piątek, 7 sierpnia 2020

Eldorado

 

,,El Dorado (Eldorado, hiszp.: ‘złoty’), legendarny ‘złoty kraj’ we wnętrzu płd. Ameryki. Podanie o E. powstało w następstwie pewnych obrzędów ofiarnych kacyków Bogoty, którzy zanurzali się w wodzie jeziora Guatavita, skąd wychodzili pokryci klejowatym osadem z cząstkami złota. Pierwszym Europejczykiem, który dowiedział się o tem, był rezydujący w Quito Belalcazar, później rozeszła się ta wiadomość szeroko i znacznie przesadzona, a skutkiem tego były liczne wyprawy awanturników w XVI. i na pocz. XVII w. do dziewiczych puszcz dorzecza Amazonki’’ - ,,Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Gutenberga tom 4 Dewsbury do Europa’’







Eldorado było utożsamiane z innym legendarnym miastem złota, noszącym indiańską nazwę Manoa. 1 Choć w historii ludzkiej wyobraźni miało wiele odpowiedników i poprzedników 2, mit o nim narodził się dopiero w 1535 r. kiedy Gonzalo Fernandez de Oviedo y Valdes w dziele ,,Historia general y natural de las Indias, islas y tierre – firme del mar oceano’’ zamieścił słynny opis pokrywania indiańskiego kacyka złotym pyłem. Inspiracji mogło dostarczyć mu plemię Muisków z gór Nowej Granady. Od tego czasu na poszukiwanie Eldorado wyruszyli hiszpańscy konkwistadorzy: zdobywca Nikaragui; Sebastian de Belalcazar (1535), Hernan Perez (w 1540 r. podjął liczne próby osuszenia jeziora Guatavita, aby dostać się do rzekomo zalegających na jego dnie skarbów), Pedro de Ursua w czasie wyprawy zamordowany przez Lopego de Aguirre (1560), Niemiec Nicholas Federmann i Sir Walter Raleigh (1617) – autor zawierającego wiele bałamutnych informacji opisu Gujany. 3






W XVIII wieku Wolter pisząc powiastkę filozoficzną ,,Kandyd’’ wysłał tytułowego bohatera aż do mitycznego Eldorado w Ameryce Południowej. Opisał je jako utopię; krainę bogatą i szczęśliwą. Jej mieszkańcy żywili się mięsem ptaków – od kolibrów po kondory. Nie było wśród nich kapłanów, a jedyne znane im modlitwy składały się z samych dziękczynień. Chętnie podzielili się złotem z Kandydem. Cenny kruszec transportowały wozy zaprzężone z czerwone barany (odległe echo greckiego mitu o Złotym Runie).

W ,,Zbieraczu burz’’ Mai Lidii Kossakowskiej konkwistadorzy na próżno trudzili się poszukując Eldorado, bowiem mający żyłkę kolekcjonera diabeł Asmodeusz przeniósł całą krainę złota do piekła (Głębi) i śmiał się z daremnych wysiłków ludzi usiłujących je odnaleźć4.

W mojej mitologii slawianistycznej Eldorado było jednym z lądów, które wynurzyły się z oceanu na początku ery dwunastej po ustaniu potopu. W erze trzynastej zostało zatopione przez smoka z Vovel i od tego czasu daremnie się trudzili ci, którzy go szukali.




1 Odsyłam do posta: ,,Manoa’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Nim narodziło się Eldorado’’.

3 Odsyłam do posta: ,,Akefale z Gujany’’.

4 Odsyłam do posta: ,,Zbieracz burz tomy I – II’’.

Akefale z Gujany




 

 ,, [...] Raleigh utożsamiał owe jezioro z mitycznym Parime; miało ono leżeć daleko w górnym biegu Orinoko w Wenezueli. To tylko jedna ze smakowitych nieścisłości w jego tekście; do najpyszniejszych należy opis Ewaipanomów, plemienia bezgłowców o twarzach umieszczonych na torsie. (...)'' - Edward Brooke - Hitching ,,Atlas lądów niebyłych. Największe mity, zmyślenia i pomyłki kartografów''




 

czwartek, 6 sierpnia 2020

Humor baśniowy






- Co widział Pinokio?
- Koniec własnego nosa!

