niedziela, 10 października 2021

Oniricon cz. 757

             Śniło mi się, że:




- Aleksander Wielki zbudował latarnię morską z Faros na moście,




- jakiś neopoganin napisał, że trzeba było zabić Apostołów, gdy tylko weszli do świątyni Artemidy w Efezie,




- rozmawiając z dwoma mormonami nazwałem Afganistan ,,Afghulistanem'' i wyznałem, że kiedyś chciałem mieć takie przygody jak Conan,




- ,,Ali Baba, pedał z bajki, nosił na głowie obsr... ne majtki'' - zasłyszane w autobusie,




- ,,Chcesz przeżyć romans? To zdejmij majtki!'' - zasłyszane w autobusie,




- szalony naukowiec stworzył wielkiego, humanoidalnego królika o zielonym futrze i ludzkiej twarzy na piersi, zwierzę to nazywało się dasypus,




- poszedłem do ogrodu zoologicznego, w jego centrum mieściło się Muzeum Zoologii, wśród eksponatów widziałem artykuły Stanisława Michalkiewicza i Janusza Korwina Mikke o okrucieństwie wobec zwierząt, w muzeum znajdowała się również kaplica, wieczorem opuściłem muzeum otoczone fosą, stąpając po wystających z wody palach,




- Głupota przedstawiła się Lechowi Wałęsie jako Zofia Moria, zaś Wojciech Jaruzelski nazywał się Ixkleruzjel,



- w rozmowie z księdzem proboszczem mówiłem, powołując się na ,,Gościa Niedzielnego'', że w poezjach Czesława Miłosza są rzeczy dobre (chrześcijaństwo) i ,,delikatnie mówiąc - mniej dobre'' (gnostycyzm),




- zamierzałem napisać opowiadanie o gnostyckiej bogini Pistis Sofii, która dostała lanie od Świętowita,





- w Polsce znajduje się miasto opuszczone przez ludzi i zamieszkane przez dziki,




- w jakiejś pieśni religijnej wspominano ,,diabła, złego anioła i złego apostoła'' (Judasza),




- w erze ósmej żył król Neurów nazywający się Ivan Mladek,




- turbolechici wierzą, że Aztekowie byli Słowianami,




- Rosjanie próbowali zekranizować ,,Powrót Wolanda'', w tym celu wykorzystali udekorowany wagon kolejowy, rzekomo za radą samego Wolanda,

- byłem na Śląsku, gdzie wiejska kobieta paliła styropianową imitację ciosu słonia, miałem wątpliwości, czy w czasie spalania nie wytworzą się toksyczne substancje. 

Wejsznoria

 

,,Razbury turmy mury!

Prehnieš svabody – do biary!

Mur chutka ruchnie, ruchnie, ruchnie

I pachavaje śviet stary!’’

- Jacek Kaczmarski ,,Mury’’ (wersja białoruska)




Wejsznoria (białorus. Vejšnoryja) jest fikcyjnym państwem leżącym w północno – wschodniej Białorusi. Podobnie jak Lubenia i Wesbaria, została wymyślona na potrzeby rosyjsko – białoruskich ćwiczeń wojskowych Zapad 2017. Pomysł został podchwycony i rozwinięty przez białoruską opozycję.

Kraj uzyskał niepodległość dopiero w 2017 r. Jego nazwa pochodzi od litewskiego imienia Vaišnoras - ,,gościnny’’. Wejsznoria ze stolicą w Grodnie zajmuje 46 000 km ² i zamieszkuje ją 8 000 obywateli. Ma to być kraj demokratyczny, zasobny i bezpieczny, niepodlegający władzy Łukaszenki. Wejsznorczycy są gotowi witać żołnierzy, którzy przejdą na ich stronę ,,tuszonką, miodem, mlekiem i słoniną’’.



