poniedziałek, 15 marca 2021

Oniricon cz. 695

 Śniło mi się, że:






- w Tłusty Czwartek w USA leżało przede mną do zjedzenia ok. 100 polskich pączków,






- żartowałem, że słowa komin pochodzi od palenia komuchów (ang. commies); UWAGA: To tylko sen, na jawie nie namawiam do mordowania kogokolwiek,






- kobieta z rumuńskiej baśni, która pokochała księcia zaklętego w wieprza, sama należała do rasy elfów i miała spiczaste uszy,






- św. Franciszek z Asyżu zachorował na trąd, który nazywał ,,jedwabiem'' i czule nazwał Maryję ,,Idiotką z Dzieckiem'',

- Babcia ukrywała pieniądze i pamiątki rodzinne w skrytkach na korytarzu, z jednej z nich wyjąłem ciemnoczerwone puste pudełko i zniszczyłem je na oczach sąsiadów, aby przekonać ich, że wewnątrz nie ma pieniędzy,






- w barze zamówiłem u informatyka kebab obficie polany sosem z czerwonego barszczu i wody mineralnej, który nosił nazwę ,,Na pohybel wrogom Wielkiej Lechii'', miałem wątpliwości czy jako katolik mogę to jeść, bo przypomniałem sobie, że słowo pohybel oznacza po ukraińsku szubienicę,






- rozmawiałem ze Sławomirą, a po jej śmierci zobaczyłem jej matkę (blondynkę) w okienku kiosku, który zamienił się w ogromny telewizor,






- Jena ov Blackeyova zasugerowała, że dzięki zdrowemu trybowi życia można osiągnąć nieśmiertelność, co skojarzyło mi się z taoizmem,






- z książki Lindy Schwartz ,,Na ratunek Ziemi'' dowiedziałem się po raz pierwszy o Leninie, z późniejszych lektur dowiedziałem się, że był on ludobójcą,

- na Alei Fontann w Szczecinie spotkałem protestującą Sławomirę w czarnej kurtce i dziwiłem się, bo myślałem, że umarła w 2019 r.,

- dowiedziałem się, że Andreus ov Sieniticus pracuje jako ratownik górski i ocalił już 11 ludzi, byłem dumny z niego i zamierzałem napisać w poście na blogu, że zasłużył na Pokojową Nagrodę Nobla,






- Królewskie Towarzystwo Arktyczne z Wielkiej Brytanii przemyca eskimoskie artefakty z Grenlandii wbrew woli Duńczyków i bada otwory na biegunach prowadzące w głąb Ziemi, w jej wnętrzu mieszkają takie istoty jak Reptilianie i podziemne rasy ludzi zwane Tero i Dero, które gościnnie przyjmują agentów Mossadu,






- opowiadałem Janesowi ov Calcium swój sen kosmologiczny o świerszczach domowych i pasikonikach, lecz on nie chciał tego słuchać,






- nazwałem Daniela Cohn Bendita ,,Bandytą'' ponieważ gwałcił dzieci,

- Adolf Hitler i Adolf Kudliński spotkali się po śmierci w zaświatach i zaprzyjaźnili się ponieważ byli imiennikami,






- chciałem zatytułować obrazek ,,man eater pterosaur'', lecz przypomniałem sobie, że pterozaury nie jadły ludzi,






- Eros wbrew woli swej matki Afrodyty zabrał swój łuk ukryty za pancerną szybą i zaczął strzelać z niego na oślep przez co spowodował wiele kłopotów,






- kiedy szedłem do sklepu spożywczego, z nieba spadł deszcz rumuńskich pieniędzy (lejów), sklep był zbudowany na planie labiryntu i nosił nazwę Chramu Zasoba; stał w nim czarny posąg nagiego bożka Zasoba z ogromnym członkiem, błądząc po sklepie spotkałem nagiego Mikołaja Kopernika uzbrojonego w olbrzymi cyrkiel, Kopernik miał złote oczy, a na głowie bycze rogi i pilnował hałdy pierników, widziałem też filety z dużych, zielonych jaszczurek z Lemurii spoczywające w lodówce, lemuryjską Smoczą Musztardę - tak ostrą, że można było po niej zionąć ogniem i kosmitów z planety Chipsonii - żywe paczki chipsów wielkości człowieka (wymyślone na jawie). 

niedziela, 14 marca 2021

Wspólnota Trudnych Małżeństw SYCHAR





 

 ,,'Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela' (Mt 19, 6)


Celem działalności Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR jest dążenie jej członków do uzdrowienia sakramentalnego małżeństwa, które przeżywa kryzys. Współpracując aktywnie z Jezusem Chrystusem - Bogiem w każdej sytuacji, nawet po ludzku patrząc beznadziejnej, możliwe jest odrodzenie małżeństwa. Dla Boga bowiem nie ma rzeczy niemożliwych. Prawda o mocy sakramentu oznacza, że nawet jeśli małżonkowie nie potrafią ze sobą być i odchodzą w stan separacji, czyli oddzielnego mieszkania, to ich małżeństwo - Sakramentalne Przymierze małżonków z Bogiem - trwa nadal. Nadal są mężem i żoną, i jako tacy staną przed Bogiem. Sakrament małżeństwa jest darem Boga, który daje małżonkom siłę odtwarzania wspólnoty małżeńskiej właściwie w każdej sytuacji.




 


Zapraszamy na strony

Wspólnoty SYCHAR:

www.sychar.org

Forum Pomocy

www.kryzys.org

Ruchu Wiernych Serc

www.rws.sychar.org

Programu 'Wreszcie żyć'

www.12krokow.sychar.org


Każde trudne małżeństwo jest do uratowania!''



 


Modlitwa o odrodzenie małżeństwa





 ,,Panie, przedstawiam Ci nasze małżeństwo - mojego męża/ moją żonę i mnie. Dziękuję, że nas połączyłeś, że podarowałeś nas sobie nawzajem i umocniłeś nasz związek swoim sakramentem. Panie, w tej chwili nasze małżeństwo nie jest takie, jakim Ty chciałbyś je widzieć. Potrzebuje uzdrowienia. Jednak dla Ciebie, który kochasz nas oboje, nie ma rzeczy niemożliwych. Dlatego proszę Cię:

* o dar szczerej rozmowy,

* o 'przemycie oczu', abyśmy spojrzeli na siebie oczami Twojej miłości, która 'nie pamięta złego' i 'we wszystkim pokłada nadzieję',

* o odkrycie - pośród mnóstwa różnic - tego dobra, które nas łączy, wokół którego można coś zbudować (zgodnie z radą Apostoła: zło dobrem zwyciężaj),

* o wyjaśnienie i wybaczenie dawnych urazów,

* o uzdrowienie ran i wszystkiego co chore,

* o uwolnienie od nałogów i złych nawyków.

Niech w naszym małżeństwie wypełni się wola Twoja. Niech nasza relacja odrodzi się i ożywi, przynosząc owoce nam samym oraz wszystkim wokół. Ufam Tobie, Jezu, i już teraz dziękuję Ci za wszystko, co dla nas uczynisz. Uwielbiam Cię w sercu i błogosławię w całym moim życiu. Amen.

Święty Józefie, sprawiedliwy mężu i ojcze, który z takim oddaniem opiekowałeś się Jezusem i Maryją - wstaw się za nami. Zaopiekuj się naszym małżeństwem. Powierzam Ci również inne małżeństwa, szczególnie te, które przeżywają jakieś trudności. Proszę - módl się za nami wszystkimi! Amen!

            Za zgodą Kurii Biskupiej Warszawsko - Praskiej z dnia 28. 06. 2010, nr 1243(K)2010 (do prywatnego odmawiania)''. 


 



,,Opętani''

 

,, […] ogłaszam, żem grafoman, że piszę dla własnej przyjemności i manii tak jak krowa ryczy. I cóż mi teraz kto zrobi?’’ - Witold Gombrowicz ,,Z diariusza prywatnego Hieronima Poniżalskiego’’; opowiadanie z 1934 r.






Witold Gombrowicz (1904 – 1969) należy do moich ulubionych autorów. Dowiedziałem się o nim po raz pierwszy w 1998 r. z książki Jana Witana ,,Zagadki literackie: literatura polska’’. W 1999 r. przeczytałem groteskową powieść ,,Ferdydurke’ zachęcony rekomendacją polonistki, pani Anny ov Scareyovej. W powieści tej ujął mnie jej absurdalny humor. Jako lekturę omawiałem ją w liceum. Wywarła nawet wpływ na mój sen, w którym w kościele śpiewano pieśń religijną ,,Ferdydurke, trzymam rurkę’’. W 2002 r. przeczytałem zebrane w jednym tomie cztery dramaty Gombrowicza, które bardzo mnie ubawiły: ,,Iwonę księżniczkę Burgunda’’, ,,Ślub’’ (zapożyczyłem z niego postać biskupa Pandulfa 1), ,,Operetkę’’ i ,,Historię’’. Nawiązania do pierwszego i drugiego z nich zawarłem w swojej powieści ,,Tatrze. Suplement’’ w opisie gór Imalain. Na studiach przeczytałem poświęcone pisarzowi hasło w ,,Encyklopedii ‘Białych Plam’’, w której został przedstawiony w całkiem przychylnym świetle. Dowiedziałem się z niego o jego żonie Ricie Gombrowicz z domu Labrosse.






Gombrowicz to pisarz kontrowersyjny i to zarówno w czasach kiedy żył, jak i w XXI wieku. Kiedy studiowałem historię na Uniwersytecie Szczecińskim, ówczesny minister edukacji Roman Giertych (wówczas jeszcze skrajnie prawicowy) zamierzał usunął ,,Trans – Atlantyk’’ z listy lektur szkolnych ze względu na obecny w nim wątek homoseksualny.

Parę lat temu czytałem we ,,Frondzie’’ artykuł o Gombrowiczu, który w czasie II wojny światowej na emigracji w Argentynie, zamiast bronić Ojczyzny, zarabiał jako męska prostytutka i nawet musiał się moczyć w wannie z powodu uszkodzonego odbytu.






Kiedy 23 maja 2013 r. opublikowany został ,,Kronos’’ - tajny dziennik pisarza, książka spotkała się z surową krytyką prasy prawicowej, która – muszę przyznać – zniechęciła mnie do lektury tych memuarów (być może kiedyś nadrobię tę zaległość…).







Jak już wspomniałem dzieła Gombrowicza wywarły wpływ na moją twórczość. W poemacie dygresyjnym ,,Milenium czyli Nowe Triumfy’’ Jena ov Blackeyova spotkała w Armagedonie zarówno samego Gombrowicza jak i wymyśloną przezeń postać – profesora Bladaczkę, który stał się agentem Mossadu, aby móc upupiać Palestyńczyków. 2 Pisząc zbiór fantastyczno – groteskowych opowiadań ,,Dom’’, opowiadanie ,,Broda’’ zadedykowałem właśnie Gombrowiczowi. W powieści ,,Pawlaczyca’’ jedno z opowiadań zatytułowałem ,,Pupa, pupa, traktor’’ (nawiązanie do słów: ,,Pupa, pupa, pupa’’ z ,,Ferdydurke’’). Tworząc własną mitologię slawianistyczną umieściłem w niej jako jednego z trzecioplanowych bohaterów wzorowanego na Gombrowiczu błazna Dyla Gębowicza (odsyłam do posta: ,,Pieśń Bajdały’’).





W 2005 r. przeczytałem ,,Opętanych’’ - powieść brukową łączącą w sobie cechy powieści gotyckiej, romansu i kryminału, którą traktuję jako jeden z pierwszych polskich utworów fantasy. Gombrowicz publikował ją od 4 czerwca do 3 września 1939 r. w odcinkach na łamach kielecko – radomskiego ,,Ekspresu Porannego’’ i ,,Dobrego Wieczoru’’; dodatku do ,,Kuriera Czerwonego’’ pod pseudonimem Zdzisława Niewieskiego. Pomysł na pseudonim podsunął mu jego brat, Jerzy. Autor żywił niechęć do napisanej przez siebie powieści. W czasie II wojny światowej jej maszynopis zaginął, zaś opublikowana w formie książkowej (po odtworzenie z zachowanych egzemplarzy gazet) została dopiero w latach 1973 – 1990.







Akcja rozgrywa się po 1931 r. w różnych zakątkach ówczesnej Polski: w Połyce 3, Mysłoczy 4, Warszawie, Konstancinie, Skolimowie i Koprzywiu.






Głównym bohaterem jest trener tenisowy Marian Walczak (Gombrowicz był zmuszony przechrzcić go na Leszczuka, bowiem okazało się, że naprawdę żył wówczas trener tenisa o nazwisku jako Autor początkowo nadał swemu bohaterowi). Leszczuk pochodził z ubogiej rodziny. We wczesnej młodości zarabiał jako kelner i chłopiec do piłek; tak zrodziła się jego fascynacja tenisem (nawiasem mówiąc była to jedyna dyscyplina sportowa lubiana przez Gombrowicza). Postać ta nie budzi sympatii z powodu swej amoralności. Leszczuk postanowił ukraść pieniądze Mai Ochołowskiej w akcie zemsty za lekceważenie go oraz oszukiwał w sporcie. Oznakami jego opętania były sine, prawie czarne usta, okrucieństwo wobec zwierząt (schwytanej na drzewie wiewiórki i muchy konającej na lepie) oraz celowe przydeptanie obcasem stopy obcego człowieka, który nic mu nie zawinił.






Maja Ochołowska była córką zubożałej szlachcianki – właścicielki pensjonatu, zdolną tenisistką i wyrachowaną narzeczoną Henryka Cholawińskiego – sekretarza księcia Holszańskiego. Oboje nie kochali się i byli ze sobą tylko dla pieniędzy. Maja rzuciła Cholawińskiego dla Leszczuka. Zresztą wokół dostrzegali niepokojące podobieństwo zewnętrzne i wewnętrzne między młodą kobietą a jej trenerem. To ona kazała Leszczukowi roztrzaskać bezbronną wiewiórkę o drzewo. Wyjechała do Warszawy, aby zamieszkać u swej przyjaciółki Róży. Rychło znalazła tam zajęcie jako dziewczyna do towarzystwa dla elit oraz sekretarka ekscentrycznego milionera Maliniaka. Kiedy Maliniak został w nocy zaduszony przez swą krewną – baronową di Mildi, Leszczuk i Maja nawzajem podejrzewali się o dokonanie tej zbrodni. Maja zrazu gardziła Leszczukiem, ostatecznie jednak pokochali się.






Motywem fantastycznym (gotyckim) jest w powieści nieistniejący w rzeczywistości, 600 – letni, w znacznej mierze zrujnowany zamek w Mysłoczy zamieszkany przez starego i chorego psychicznie księcia Holszańskiego. Arystokrata mieszkał tam ze starym kamerdynerem Grzegorzem i sekretarzem Cholawińskim; człowiekiem okrutnym i wyrachowanym, który znęcał się nad swoim chlebodawcą i pogłębiał jego chorobę psychiczną, aby odziedziczyć skarby.





Mroczną tajemnicą księcia był jego nieślubny syn – lokajczyk Franio. Książę choć go kochał, nie chciał uznać za syna. Mszcząc się Franio celowo sobie szkodził na złość ojcu. Usiłował popełnić samobójstwo za pomocą ręcznika. Nieprzytomny został ułożony w zimnym piecu, a stamtąd wpadł do zamkowych podziemi. Stracił pamięć i po latach odnalazł się jako prosty chłop Handrycz.