Nim narodziło się Eldorado





 
,, [...] Ptolemeusz na przykład opisuje Aurea Regio ('Złote Królestwo') położone 'w Indiach za Gangesem'. W połowie I wieku Periplus Morza Erytrejskiego (grecki spis portów i lądowych punktów odniesienia) wymienia Chryse, 'Złoty Kraj' - 'wyspę na oceanie na najdalszym wschodnim krańcu zamieszkanego świata, pod samym wschodzącym słońcem. (...) Za ową krainą leży w głębi lądu miasto ogromne zwane Thina'. O Chryse, 'wyspie leżącej tam, gdzie słońce wschodzi', pisze także Dionizjos Periegeta. W IV wieku rzymski patrycjusz Awienus (poeta, geograf i tłumacz Opisu świata Periegety) wspomina o Złotej Wyspie (Insula Aurea) znajdujące się, 'gdzie na morzach scytyjskich rodzi się świt''' - Edward Brooke - Hitching ,,Atlas lądów niebyłych. Największe mity, zmyślenia i pomyłki kartografów''



 

Oniricon cz. 616

                                      Śniło mi się, że:

- Australijczyk Lulu McNulty pocałował blondynkę wbrew jej woli,
- narysowałem Mar - Zannę w czarnej spódnicy do kostek, trzymająca przy obnażonych piersiach skrzyżowane złote sierp i młot; słowiańskie symbole śmierci, zaś wysoko nad jej głową świeciła czerwona gwiazda Exterminans zabijająca swoimi promieniami,







- pojechałem na Wigilię do wujka Markusa i cioci Joleny ov Küjvis, wprosił się żebrak i został wyrzucony z domu, a mnie było smutno z tego powodu, pomyślałem, że polscy katolicy powinni być ,,super - Słowianami''; być tak gościnni jak ich pogańscy przodkowie i nigdy się nie kłócić, w myślach rozmawiałem o tym z o. Markusem ov Cosiarem, który powiedział, że wówczas żylibyśmy jak w Raju, przypomniałem sobie jak mówiłem na lekcji religii, że Adam w Raju nigdy nie bił po pijanemu Ewy, że takie rzeczy zaczęły się zdarzać dopiero po grzechu pierworodnym,







- pierwowzorem królowej rusałek Anej III była moja koleżanka z liceum Jena ov Łonhner, którą kiedyś zobaczyłem we śnie jak szła nago po ogrodzie,






- władająca magiczną mocą królowa Wanda w czasie Wigilii odwiedziła króla Lecha lub Piasta i błogosławiła go,


  


- czytałem nowy przekład ,,Niekończącej się historii'' Michaela Ende - powieści nawiązującej zarówno do ,,Biblii'' jak i do ,,Mahabharaty''  oraz oglądałem ekranizację z 1990 r., w której Bastian został pomocnikiem złodzieja, aby uratować ojca, płynął przez morze pełne gigantycznych żółwi i na koniec zobaczył ojca przywiązanego w piwnicy do fotela dentystycznego, gdzie na moment zamienił się w kościotrupa, a potem ożył, w książce księgarz Carl Conrad Coreander okazał się wygnanym ,,księciem Galileuszem'', Bastian nie oddał ukradzionej książki, zaś ostatnie słowa powieści brzmiały: ,,... i to jest prawdziwe zło'',






- mój promotor prof. Stefanus ov Floriakov kazał mi czytać nudną książkę o ,,Wedach'' wydaną u schyłku PRL - u, nie podobała mi się ze względu na komunistyczną propagandę, mówiłem profesorowi, że choć jestem zagorzałym antykomunistą czytałem wiele dobrych książek napisanych w PRL - u,
- byłem na wycieczce z Tomaszem Sidorem i dziwiłem się dlaczego Dariusz Kwiecień zamiast podziwiać piękno zieleni i ślimaków woli wąchać końską kupę,





- popularne na Zachodzie słowo ,,princess'' wywodzi się z łacińskiego ,,prince'', podczas gdy w Polsce używa się słowa ,,księżniczka'', zaś w Rosji i Bułgarii - ,,carewna'',





- w lesie spotkałem piękne, bose kobiety w długich, białych sukniach. 