Flaga przedstawia pas błękitny ze złotym, czteroramiennym krzyżem w polu srebrnym. W herbie widnieje biały bocian w złotej koronie i złoty krzyż czteroramienny. Zaproponowany na Twitterze hymn stanowi pastisz inwokacji z ,,Pana Tadeusza’’ Adama Mickiewicza: ,,Wejsznorio! Ojczyzno moja! Ty jesteś jak zdrowie! Ile cię cenić trzeba, ten tylko się dowie, Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie...’’

Walutę stanowi wejsznor (1 wejsznor = ok. 5 $). Rysunek na banknocie 50 – wejsznorowym przedstawia niebieskiego lisa lub paproć.





Urząd prezydenta sprawuje białoruski opozycjonista Zianon Pazniak.

Na terenie Wejsznorii wyznawane są prawosławie i katolicyzm.

W użyciu są języki: białoruski, rosyjski, polski, litewski i hebrajski.

Gospodarka opiera się na pracy elektrowni atomowej w Ostrowcu, oraz rolnictwie.




Znani Wejsznorczycy to: olimpijka, gimnastyczka Olga Korbut (ur. 1955), izraelski prezydent Simon Peres (1923 – 2016), oraz rodzice Charlesa Kushnera (ur. 1954).

Kraj ten nie posiada wrogich zamiarów wobec Białorusi.

Szkoda, że taki kraj nie istnieje :). Miło o nim pomarzyć, zwłaszcza teraz gdy w realnym świecie rzeczywistość skrzeczy, a Rosja i Białoruś nękają Polskę wojną hybrydową za pomocą ,,uchodźców’’ :(.

sobota, 9 października 2021

Oniricon cz. 756

         Śniło mi się, że:





- w czasie II wojny światowej Niemcy sadzili w Polsce kurkumę; w czasie wycieczki z przewodnikiem widziałem też drzewa rosnące pod wodą,




- powiedziałem Janesowi ov Calcium, że Słowian nie jest łatwo zniszczyć, że Słowianie Południowi nie dali się wynarodowić Turkom, Węgrom i Austriakom, Słowacy - Węgrom (do dziś Węgrzy nie uważają Słowaków za naród), a Polacy - Niemcom, Rosjanom i Austriakom, jedynie Słowianie Połabscy zostali zniszczeni przez Niemców, a ich jedyną pozostałością są Łużyczanie, powiedziałem też Pavlasowi ov Vidłarowi, że Słowacy, Słoweńcy i Chorwaci mają taki stosunek do Węgrów jak Polacy do Rosjan, ewentualnie do Niemców,




- François Villon był paryskim profesorem medycyny i nosił strój rektora, lecz z powodu alkoholizmu stał się żebrakiem i złodziejem, ktoś skomentował to słowami: ,,Wij, wij, kosa ci i kij!'',

- po wprowadzeniu jednolitej ceny książki, każda książka będzie kosztować trzy złote,




- byłem słowiańskim demonem Babą Starą, mieszkałem w lesie na Cyprze i zjadałem dzieci, zaś na głowie nosiłem brudne majtki,




- byłem dziennikarzem kulinarnym Karolem Okrasą i nosiłem niebieskie, brudne majtki, wcześniej Okrasa był blondynką w okularach, usłyszałem piosenkę: ,,Rączka gotuje, tak przyprawi, że przyprawę zjesz'',




- Finowie wyobrażają sobie diabły jako sowieckich żołnierzy,




- wampiry tworzyły społeczność matriarchalną,




- styrakozaur ciągnął wóz,

- pierwsi chrześcijanie zabraniali spania z otwartymi oczami,

- w pierwszych wiekach chrześcijaństwa istnieli heretycy zabraniający spożywania mleka i jego przetworów nazywając je ,,językiem Maryi'', kiedy otworzyłem własną restaurację, chciałem w niej serwować mleko pod nazwą ,,języka Maryi'', lecz obawiałem się, że zostałoby to uznane za bluźnierstwo,

- pewien profesor biologii protestując przeciw polityce Jana Szyszki, zrezygnował z udziału w polowaniach,




