poniedziałek, 29 listopada 2021

Kot Maryi




 ,,Istnieje legenda, według której Matka Boska nie mogła w żaden sposób ukoić trzęsącego się z płaczu małego Jezuska. Próbowała wszystkiego i traciła już siły. I wtedy przyszedł on - kot! Położył się na sianku obok Jezuska, przytulił swoim miłym, ciepłym ciałkiem i dodatkowo kojąco mruczał. Dzieciątko się uspokoiło. Na pamiątkę tego wydarzenia Maryja narysowała na czole kotka literę M (albo znak się tam pojawił, w zależności od źródła). W każdym razie prążkowane koty są potomkami tego dobrego kota [...]'' - Maja Iwaszkiewicz ,,Świnia na Sądzie Ostatecznym. Jak postrzegano zwierzęta w średniowieczu''

Polowanie na czarownice





 ,,W 1635 roku doktor Benedikt Carpzov (1595 - 1666), profesor uniwersytetu w Lipsku oraz syn i brat dwóch wybitnych saskich prawników, opublikował dzieło Practica rerum criminalium traktujące o procesach czarownic. Przyznawał, że tortury prowadzą często do wymuszania fałszywych wyznań, ale mimo to zalecał ich stosowanie. Pisał o nim, że 'dożył sędziwego wieku, spoglądając wstecz na swe pełne zasług długie życie, podczas którego pięćdziesiąt trzy razy przeczytał Pismo Święte, co tydzień przyjmował sakrament (...) oraz spowodował śmierć 20 tysięcy osób'. Był protestantem i czołowym pogromcą czarownic w Europie. Współcześni historycy podają liczbę jego ofiar w wątpliwość. 




Kilka lat wcześniej Johann Julius, burmistrz frankońskiego miasta Bamberg, leżał na słomie w lochu, skazany na śmierć za udział w sabacie czarownic. Wydał go kanclerz księstwa, którego zresztą do tego czasu zdążono już spalić na stosie za 'podejrzaną pobłażliwość'' w stosunku do sądzonych czarownic. Przed śmiercią zdołał przesłać córce szczegółowy opis swojego procesu. 'Moje najdroższe dziecko', czytamy, 'to wszystko jeden fałsz i czcze wymysły, więc niechaj mię Bóg ma w swojej opiece (...). Nie zaprzestają tortur, póki się im nie wyzna jakiej winy (...), jeśli Bóg nie ześle sposobu, aby prawdę wydobyć na jaw, cała nasza rodzina będzie spalona na stosie'. Katolicki książę, a zarazem biskup Bambergu, Johann Georg Fuchs von Dornheim był właścicielem specjalnie zbudowanego 'domu czarownic', wyposażonego w izbę tortur przyozdobioną cytatami z Biblii. Podobno w czasie swoich dziesięcioletnich rządów (1623 - 1633) doprowadził do spalenia na stosie 600 czarownic.




Europejski 'szał polowania na czarownice' osiągnął jedno ze swych kolejnych apogeów. W Anglii w 1612 roku wymierzono sprawiedliwość czarownicom z Pendle w Lancashire; w Polsce w tym samym roku odbył się proces w Kaliszu, którego przebieg został szczegółowo odnotowany. Zgodnie z panującym zwyczajem, posądzoną o czary kobietę rozebraną do naga i ogoloną, sadzano 'na ławie tortur, na specjalnie przygotowanym stole, tak aby nie dotykała nogami podłogi lub ziemi. Dla zabezpieczenia się przed diabelską interwencją, na wszelki wypadek smarowano jeszcze nogi ławy lub stołu olejami świętymi [...].


 


Po wsiach chłopi często brali sprawy w swoje ręce. Jeśli kobieta posądzona o czary tonęła, gdy ją przywiązano do specjalnego stołka i zanurzono w sadzawce, najwyraźniej musiała być niewinna zarzucanych jej czynów. Jeśli natomiast wypłynęła na powierzchnię, oskarżano ją o czary.