środa, 5 sierpnia 2020

Cicha wiosna na Bali




 
,,Nyepi, czyli balijski Dzień Ciszy, wyznacza początek nowego roku wypadający zwykle w marcu lub kwietniu. Legenda głosi, że ziemię odwiedzają wówczas złe duchy, którym przyświeca jedna zasada: jeśli zastaną Bali w kompletnej ciszy i ciemności, uznają, że jest wymarła i na przyszły rok zostawią wyspę w spokoju. Mieszkańcy Bali zostają wtedy w domach, pogrążeni w medytacji i pozbawieni światła. Jeśli ktoś zdecyduje się na złamanie tych zasad, grozi mu kara finansowa lub ... wygnanie z wioski'' - ,,Witamy wiosnę'' [w]: ,,Natura & Zdrowie  3/ 2020''



 

Archeologia

,, […] na polach wsi Nochowa, blisko miasteczka Szremu, w diecezji poznańskiej, tudzież we wsi Kozielsku, w obwodzie Pałuk, niedaleko miasteczka Łękna rosną garnki wszelkiego rodzaju, same przez się, sztuką wyłączną przyrody i bez wszelkiej pomocy ludzkiej, kształtów rozmaitych, podobne do tych, jakie ludziom służą do domowego użycia; słabe wprawdzie i miękkie, dopóki spoczywają w ziemi i w swoich jamach podziemnych, ale gdy z nich wydobyte, na wietrze albo słońcu stwardnieją, dosyć mocne. Są one rozmaitej postaci i objętości, niemal jakby sztuką garncarską wyrobione; a ci mi jeszcze dziwniejszym się zdaje, że płodność ich przyrodzona, jak uważano nigdy się nie zmniejsza, chociaż ziemia nie była otwierana. [...]’’ - Jan Długosz ,,Roczniki, albo kroniki sławnego Królestwa Polskiego’’






 

W wieku przedszkolnym miałem książkę z serii ,,Ulica Sezamkowa’’ opowiadającą o wizycie w muzeum. Z niej dowiedziałem się po raz pierwszy o faraonie Tutanchamonie (ok. 1342/ 1339 p. n. e. – 1323 p. n. e.), którego bogato wyposażony grobowiec odkrył brytyjski archeolog i egiptolog Howard Carter (1876 – 1939) w 1922 r.




Latem 1996 r. czytając książkę ,,Kiedy było?’’ dowiedziałem się o Çatal Höyük (tur. ,,Widlaste Wzgórze’’) - neolitycznym mieście odkrytym w Turcji. Pojawia się ono w mojej powieści fantasy ,,Tatra’’, której akcja rozgrywa się w erze jedenastej (to jest w czasach bezpośrednio poprzedzających biblijny potop).






W klasie czwartej uczyłem się na lekcji historii o Biskupinie – drewnianej osadzie kultury łużyckiej z epoki brązu (dla ciekawostki: nim w 1933 r. odkryto ową osadę w Wielkopolsce krążyła legenda o zatopionej wsi). Przez długi czas młodym Polakom wpajano, że mieszkali tam Słowianie i że Polacy są na swoich ziemiach autochtonami od czasów kultury łużyckiej (tu właśnie leżą ,,naukowe’’ podstawy fantazmatu Wielkiej Lechii). Rzekoma słowiańskość Biskupina była przez lata powodem zażartych, motywowanych ideologicznie sporów między nauką polską a niemiecką. Dziś wiemy, że pierwsze kultury słowiańskie (kijowska i praska) pojawiły się dopiero w VI wieku n. e. W tworzonej przeze mnie mitologii slawianistycznej Biskupin nosi słowiańską nazwę Wielki Pałuk (odsyłam do opowiadania ,,Wanda i Opos‘’ i szkicu ,,Imperium Sarmaticum cz. 4’’ dostępnych na tym blogu).

Czytając książkę ,,Kim oni byli?’’ dowiedziałem się o prehistorycznych kulturach Noków i Jomonów.





Nokowie żyli na terenach dzisiejszej Nigerii i mogli być przodkami dzisiejszych Jorubów. Pozostawili po sobie charakterystyczne modele ludzkich głów z ceramiki.




Z kolei Jomonowie (prawdopodobnie spokrewnieni z dzisiejszymi Ajnami) zamieszkiwali Japonię przed przybyciem Japończyków. Żyli z polowań i łowienia ryb. Nazwa tej kultury oznacza ,,wzór sznurowy’’ i pochodzi od ornamentu często pojawiającego się na ich naczyniach. W mojej powieści fantasy ,,Tatra. Suplement’’ odpowiednik Japonii w erze jedenastej nazywa się właśnie Jomon.




W klasie piątej kiedy to wiele lekcji języka polskiego i historii poświęconych było starożytnej Grecji i Rzymowi, dowiedziałem się po raz pierwszy o niemieckim archeologu Heinrichu Schliemannie (1822 – 1890), który literalnie odczytując ,,Iliadę’’ Homera odkrył w tureckiej wiosce Hissarlik pozostałości starożytnego miasta. Uznał je oczywiście za Troję, a znalezione artefakty przemycił do Grecji (kazał żonie założyć starożytne kolczyki). Przez długi czas wierzyłem, że Schliemann istotnie odkrył właśnie Troję, jednak kiedy studiowałem historię wykładowca antropologii prof. Carolus ov Xertus zwrócił uwagę na to, że tak naprawdę owe ruiny nie były podpisane i niekoniecznie musiały być Troją opisaną przez Homera.





W klasie szóstej z atlasu historycznego dowiedziałem się o starożytnym mieście Mohendżo Daro w dolinie Indusu w dzisiejszym Pakistanie. Wzmianka o tym mieście pojawia się w mojej powieści fantasy ,,Tatra. Suplement’’. Innym miastem starożytnych Indii była Harappa.





W gimnazjum dowiedziałem się po raz pierwszy o zaginionej Bursztynowej Komnacie – majstersztyku sztuki jubilerskiej XVIII wieku oraz o archeozoologii – nauce badającej kości zwierząt znajdowane w wykopaliskach archeologicznych.





Zdawany przeze mnie gimnazjalny test kompetencji z języka polskiego dotyczył archeologii. Dowiedziałem się z niego pierwszym polskim archeologu Zorianie Dołędze Chodakowskim, właściwie: Adamie Czarnockiem (1784 – 1825), którego również rodzimowiercy uważają za swojego prekursora.

Studiując historię na Uniwersytecie Szczecińskim na pierwszym semestrze pierwszego roku miałem przedmiot ,,Prehistoria ziem polskich’’ z archeologiem prof. Marianusem ov Remkovem. Zakres wykładów obejmował w skrócie tematy od australopiteka do Mieszka I.





W 2007 r. przeczytałem po raz pierwszy pracę Jerzego Strzelczyka ,,Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian’’; prawdziwą kopalnię pomysłów dla twórców słowiańskiego fantasy ;). 1 Dowiedziałem się z niej min. o archeologicznych fałszerstwach XVIII i XIX wieku; o niemieckich idolach z Prillwitz podrobionych przez Gideona Sponholza (1745 – 1807) 2 i kamieniach mikorzyńskich 3 z Polski.

Postaci odważnych archeologów przeżywających niesamowite przygody zagościły w popkulturze. Należy tu wymienić:





- Indianę Jonesa; co ciekawe jego pierwowzorem był amerykański paleontolog Roy Chapman Andrews (1884 – 1960),





- Larę Croft; postać z gier komputerowych, bohaterka filmu ,,Tomb Raider’’z 2018 r. (była pierwowzorem Aralii Krowidorskiej; epizodycznej postaci z ,,Tatry’’), 4






- dr. Tomasza Olszakowskiego – bohater wymyślony przez Andrzeja Pilipiuka; z wykształcenia archeologa, który pisząc kontynuację ,,Pana Samochodzika’’ używał właśnie pseudonimu Tomasza Olszakowski.

W jednym z tomów ,,Sagi o wiedźminie’’ Andrzeja Sapkowskiego pojawia się nawiązanie do Długoszowej legendy o garnkach rosnących w ziemi.

Istnieją również legendy miejskie o klątwach Tutanchamona 5, Tamerlana (1336 – 1405) - otwarcie jego grobowca miało sprowadzić najazd Niemców na ZSRR w 1941 r. 6 i polskiego króla Władysława Warneńczyka (1424 – 1444). O tej ostatniej pisze Zbigniew Święch w książce ,,Klątwy, mikroby i uczeni’’.




Oprócz wspomnianego już Çatal Höyük w mojej powieści fantasy ,,Tatra’’ można znaleźć również takie nawiązania do archeologii jak: kraje Lascaux i Altamira (ich nazwy noszą jaskinie we Francji i Hiszpanii gdzie odkryto paleolityczne malowidła naskalne) i magiczna, kryształowa czaszka używana przez Kościeja (nawiązanie do słynnych kryształowych czaszek z Belize dziś uważanych za fałszerstwa). Pojawiające się w powieści obsydianowe miecze wzorowałem na wykonanych z tego materiału azteckich nożach ofiarnych.



1 Odsyłam do posta: ,,Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Idole z Prillwitz’’.

3 Odsyłam do posta: ,,Kamienie mikorzyńskie’’.

4 Odsyłam do posta: ,,Aralia Krowidorska’’.

5 Odsyłam do posta: ,,Klątwa Tutanchamona’’.

6 Odsyłam do posta: ,,Klątwa Tamerlana’’.