niedziela, 9 lutego 2014

Kuchnia Atlantydy

Czy wzorem Paolo Gulisano, który napisał książkę o kuchni inspirowanej ,,Opowieściami z Narnii'', zastanawiał się Czytelnik co jedzono na Atlantydzie? Czytając ,,Atlantydę dziecko gwiazd'' Michaliny Olszańskiej natrafiamy na wzmianki o bananach i czekoladzie.
Na Atlantydzie uprawiano pszenicę, jęczmień, ryż, kukurydzę, proso, owies i sorgo. Pieczono biały chleb w formie bochenków, lub podpłomyków, bułki zdobione makiem, sezamem, lub pestkami dyni, niekiedy w kształcie męskich, lub żeńskich genitaliów, oraz liczne wymyślne, kolorowe ciasta.
Zupy: serowa, cebulowa z serem i grzankami, czosnkowa, rosół lemuryjski, zupa z ostryg z chili, czekoladowa z bakaliami i bitą śmietaną (popularny deser), chłodnik pomidorowy, bakłażanowa, orzechowa, krewetkowa, krabowa, gulaszowa z wieprzowiny lub baraniny, kokosowa, imbirowa, cynamonowa, łososiowa z dodatkiem czerwonego kawiorem, tuńczykowa, podrobowa (ze zwierzęcej krwi, oczu i jąder), jesiotrowa z czarnym kawiorem i koprem, piwna z wieprzowiną, zupa z cukinii z koziną, paprykowa z oliwkami i kukurydzą, chłodnik żurawinowy, winna z omułkami, kumysowa z wołowiną lub dziczyzną (zapożyczona z Lemurii), herbaciana z ryże, solą i masłem (zapożyczona z krainy Leng).
Mięso: gulasz z dzika z ryżem i surówką z czerwonej kapusty, kiełbasa wieprzowa z chili,gyros, szaszłyki z mięsa zebr, lub antylop, szynka smażona w panierce, schab Atlantów (obecnie znany jako kotlet ministerski), kotlet wieprzowy nadziewany żółtym serem, kogut w winie, kogucie grzebienie, indyk w sosie paprykowym, kaczka w sosie orzechowym, gęś w sosie czosnkowym, bażant nadziewany ryżem i imbirem w sosie jogurtowo – cynamonowym, paw z makiem, struś nadziewany figami i daktylami podawany z ryżem, perliczka z kaszą kuskus, kurczaki w sosie chrzanowym, kuropatwa w sosie śmietanowym, baranina gotowana w słonym jogurcie, królik w sosie śmietanowym z koperkiem, kiełbasa w cieście, kurczak w cieście, kaczka w sosie piwnym, gęś w sosie winnym, kozina w sosie korzennym, kaczka z pomarańczą, pieczeń z jelenia przybrana świeżymi pomidorami, szynka z zebry, ogon krokodyla z chrzanem, pieczone płetwy foki, wędzone uszy świni, żabie udka, ślimaki z szalotką, kiełbasa z wieloryba.





Ryby: kiełbasa z łososia, śledzie w śmietanie z cebulą i ziemniakami, łosoś w cieście, tuńczyk w cieście, śledź w cieście, śledź wędzony śledź marynowany, węgorz wędzony, smażony rekin, smażony halibut, wędzona makrela w cieście, minóg w winie, śledź smażony, karp smażony, sum w kurkach, pulpety ze szczupaka, pulpety z łososia, pieczony pstrąg z migdałami, żabnica z papryką, gotowany sandacz, karasie w śmietanie (przysmak Kościeja), smażony okoń, smażony dorsz, dorsz wędzony, węgorz marynowany z owczym serem, pieczony jesiotr z koprem w sosie śmietanowym, gulasz z łososia, gulasz z tuńczyka.
Owoce morza: trepang (danie ze strzykwy zapożyczone z kuchni lemuryjskiej), gulasz z ośmiornicy, jeżowiec w cieście, homary i langusty w cieście, placek z przegrzebkami, ostrygami, lub omułkami, omułki w białym winie, szaszłyk z bananów i owoców morza.
Jaja: Popularnością cieszyły się jaja strusi, kaczek, gęsi i indyków, a także jaja w sosie musztardowym z ziemniakami, omlet z małżami, omlet z krewetkami, omlet z groszkiem i jajecznica z boczkiem.
Nabiał: ser żółty, sery pleśniowe szmaragdowy i szafirowy, twaróg z miodem, masło (używane głównie do smażenia)
Ziemniaki: ziemniaki z zsiadłym mlekiem, ziemniaki pieczone z sosem śmietanowym, frytki z sosem pomidorowym, placki ziemniaczane polane śmietaną, placki ziemniaczane z gulaszem (dziś znane jako placki po węgiersku), musaka.
Dania warzywne: bakłażany nadziewane ryżem i oliwkami, ogórki nadziewane ryżem, surówka z pora z jajkiem i majonezem, surówka z czerwonej kapusty, bób z papryką, prażony na oleju, faszerowana papryka, surówka z pomidorów i cebuli, smażona cebula, smażony czosnek, czerwona fasola z ryżem, mięsem i chili, brokuły w sosie czosnkowym, karczochy w sosie śmietanowym z kurkami i pieprzem, groch smażony, mizeria, ćwikła z chrzanem, marynowany kalafior.
Owoce: jabłka, gruszki, pigwy, figi, granaty, daktyle, ananasy, mango, papaje, pomarańcze, mandarynki, banany, borówki, żurawina, cytryny, persymony, salaki, kiwi, wiśnie, czereśnie, morele, brzoskwinie, śliwki, oraz winogrona. Popularne desery to banan w cieście i ananas w cieście zapożyczone z kuchni lemuryjskiej.
Grzyby: pieczarki smażone z cebulą, kania w panierce, placek z pieczarkami, placek z kurkami, pieczarki w cieście, grzyby mun i shitake w cieście.
Orzechy: orzechy laskowe w miodzie, pasta pistacjowa, pasta kokosowa, pasta z orzechów włoskich, ziemnych i laskowych.
Przyprawy: sól (stosowana w niewielkich ilościach), pieprz, cynamon, imbir, gałka muszkatowa, bazylia, oregano, rozmaryn, majeranek, kminek, koperek, pietruszka, cebula, czosnek, chili, suszone pomidory, miód, cukier z trzciny cukrowej, szczypiorek, chrzan. Ponadto popularnością cieszyły się dziś już zapomniane przyprawy syntetyczne wytwarzane w pracowniach alchemików.
Sosy: szary sos cebulowy, sos czosnkowy, rybny, chrzanowy, zielony wasabi (zapożyczony z Lemurii), musztardowy, miodowy, pomidorowy, chili, śmietanowy, imbirowy, piwny, winny, ziołowy, cynamonowy, cytrynowy, bakaliowy, czekoladowy.
Ryż i kasze: ryż z warzywami, ryż z grzybami, kuskus z sosem śmietanowym i kalmarami.
Makarony: makaron z sosem pomidorowym, makaron z sosem śmietanowym, szpinakiem i kurkami, makaron z kozim serem.
Placki i naleśniki: placek pszenny z cebulą (cebulak), placek z kawiorem, naleśniki z mango i bitą śmietaną, naleśniki z ananasem, bitą śmietaną i czekoladą, naleśniki z sosem pomidorowym i ostrygami.
Pierogi: pierogi z makiem (zapożyczone od Shemitów), pierogi z żurawiną, pierogi z morwą, pierogi z bananami, pierogi z krewetkami, pierogi z pigwą, mango i papają, pierogi z nadzieniem rybnym i mięsnym, pierogi z owczym serem.
Słodycze: tort lodowy, tort cytrusowy z bitą śmietaną, tort pistacjowy z bitą śmietaną, pączki, sorbet ananasowy, bita śmietana z rodzynkami i migdałami, syrop klonowy, ciasto w kształcie smoczego ogona.
Napoje alkoholowe: likier czekoladowy, wódka ryżowa, niebieskie wino, piwo, miód pitny, kumys.
Napoje bezalkoholowe: oranżada, lemoniada, orszada, sporadycznie kawa i herbata, oraz kwas chlebowy z Hyperborei.
Dania nietypowe: trąba słonia, placek z jądrami, owcze oczy, pieczony odbyt guźca i wiele, wiele innych.




Oczywiście są to tylko niektóre z wymyślnych dań, jakie spożywano na Atlantydzie w dniach jej świetności.

sobota, 8 lutego 2014

Psychotest

Poniższy psychotest ma na celu zapoznanie Czytelnika ze zwyczajami i przygodami rodziny Stanimirskich, mieszkającej na Kurpiach (oczywiście nie ma żadnych obraźliwych intencji; jest to rodzaj satyry).



1. Czy uważasz się za króla lub królową Polski?
2. Czy mieszkasz w drewnianej chacie w zaczarowanym lesie?
3. Czy przez szacunek dla polskiej ziemi zrezygnowałeś (aś) z noszenia butów?
4. Czy próbujesz godzić tradycję pierwotną z chrześcijaństwem?
5. Czy Twoim idolem jest Bolesław Chrobry?



6. Czy jeździsz czarną wołgą z napędem na czerwoną rtęć?
7. Czy umiesz walczyć mieczem, maczugą, młotem, toporem, włócznią, oraz strzelać z łuku i kuszy?
8. Czy uznajesz św. Mikołaja za czwartą osobę Trójcy Świętej, władcę morza, wilków i wilkołaków?
9. Czy na co dzień chodzisz w przepasce na biodrach i malujesz się urzetem?
10. Czy zimą nurkujesz w przeręblu?



11. Czy masz na ramieniu wytatuowane koło na znak, że jesteś dziedzicem Piasta?
12. Czy nosisz na szyi kły pokonanych zwierząt i potworów?
13. Czy jadłeś kiedyś mięso psa, niedźwiedzia, albo jeża?
14. Czy zamiast coca – coli pijesz kwas chlebowy, maślankę, miód pitny i małmazję?
15. Czy jadłeś kiedyś tłókno?



16. Czy masz w domu Sampo?
17. Czy Twoje zwierzęta mówią ludzkim głosem na Wigilię?
18. Czy w Twoim domu na Wigilię woda zamienia się w wino?
19. Czy walczysz z mafią za pomocą kuszy?
20. Czy pijesz ukraiński uzwar?



