sobota, 2 września 2017

To nie smok, to chała!






,,CHAŁY, ały w mit. połsłow. potworne skrzydlate węże zamieszkujące czarne obłoki i spadające na ziemię, by zniszczyć zasiewy. Chały walczyły ze sobą o władzę rażąc się lodowymi pociskami, skutkiem czego pojawiały się błyskawice i następowały opady gradu. Atakowały słońce i księżyc kąsając je lub zasłaniając skrzydłami, powodując 'krwawe' ich barwy bądź zaćmienia. Tańcząc kolo przyczyniały się do powstawania wichrów. Mogły występować pod postacią ptaków (głównie orłów), zwierząt i ludzi, ale zidentyfikować mógł je wówczas  tylko człowiek o sześciu palcach. Ich przeciwnikami byli → zduhacze. Wedle lokalnych tradycji niektóre chały broniły swoich ziemskich terenów przed innymi, obcymi chałami. [...]'' - Andrzej M. Kempiński ,,Encyklopedia mitologii ludów indoeuropejskich''.




Bratek w mitologii słowiańskiej






,,BRATEK jego znaczenie dla mit. słow. ujawnia sama nazwa: ukr. brat z siestróju, brat ta siestrá, l. m. brátki, siestríczki, brátcziki; brus. brat - siestrá; ros. Iwan - da - Mar'ja ('Iwan i Maria'); pol. dial. brat - siostra, brat z siostrą. Nazwa związana jest ze słow. (wsch. i zach.) mitem o nieświadomym związku sierocego rodzeństwa (por. pol. sierotki 'bratki', ukr. sirytki 'ts', czes. sirotka 'bratek', skąd niem. Stiefkind 'bratek' , dosł. 'pasierb(ica)'); by nie rozłączyć się po śmierci przemieniło się ono w dwubarwny kwiat. W związku z tym mitem pozostaje jeszcze inna nazwa bratka - pol. macoszka, ros. mat' -i - maczecha (dosł. 'matka i macocha'). czes. maceška, stąd niem. Siefmütterchen 'macoszka''' - Andrzej M. Kempiński ,,Encyklopedia mitologii ludów indoeuropejskich''.






Ów mit zainspirował mnie do napisania opowiadania ,,Iwan i Mara'' o rodzeństwie Neurów dostępnego na tym blogu ;). 

Młody bóg Słońca






,,BOŻICZ (srbchorw. Bôžić, Božić; bułg. Božić; maced. Božik') w mit. połsłow. słoneczne bóstwo młodości (por. srb. Mâli Božić), wiosny, narodzin i nowego roku. Świętymi zwierzętami Bożicza były świnia i jeleń o złotych rogach. Możliwe jest utożsamienie Bożicza ze → Swarożycem'' - Andrzej M. Kempiński ,,Encyklopedia mitologii ludów indoeuropejskich''.





Dla ciekawostki: poseł John Godson w języku runwirskim nazywa się Jovan Božic ;). 

Rola zwierząt w kulturze człowieka cz. 3









Motywem wędrownym wielu klasycznych baśni jest odczarowywanie królewien zaklętych w żaby. 1 Geneza tego mitu dobitnie dowodzi (analogicznie jak z tymi meduzami i stułbiami!) możliwości ludzkiej wyobraźni. Otóż powstał on w wyniku obserwacji rzekotek zmieniających ubarwienie. Wśród innych, biblijnych plag egipskich występuje też wielka inwazja żab (nie były to bynajmniej żaby trawne, których areał nie sięga aż tak daleko na południe), które rozlazły się nawet po domach Egipcjan. Pełno ich było nawet (ku ludzkiemu obrzydzeniu!) w piecach na chleb. ,,Skąd mogło się znaleźć aż tyle żab? Czy można to pojmować dosłownie''? - Czytelnik zapewne wątpiąco zapyta. Oczywiście, że było to możliwe. Przecież poprzednia plaga to była ,,przemiana wody w krew'', czyli w rzeczywistości rozkwit w wodach Nilu czerwonych glonów. W takich warunkach wyginęły zwierzęta pożerające kijanki (,,wszystkie ryby wyzdychały''), a im samym zapewniony został wręcz nadmiar pokarmu. Obydwa czynniki musiały zaowocować ową eksplozją populacyjną; proszę zwrócić uwagę na zachowaną w biblijnym opisie kolejność wydarzeń! Na tym nie kończy się żabia popularność. Są one uznawane w potocznych wyobrażeniach za główny pokarm bocianów jak w tej rymowance: ,,Rech, rech, bocian zdechł, ja rada, ty rada, obie my rade''. O barbarzyńskim strzelaniu do żab z łuku pisał Arkady Fiedler na kartach ,,Mojego ojca i dębów''. Adam Mickiewicz stworzył satyryczną bajkę ,,Żaby i ich króle'', której bohaterom nie podobały się ani rządy pasywnego Kija, ani srogiego Węża. Spożywanie żabiego mięsa w wyobraźni statystycznych Kowalskich przylgnęło głównie do kuchni francuskiej, zaś sami Francuzi zostali żartobliwie nazwani ,,Żabojadami''. Tymczasem w dawnej Europie nawet Polacy spożywali te płazy bezogonowe w okresie Wielkiego Postu, kiedy żaby były powszechnie zaliczane do ryb. Rodzaj Rana pod imieniem Kermita znalazł się również wśród Muppetów.







Prawdę mówiąc niemal żadne płazy bezogonowe nie są darzone szacunkiem na jaki zasługują z wyjątkiem rzekotek – ślicznych i kolorowych, budzących skojarzenia z naturalnym prognozowaniem pogody.







Nie doceniając ich mimowolnego wkładu w ochronę uprawianych roślin przed ślimakami i owadami, ludzie najwięcej kalumnii miotali pod adresem ropuch. 2 Nikt nie zajmował się ich pożytecznością, ale główną rolę odgrywał wstręt spowodowany charakterystyczną fakturą skóry tych płazów, pełną okazałych, przypominających ludzkie krosty, gruczołów jadowych i śluzowych. ,,I ujrzałem wychodzące z paszczy Smoka i z paszczy Bestii, i z ust Fałszywego Proroka trzy duchy nieczyste jakby ropuchy...'' - jest napisane w ,,Apokalipsie św. Jana'', gdzie płazy bezogonowe z grupy Bufoidae są symbolem kłamliwej propagandy, powtarzam: tylko symbolem. 3 W średniowiecznych wyobrażeniach stosunek płciowy z monstrualną ropuchą miał być jedną z męczarni piekielnych, a w czyim domu znaleziono ropuchę, ten był oskarżany o czary. Tak naprawdę synantropizm gatunku Bufo bufo wynika po prostu z potrzeby hibernacji. Motyw powiązań ropuch z czarną magią wykorzystał jeszcze Hans Christian Andersen w jednej ze swych baśni, gdzie jednak płazy nie zdały egzaminu. Giovanni Bocaccio na kartach ,,Dekameronu'' umieścił przerażający, lecz najzupełniej fantastyczny wątek zatrucia przez ropuchę liścia mięty. W czasie lektury wymienionego zbioru noweli, naukowego purystę może drażnić to jak autor beztrosko szastał naprzemiennie terminami ,,ropucha'' i ,,żaba'', ale w jego czasach wszystko to było uważane za jedno i to samo, teraz też pewnie nie lepiej. Aura niesamowitości otaczała ropuchy jeszcze przez długi czas. Wierzono, że ten kto ich dotyka będzie miał brodawki. Ze śmiertelną powagą utrzymywano obecność magicznych kamieni w ropuszych czaszkach, czy zębów jadowych w ich pyskach. Te i inne bzdury były przyczyną tępienia omawianych zwierząt. Stały się one pierwowzorem literackiego Ropucha, jednego z mieszkańców Wierzbinka.







W irlandzkich wierzeniach ludowych kto poliże brzuch traszki zyska dar leczenia oparzeń. Czytelnik niech jednak tego nie robi, ponieważ by się zatruł. Europejskie płazy nie mają jadu tak groźnego jak tropikalne drzewołazy czy agi, dlatego po dotknięciu któregoś ich reprezentanta wystarczy umyć ręce i … nie wkładać ich do ust. Wspomniany już Arkady Fiedler na kartach ,,Mojego ojca i dębów'' wspominał o swoim zamiłowaniu do ochowu zwierząt, którego przedmiotem były właśnie traszki. Niniejsze płazy ogoniaste bywały inaczej nazywane trytonami, o czym jest wzmianka we ,,Śnie nocy letniej'' Williama Szekspira:

,,Jeże, padalce, trytony,
I wy zielone jaszczury
- Precz od królowej uśpionej...''








Co do salamander w kulturze europejskiej zapisała się salamandra plamista przez polskich górali błędnie nazywana ,,jaszczurką deszczową''. ,,Salamandra'' to także nazwa pewnej organizacji ochrony przyrody. Płaz ten jest symbolem ognia i bohaterem przysłowia ,,czuje się jak salamandra w ogniu''. 4 W rzeczywistości nie przejawia żadnej odporności na ogień. Pod tym względem frapująca będzie wypowiedź Marko Polo na kartach ,,Opisania świata''. Głosił on bowiem, że zwierzę, zwane salamandrą nie istnieje, ponieważ spaliłoby się w ogniu jak każde inne, natomiast jest to rodzaj tkaniny.







