węże. Na miejscu dawnego ośrodka kultu wzniósł Wawel. Przed śmiercią spotkał trzy boginie losu; Wróżki – Kumoski, które przędły, odmierzały i przecinały nić jego życia. Tworząc te postacie Wyspiański mógł inspirować się słowiańskimi rodzanicami, greckimi Mojrami (Kloto, Lachezis i Atropos) a zapewne także czarownicami z ,,Makbeta’’ Szekspira. Zmarły Krak został uniesiony przez orszak słowiańskich demonów (turoni, koźlców, rusałek, wilkołaków, wodników i wiedźm) na dno Wisły. Zamienił się w Martwicę – Chochoła, słomianą kukłę, rozszarpywaną w ofiarnym rytuale. (Nawiązanie do wiosennego topienia Marzanny).
Wanda, przybrana córka Kraka (w rzeczywistości potomkini Wiślana, władcy Wisły) była piękną nimfą wodną a także odważną i silną wojowniczką. Potrafiła biec z ciężką tarczą, sporządzoną z dziesięciu byczych skór. Podczas najazdu niemieckiego księcia Ritgera, złożyła Żywi ofiarę z łani i ślubowała własne życie w zamian za ocalenie swego ludu. W bitwie chronił ją noszony pod hełmem talizman; wianek z kwiatów, który zdarła z głowy rusałki. Podczas wypełniania ślubu przez Wandę, jej poddani bezskutecznie walczyli z wiślanymi demonami o ocalenie ukochanej władczyni.
1 Odsyłam do posta: ,,Legenda I’’.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz