,,Bolesław Rogatka’’ - fantazja z 2011 roku o władającym na Śląsku w czasie rozbicia dzielnicowego piastowskim księciu, który został czarami sprowadzony do współczesnej Polski. Grupa polityków SLD za pomocą klejnotu, zwanego Sercem Czarnoboga wskrzesiła księcia Bolesława Rogatkę i przyjąwszy go do swojej partii, aby kandydował w wyborach prezydenckich (scena zainspirowana opisem wskrzeszenia czarownika Xaltotuna z Acheronu w powieści Roberta Ervina Howarda ,,Conan. Godzina smoka''). Sprowadzony mocą klejnotu z piekła Bolesław Rogatka z trudem przystosowywał się do współczesnej rzeczywistości. W mediach przedstawiano go jako historyka mediewistę. Oczywiście dzięki sprawnie przeprowadzonej kampanii wyborczej, książę zdobył fotel prezydenta (zetknąłem się kiedyś z opinią, że rzymski cesarz Kaligula miałby szansę zostać politykiem w Polsce, bo umiał przemawiać). Jak już się dorwał do władzy, to wprowadził dyktaturę. Ponieważ ojciec Rydzyk wzywał go do opamiętania, podzielił los św. Stanisława (w jednej wersji zginął z rąk nieznanych sprawców, a w drugiej Bolesław Rogatka kazał … zbombardować Toruń). Prezydent szokował swoimi obyczajami. Publicznie bekał, puszczał bąki, drapał się po głowie, pośladkach i genitaliach, dłubał w nosie, mówił językiem wulgarnym i nieco archaicznym. Pił jak Jelcyn, a prezydenta Obamę przyjmował w … domu publicznym. Nie interesował się rządzeniem, za to pędził dni leniwie na piciu wina, wszystkich gatunków piwa i wódki, paleniu papierosów i cygar, grach hazardowych i komputerowych (raz tak długo siedział przy komputerze, że zabrało go pogotowie), polowaniach, szybkiej jeździe samochodem, oraz na codziennym odwiedzaniu agencji towarzyskich. Wszystko to czynił jawnie, za nic mając zgorszenie obywateli. Tak jak niejaki Bogdan Czop obraził przywódców USA, Niemiec i Rosji (oraz wszystkich innych przywódców), za co w końcu został obalony. W innej wersji, zostawszy prezydentem zmienił się na lepsze i uczynił Polskę państwem bogatym i bezpiecznym. W zamyśle miała to być prawicowa odpowiedź na film ,,19 południk''.
wtorek, 1 kwietnia 2014
Bolesław Rogatka na prezydenta!
,,Bolesław Rogatka’’ - fantazja z 2011 roku o władającym na Śląsku w czasie rozbicia dzielnicowego piastowskim księciu, który został czarami sprowadzony do współczesnej Polski. Grupa polityków SLD za pomocą klejnotu, zwanego Sercem Czarnoboga wskrzesiła księcia Bolesława Rogatkę i przyjąwszy go do swojej partii, aby kandydował w wyborach prezydenckich (scena zainspirowana opisem wskrzeszenia czarownika Xaltotuna z Acheronu w powieści Roberta Ervina Howarda ,,Conan. Godzina smoka''). Sprowadzony mocą klejnotu z piekła Bolesław Rogatka z trudem przystosowywał się do współczesnej rzeczywistości. W mediach przedstawiano go jako historyka mediewistę. Oczywiście dzięki sprawnie przeprowadzonej kampanii wyborczej, książę zdobył fotel prezydenta (zetknąłem się kiedyś z opinią, że rzymski cesarz Kaligula miałby szansę zostać politykiem w Polsce, bo umiał przemawiać). Jak już się dorwał do władzy, to wprowadził dyktaturę. Ponieważ ojciec Rydzyk wzywał go do opamiętania, podzielił los św. Stanisława (w jednej wersji zginął z rąk nieznanych sprawców, a w drugiej Bolesław Rogatka kazał … zbombardować Toruń). Prezydent szokował swoimi obyczajami. Publicznie bekał, puszczał bąki, drapał się po głowie, pośladkach i genitaliach, dłubał w nosie, mówił językiem wulgarnym i nieco archaicznym. Pił jak Jelcyn, a prezydenta Obamę przyjmował w … domu publicznym. Nie interesował się rządzeniem, za to pędził dni leniwie na piciu wina, wszystkich gatunków piwa i wódki, paleniu papierosów i cygar, grach hazardowych i komputerowych (raz tak długo siedział przy komputerze, że zabrało go pogotowie), polowaniach, szybkiej jeździe samochodem, oraz na codziennym odwiedzaniu agencji towarzyskich. Wszystko to czynił jawnie, za nic mając zgorszenie obywateli. Tak jak niejaki Bogdan Czop obraził przywódców USA, Niemiec i Rosji (oraz wszystkich innych przywódców), za co w końcu został obalony. W innej wersji, zostawszy prezydentem zmienił się na lepsze i uczynił Polskę państwem bogatym i bezpiecznym. W zamyśle miała to być prawicowa odpowiedź na film ,,19 południk''.
poniedziałek, 31 marca 2014
Św. Andrzej i Słowianie
,,Dziwne rzeczy widziałem w ziemi słowiańskiej, idąc tutaj. Widziałem łaźnie drewniane; rozpalają je do czerwoności i rozbierają się do naga i oblewają się ługiem garbarskim i biorą młode pędy i biją się nimi sami i tak siebie biją, że ledwie żywi złażą i oblewają się zimną wodą i tak ożywają. I to czynią co dnia, nie męczeni przez nikogo, lecz sami siebie męczą i jest to dla nich kąpiel, a nie męczarnia’’ - ,,Powieść lat minionych’’.
Jeden
z Apostołów, który udał się do Roxu. Zapowiedział okrycie się
stołecznego Dendropolis ,,białym płaszczem
cerkwi''. Był na dworze króla Irosława,
którego zganił za poligamię (Irosław miał żony: Krywicę,
Dulebę, Smolenicę i wymienianą w słowiańskich apokryfach –
Ulicę), oraz za korzystanie z usług demona; kikimoły o imieniu
Szyszymora, kradnącego zboże Analapom. Irosław przepędził św.
Andrzeja z Dendropolis, ten zaś pozyskał dla Ewangelii scytyjskiego
króla Deombrotesa herbu Dębno i amazońską księżniczkę Asi –
Tarassę; kuzynkę królowej Scytów. Uczniem św. Andrzeja był św.
Sysun, Słowianin z Roxu (postać legendarna, którą zaczerpnąłem
z książki ,,O Bogu, Jego sługach i
diabelskich sztuczkach'' Krzysztofa
Wrocławskiego).
Tarszisz
,,Miał też król [Salomon] okręty, które ze sługami Chirama płynęły do Tarszisz; co trzy lata powracały okręty z Tarszisz, przywożąc złoto i srebro, kość słoniową, małpy i pawie.’’ – 2 Krn 21 - 22
,,Wśród potomstwa Jafeta jest trzydzieści siedem plemion i królestw: Gomer, [Jawan], Madaj, [Tubal], Meszek, Tiras, Aszkenaz, [Ribat, Togarma], Tupaje, Libijczycy, Hunowie, Scyci, Karleje, Peryzzyci, Kultaje, mieszkańcy Eliszy i Tarszisz, Kittim, Dornim, Palsaje, Trakowie, Moszkenaje, Elamici, Saronaje, Sinisaje, Awarowie, Barbarowie, Takitaje i Luraje’’ - ,,Grota skarbów’’.
Tarszisz
(Tartessos) – w
erach dwunastej i trzynastej była to kraina leżąca na terenach
dawnej Altamiry, a obecnej Hiszpanii, granicząca z Luzytanią i
Pireną – krainą Basków. W erze dwunastej w Tarszisz mieszkała
próżna dziewczyna Kolubryna, zaklęta w smoczycę za karę za
obrazę wodnej wróżki. Kolubryna była postrachem Tarszisz i
sąsiednich krain. Słowiańscy herosi, bracia Waligóra i Wyrwidąb
przybyli do Tarszisz, by odczarować Kolubrynę (miała zostać
synową Wyrwidęba, żonę jednego z jego synów; Simajdiona i
Aukštana;
przodków Litwinów ze Żmudzi i Auksztoty). Waligóra zginął w
walce ze smoczycą, zaś Wyrwidąb odczarował ją słowami ,,To
lubię''
i w klatce przywiózł do Vinety – grodu zbudowanego na grzbiecie
Wyspożółwia. Kolubryna mimo odzyskania ludzkiej postaci, jeszcze
długo zachowała smocze obyczaje...
niedziela, 30 marca 2014
Czesław Białczyński
,, … Upadli pierwsi bogowie, niedoszli Działowie. Światłowitł wygonił Zniczów w najdalszą dal, w najgłębszą głąb, w Pierwnicę. Nicy, która w obronie synów rzuciła się na niego, obciął włosy i w wielkim gniewie zepchnął ją razem z nimi. Potem, gdy ochłonął, ulitował się nad swoimi dziećmi i zamienił Zniczów w Gwiazdy, co rozbłysły na powłoce, w niebycie, tam gdzie nic nie było. I nastał świat widny …'' - ,,Księga tura''.
O Białczyńskim dowiedziałem się
po raz pierwszy w 2006 roku czytając ,,Religię Słowian''
Andrzeja Szyjewskiego. W 2007 roku w pracy Jerzego Strzelczyka
,,Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian'' przeczytałem
fragment książki Białczyńskiego ,,Stworze i zdusze'' o
wojnie o Bułę – Bytę, w wyniku której stworzony został świat,
wraz z pozytywnym komentarzem poznańskiego profesora. W tym roku
czytałem też ,,Encyklopedię demonów'' Adama i Barbary
Podgórskich, zawierającą też hasła odnoszące się do
literackiej demonologii Białczyńskiego zawartej w książce
,,Stworze i zdusze. Starosłowiańskie boginki i demony'' (np.
o zduchaczu, obłoczycach, tkających z chmur suknie dla bogiń,
żyrach...). W 2008 roku przeczytałem rozdział o mitologii
Białczyńskiego w książce ,,Mitologie świata. Słowianie'',
sięgnąłem też po ,,Księgę tura’’ - pierwszy
tom cyklu ,,Mitologia słowiańska''.
Białczyński
stworzył własną, synkretyczną, henoteistyczną mitologię opartą
w dużej mierze na dawnych wierzeniach słowiańskich, na ,,Mitach
greckich'' Roberta Gravesa i
,,Silmarillionie'' J.
R. R. Tolkiena.
Najważniejszą
postacią owej mitologii jest bóg bogów Świętowit, zwany też
Swątem, Światłowiłtem i Światłem Świata. Jest niejako
słowiańskim odpowiednikiem takich bóstw z literatury fantasy jak
Iluvatar (J. R. R. Tolkien ,,Silmarillion'')
czy Tkacz przy Krosnach (Guy Gavriel Kay ,,Fionavarski
gobelin''). Jako najwyższy bóg
posiada aż cztery głowy. Ze związku z pierwotną boginią
ciemności Nicą spłodził bóstwa Znicze, które za karę za bunt
przeciwko ojcu zostały zamienione w trójgłowe Orły Welańskie
(Umory Strasze).
Nieco
niżej w hierarchii stoją trójgłowi Bogowie Działu: bóg
Czarnogłów, któremu podlegały smoki (jego atrybuty to: włócznia,
topór, bęben i siodło) i bogini Białoboga, której rozkazów
słuchały zmieje (nawiązanie zarówno do przekazu Helmolda o
Białobogu i Czarnobogu, jak również do taoistycznej idei jing –
jang).
Niżej od
nich w hierarchii stoją dwugłowi Bogowie Stron i Pór – Kostroma,
Jaruna, Jesz, oraz Gaj – Ruja. Służyły im Kostrogońce,
Jarogońce, Gajogońce i Jeszogońce.
Jeszcze
niżej plasują się jednogłowi Bogowie Żywioły: Borowił i jego
żona Lesza – Borana (imię Borana zostało zaczerpnięte z
polskiej legendy o początkach rzeki Wisły), Wodo – Wełm i Wąda,
Spor i Śrecza (Sporza), Sim i Siem – Ziemia (bogini łąk i pól,
gleby, opiekunka ludzi, karmiąca wszystkie żywe istoty), Perun
(władca gromu walczący ze smokami i stworzami) i Perperuna (bogini
burzy, gradu i chmur, jej berło – buława ma postać makówki),
Swaróg (bóg ognia, boski kowal, przybiera postać ptaka –
raroga) i Swara, Strzybóg i Stryja, oraz Dażbog – Dagbog (bóg
Słońca) i Dażboga – Daba.
Jednogłowi
są również Bogowie Moce: bóg Makosz i jego żona Mokosza (bogini
przędąca los, bogini przeznaczenia, splata przędzę życia z nici
pająków, a z przędzy życia splata Baję – Materię Świata,
atrybut: kwiat maku), Przepląt i Plątwa, Kupała – Dziewień i
Dziewanna (bogini miłości, jej atrybuty to dwa motyle; czarny i
niebieski, oraz kwiat dziewanny), Prowe i Czsnota – Czela, Bozebóg
– Bodo i Uboza – Radogoda, Rgieł (skrzydlaty pies, strażnik
zboża) i Roża, Łado Kołata (Władca Porządku Rzeczy, Pan
Wiadomości, ma Miecz – Rozryw, hełm i zbroję, w 100 rękach
trzyma 100 rzeczy) i Łada – Łagoda, Chors – Książ (bóg
lunarny, władca Taj, światła i magii)i Księża – Chorsina
(bogini możliwości, myśli, przeczuć, miar, wiedzy tajemnej i
czarów), Rod (bóg rodziny, rodu, plemienia i narodu, jego atrybuty
to: złote koło i złota trąbita) i Rodżana (bogini rodziny, rodu,
pieśni, wróżb, atrybuty: Złote Gęśle, Złote Jajo i Pachalica),
Podag – Mir i Pogoda – Weń, zwana te Pticą (Matka Miesiąców
według miliczów połabskich i wołwchów z ludu Budynów), Mor
(Moroz; bóstwo mrozu) i Marzana (zwana … Królową Śniegu), oraz
Weles (włochaty, podobny do Minotaura lub turonia władca bydła,
które utracił, bóg zaświatów, życia pozagrobowego, władca Weli
i Nawi, atrybuty: drabina o 7 szczeblach, siekiera i dwie czaszki:
ludzka i zwierzęca) i Nyja.
Żywioły
Mniejsze, czyli Dzieci Bogów Żywiołów to: Wilec, Bugaj –
Belbuk, Boruta, Wodnik, Śląkwa – Dżdza, Wodyca, Rosza, Rada –
Zboża, Wołos – Sporzec, Skalnik (Skarbnik), Obiła – Kalija,
Ziemiennik, Łysk, Ciosno, Perunic, Denga (bogini tęczy i kolorów,
atrybut: instrument 7 – barwne skudcze
– wydające dźwięki i … barwy), Swarożyc, Watra (bogini
ognia), Świst, Pogwizd, Dyj – Poświściel, Płon – Netnik
(Gwiezdny Pasterz, który za pomocą Nietnika zapalał i gasił
gwiazdy – końce nici życia człowieka), Zorza (bogini światła),
oraz Bożyc – Bodnyjak.
Moce
mniejsze, czyli Dzieci Bogów Mocy to: Wid – Wij, Dola –
Dodola (bogini deszczu czczona poprzez Dyngus)), Licho (bogini zła i
wszystkich nieszczęść), Mąd – Nikuła, Krasatina (bogini
rozkoszy o czerwonej skórze i włosach), Dzieldzielija – Ziela,
Prawdzic – Prawota, Sądza – Kriwda, Warza – Cica, Boda, Żywie
(bogini żniw i gospodarstwa), Rżec, Gogołada, Ładziw – Diw,
Chorsawa – Czarta, Księżyc, Rudź – Zaródź (bogini narodzin,
życia poczętego, ,,zarodków myśli, idei, działania''
– Jerzy Przybył, atrybut: Kwiat Paproci), Rodorada (Drasznica),
Osidła – Usłada, Podagżyk, Zmora (bogini chorób, cierpienia i
majaków, a także zduszów, lubi zadawać ból kolczastą
cierniolaską), Groźnica – Chorzyca, Leli – Lel, oraz Sowica.
Bóstwa
żywiołów i mocy miały na swe usługi duchy pomocnicze, zwane
bogunami i bogunkami (nawiązanie do XIX – wiecznego poematu
Ryszarda Berwińskiego ,,Bogunka na Gople'').
Należy tu wymienić całą plejadę istot takich jak: wiły,
wieszczyce, wilce, mamuny, ćmy, bugaje, odmienice, laskowce, mątwy,
pleciugi (liszki), leśnice, utopce, męcicie, topieluchy, zwodnice,
topielice, kapielniki, bagienniki, krasawki, porońce, brodzice,
rusałki, skrzaty, redunice, skarbki, koboldy, sądzenice, spory,
prawki, dobroszęta, skotniki, zyry, plonki, ubożęta, południce,
owinniki, niziołkowie, brzeginie, piedzimężykowie, polewiki,
kraśniaki, bylice – ziemlanocki, przypołudnice, obiłuchy,
skrybki, chochliki, grzmotniki, szczekotuny, mruki, dzicy męże,
ognie, czarty, ognice, gradki, czarcichy, bogacze – jaskry,
dziwożony, skierki, łojmy – lamie, narecznice, świetliki,
rodzenice, swarki, babajagi – boba, zary, błęty, podróżniki,
wichory, obłoczyce, zduchy, chmurniki, świczki, mary, upierzyce,
latawce, płanetniki, jędze (jagi), chały, dusze, lelki, dziennice,
zmierzchnice, welesożary, świtezie, nawki, popielnice i nocnice.
Bogunom
służyli zmartwychwstańcy – demony powstałe z ludzi, takie jak:
topielcy, strzygonie, wiedźmy, płanetnicy, ąpije, wilkołaki,
strzygi i biesy.
Odpowiednikiem
Olimpu i Asgardu jest w mitologii Białczyńskiego świat równoległy
zwany Welą. Pośrodku owego świata bogów, na Niwie Swąta mieści
się Kłódz – habitaculum
Dei Świętowita.
Niwę Swąta otaczają niwy zasiedlane przez poszczególne boskie
klany, 7 zdrojów (studni) żywej wody, 18 Czarnych Źródeł, zamyki
(zamki) Welesa, Lelija, Sowiego, Nyi, Brama Biesów, Brama Bram, tyny
(świątynie) bogów, Rzeka Rzek, 33 mosty Łady, Wyraj składający
się z wyspy Weń z rosnącym na niej drzewem Wyraj, położonej na
jeziorze Wenicy, a także jeziora, góry i jaskinie. Welę
zamieszkiwały też mityczne stworzenie, tzw. ,,inogi''
jak na przykład: Trojan, jednorożec, ryba o złotych płetwach
(zaczerpnięta z byliny o Sadce) itd.