22. Czy masz kolekcję figurek z wosku lanego na wodę?



23. Czy modlisz się do św. Guineforta, św. Lejka i św. Ilji Muromca?
24. Czy w Twojej rodzinie wszystkie kobiety potrafią grać na harfie?
25. Czy mówisz po łacinie, grecku, hebrajsku i prasłowiańsku?
26. Czy znasz języki starokrasny i toropiecki?



27. Czy wierzysz w krasnoludki, smoki, rusałki, olbrzymy, wilkołaki i inne fantastyczne stworzenia?



28. Czy Twój dziadek znał osobiście prezydenta Mannerheima?
29. Czy na Wigilię zapraszasz do stołu mróz, wróble i wilka?



30. Czy palisz świeczkę przed obrazami Conana, Kulla, Wilczarza, Rogana, Biwoja, Ilji Muromca, oraz Tarzana?



31. Czy uważasz dresiarzy za małpy?
32. Czy jadłeś kiedyś pieczonego dresiarza?
33. Czy kolekcjonujesz w domu czaszki dresiarzy i skinów?
34. Czy dodajesz spermy do wypieku chleba, aby jedzące go kobiety były płodne?



35. Czy tańczysz nago przy Księżycu?



36. Czy obchodzisz Noc Kupały?
37. Czy byłeś kiedyś we wnętrzu Ziemi?



38. Czy polowałeś kiedyś w polskim lesie na mamuty i nosorożce włochate?



39. Czy modlisz się do Trzech Niewidów? (aniołów z polskiego folkloru)
40. Czy zamiast mydła używasz korzenia mydelnicy?
41. Czy konsekwentnie bojkotujesz III RP?
42. Czy nie uznajesz Unii Europejskiej?
43. Czy na własną rękę karzesz śmiercią aferzystów i pedofilów?
44. Czy na Wigilię zapraszasz zawsze do stołu 12 żebraków?
45. Czy w czasie Pasterki naśladujesz głosy ptaków?



46. Czy latałeś kiedyś na Smoku Wawelskim?



47. Czy zdarzyło Ci się choć raz podpalić tęczę na Placu Zbawiciela?
48. Czy zamieniałeś kiedyś aktywistów homoseksualnych w zwierzęta?
49. Czy posiadasz zaczarowany flet dający władzę nad zwierzętami?



50. Czy kazałaś stadu dzików zrobić kupę w miejscu budowy meczetu w Warszawie? (Autor nie pochwala tego)
51. Czy chodzisz do kościoła w pióropuszu?
52. Czy modliłeś się kiedyś do telewizora?
53.. Czy znasz magistra inżyniera Zdzisława Sumienie?



54. Czy byłeś kiedyś w Fabryce Wyrzutów Sumienia w Wąchocku?



55. Czy pomagałeś policji i egzorcystom w likwidowaniu podziemnego miasta satanistów pod Legnicą?



56. Czy topisz Marzannę?



57. Czy wieszasz na drzewie kukłę Judasza?
58. Czy byłeś kiedyś w Nawi?
59. Czy w Wielki Czwartek myjesz nogi żebrakom?
60. Czy masz demokrację w czterech literach i marzy Ci się powrót do średniowiecza?
61. Czy niszczyłeś sowieckie pomniki za pomocą żyjątka zwanego minusem?
62. Czy Twoje dzieci noszą złote ozdoby?
63. Czy dajesz swoim dzieciom wódkę jako środek na uspokojenie?
64. Czy ciało bliskich zmarłych palisz na stosie, a popiół przechowujesz w popielnicy?



65. Czy zabijasz wampiry i inne potwory?
66. Czy w Twoim domu nie ma elektryczności?
67. Czy zostawiasz resztki pożywienia dla skrzatów?
68. Czy Twój proboszcz osiwiał z Twojego powodu?
69. Czy byłeś leczony psychiatrycznie?



Śniło mi się, że św. Joanna d'Arc powróciła do naszych czasów, spotkała w Polsce rodzinę Stanimirskich i walczyła o ochronę środowiska naturalnego.

Glaaki




,,Glaaki'' – scenariusz filmowy z 2013 roku, który napisałem na prośbę pana Filipusa ov Falconiusa. Prezentowany poniżej utwór jest horrorem (ponoć mało strasznym), zaś postać tytułowego monstrum zaczerpnąłem z utworów H. P. Lovecrafta.
W scenie pierwszej występuje wymyślony przeze mnie wybitny polski uczony, prof. Felicjan Wat – Matuszczak; historyk, antropolog, religioznawca, a w dodatku pisarz fantasy. Maska potwora początkowo miała pochodzić z Beninu, jednak zmieniłem kraj pochodzenia na Rumunię przez wzgląd na Pavlasa ov Vidłara, który interesuje się tym krajem.



,,Scena nr 1

Profesor: Gucen fičar, frond!1
Biznesmen: (ze śmiechem): Mów po polsku. Siadaj i spróbuj mojej siwuchy. Finlandia. Cymes (cmoka)
Profesor: Mówisz, abym mówił po polsku, a sam użyłeś jidysz (ze śmiechem)
Biznesmen: Siadaj profesorze Wat – Matuszczak. Pijmy wódkę, jedzmy śledzie...
Profesor: … (ze śmiechem) będziem silni jak niedźwiedzie!2
Biznesmen: (pokazuje pamiątki). Zobacz com przywiózł z podróży z Rumunii. Ja buraczę, jaka zajefajna maska! Ja arbuzię!
Profesor: (z frasunkiem) Biedaku – w coś się wpakował! To jest maska boga Glaaki czczonego w starożytnej Dacji. Dakowie składali mu ofiary z ludzi, a on pożerał ich dusze. Jako katolik radzę ci: spal tę maskę. Każdy egzorcysta przyzna mi rację.
Biznesmen: A idź do Rydzyka, dewocie! Ta maska kosztowała mnie fortunę, a ja mam ją spalić?! Paszoł won, bo się obraziłem na ciebie. Kto to widział, aby w XXI wieku wierzyć w takie zabobony!
Profesor: To nie zabobon, nasz rozum nie ogarnia wszystkich tajemnic.

Maska ożywa. Glaaki morduje biznesmena i wychodzi na ulice by siać spustoszenie. Wątek rumuński pojawił się w tej scenie przy wybitnej pomocy Pavlasa ov Vidłara, który uczy się języka rumuńskiego.



Scena nr 2

Zdzisław: Cześć, co u ciebie?
Bogusław: U mnie zamiodziście. Idziemy na browara?
Zdzisłąw: Jasne. Mam nadzieję, że będą mieli Mocnego Fulla. Jest zamarchwisty.
Rumun: Ajutar, ajutar, si oj, worbic romyneszte? Sunt din Delta Dunarii, ajutar, ajutar.
Bogusław: Nie kumamy o czym buraczysz. O co chodzi?
Rumun: Ajutar, ajutar. Acolo, acolo, Glaaki ftagn!!! (wskazuje i ucieka)

Jeden z kolegów widząc potwora zaczyna się modlić błagając o ratunek.



Scena nr 3

Zdzisław: Matko Boska, zakryj mnie przed oczami demona!!!

Parkiem niczym ,,deus ex machina'' szedł ksiądz egzorcysta. Zobaczył Glaakiego i mocą Bożą odesłał go do piekła

Scena nr 4

Ksiądz: (unosi krzyż) Apage! In nomine Patris, Fili et Spiritus Sancti. Amen
Glaaki: (wydaje przerażający dźwięk i znika)


Media informują o wydarzeniach w parku, nie wiedząc co naprawdę się stało.

Scena nr 5

Dziennikarz: Proszę państwa, jesteśmy w parku, gdzie wczorajszej nocy Zdzisław Tejkowski, mężczyzna lat 27 zginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Ponadto niezidentyfikowany obiekt wypalił cuchnącą dziurę w ziemi. Policja przesłuchuje w tej sprawie naocznych świadków: Bogusława Kościałkowskiego, obywatela Rumunii Marcusa Patulescu i księdza Zenona Torbickiego. Jak to mówił Klasyk z Grzechyni: ,,Wiedz, że coś się dzieje''. Dla ,,Wieści'' mówił Jakub Nowotnik.



1 Dobry wieczór, przyjacielu!
2 Toast zaczerpnąłem z kalendarza Andrzeja Pilipiuka o Jakubie Wędrowyczu

piątek, 7 lutego 2014

Oniricon cz. XVIII

Śniło mi się, że:



- wydłubywałem małże z muszli i je zabijałem nakłuwając je nożem, a one długo zdychały, spytałem pana Martinusa ov Simcassa jak humanitarnie je zabijać, a on poradził mi gotować je żywcem,



- byłem razem z drużyną słowiańskich herosów w Paragwaju, gdzie odbywało się dziwne, ,,patriotyczne'' nabożeństwo do niedawna zakazane przez Kościół; księża mieli twarze pomalowane na biało, a jeden z nich pokazał rogatą dłoń,



- Dinara zginęła, a jej mąż Bragi Halvorsson przebywając na dalekiej wyprawie z innym Waregiem, aby kupić sobie frytki z mięsem musiał ścigać się z tacką w dłoni,
- ksiądz Stanislavus ov Svaixe prowadził bar szybkiej obsługi, gdzie ceny dań były uzależnione od ilości kalorii,



- zrobiłem sobie tatuaż i zaraz potem popełniłem grzech nieczysty,



- byłem w domu towarowym mieszczącym się w niebieskim budynku na Bramie Portowej,



- Andrzej Pilipiuk handlował trzciną cukrową z Galapagos i rumem z Karaibów, zaś Jakub Wędrowycz w czasie I wojny światowej był carskim szpiegiem,



- pewien władca aztecki złożył w ofierze swoją żonę; księżniczkę z obcego plemienia i zdarł jej skórę z pleców,



- w erze runwirskiej ludzie będą czcić Thora, Marduka, Nemroda, Semiramidę i inne bożki,
- wieczorem w Szczecinie widziałem policyjny plakat wzywający do poszukiwania zaginionego mężczyzny mającego broń palną i noszącego kowbojski kapelusz, napis na plakacie był w języku angielskim,
- spędziłem Wigilię w jakimś barze, razem z Mamą, panią Joleną ov Symetayak i koleżankami i kolegami z liceum, Wigilia była nieudana, a barman zamiast wieczerzy wigilijnej podał jakąś potrawę z mięsa i ryżu, którą tylko ja jadłem,



- miałem w domu jamnika, lecz zajmowałem się nim tylko od czasu do czasu,



- Rafał Ziemkiewicz mówił o Michale Wiśniewskim, że jest mądrym człowiekiem,



- Helena i Włodzimierz Hołubowiczowie chcieli się pobrać na Księżycu, lecz Amerykanie nie chcieli ich tam zabrać,



- Amelia była wcieleniem Wielkiej Bogini (poprzednimi były min. bł. Matka Teresa z Kalkuty i Maryja) i weszła boso na trawnik przed urzędem stanu cywilnego, gdzie zawierano ślub, oraz na trawnik przed kościołem,



- Małgorzata Nawrocka ostrzegała mnie przed potworkami z japońskich kreskówek, które nagle zaczęły iśc za mną,
- zgorszyłem się widząc kreskówkę Disneya o rozpustnej dziewczynie, która uwodziła kolejnych chłopaków,



- karaluchy Blatta orientalis wyparły z wielu mieszkań prusaki.

czwartek, 6 lutego 2014

Recenzja




,,Z wielką przyjemnością piszę te kilka słów wprowadzenia do wydanego przez Szczeciński Oddział Krajowego Towarzystwa Autyzmu tomiku poezji Tadeusza Klarowskiego. Gdy przed kilku laty zapoznawałem się z jego pięknym, niezwykle oryginalnym obrazem naszej trudnej polskiej historii, sięgającym czasów Piasta, byłem zaskoczony tym co czytam z kilku powodów. Po pierwsze były to bardzo śmiałe i trafne oceny, spotykane jedynie w wypowiedziach doświadczonych pisarzy. Po drugie to co się czytało świadczyło o dojrzałości autora, który poza niebanalnymi opisami, zdobywał się na niezależną własną opinię, odbiegającą najczęściej od sztampowych sformułowań spotykanych zarówno po prawej jak i lewej stronie sceny politycznej. Po trzecie, zaskakiwała krytyczna ocena dokonywana przez młodego, kilkunastoletniego autora, nie mającego wielu okazji do tworzenia porównań i niezależnych ocen w tak trudnym obszarze rzeczywistości, do jakiego należą nasze powikłane dzieje.




Już wtedy namawiałem Panią Lilianę Gąsecką do szybkiego upowszechnienia dostarczonego mi w maszynopisie poematu na temat polskiego Millenium. Zawarte w nim dialogi, odwoływanie się do specyficznych faktów z bliższej i dalszej historii, wszystko to dawało odczuć, że Tadeusz Klarowski dysponuje interesującą formą ekspresji. Uważam, że może to być zapowiedzią nowych dokonań literackich, które warto promować. Mamy wiele przykładów świadczących o tym, że dostrzeganie i odpowiednie wykorzystanie metafor i symboli ma szczególnie istotne znaczenie dla procesu komunikacji. Umiejętność tą można i należy rozwijać z pozytywnym skutkiem na różne sposoby, a poezja jest szczególnie cenną formą artystyczną. Myślę, że strofy te znajdą właściwy odbiór i zainteresowanie u Czytelników, którzy spotkają się dzięki nim z odbiegającym od przeciętności sposobem spostrzegania świata. Oczekujemy zatem na nowe artystyczne dokonania Tadeusza Klarowskiego, poszerzone o doświadczenie ostatnich lat tak brzemiennych w zarówno pozytywne jak negatywne skutki naszej transformacji. Może sięgnie też do bardziej autobiograficznych wątków, (do czego chciałbym go zachęcić), aby ukazać także nie zawsze dostrzegane i rozumiane dylematy przeżywane przez młode pokolenia Polski na progu 21. wieku. Będziemy ciekawi dalszych przemyśleń, może wzbogaconych o profesjonalną wiedzę, ale także o odczucia wyrosłe na kanwie wydarzeń lat ostatnich.



Warszawa 27.12.2007




Tadeusz Gałkowski''.



Czy ,,Pawlaczyca'' jest poprawna politycznie?




,,Pawlaczyca'' jest programowo niepoprawna politycznie.



Podczas gdy lewicowe feministki, wrogie zarówno macierzyństwu jak i dziewictwu, obrażają Maryję (Norman Davies ,,Złote ogniwa''), w mojej powieści ukazałem Ją jako najwspanialszą z kobiet, która jako jedyna była naprawdę wolna, bowiem największą niewolą jest niewola grzechu. ,,Pawlaczyca'' propaguje odmawianie Różańca – modlitwy, której często nadaje się w środowiskach post - oświeceniowych piętno zwyczaju ciemnego i zacofanego ludu, a która w rzeczywistości jest bardzo piękna, miła Bogu i straszna diabłu. Diabeł lęka się i nienawidzi Maryi, dlatego jak tylko może, odciąga ludzi od odmawiania Różańca i stara się zohydzić tych co go propagują (np. ,,Radio Maryja'').




Polityczna poprawność negatywnie ocenia bardzo szeroko rozumiany faszyzm (antyfaszyści z ,,Nigdy Więcej'' potrafią do jednego worka z Hitlerem i Mussolinim wrzucać endeków, o. Rydzyka, Wojciecha Cejrowskiego, Rafała Ziemkiewicza, PiS i Jana Pospieszalskiego). Natomiast jeśli chodzi o komunizm, to zwolennicy poprawności politycznej próbują tłumaczyć, że jego twórcy mieli dobre intencje, że Lenin i Trocki jakoby byli w porządku, tylko Stalin wszystko wypaczył, że dąbrowszczacy i Che Guevara walczyli o wolność, pozytywnie oceniają Gierka, Gorbaczowa, a nieraz też stan wojenny. Tymczasem w ,,Pawlaczycy'' komunizm jest przedstawiony jednoznacznie negatywnie; jako system totalitarny, taki jak nazizm,wyzwalający w swoich zwolennikach to co najgorsze, który pochłonął wiele ofiar i przez długie lata rujnował Polskę. Jest wręcz specyficzną, zakamuflowaną odmianą satanizmu (ta sama idea jest obecna w dziełach Bułhakowa i Pilipiuka). Brak lustracji i dekomunizacji oraz ład Okrągłego Stołu i Magdalenki, które legły u podstaw III RP, zostały ukazane negatywnie, jako wielki triumf Głupoty.



W Polsce masoneria jest tematem tabu. Przyjęło się albo wątpić w jej istnienie, albo oceniać jak najbardziej pozytywnie, nie przyjmując do wiadomości jej ,,czarnych kart''. Tymczasem w Pawlaczycy, masoneria jest ukazana z katolickiej perspektywy, czyli jednoznacznie negatywnie, jako instytucja walcząca z Bogiem i Kościołem. Przed masonerią ostrzegają papieże od XVIII wieku po dziś dzień (w XX wieku miały miejsce nieudane próby pojednania) i święci katoliccy tacy jak np. św. Sebastian Pelczar, czy św. Maksymilian Kolbe. Oczywiście powieściowe Dziadostwo będące połączeniem komunizmu z wolnomularstwem jest wyłącznie fikcją literacką.



Polityczna poprawność widzi w OUN – UPA bojowników o wolność Ukrainy, zestawianych z AK. Na wciąż nierozliczone zbrodnie UPA często przymyka się oko, widząc w Ukrainie strategicznego partnera przeciwko Rosji (był to jeden z nielicznych mankamentów polityki historycznej śp. Lecha Kaczyńskiego). W ostatnich miesiącach problem ten odżył w czasie zamieszek na Ukrainie (ks. Tadeusz Isakowicz – Zaleski skrytykował Jarosława Kaczyńskiego za gotowość do współpracy z ukraińskimi nacjonalistami, jako zwalczanie zła złem i hodowanie żmii na własnym łonie). Żeby było jasne: nie zwalczam PiS – u, jestem przeciwnikiem imperialistycznej tyranii Putina, niemniej nie wiemy czy w dłuższej perspektywie, nacjonaliści gloryfikujący Banderę nie ,,odwdzięczą się'' Polsce jakimś świństwem. W ,,Pawlaczycy'' nie odmawiam Ukraińcom prawa do własnego, niepodległego, suwerennego i demokratycznego państwa, jednak stanowczo potępiłem zbrodnie UPA na ludności cywilnej. Bardzo też szanuję wkład śp. Wiktora Poliszczuka w budowanie opartego na prawdzie pojednania między Polakami i Ukraińcami.
Polityczna poprawność negatywnie ocenia patriotyzm jako szkodliwy przeżytek, a nawet faszyzm (,,Polskość to nienormalność'' – głosił przed laty obecny premier Donald Tusk). Tymczasem zapijaczeni chłopi z Pawlaczycy, w okresie międzywojennym uświadomieni narodowo przez Księdza Dobrodzieja, w chwili próby, z wielkim oddaniem bronili swej ,,małej Ojczyzny'' przed terrorem Dziadostwa. Ich głębokie przywiązanie do polskości nie koliduje jednak z szacunkiem do przedstawicieli innych narodów.
ZSRR w niektórych fragmentach powieści nosi nazwę Unia Sowiecka (natknąłem się na nią w międzywojennej, polskiej ,,Encyklopedii Powszechnej Wydawnictwa Gutenberga''), co miało nasuwać skojarzenia z Unią Europejską. Przymiotniki ,,radziecki'' (politycznie poprawny) i ,,sowiecki'' (politycznie niepoprawny) występują w powieści wymiennie.
Podczas gdy polityczna poprawność zachwala aborcję, w powieści jest ona w krótkich wzmiankach przedstawiona jako haniebne morderstwo niewinnego człowieka, dla którego nie ma, ani wytłumaczenia, ani usprawiedliwienia.