O mrokach czarnej magii napisano wiele uczonych traktatów. Znalazło się wśród nich dzieło Jeana Bodina De la démonomanie des sorciers (1580), Daemonolatreia Nicolasa Remy z Lotaryngii (1595), potężna encyklopedia pióra jezuity Martina del Rio, wydana w Louvain w 1600 roku, oraz Demonologia króla Jakuba, opublikowana w roku 1579 w Szkocji. Opisywano w nich techniki latania na miotle, naturę oraz skutki uroków i czarów, ingrediencje mikstur warzonych w kotłach, przede wszystkim zaś orgie seksualne, jakie się odbywały podczas sabatów czarownic. Mówiono, że diabeł ukazuje się albo w postaci ciemnowłosego mężczyzny z brodą, albo jako 'cuchnący kozioł', który lubi, gdy go całować pod ogonem, lub wreszcie pod postacią ropuchy. W oczach czarownic może się stać incubusem, czyli uwodzicielskim demonem, dla czarowników natomiast bywa succubusem - demonem w ciele kobiety. Czasem wzywa swoją wierną piątą kolumnę na tłumny wiec, w któreś z miejsc o złej sławie - na przykład na łąki Blåkulla w Szwecji, na szczyt Blocksbergu w Górach Harcu albo do Aquellare w La Hendaye w księstwie Nawarry. 



[...] epoka renesansu i okres reformacji okazały się [...] o wiele bardziej okrutne niż [...] średniowiecze. [...] Niemcy i rejon łańcucha Alp, wykazały pod tym względem szczególną podatność [...] najbardziej zagorzali pogromcy czarownic, na przykład król Jakub VI (I), należeli do ludzi najbardziej wykształconych - i w sprawach sumienia - najsilniej wierzących chrześcijan swoich czasów. [...]

 


Szał polowania na czarownice utrzymywał się nieprzerwanie przez 300 lat: od wydania bulli papieskiej z 1484 roku aż do XVIII wieku, kiedy zaczął powoli przygasać. Pochłonął ogromną liczbę niewinnych istnień. Oznaki krytycznego protestu pojawiły się najwcześniej wśród jezuitów w Bawarii, gdzie prześladowania cechował szczególnie zajadły fanatyzm; wypada tu odnotować zwłaszcza Cautio criminalis Friedricha Spee (1631). Ostatnie w Europie przypadki palenia czarownic na stosie zdarzyły się w Szkocji w 1722 roku, w Szwajcarii i w Hiszpanii - w 1782 roku, a w Polsce - w Poznaniu po okupacji pruskiej, w roku 1793. W tym czasie wszędzie były już one uznawane za sprzeczne z prawem. Ostatnia z czarownic z Lancashire, Mary Nutter, umarła w 1828 roku z przyczyn naturalnych'' - Norman Davies ,,Europa. Rozprawa historyka z historią''

niedziela, 28 listopada 2021

Nostradamus

 




,,Królewskie wezwanie dotarło do Salon w Prowansji na początku lipca 1556 roku. Królowa Francji Katarzyna Medycejska  życzyła sobie rozmawiać z autorem wydanej rok wcześniej księgi przepowiedni. Wyglądało na to, że jeden z zawartych w niej czterowierszy jest przepowiednią śmierci królewskiego małżonka:


[...]

(Młody lew pokona starego lwa)

[...]

(Na polu walki w jednym starciu)

[...]

(W złotej klatce oczy mu przebije)

[...]

(Dwie rany w jednej, a potem umrze śmiercią okrutną).


Nim minął miesiąc, autor został dowieziony do St - Germain - en - Laye przez szybkie królewskie konie i postawiony przed obliczem królowej. Ukoił jej obawy, mówiąc, że widzi czterech monarchów pośród jej czterech synów.

Ale trzy lata później król Henryk II zginął podczas turnieju. Rozszczepiona lanca jego przeciwnika, kapitana Gwardii Szkockiej Montgomery'ego, wbiła się pod przyłbicę pozłacanego królewskiego hełmu, przebijając oko i krtań oraz zakażając rany, co spowodowało, że król umarł po dziesięciu dniach straszliwych cierpień. 

Michel de Notre - Dame (1503 - 1566), zwany Nostradamusem, był dobrze znany na Południu jako 'alternatywny' uzdrowieciel. Pochodził z rodziny żydowskich conversos z St - Rémy - en - Provence i ukończył medycynę w Montpellier. Znał się na lekach i naparach; to właśnie on przyrządził eliksir dla biskupa Carcassonne i on przepisał dietę z galaretki z pigwy papieskiemu legatowi. Działał w dotkniętych plagą Marsylii i Awinionie wtedy, gdy chorych porzucili wszyscy inni lekarze; odmawiał aplikowania pacjentom powszechnie stosowanego zabiegu puszczania krwi, upierając się w zamian przy świeżym powietrzu i czystej wodzie. Nieraz podejrzewano go o czarnoksięstwo. Zwróciwszy w ten sposób na siebie uwagę Świętej Inkwizycji, nieraz musiał uciekać. Podczas jednej z takich przymusowych podróży, w roku 1540, spotkał podobno młodego włoskiego mnicha i byłego pasterza nazwiskiem Felice Peretti i bez chwili wahania zwrócił się doń per 'Wasza Świątobliwość'. Czterdzieści lat później, długo po śmierci Nostradamusa, Peretti został wybrany na urząd biskupa Rzymu jako papież Sykstus V.

