,,Biskup Nemesius z Emezji (IV w. n. e.) myślał, że... 'Myślenie odbywa się w komorach mózgowych'. Pamiętasz, w mózgu, tam w środku, jest przestrzeń wypełniona płynem. Tysiąc lat później włoski uczony Mondino de Luzzi (XIV w. n. e.) był przekonany, że... 'W komorach mózgowych, gdzie kończy się cielesność, żyje sobie robaczek, który kontroluje nasze myślenie'. No, ten to musiał mieć nierówno pod sufitem!'' - Nick Arnold ,,Monstrrrualna erudycja. Kipiący mózg''
piątek, 21 lutego 2020
Dawne teorie o mózgu
Oniricon cz. 565
Śniło mi się, że:
- czytałem książkę dla dzieci zawierającą legendy o zwierzętach, dowiedziałem się min. o syrenie z Tyru (jej pierwowzorem mógł być jesiotr), która stała się bohaterką francuskiego eposu z XIV wieku, później opowieści o syrenach zostały potępione przez Kościół, czytałem też o wilku ze Szczecina, o niedźwiedziu oraz o księżniczkach z Chin i Indii,
- całe lato było zimne i padały deszcze, nie można było iść na plażę, byłem zły i powiedziałem: ,,pier...lone lato'',
- w centrum Szczecina niedaleko budynku przypominającego betonowy grzyb znajduje się droga prowadząca do lasu i na pole błota,
- byłem rodzimowiercą i prowadziłem zeszyt, w którym narysowałem kołowrót i swastykę, oraz opisywałem moje fantazje erotyczne, UWAGA: To tylko sen, na jawie jestem katolikiem,
- nazwałem trudną drogę pod górę ,,turecczyzną'',
- chcąc naśladować egipskich faraonów i królów Mezopotamii zrobiłem obchód swojego pokoju w samych majtkach, w których trzymałem rolkę papieru toaletowego, w tym śnie kodeks Hammurabiego został spisany na papierze toaletowym,
- mówiłem dwóm mormonom o Conanie, a oni nie wiedzieli kto to był,
- wieczorem unosiłem się w powietrzu nad chodnikiem,
- Andrzej Pilipiuk krytykował generała Tadeusza Kutrzebę za noszenie wełnianego munduru, chwalił za to młodego, duńskiego generała, który brał udział w kampanii wrześniowej po stronie polskiej.
czwartek, 20 lutego 2020
Bokserzy
,,Tępić
bez pardonu, nie brać jeńców, kto wpadł wam w ręce, niech ginie.
Podobnie jak tysiąc lat temu Hunowie zdobyli sławę pod
przywództwem swego króla Attyli, co w dużym stopniu przejawia się
jeszcze dziś w przekazach i w legendach, tak niech zapisze się
dzięki wam na tysiące lat w Chinach imię Niemców w taki sposób,
żeby nigdy żaden Chińczyk nie odważył się chociażby krzywo
spojrzeć na Niemca’’ - Wilhelm II – tzw. ,,Huńska mowa’’
z 27 lipca 1900 r.
W
klasie szóstej czytając
,,Tomka u źródeł
Amazonki’’ Alfreda
Szklarskiego dowiedziałem się po raz pierwszy o chińskim ruchu
bokserów (uczestnikiem wyprawy był chiński kucharz prześladowany
za udział w powstaniu bokserów). Wówczas idąc w ślad za Autorem
oceniałem to powstanie pozytywnie jako walkę o wolność. Jednak
później poznane informacje zachwiały tym czarno – białym
obrazem…
Bokserzy
(Pięść w Imię Sprawiedliwości i Pokoju; chińskie: I – Ho –
Czuan) byli taoistyczną sektą rewolucyjną dążącą do
wyeliminowania wpływów zachodnich w Chinach. Jej członkowie nosili
czerwone stroje. Byli wrogo nastawieni do chrześcijaństwa zwłaszcza
do katolicyzmu. Praktykowali magię, wierząc, że rytualne opętanie
obroni ich przed ciosami i kulami (co ciekawe sami Europejczycy
podkreślali wyjątkową odporność bokserów na kule).
Powstanie
bokserów miało miejsce w latach 1898 – 1900. Wsparła je
cesarzowa – wdowa Cixi (1835 – 1908). W jego trakcie bokserzy
dopuścili się krwawych prześladowań chrześcijan (w tym
nawróconych Chińczyków). Niszczyli kościoły, kolej, słupy
telegraficzne i kopalnie jako niezgodne z zasadami feng – shui.
Oblegali znajdujące się w Pekinie ambasady. Zostali pokonani przez
zbrojną interwencję Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Austro –
Węgier, Rosji, Włoch, Holandii, Belgii, Japonii i USA. Wojska
sprzymierzone, zwłaszcza Niemcy również dopuszczali się
okrucieństw (vide motto). Pokonanym Chinom narzucono wysokie
odszkodowania.
Jako
ciekawostkę podam, że w czasie szturmu koalicjantów na pałac
cesarski w Zakazanym Mieście jako łup wojenny trafiły do Europy
pierwsze pekińczyki ;).
środa, 19 lutego 2020
Triady chińskie
,,Nie chcę ciągłego zmuszania mnie do wybierania między mafią a sektą’’ - Rafał Ziemkiewicz, wypowiedź z 2013 r.
Na
przestrzeni dziejów, poczynając od starożytności, w historii Chin
istniały liczne wywrotowe sekty takie jak: Czerwone Brwi, Żółte
Turbany, Towarzystwo Białego Lotosu, tajpingowie, bokserzy etc.
Inaczej
niż Ziemkiewicz dawni Chińczycy nie musieli wybierać między mafią
a sektą – chińskie Triady były bowiem jednym i drugim ;).
Pojawiły się po raz pierwszy w XVII wieku jako ruch oporu przeciw
dynastii Qing (mandżurskiej). Według legendy założyło je pięciu
buddyjskich mnichów – wojowników ocalałych z zagłady klasztoru
Shaolin. Triady działają po dziś dzień, choć z biegiem czasu ich
rytuały zostały uproszczone.
Dla
tej sekty kluczowy jest mit o Muk Yeung (Mieście Wierzb) mającym
cztery symboliczne bramy. Pięciu Przodków miało założyć główną
kwaterę przy straganie z owocami w mieście Taiping.
Ważną
rolę w wywodzącej się z buddyzmu obrzędowości Triad odgrywa
numerologia. Nazwa organizacji bierze się z kultu liczby 3
symbolizującej Niebo, Ziemię i Człowieka.
Triady
łączyły działalność rewolucyjną (stawiały sobie za cel
restaurację dynastii Ming), okultystyczną i przestępczą. Czerpały
zyski z prostytucji, hazardu i handlu opium.
W
ramach organizacji można wyróżnić poszczególne rangi: Szen Czu
(szef), Fu Szen Czu (wiceszef), Mistrz Kadzidła i Straż Przednia
(odpowiedzialni za obrzędy, w tym inicjacji i wymierzanie sankcji za
naruszanie
norm religijnych), Biały Papierowy Wachlarz (doradca), Posłaniec,
Czerwony Słup (,,mokra
robota’’),
Szef Loży i Skarbnik.
Triady
najbardziej aktywne były w wiekach XVII i XVIII. W XIX wieku
pozostały bierne podczas powstań tajpingów i bokserów. W 1911 r.
pomogły rewolucjoniście Sun Jat – senowi (dziś uważanemu za
bohatera zarówno w ChRL jak i na Tajwanie) w obaleniu ostatniego
cesarza Pu – i oraz ustanowieniu republiki.
wtorek, 18 lutego 2020
Oniricon cz. 564
Śniło mi się, że:
- miałem w domu telewizor marki ,,Undóme ar Tindóme'',
- nocą poszedłem do oświetlonego latarniami Wolińskiego Parku Narodowego, zaszedłem na molo gdzie ujrzałem tablicę z artykułem Sławomiry o kormoranie Bobby'm uderzający w PiS, Sławomira twierdziła, że kormoran Bobby jest dobrze znanym ptasim celebrytą, lecz ja dowiedziałem się o nim po raz pierwszy, miałem ochotę ją spytać czy zna ślepego bielika Juranda, potem skierowałem się do wyjścia,
- w okresie międzywojennym pewien kucharz dał Hitlerowi przepis na karpia po żydowsku ,,z odrobiną przypraw od Führera'', zdziwiłem się, że Hitler może jeść karpia po żydowsku zamiast ,,karpia po aryjsku'',
- Evcelma ov Taurayakova zapytała mnie czy chciałbym ją zabić, a ja odpowiedziałem: ,,Yes, of course''; słyszała to Jena ov Blackeyova,
- wpisałem w wyszukiwarkę internetową ,,srpska televison'' mając nadzieję zobaczyć serbskie kreskówki i kobiety w bikini, zastanawiałem się czy serbskie dzieci oglądają filmy Disneya i czy nie przeszkadza im, że Amerykanie bombardowali ich kraj,
- pojechałem na pielgrzymkę w Beskidy gdzie spotkałem starego rzemieślnika twierdzącego, że jest kanibalem i nie mogłem uwierzyć w to, że taki miły, starszy pan zjada ludzi,
- w Beskidach widzieliśmy jak w dużej, drewnianej sali tańczyły staruszki ubrane w czerwone stroje gimnastyczne, byliśmy też świadkami zawodów sportowych dla dzieci, trenerzy byli niepełnoletni i bili zawodników, naszą przewodniczką była stara kobieta, która nie miała sił daleko chodzić,
- w Parku Kasprowicza w Szczecinie spotkałem młodą Astrid Lindgren, która szła razem z grupką swoich czytelniczek, chciałem aby wszyscy uklękli przez żółto - czerwonym banerem mówiącym o potrzebie ochrony nienarodzonych dzieci,
- sprawdzałem w Internecie szczegóły pewnej gry w karty,
- chciałem, aby księża z ambony i w konfesjonale mówili na kogo należy głosować w nadchodzących wyborach.
Ninja
W wieku
przedszkolnym oglądałem kreskówkę ,,Wojownicze
Żółwie Ninja’’.
Nieco później zetknąłem się z anime o Zorro, z którym miał
walczyć wojownik ninja na służbie Hiszpanów. Te dwa przykłady
pokazują, że ninja zadomowili się w popkulturze, gdzie odgrywają
pozytywną rolę, często wręcz superbohaterów. Tymczasem prawda
historyczna wygląda inaczej.
Ninja
pojawili się po raz pierwszy w czasie walk lokalnych feudałów
(daimyo)
w średniowiecznej Japonii. Była to sekta płatnych skrytobójców
wyrosła z buddyjskiej sekty Shingon. W odróżnieniu od samurajów,
ninja programowo odrzucali kodeks honorowy bushido. Nosili maskujące
stroje – czarne, czasem białe, lub maskujące w lesie. Nieraz
przebierali się min. za mnichów, kuglarzy i innych ludzi nie
budzących podejrzeń. Uczyli się sztuki walki ninjutsu
w specjalnych szkołach zwanych ryu.
Walczyli każdym rodzajem broni np. szurikenami (metalowymi
gwiazdkami do rzucania), sierpami na łańcuchach, czy wydrążonymi
pałkami bo
skrywającymi ostrza i łańcuchy. Należące do sekty kobiety
posługiwały się zatrutymi szpilkami do włosów. Byli to bowiem
zdolni truciciele. Używali ostrzy zatrutych ludzkim kałem (w XX
wieku metody tej używali Wietnamczycy), jadem ryby fugu (najeżki),
potrafili też uzyskiwać trucizny z dużych ilości pestek np.
jabłek czy wiśni oraz liści pomidorów i rabarbaru. Oprócz
zleconych zabójstw dokonywali też podpaleń i wykradali sztandary
wrogich armii. Ponoć potrafili chodzić po wodzie za pomocą
drewnianego obuwia, a także gotować ryż bez użycia garnka.
Przypisywano im zdolności magiczne; sztuczki z ogniem, ropuchami i
pająkami. W przeciwieństwie do samurajów, ninja starali się
pozostawać anonimowi. Ci, którzy zostali pochwyceni kończyli
ugotowani w oleju. Członkowie sekty brali udział w tłumieniu
chrześcijańskiego powstania na wyspie Kiusiu w XVII wieku. Kres
zapotrzebowaniu na ich usługi nastąpił wraz z umocnieniem się
władzy centralnej szogunów.
W
polskiej literaturze fantasy ninja pojawia się w jednym z opowiadań
Andrzeja Pilipiuka o Jakubie Wędrowyczu ze zbioru ,,Konan
Destylator’’. Klan
Bardaków wynajął wojownika ninja do zabicia Jakuba, lecz okazało
się, że niedoszły zabójca był odległym potomkiem kozaka Semena
Korczaszki, który walczył w wojnie rosyjsko – japońskiej 1904
roku.
poniedziałek, 17 lutego 2020
Thugowie
Thugowie (po
polsku: zbiry) byli indyjską synkretyczną sektą muzułmańsko –
hinduską. Przypuszcza się, że sekta mogła narodzić się w wyniku
kontaktu ze zbiegłymi z Persji niedobitkami asasynów. Thugowie
rekrutowali się z wszystkich warstw społecznych. Byli wśród nich
nawet lekarze, nauczycielki i opiekunki do dzieci.
Czcili boginię Kali (utożsamianą z Fatimą, córką Mahometa), na
której cześć rytualnie dusili ludzi. Jak mówi mit, z zęba
bogini powstał kilof, a z kawałka jej szaty. Posługiwali
się tajnym żargonem zwany ramasi.
Spożywali jako rytualny posiłek halucynogenną melasę, zwaną
goor.
W
swej zbrodniczej działalności posługiwali się właśnie owym
rytualnym, białym lub żółtym szalem z węzłami na obu końcach
oraz kilofem do zakopywania zwłok. Swoim kilofom thugowie
przypisywali magiczne właściwości – narzędzie to miało samo
wpadać im w ręce. Za swój cel obierali pielgrzymów (nigdy
Brytyjczyków!). Członkowie band dzielili się zadaniami. Cześć z
nich dołączała do grupy pielgrzymów i usypiała ich czujność, a
następnie kolejni thugowie napadali na bezbronnych i ich dusili.
Ciała były okaleczane kilofami i zakopywane. Uduszeni mieli trafiać
prosto do Raju – w swoim własnym rozumieniu thugowie byli pobożni
i wyświadczali swoim ofiarom przysługę (sic!). Tabu zabraniało
zabijania min. kobiet i niepełnosprawnych, choć nie zawsze było
przestrzegane. Dobytek ofiar był rabowany, choć duszono zarówno
bogatych jak i biednych. Działali
przy cichym poparciu indyjskiej arystokracji.
W
pierwszej połowie XIX wieku sekta została rozbita dzięki usilnym
staraniom Williama Henry’ego Sleemana (1788 – 1856) –
wojskowego i urzędnika brytyjskiej Kampanii Wschodnioindyjskiej.
Thugowie skazani na szubienicę przyjęli karę z radością i sami
ją sobie wymierzali; śmierć przez uduszenie miała im zapewnić
miejsce w Raju. Z kolei ci z nich, których poddano resocjalizacji,
zasłynęli z tkania pięknych dywanów.
W
literaturze fantasy pogłoski o thugach mogły zainspirować Roberta
Ervina Howarda do umieszczenia w opowiadaniu ,,Cienie
w Zambouli’’
odrażającej postaci kapłana – dusiciela Baal – Pteora. Jako
chłopiec dusił niemowlęta, jako młodzieniec – dziewczyny, aż w
końcu jako dorosły człowiek zginął z ręki Conana, którego
chciał udusić.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




