Aż do lata 2013 roku (wprowadzenie zakazu uboju rytualnego) jakakolwiek krytyka Żydów i Izraela w III RP, nawet najbardziej konstruktywna, groziła oskarżeniami o antysemityzm. Słowo ,,antysemityzm'' było stanowczo nadużywane do celów walki politycznej. Oczywiście jako wieloletni użytkownik Internetu nie mogę zaprzeczyć, że trafiają się strony antysemickie w języku polskim (np. zakazana ,,Polonica net.''), jednak w porównaniu z wyczynami islamskich fanatyków w Iranie czy Arabii Saudyjskiej jest to antysemityzm przez małe ,,A''. Żydowski karczmarz Mojżesz Pilzstein, prowadzący w Pawlaczycy karczmę ,,Chlew Pijacki'' jest bohaterem pozytywnym, w pewnej mierze wzorowanym na postaci Jankiela z ,,Pana Tadeusza'' Adama Mickiewicza. Chłopi z Pawlaczycy uratowali mu życie przed Niemcami, on zaś odwdzięczył się im zakładając karczmę. Bolało go, że Polacy w większości nie potrafią mądrze korzystać z alkoholu, aż w końcu pod wpływem wyrzutów sumienia zniszczył cały zapas alkoholu i w porozumieniu z Sadownikiem zaczął sprzedawać w karczmie soki owocowe. Starał się wyprosić u Pana Sołtysa darowanie życia dla skazanego na spalenie na stosie Heńka de Slony. Wreszcie nigdy nie przystał do komunistów, walczył przeciwko Dziadostwu w wielkiej bitwie w 1950 roku i razem z chłopami cierpiał prześladowania. Gdy w latach 90 – tych wyjechał z żoną do Izraela, zabrał w podróż pudełko polskiej ziemi. Negatywnymi postaciami pochodzenia żydowskiego są natomiast komuniści Witold Sieradzki (Aser Kohlbaum) i Adam Rottke (Neftali Arbenstein). Obaj działając w strukturach Dziadostwa mordowali Polaków. Wprowadziłem ich do powieści pod wpływem artykułu prof. Jerzego Roberta Nowaka w ,,Naszym dzienniku''. Rottke otrzymał imię Adam ,,na cześć'' Adama Michnika vel Arona Szechtera.



Polityczna poprawność każe widzieć w Niemczech sojusznika Polski i relatywizować ciężar niemieckiej odpowiedzialności za wybuch II wojny światowej i niemieckie zbrodnie popełnione w jej trakcie. Obłęd ten każe powielać kłamstwa o ,,polskich obozach zagłady'' i Polakach jako ,,narodzie sprawców''. Nie przekreślam żadnego narodu, w tym narodu niemieckiego, który przecież wydał takich wspaniałych ludzi jak chociażby św. Albert Wielki, św. Hildegarda z Bingen, czy papież Benedykt XVI. Sprzeciwiam się jednak wysoce nieuczciwemu oczernianiu Polaków i wybielaniu nazistów. W ,,Pawlaczycy'' postacią negatywną jest komunista Bertold Scheker z NRD, który obsługiwał Ul Śmierci i zginął z ręki Łukasza Skyjłyckiego. Postacią pozytywną jest natomiast ambasador Rudolf Scheker z RFN (mimo podobieństwa nazwisk, postać ta nie ma nic wspólnego z Rudolfem Schusterem; byłym prezydentem Słowacji, podobnie jak Jewgienij Rugova, wujek Heńka de Slony nie był spokrewniony z Ibrahimem Rugovą; zmarłym przywódcą kosowskich Albańczyków). Konrad Adenauer został przedstawiony pozytywnie.




Po 10 kwietnia 2010 roku, polityczna poprawność w Polsce nakazuje odnosić się uniżenie do Rosjan i reżimu Putina. Niektórzy (np. Wojciech Cejrowski) popadają w drugą skrajność, traktując Rosjan jakby nie byli ludźmi (,,Rusek to wróg, do którego się strzela, a nie studiuje jego literaturę'' – powiedział Cejrowski). Jeśli o mnie chodzi, to szanuję wszystkie narody, w tym naród rosyjski, a jako fantasta uwielbiam rosyjskie baśnie, legendy i literaturę fantasy. Nie przeszkadza mi to być przeciwnikiem imperializmu Putina, będącego zagrożeniem dla pokoju na świecie. W ,,Pawlaczycy'' bohaterem negatywnym jest komunista Warfołomiej Wsiewołdiewicz Kurski, który walcząc po stronie Dziadostwa zginął z ręki Heńka de Slony (jego pierwowzorem w żadnym wypadku nie był poseł Jacek Kurski; nazwisko postaci zaczerpnąłem od bitwy pod Kurskiem – największej pancernej batalii II wojny światowej). Parą bohaterów pozytywnych jest natomiast małżeństwo dysydentów Dymitr i Natasza Symetajowowie (starokrasne: ,,Symetayov'', znaczy ,,Kowalski''). Czytelnik mógłby się zapytać dlaczego Dymitr komentując czarne włosy i niebieskie oczy Nataszy mówił, że to dlatego, że ,,Rosja to trzeci Rzym''? Kiedyś pan Andreus ov Leovishiner mówił, że rdzenni Rzymianie mieli czarne włosy i niebieskie oczy, zaś w XV wieku w Księstwie Moskiewskim powstała doktryna Trzeciego Rzymu (Trietij Rim) powstałego po upadku Cesarstwa Rzymskiego i Bizancjum. Dymitriady zostały przedstawione negatywnie.