Nasz
świat został stworzony z bryły materii, zwanej Bułą – Bytą, o
którą bogowie toczyli walki. Ludzie zaś zostali stworzeni z
Wiechcia, którego Świętowit używał w łaźni (nawiązanie do
,,Powieści lat
minionych'').
Pierwszymi ludźmi byli Zerywanie mieszkający w Starej Kolibie
(odpowiednik Edenu). Od
Wędów (Wenedów) pochodzą Pomorzanie, Obodrzyce, Wieleci,
Połabianie i Drzewianie. Lęgowie byli przodkami: Ślężan,
Łużyczan, Polan i Wiślan – Mogilan. Nurowie (Neurowie) to
antenaci Chorwatów, Słoweńców, Czechów, Morawian i Słowaków.
Od Serbo – Mazów wywodzą się: Mazowie, Serbowie, Bośniacy,
Czarnogórcy i Gątowie. Od Budynów biorą swój rodowód
Bołotończycy (Słowianie mieszkający niegdyś nad jeziorem
Balaton), Siedmiogrodzianie, Wołoszanie, Łemkowie, Mołdawianie i
Macedończycy. Burowie Czarnosiermiężni (nie
mylić z holenderskimi kolonistami z Afryki Południowej) byli
protoplastami Bułgarów, Milingów, Rosjan, Białorusinów i
Ukraińców. Wreszcie od Istów biorą swój początek ludy Litwinów,
Żmudzinów, Łotyszów, Prusów i Jaćwięgów. Zerywanie czerpali
wiedzę o bogach z Księgi Głębi spadłej z nieba, prawzoru
wszystkich późniejszych ksiąg (nawiązanie do rosyjskiego
,,Wiersza o
księdze gołębiej'',
ciekawych odsyłam do ,,Mitologii
Słowian''
Aleksandra Gieysztora).
W
mitologii Białczyńskiego rolę herosów odgrywają takie postaci
jak: Porusz, z którego ciała zostały stworzone poszczególne stany
(nawiązanie do ,,Wiersza
o księdze gołębiej'',
a także do mitologii indyjskiej), Derwan – eponim Drewlan i jego
brat Rusłan, który uratował księżniczkę Iwnę przed potworem
Jędzorem z Białego Jeziora, Rus Iwaszka – eponim Rusów, Goryw –
pierwszy car (król królów), jego syn Bierło, który walczył z
bogami o Taje, co zaowocowało wygnaniem Zerywanów ze Starej Koliby
(nawiązanie do grzechu pierworodnego), Pirst, Drug, Stopan – syn
Bogdara i Mazonki, a także 12 wojów Bierły: Bor, Mir, Ciech, Sław,
Skarb, Boz, Dewut, Mszcz – Meszko, Mah, Drag, Budź i Narwa.
W
mitologii tej pojawia się też zapowiedź końca świata, a tym co
pozytywnie zwraca uwagę przy jego opisie jest potępienie aborcji.
Do
mitologii Białczyńskiego nawiązywał Rafał Dębski w książce
,,Kiedy Bóg zasypia'', sam zaś wiele z niej zaczerpnąłem pisząc
o Runwirach i ,,Bursztynowej
Księdze''.