- Stanisław Szur powiedział, że Majowie założyli Miami, zaś Jerzy Waszyngton był pierwszym faszystą i nazywał się Faszyngton,




- na zakończenie roku szkolnego nauczyciel matematyki Filarius Alexandrus kazał uczniom, w tym mnie, przeczytać zapisaną w podręczniku historię o młodej, indyjskiej narkomance Śivrali (Sicie), która chodząc boso po polu ryżowym spotkała małpiego boga Hanumana, który zabrał ją do swojego raju,



- Jacek Dukaj jest profesorem,

- w drewnianym pałacu na Wolinie spotkałem rodzimowierców zamienionych w słowiańskich bogów, byli wśród nich Konrad T. Lewandowski i Igor Górewicz oraz wiele kobiet zamienionych w boginie,




- znalazłem w Ewangelii fragment mówiący o tym jak Jezus Chrystus wygłaszając kazanie w kościele, pochwalił św. Filipa Apostoła za zabicie pająka w czasie Mszy Świętej,




- w Egipcie zdziwiłem się gdy dowiedziałem się, że ośmioramienne gwiazdki (nebt) na fladze Unii Europejskiej symbolizują faraona, 

- za kadencji Donalda Trumpa, św. Jan Paweł II pojechał do Afganistanu, gdzie kąpał się nago z talibami w Oceanie Indyjskim, Papież odwiedził również bandytów z ISIS w Iraku i również z nimi kąpał się nago w oceanie,




- zobaczyłem zdjęcie satelitarne starożytnej Mezopotamii jako zielonego trójkąta między Tygrysem a Eufratem,




- papieże św. Jan Paweł II i Franciszek spotkali się na Karaibach. 

piątek, 8 października 2021

Turbo Bułgarzy

 

,,Za czasów rzymskich tworzyła dzisiejsza B. prowincje: Mezję i Trację, które w V – VII w. zostały zajęte przez ludność słowiańską. W r 679 kraj ten został podbity przez mongolskich 1 Bułgarów pod wodzą Ispicha 2, którzy założyli tu duże państwo. W r. 864 przyjął książę Borys wiarę chrześcijańską z Bizancjum. Jego syn, a zarazem największy władca B. Symeon (893 – 927) przyjął tytuł cara. W tym czasie proces zesłowiańszczenia Bułgarów był już ukończony. [...]’’ - ,,Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Gutenberga tom 2 Assurbanipal do Caudry’’




24 lutego 2021 r. ze strony ,,Imperium Lechickie to bzdura’’ dowiedziałem się o teoriach spiskowych wymyślanych przez współczesnych Bułgarów w celu leczenia ich kompleksów narodowych.




Według tych teorii Bułgarami byli starożytni Trakowie, germańscy Goci i utożsamiani z nimi traccy Geci oraz twórcy neolitycznej kultury Vinča, którzy jakoby wynaleźli najstarsze pismo na świecie. Prawa to tej ostatniej roszczą sobie również Turbo Serbowie. Bułgarem miał być nawet znany z mitologii greckiej śpiewak Orfeusz. Ten ostatni pogląd lansuje bułgarski archeolog Nikołaj Owachrow i ma w swojej ojczyźnie wielu zwolenników ku niezadowoleniu Grecji. Trakowie – Bułgarzy wynaleźli germańskie pismo futhark starszy oraz runy. 7500 lat p. n. e. potężny kataklizm zmusił Bułgarów do opuszczenia Tracji, lecz później wrócili oni do swojej ojczyzny. Bułgarzy mieli stworzyć pierwszą cywilizację słowiańską jak też utworzyć etnonim Słowianie. Wymieniani w źródłach bizantyjskich Sklawenowie nie byli Słowianami, tylko niewolnikami Greków. Jeszcze inne teorie spiskowe głoszą, że nie ma dowodów archeologicznych na istnienie Słowian (sic!). Nazwa Słowianie jak i określane nią ludy miały zostać wymyślone w XVIII wieku przez carycę Katarzynę II (1729 – 1796) na potrzeby rosyjskiej propagandy imperialnej. Rosja do dzisiaj podtrzymuje mit o Słowianach, aby przywłaszczyć sobie historię Bułgarii. Jako komentarz do tych bredni nich posłuży określenie, którego nauczyłem się na ćwiczeniach z historii: ,,Fiu bziu!’’