Polityczna poprawność, rzekomo walcząc z rasizmem, zwalcza normalne słowo ,,Murzyn'' (nie mające znaczenia obraźliwego, a jedynie opisowe), doszukuje się rasizmu w belgijskich komiksach o Tin - Tinie, napisanym przez polskiego Żyda wierszu o Murzynku Bambo, powieści ,,W pustyni i w puszczy'', a nawet w dziełach tak zdeklarowanego antyfaszysty i antyrasisty jakim był Tolkien. Źle widziano jest krytyka Baracka Obamy i zmarłego Nelsona Mandeli (ten ostatni mimo niezaprzeczalnej zasługi jaką było zniesienie apartheidu popełniał też błędy takie jak popieranie aborcji i homoseksualizmu). XIX – wieczny amerykański prezydent Abraham Lincoln stał się ikoną popkultury – zapomina się przy tym, że był … rasistą, który chciał przenieść Murzynów do Afryki lub na Haiti, byle z dala od USA. Wreszcie kwestionuje się samo istnienie ras ludzkich. W ,,Pawlaczycy'' występuje młody Kenijczyk o niepoprawnym politycznie imieniu Bambo. Chłopi uwolnili od bycia niewolnikiem Dziadowskich. Jest to postać pozytywna wzorowana na Lando Calrissianie. Chrzest przyjął z własnej, nieprzymuszonej woli. Jego miłość pozwoliła mamunie Evcelmie ov Taurayakovej odzyskać ludzką postać.



Może Czytelnik się zdziwić, ale w Pawlaczycy wielkimi nieobecnymi są … Amerykanie. Pojawiają się co prawda wzmianki o senatorze Josephie Mc Carthy, Neilu Armstrongu, wojnie w Wietnamie, czy prezydencie Reaganie, jednak żaden Amerykanin nie występuje wśród bohaterów pierwszo – czy drugoplanowych. W 2004 roku rozmawiałem na ten temat z panem Andreusem ov Leovishinerem w Warszawie (mój były katecheta nazywa Amerykanów naszym ,,wielkim bratem'').
Zarówno Dymitr i Natasza, jak też Mojżesz i Abigail Pilzstein bronili prawa masowo mordowanych Czeczeńców i Palestyńczyków do posiadania własnego państwa (para Rosjan przypłaciła to życiem). Mateusz Symetajow po zabiciu rodziców przez FSBFR został zaadoptowany przez wdzięcznych Czeczeńców.
Pan Sołtys podczas inicjacji w gabinecie Bieruta nie chciał spalić fotografii papieża Piusa XII, którego polityczna poprawność fałszywie oskarża o kolaborację z Hitlerem, a przynajmniej o bierność wobec Holocaustu.
Pisząc o bł. Janie Pawle II zwróciłem uwagę na to, że wielu Polaków tak naprawdę wcale się go nie słuchało, mimo okazywania szacunku. Owe rozdwojenie polskiej jaźni miało być w powieści skutkiem klątwy Astarota.
Polityczna poprawność każe widzieć w stanie wojennym wybór mniejszego zła, a w Jaruzelskim bohatera. Prezydent Bronisław Komorowski okrył się hańbą zapraszając Jaruzelskiego, choć gwoli prawdzie muszę przyznać, że śp. Lech Kaczyński również źle postąpił odznaczając byłego komunistycznego dyktatora. Tymczasem w ,,Pawlaczycy'' stan wojenny został ukazany jako zamach na wolność, a Jaruzelski prosił Breżniewa o interwencję, lecz ten nie potrafił już mu pomóc.
Jak łatwo się domyśleć, pierwowzorem Męża Stanu był Lech Wałęsa (pan Martinus ov Simcass nie lubi Wałęsy, uważa, że przypomina on Ferdynanda Kiepskiego, a prawdziwym Mężem Stanu był Lech Kaczyński). W 2003 roku, w chwili gdy pisałem powieść nie przypuszczałem nawet, że Wałęsa był agentem ,,Bolkiem''. W powieści jawi się jako postać pozytywna, aczkolwiek pozwolił się zwieść Głupocie, której ,,zawdzięczamy'' Okrągły Stół. Kiedyś Wałęsa był moim bohaterem, teraz już nie jest. Gdybym pisał powieść od początku, to bym ocenił tą postać znacznie surowiej.
Może się Czytelnik zdziwić tym, że w powieści nic nie napisałem o takich ważnych postaciach jak: Roman Dmowski, Adam Michnik, Jacek Kuroń, bracia Kaczyńscy i Bronisław Geremek, aczkolwiek pojawia się krótka wzmianka o KOR – ze.
To chyba jasne, że opis ,,obrzędu napędzania raka'' z użyciem dymu papierosowego miał na celu wyśmiać głupotę kapitana Sadłowskiego, a nie osoby chore na raka! Byłoby rzeczą niegodziwą śmiać się z ich cierpienia.



Jeśli chodzi o rolę kobiet w ,,Pawlaczycy'' takich jak Pani Sołtysowa, jej córka Lawendycja, znachorka Stara Babucha, komunistka Sylwia Andrzejczykowa, Śmierć, mamuna Evcelma ov Taurayakova, mieszkające w Lesie przepiękne siostry e Rion, Białorusinka Swietłana Karyncka z Kobrynia czy Głupota, niech drogie feministki same delibrują, czy te powyższe postaci obrażają je czy nie. Moim skromnym zdaniem kobiety w ostatecznym rozrachunku jawią się w mojej powieści jako … moralnie lepsze od mężczyzn.


Śniło mi się, że w 2003 r., kiedy uczęszczałem do liceum, w szkolnej świetlicy zamknąłem drzwi zaklęciem: ,,Salem alejkum’’, p. Ricardus ov Kasperini był na mnie zły z tego powodu i powiedział, że użycie przeze mnie arabskich słów, jest równoznaczne z powiedzeniem: ,,Saddam żyje’’!