Czesław
Białczyński (podobnie jak Sapkowski) bywa nazywany ,,polskim
Tolkienem''. Czy
słusznie? Z Tolkienem łączy go wielkie bogactwo wyobraźni i
rozległość wiedzy (aczkolwiek pan Białczyński nie jest uczonym,
a jego mitologia, jakkolwiek bardzo piękna nie ma wartości
naukowej). Podczas gdy Tolkien był żarliwym katolikiem, Białczyński
jest rodzimowiercą (neopoganinem). Pochodzi z rodziny neopogańskiej,
na swym blogu zdarza mu się krytykować chrześcijaństwo i głosić
czasem rzeczy szokujące. Tymczasem dla mnie jako katolika Światłem
Świata jest Jezus Chrystus, a nie Świętowit. Można wobec tego
spytać, czy jest rzeczą słuszną, że umieściłem dzieło tego
autora w swojej wersji kanonu fantasy? Odpowiem tak. Pan Białczyński,
jakkolwiek zdarza mu się głosić dziwne rzeczy1,
swój wielki talent otrzymał od Boga a nie od bożków i skoro
katolik Andrzej Pilipiuk może widzieć dobre rzeczy w twórczości
neopoganina Stanisława Szukalskiego, C. S. Lewis w książkach
lewicowego
autora
G. H. Wellsa, a ksiądz Marek Dziewiecki w twórczości antropozofa
Michaela Ende, to i ja, przy zachowaniu pewnej dozy ostrożności
mogę cenić twórczość Białczyńskiego.
Śniło
mi się, że:
- przyrządzono sałatkę o nazwie
Oroja (tą nazwą Czesław Białczyński określa Armenię),
- Czesław Białczyński napisał
list otwarty do przywódców państw słowiańskich, z postulatem
wprowadzenia wspólnej flagi nowego Królestwa Słowian, Istów i
Skołotów.
1
Uważa np., że kościół św. Urszuli w Kolonii powinien być albo
zburzony, albo oddany neopoganom, bo nie podoba mu się sposób w
jaki legenda o św. Urszuli przedstawia Attylę (Białczyński uważa
go za wielkiego wodza Słowian). Zarzuca chrześcijanom brak tolerancji, a sam mówi jak fanatyk.
sobota, 29 marca 2014
,,Jeden pisze o Conanie, a drugi o Onanie'' ...
Onan Bujakiniewicz – bóg
masturbacji z fantastycznego świata, zwanego Cudomirią. Miał
postać łysego olbrzyma z anakondą zamiast penisa, w którego pępku
mieszkał skorpion. W swoim zamku więził setki mężczyzn i
zamieniał ich genitalia w węże. Bohater Ordan z Brustaborga został
pochwycony przez ,,niewysłowienie obrzydliwe’’ potwory
Bujaki, mające postać ludzi z liliowcami zamiast głów.
Zaprowadziły go przed oblicze cara Onana. Ordan miast oddać mu
pokłon, walczył z nim, aż go zadusił i uciął mu głowę, a
wówczas zamek Onana runął. Wówczas Ordan obudził się.
piątek, 28 marca 2014
Giambattista Basile
Giambattista Basile (1575 – 1632) włoski autor zbioru baśni pt. ,,Pentameron'' zawierającego 50 opowieści na 5 dni (nawiązanie do ,,Dekameronu'' Boccaccia). Z jego twórczością zetknąłem się w pierwszej klasie gimnazjum, czytając antologię wydaną w włoskiej serii ,,Najpiękniejsze baśnie – Najwięksi bajkopisarze''. Czytałem wówczas o skórze olbrzymiej pchły (król urządził konkurs kto rozpozna z jakiego zwierzęcia jest tajemnicza skóra, za co nagrodą miała być ręka jego córki; konkurs wygrał zły olbrzym i uwięził królewnę), o królewnie, która uparła się, aby jej mąż miał złotą głowę i zęby (później gorzko żałowała swego kaprysu, gdy jej warunek spełnił odwieczny wróg jej ojca), historię podobną do losów Roszpunki (na ,,Pentameronie'' wzorowali się późniejsi autorzy baśni), o paziu Korwetto, który kradł różne dobra wilkołakowi, o dziewczynie ukaranej za pychę pojawieniem się kozich rogów i bródki, czy o dwóch braciach, którzy spotkali Dwanaście Miesięcy (jeden z nich został przez miesiące nagrodzony, a drugi – ukarany). Nawiązanie do tej ostatniej baśni umieściłem w opowiadaniu o Zviezdunach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