Bohaterów powieści straszył … stary, brudny, szaro - żółty ręcznik z frędzlami wiszący w kuchni gdzie Franio próbował się zabić. Budził wielki lęk i odrazę poruszając się w obrzydliwy sposób.






Maja i Leszczuk znaleźli sprzymierzeńca w osobie zdolnego i uczciwego jasnowidza Hińcza, którego pierwowzorem był słynny wizjoner Stefan Ossowiecki (1877 – 1944). Autor nie pozostał obojętny na ówczesną modę na okultyzm, z której istnienia być może nie każdy zdaje sobie sprawę (zainteresowanych tematem odsyłam do recenzowanej na tym blogu książki Pauliny Sołowianiuk ,,Jasnowidz w salonie, czyli spirytyzm i paranormalność w Polsce międzywojennej’’). Hińcz wierzył w Boga (sam Gombrowicz był ateistą) i kładł duży nacisk na normy moralne (czytając o nim należy jednak pamiętać, że korzystanie z usług jasnowidzów jest grzechem przeciwko pierwszemu przykazaniu). Jak sam powiedział: ,, […] Na tym świecie pełnym niejasności i zagadek, mroków i mętów, dziwów i pomyłek, jest tylko jedna nieomylna prawda – prawda charakteru!’’.






Spirytyzm został ukazany w powieści jako niebezpieczny dla ludzkiej duszy: ,, […] Ci państwo odkryli jego incognito – w ten niezdrowy sposób zamierzali wciągnąć go do niepoważnej zabawy, obiecując sobie pierwszorzędne emocje. Hińcz zapragnął wychłostać to głupkowate stadko, nieświadome tego, że igra z ogniem’’ - op. cit.

Miłość Mai i Leszczuka dała im odwagę do przezwyciężenia ,,magii’’ ręcznika. Kiedy Cholawicki zamknął Maję w kuchni razem z ręcznikiem, Leszczuk dał się zamknąć razem z nią, aby dodać jej otuchy. Przemógł się, zerwał ręcznik i wyrzucił go przez okno. W trakcie tej czynności przeżył ogromny stres, który okupił przedwczesną siwizną.

Dodatkowym atutem ,,Opętanych’’ jest spora dawka humoru np. w portretowaniu antypatycznego radcy Szymczyka czy dwóch pensjonariuszek: urzędniczki, panny Wyciskówny i otyłej doktorowej szczerej do bólu.




1 Odsyłam do postów: ,,Ojciec i syn’’ oraz ,,Arturiada’’.

2 Odsyłam do postów: ,,Triumf Literatury’’, ,,Spotkanie z Gombrowiczem’’ i ,,Śmieszna piosenka’’.

3 Miejscowość fikcyjna wzorowana na takich kresowych koloniach jak: Połyk (woj. stanisławowskie) i Połyk (woj. wołyńskie) oraz osada Połyki (woj. wołyńskie), które dziś należą do Ukrainy.

4 Miejscowość fikcyjna.

sobota, 13 marca 2021

,,Gdy dinozaury władały Ziemią''

 

,,W niektórych filmach i komiksach możemy oglądać sceny walki pierwotnych ludzi z dinozaurami. W rzeczywistości gady te wymarły przeszło 60 mln lat przed pojawieniem się człowieka na Ziemi!’’ - David Norman, Angela Milner ,,Patrzę – Podziwiam – Poznaję. Dinozaury’’







W marcu 2021 r. obejrzałem brytyjski film fantasy ,,Gdy dinozaury władały światem’’ (ang. ,,When Dinosaurs Ruled the Earth’’) w reżyserii Vala Guesta (1911 – 2006) z 1970 r.






Akcja rozgrywa się w umownie traktowanych czasach prehistorycznych (połączenie plejstocenu z mezozoikiem). Ówcześni ludzie powszechnie wyznawali kult solarny, zaś na niebie nie było wówczas Księżyca. Naturalny satelita Ziemi pojawił się dopiero w końcowej scenie, zaś bohaterowie filmu, nie znający prawdziwego Boga, oddali mu pokłon jako bóstwu.