W mitologii greckiej wśród wielu innych podrzędnych bóstw morskich stojących znacznie niżej w hierarchii od Posejdona, nie mówiąc już o Zeusie, występował Proteusz zmieniający postać. W sztuce antycznej przedstawiany jest często jako wąż złapany przez Heraklesa. Do stworzenia tej postaci zainspirował prawdopodobnie żyjący na Bałkanach, ukryty przed promieniami słonecznymi, ślepy, neoteniczny płaz odmieniec jaskiniowy noszący łacińską nazwę Proteus anguinus. C. D. N.




1 Królewny zaklęte w żaby są charakterystyczne dla baśni wschodnioeuropejskich np. polski bajarz Antoni Józef Gliński garściami czerpiący z baśni rosyjskich napisał utwór ,,O królewnie zaklętej w żabę''. Tymczasem w baśniach zachodnioeuropejskich osoby zaklęte w żaby są płci męskiej np. Żabi Król z baśni braci Grimm.
2 W mojej mitologii występuje wielka jak ciele ropucha Betel – Gausse; królowa jeziora Mamir z Burus ;).






3 Do infernalnej symboliki ropuchy mógł nawiązać Clark Ashton Smith tworząc postać potwornego, hiperborejskiego bożka Tsathogguy, którego zapożyczył odeń H. P. Lovecraft.







4 Owa mityczna salamandra alchemików była używana przez Żołnierzy Wyklętych ze Związku Jaszczurczego jako symbol niepodległości; tego, że Polska miała przetrwać tak jak salamandra w ogniu. Ponadto salamandry (duchy ognia) i gnomy (duchy ziemi) pojawiają się w ,,Srebrnym krześle'' C. S. Lewisa ;)/   

piątek, 1 września 2017

Cygański szatan







,,BENG w mit. cyg. demon zła i nieszczęścia, patron czarnej magii, sprawca szaleństwa (nazwę por. z cyg. bengávav 'wpadać w szał, wściekać się' i bengaló 'szalony, wściekły'). Pierwotnie identyfikowano go z → wężem, a po zetknięciu się Cyganów z chrześcijaństwem i islamem - z szatanem (cyg. beng 'szatan, diabeł'). Benga przeciwstawia się → delowi i być może jest to echo prastarego dualizmu indoirańskiego.
    Nazwa nie jest jasna: łączy się ją z sanskr. vyánga 'nakrapiany, napiętnowany; wąż' lub Bhangu → asurą pokonanym przez → Śiwę'' -
Andrzej M. Kempiński ,,Encyklopedia mitologii ludów indoeuropejskich''

Demoniczny pień, czyli rzecz o Badnjaku






,,BADNJAK (srbchorw. Badnjak, bułg. Bădnik) w mit. połsłow. istota demoniczna ucieleśniona w pniaku lub gałęzi z elementami antropomorfizującymi, przede wszystkim z brodą. Tak przedstawiany Badnjak był uroczyście palony podczas przesilenia letniego lub zimowego (por. 'polano bożonarodzeniowe'). Cechy starcze Badnjaka przeciwstawiają go młodemu bogu (...). Wszystko to, wraz z etymologicznym związkiem z → Ahi Bundhją i → Pytonem pozwala w Badnjaku dojrzeć pierwotnie wężowe bóstwo chroniczne, którego spalenie oznaczało początek nowego cyklu wegetacyjnego, gwarantującego obfitość i płodność (z iskier płonącego Badnjaka wyciągano wnioski co do reprodukcji bydła). [...]'' - Andrzej M. Kempiński ,,Encyklopedia mitologii ludów indoeuropejskich''



My Niemcy



Poniższy utwór wzorowany na piosence ,,My Słowianie'' Donatana i Cleo jest kontrowersyjny i istnieją obawy, że może zostać niewłaściwie odczytany. Dlatego uprzedzam, że moim celem nie jest w żadnym wypadku gloryfikowanie nazizmu, ale ostrzeganie przed nim w wypadającą dziś rocznicę wybuchu II wojny światowej. W przygotowaniu część druga ,,My Sowieci''.







1. My Niemcy wiemy jak swastyka na nas działa,
Wiemy jak czcić tego kogo Ewa Braun za męża miała,
To jest ta germańska dzicz
To jest ten pruski dryl.

2. Palimy Żydów jak nikt inny
Naszym dziełem jest Holokaust
Cyklon B lepszy niż szubienica i gilotyny
Czynimy to czego Hitler chciał.
My w Hitlerjugend chowani
Okrutni, bezlitośni jak bies
Nie ma gorszych od naszych esesmanów
Ten kto przeżył wojnę ten wie!

3. To co nasze jest najlepsze, bo to nazi jest! (4 x)

4. Napadamy i mordujemy jak nikt inny
do naszych obozów trafiają więźniowie z wielu stron
Na wojnie straszą nasze samoloty, czołgi, karabiny,
Żydom wyrwaliśmy niejeden złoty ząb.
Nasi esesmani nie mają kompleksów
bo nie mają powodów ich mieć
a w ,,Mein Kampf'' nie ma podtekstów,
kto nie wierzy niech pojedzie do Auschwitz!