1 Powinno być: tureckich.

2 Powinno być: Asparucha.

czwartek, 7 października 2021

Różaniec

 




Od 2002 r. należę do kółka różańcowego. Różaniec odgrywa ważną rolę w mojej dostępnej na tym blogu powieści ,,Pawlaczyca’’. Był także pierwowzorem takich artefaktów z mojej mitologii slawianistycznej jak diament o dziesięciu kolcach i złoty łańcuch Mokoszy. Dziś, w święto Matki Boskiej Różańcowej, ktoś mógłby mnie spytać co daje mi odmawianie tej modlitwy. Po namyśle doszedłem do wniosku, że zawdzięczam jej to, iż nie straciłem wiary, choć miałem ku temu wiele okazji. Polecam :).





Śniło mi się, że Casiya ov Šmokołova wyrywała mi różaniec z ręki.

Sławomir Mrożek

 



O Sławomirze Mrożku (1930 - 2013) dowiedziałem się po raz pierwszy w 1996 r. z telewizji kiedy mówiono o jego powrocie z Meksyku. W gimnazjum czytałem jego opowiadania i dramaty. Niektóre z nich były omawiane na lekcjach języka polskiego. Do tych ostatnich należało groteskowe opowiadanie ,,Baba’’ o starej kobiecie z dziecięcej rymowanki, mieszkającej na cmentarzu i trzymającej nogi w kałamarzu. Obecnie zastanawiam się czy jej odległym pierwowzorem nie był czasem słowiański demon, zwany cmentarną babą ;). W trzeciej klasie liceum omawiałem jako lekturę dramat ,,Tango’’. Jako licealista dowiedziałem się również, że w 1953 r. Mrożek zhańbił się złożywszy podpis pod listem intelektualistów domagających się śmierci dla niesłusznie oskarżonych o zdradę pracowników kurii krakowskiej. W późniejszych latach już na emigracji sprzeciwiał się komunistom, protestując przeciw agresji na Czechosłowację w 1968 r. i wprowadzeniu stanu wojennego w 1981 r. Sama postać lokaja Edka z ,,Tanga’’; ostatniego chama, ma pewne cechy Gomułki. W moim poemacie dygresyjnym ,,Milenium, czyli Nowe Triumfy’’ Jena ov Blackeyova spotkała w Armagedonie Sławomira Mrożka i babę z cmentarza jadących na tygrysie, który przyczynił się do męczeństwa Piotra Oheya. (Odsyłam do posta: ,,Triumf Literatury’’).

środa, 6 października 2021

,,Legendy i opowieści o Krakowie''

 

,,Nie przenoście nam stolicy do Krakowa

Choć tak lubicie wracać do symboli

Bo się zaraz tutaj zjawią

Butne miny święte słowa

I głupota, która aż naprawdę boli’’

- Andrzej Sławomir Sikorowski ,,Nie przenoście nam stolicy do Krakowa’’





W październiku 2021 r. przeczytałem kupioną u ulicznego sprzedawcy książkę Bronisława Heyduka ,,Legendy i opowieści o Krakowie’’. Jej Autor żyjący w latach 1909 – 1984 był to:




,,Historyk, artysta malarz i literat krakowski, autor powieści historycznych: ‘Ogród nieplewiony’ 1957, ‘Negacja i wiktoria’ 1959, 1967, ‘Janina znak Sobieskich’ 1964, 1969, 1977, ‘Kwiat paproci’ 1969, 1983, 1984, ‘Trójkrólewie’ 1969, 1972, ‘Od Warszawy do Połtawy’ 1974, ‘W północnej burzy’ 1976, ‘W saskim menuecie’ 1979, ‘Z Płazówki w świat’ 1984 [...]’’ - z blurbu.