Film opowiada o przygodach Sanny (imię to może nawiązywać do germańskiej bogini Słońca Sunny, zwanej też Sol) – pięknej blondynki, która wraz z innymi kobietami o jasnym kolorze włosów miała być złożona w ofierze Bogu Słońca. Sanna uciekła ofiarnikom i wpadła do morza. Uratował ją płynący na tratwie czarnowłosy Tora i zabrał ją do swojej rybackiej wioski. Urodziwa blondynka wzbudziła zazdrość Ubido – pięknej, czarnowłosej narzeczonej Tary (granej przez Magdę Konopkę). Tymczasem plemię Sanny poszukiwało ją, aby dokończyć przerwany krwawy rytuał. Sanna i Tara wspólnie uciekli i po wielu perypetiach zamieszkali razem z jaskini. Ich prześladowców pochłonęło morze (upatruję w tym nawiązanie do światowego kompleksu mitów o potopie). Oprócz Sanny i jej wybawiciela przeżyła również Ubido wraz z mężczyzną, który pocieszył ją po utracie narzeczonego.

Prehistoryczna przyroda została ukazana jako piękna i groźna, zaś ówczesne efekty specjalne (z 1970 roku!) są tak dobre, że moim zdaniem również w XXI wieku można oglądać je z przyjemnością :). Bohaterowie filmu toczą potyczki z takimi przedstawicielami kopalnej fauny jak:






- plezjozaur: jurajski gad morski o wydłużonej szyi, krótkim ogonie i czterech płetwach; kiedy wypełzł na plaże plemię Tary usiłowało go upolować; w późniejszej scenie dużo większy osobnik uratował Tarę przywiązanego do płonącej tratwy,






- chasmozaur: kredowy dinozaur rogaty, który tak jak triceratops miał trzy rogi, lecz jego kostna kryza była znacznie wyższa i posiadała szczeliny zakryte skórą (stąd nazwa tego dinozaura znaczy ,,jaszczur ze szczelinami’’); agresywny jak współczesne bawoły lub nosorożce, chasmozaur atakując pierwotnych ludzi spadł w przepaść,






- teratornisy: plejstoceńskie ptaki drapieżne z Ameryki Północne podobne do wielkich kondorów; na filmie grane przez współczesne sępy,






- paleopyton: eoceński waż żyjący na terenach dzisiejszych Niemiec niedługo po wymarciu dinozaurów, niewiele różniący się od współczesnych pytonów. Na filmie udusił jednego z jaskiniowców ścigających Sannę,






- ramforynchus: jurajski gad latający (pterozaur) ukazany na filmie jako groźny dla ludzi; jego słabym punktem były podatne na rozdarcie w walce błoniaste skrzydła.






Oprócz tych rzeczywistych zwierząt pokazane zostały również fantastyczne stworzenia jak dinozaury mające wygląd olbrzymich waranów z kolcami na grzbiecie, rogami, lub skórzastym kołnierzem. Zwraca uwagę urocza scena, w której Sanna oswoiła małego dinozaura, który wykluł się z jaja jej wielkości (w rzeczywistości największe jaja dinozaurów dorównywały rozmiarami jajom współczesnych strusi).






Oprócz groźnych zwierząt pojawia się też groźna, drapieżna roślina mająca rodzaj worka z brązowych liści, która omal nie zjadła Sanny.