Jak przyznał sam Autor, jego książka zawiera opowieści zasłyszane przez niego w dzieciństwie od babci. Czasem są to warianty legend różniące się od powszechnie znanych wersji. Ich akcja rozgrywa się w Krakowie i okolicach od czasów pogańskich do XIX wieku.

Ważną rolę odgrywają bardziej lub mniej fantastyczne przygody postaci historycznych.



Duchy polskich władców, na których czele stał Bolesław Chrobry (967 - 1025), obradowały w podziemiach Wawelu nad losami Polski.


,, […] w podziemiach dawnej siedziby władców […] w noc wigilijną odbywa się zebranie wszystkich królów polskich. W komnacie obszernej jak cały Wawel duchy królów pod przewodem Bolesława Chrobrego, radzą przy dębowym stole, wielkim jak cała katedra wawelska. Nad czym? Spośród żywych nikt się nie dowie. Często zapada cisza, słychać tylko szelest gładzonych, siwych bród. Od czasu do czasu rozlega się tubalne chrząknięcie. Wreszcie pukanie. Królewskie głowy odwracają się ku drzwiom, ‘proszę!’ woła Chrobry. Do komnaty zagląda rycerz olbrzym, jeden z tych co śpią pod Tatrami, i pyta: ‘Czy już czas, królu?’ A król nad królami na to: ‘Nie, jeszcze nie czas’. Szkoda, że przegapili drugą wojnę światową. Ale by się Niemiec zdziwił!’’ - Witold Vargas, Paweł Zych ,,Duchy polskich miast i zamków’’




Władysław Łokietek (1260/ 1261 – 1333) został przedstawiony jako miłośnik gołębi, a zarazem władca troszczący się o los chłopów, podobnie jak jego syn, Kazimierz Wielki. To właśnie Łokietek zarządził granie hejnału co godzinę.



Kazimierz Wielki (1310 – 1370) wędrował kiedyś razem z Cyganami. Przyjaźnił się z mieszczaninem, królem kurkowym Janem Strzelczykiem, niesłusznie oskarżonym o użycie magii przez zazdrosnych rywali. Ostatni Piast na polskim tronie, wespół z mieszczaninem, Mikołajem Wierzynkiem (? - 1368), był także gospodarzem zjazdu monarchów w Krakowie, podczas którego doszło do zawarcia pokoju między świętym cesarzem rzymskim narodu niemieckiego, a królem Węgier. Towarzyszyła temu wystawna uczta.



Św. Jadwiga Andegaweńska (1373/ 1374 – 1399) ofiarowała ubogiemu kamieniarzowi złotą klamerkę od swego obuwia. Wdzięczny rzemieślnik wykuł w kamieniu odcisk jej stopy, który później uznano za powstały w sposób cudowny.



Św. Kazimierz Królewicz (1458 – 1484) litując się nad cierpieniem ptaków sprzedawanych na krakowskim rynku, wykupywał je i zwracał im wolność. Raz spotkał nieznany wcześniej okaz; zamorską czajkę mówiącą ludzkim głosem.



Młody astronom Mikołaj Kopernik (1473 - 1543) po raz pierwszy przedstawił teorię heliocentryczną Faustowi z Niemiec i polskiemu czarownikowi Twardowskiemu, zaś obaj okultyści jako pierwsi mu uwierzyli.



Młody alchemik Michał Sędziwój (1566 – 1636) pomógł swemu mistrzowi, Aleksandrowi Setonowi (? - 1606) z Anglii w ucieczce z lochu chciwego elektora saskiego w Dreźnie. Seton miast nieuchwytnej tajemnicy kamienia filozoficznego, przekazał swemu uczniowi zachęta do prowadzenia własnych badań i poszukiwania prawdy będącej wartością samą w sobie.