Film uważam za bardzo udany. Wśród poruszonych w nim ważnych zagadnień są min. rasizm (blondynki skazane na śmierć z powodu swej … urody) i działanie mechanizmu kozła ofiarnego (piękna Sanna budziła powszechną nienawiść czarnowłosych kobiet z wioski).

piątek, 12 marca 2021

Oniricon cz. 694

 Śniło mi się, że:





- pan Olivier (Francuz lub Amerykanin) był bardzo bogaty, nie pracował i nie mógł spać w nocy do czasu aż założył park, odtąd został cenionym majstrem stolarzem,

- w Empiku odnalazłem stare, żydowskiej dokumenty, a potem miałem wyjechać do Indii,






- ludzie pochodzą od ryb, zaś Adam i Ewa słuchali z nadajnika nagranego głosu swego rybiego przodka,

- chodziłem po szkolnym korytarzu o ścianach barwy karmelu,

- czyściłem sobie paznokcie u rąk wcześniej wyrywając je,






- w marcu 2021 r. w Szczecinie spadło dużo śniegu,






- Jezus Chrystus i Apostołowie byli Jakutami, którzy w czasie Ostatniej Wieczerzy wyławiali z kotła kawałki mięsa nabijając je na czubek noża, w tym śnie Maryja była Rosjanką,






- w mitologii słowiańskiej występuje para olbrzymich pająków o psich głowach, które nosiły imiona Psiur i Psiura,






- Józef Stalin zamienił się w biedronkę,

- wieczorem byłem w rzęsiście oświetlonej restauracji na najwyższym piętrze hotelu gdzieś w USA,






- św. Paweł nazwał publicznie Greków hipokrytami, zaś ci myśleli, że mówił o aktorach (od Hipokrene - źródła dającego natchnienie poetyckie, które wytrysnęło w miejscu uderzonym kopytem Pegaza),






- czytałem chińską baśń, w której młoda córka ludwisarza wskoczyła do roztopionego metalu, aby jej ojciec mógł odlać idealny dzwon,






- czytałem ,,Sto lat samotności'' Gabriela Garcii Marqueza, w powieści tej występowała czarownica i czarownicy, sięgnąłem po nią za radą blogera Pawła Miłosza i miałem zamiar wpisać ją do kanonu fantasy, choć niektórzy oskarżali powieść o promowanie okultyzmu, nie widziałem w niej nic złego,






- w kościele otyły ksiądz nosił w czasie Mszy Świętej tęczową perukę i zamiast Ewangelii czytał ,,Niekończącą się historię'', bałem się, że w takim stanie będzie udzielał komunii, lecz zdążył zdjąć perukę, tymczasem w kościele wyświetlano film na podstawie powieści Michaela Ende, w którym występowała dorosłą już Dziecięca Cesarzowa, Michalus ov Pilativić widząc jej bose stopy porównywał je z uznaniem do stóp Zeusa,






- Mircea Eliade miał długi nos i był tak popularny wśród studentów, że musiał przedłużać wykłady o godzinę, aby mogli dłużej go słuchać, w czasie jednego z nich opowiadał baśń o przedłużeniu doby do 25 godzin,






- w czasie powstania warszawskiego chłopiec opiekujący się młodszą siostrą dźwigał krzyż i na końcu drogi spotkał Maryję ubraną na szaro i mającą twarz pomazaną popiołem, skarżył się Jej, że jego rodacy, Rosjanie są nikczemni, lecz Maryja powiedziała, że nie wszyscy są tacy,






- w dzieciństwie odwiedziłem Jakopasa ov Stateva i jego matkę, w czasie wspólnego posiłku narzekałem na hipokrytów, potem idąc przez szczeciński Park Nadratowskiego ubolewałem w myślach nad odradzaniem się nazistowskiego ideologii Krwi i Ziemi we współczesnej Rosji, w myśl której Immanuela Kanta uznaje się za Rosjanina, bo mieszkał w Królewcu - obecnym Kaliningradzie,






- spotkałem piękną, bosą Litwinkę o długich, blond włosach i niebieskich oczach odzianą w białe giezło,












- byłem na Ukrainie i w Mołdawii,






- Jena ov Blackeyova pojechała do Czech,

- kąpałem nagą Babcię kilka dni przed jej śmiercią, wzdłuż pleców Babci ciągnął się grzebień z pofałdowanej i zaczerwienionej skóry.