Stara i niekochana Anna Jagiellonka (1523 - 1596) uciekała się do pomocy wiekowej czarownicy Marcychy, aby zostać żoną Stefana Batorego (1533 - 1586). Jednak zabiegi te nie przyniosły im szczęścia.



Zygmunt III Waza (1566 - 1632), z zamiłowania złotnik i alchemik wolał odlewać złote cegły niż oprawić w złoto relikwię świętego. Swemu hobby oddawał się w baszcie, zwanej Kurzą Stopką. Kiedy ujrzał w niej diabła, przestraszony, przeniósł stolicę do Warszawy.



Młody Jan Sobieski (1629 - 1696), późniejszy król Polski, ucząc się w Krakowie, podniósł upadły biret swego nauczyciela, ks. Dąbrowskiego, który zadowolony ze swego ucznia, przepowiedział mu zdobycie korony. Później ks. Dąbrowski przepowiedział królowi Janowi III Sobieskiemu zwycięstwo pod Wiedniem, a następnie umarł.



Malarz Michał Stachowicz (1768 – 1825) miał złą, nieznośną żonę, którą na jego prośbę biskup Jan Paweł Woronicz (1757 - 1829) uwięził na resztę życia w klasztorze żeńskim.



Podczas gdy prezentowana w zbiorze legenda o Walgierzu Wdałym nie odbiega od powszechnie znanych wersji, przekazy o Kraku i Wandzie zostały potraktowane w bardzo oryginalny sposób.



Imię Krak było zarazem tytułem władcy, utworzonym od kruka, świętego ptaka Słowian (szczególną czcią cieszył się biały kruk). Krak IV zabił mieczem smoka wawelskiego, czym zakończył zwyczaj składania ofiar z ludzi.



Wanda, boginka z dworu Goplany, była nie córka, ale żoną Kraka. Po jego śmierci odmówiła wstąpienia na stos pogrzebowy męża, czym zniosła tę niechlubną tradycję. Dała się poznać jako dobra i mądra władczyni. W czasie najazdu germańskiego księcia Rytygiera, dobrowolnie utopiła się w Wiśle, aby odebrać mu pretekst do prowadzenia wojny.



Diabeł Boruta przebywał w piwnicy w Krzysztoforach, gdzie dniami i nocami liczył złote monety. Stanowiły one skuteczną przynętę dla amatorów łatwego zysku. Ci, którzy skuszeni chciwością chcieli zagarnąć diabelski skarb dla siebie, ginęli bez wieści.



Oprócz smoka wawelskiego można w krakowskich legendach spotkać też inne zwierzęta fantastyczne. Należą do nich rycerze Władysława Łokietka (w innej wersji: Henryka Probusa) zaklęci przez czarownicę Marcychę w gołębie.


,, […] Książę Henryk Probus miał wielu zaufanych wojów, ale nie stać go było na królewską koronację. Wiązało się to z podróżą do Rzymu, zakupem korony i wieloma innymi kosztownymi przedsięwzięciami. Z pomocą przyszła czarownica. Zamieniła rycerzy w gołębie i kazała im wydziobać dużo kamyczków z wieży Mariackiej. Z tego ‘udziobu’ powstała spora kupka złotych monet, z którą wyprawiono Probusa do Rzymu. Sakiewka jednak zbytnio księciu ciążyła, bo postanowił wszystko przepić po drodze i … tyle go widziano. Zaklęci rycerze do dziś wzlatują nad wieżą Mariacką i wypatrują jego powrotu. [...]’’ - Witold Vargas, Paweł Zych ,,Duchy polskich miast i zamków’’




W XVI wieku Faust przywiózł do Krakowa sorellusa podobnego trochę do szczura, a trochę do łasicy. Jedna połowa zwierzęcia była młoda, a druga stara. Niemiecki czarnoksiężnik proponował Twardowskiemu, aby zjeść młodą połowę, a starą rzucić psom. Twardowski odmówił jednak, tłumacząc, że w Polsce nie je się szczurów.

Książkę oceniam jako bardzo ciekawą i oryginalną ;).