Swoje przepowiednie układał Nostradamus pod koniec życia, opierając się na magicznych, astrologicznych i kabalistycznych księgach. Pisał je w formie czterowierszy i dzielił na poszczególne stulecia. Wydano je w dwóch częściach, w latach 1555 i 1568, i od razu stały się wielką sensacją. Rok po ich pełnym wydaniu najstarszy syn Katarzyny Medycejskiej, król Franciszek II, mąż Marii, królowej Szkocji, umarł nagle w wieku 17 lat, 10 miesięcy i 15 dni [...].

W tym samym roku najmłodszy brat Franciszka, późniejszy Karol IX, liczący 11 lat, został zaręczony z austriacka księżniczką. 

Ten pośmiertny sukces zapewnił przepowiedniom powodzenie po wsze czasy. Były w nieskończoność przedrukowywane i odnoszone je do każdego niemal znanego wydarzenia - od łodzi podwodnych i rakiet międzykontynentalnych po śmierć mężczyzn z rodziny Kennedych i lądowanie człowieka na Księżycu. Nostradamus poprawnie zidentyfikował rodzinę nazwiskiem Saulce, u której mieszkał Ludwik XVI podczas ucieczki do Varennes. Przekonał zarówno Napoleona i Hitlera (który pojawia się u niego jako 'Hister'), że ich kariera została zapisana w gwiazdach. Czterowiersze Nostradamusa są niezwykle sugestywne i niejednoznaczne i można je dopasowywać do wszelkich możliwych zbiegów okoliczności. [...]'' - Norman Davies ,,Europa. Rozprawa historyka z historią''

sobota, 27 listopada 2021

Historyczny Drakula

 



,,Imię Vlada III, księcia wołoskiego (1431 -  1476), znanego także jako Drakula i 'Vlad od pala', szybko przeszło do legendy jako synonim okrucieństwa. W nowszych czasach wiele zainteresowania narosło wokół seksualnych podtekstów jego perwersji. Był jednak postacią historyczną - miejsce jego urodzenia, Sighişoarę, a także zamki w Poenari i Bran, można dziś oglądać w Rumunii. Jego księstwo, Wołoszczyzna, leżało na lewym brzegu Dunaju, w dolnym biegu, wciśnięte między potężne królestwo Węgier, które uważało Drakulę za swojego wasala, i rosnące imperium Turków osmańskich, którym składał daninę. Podczas krucjaty warneńskiej z lat 1443 - 1444, jako dorastający chłopak, został wysłany w charakterze zakładnika  na dwór tureckiego sułtana Murada II; sodomia, którą tam z nim uprawiano, z pewnością mogła się stać źródłem jego późniejszych perwersyjnych obsesji.



 

    Pal, turecki pala, czyli 'zaostrzony kij', był dobrze znany wśród Turków jako narzędzie kary. Ale w rękach Vlada III stał się narzędziem prawdziwego terroru na wielką skalę. W formie bardziej wyrafinowanej był to cienki jak igła pręt, specjalnie wyostrzony i natłuszczony, który wbijano ofierze w odbytnicę, tak że koniec wychodził ustami, a przedśmiertne męki mogły trwać całymi dniami. Vlad objął rządy w roku 1456, zaledwie w trzy lata po zdobyciu przez Turków Konstantynopola i uważał się za największego bojownika wśród chrześcijańskich książąt, którym przyszło stawić czoła niewiernym. Jedna tylko wyprawa na drugą stronę Dunaju dostarczyła mu podobno 12 883 jeńców do wbicia na pal - nie licząc tych, których litościwie ścięto lub żywcem pogrzebano. W ojczyźnie rozpoczął rządy od wymordowania wołoskiej szlachty - około 20 tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci wbito na las pali ustawionych pod oknami książęcego zamku. 




Aresztowanie i uwiezienie Drakuli przez Macieje Korwina, doprowadziło w roku 1463 do wydania w Wiedniu  niemieckiego rejestru jego win, Geschichte Dracole Wayde, który miał się stać podstawą wszystkich późniejszych opracowań. Rosyjską wersję z 1488 roku z pewnością znał Iwan Groźny, który chyba z niej korzystał. [...]'' - Norman Davies ,,Europa. Rozprawa historyka z historią''



 

piątek, 26 listopada 2021

Oniricon cz. 772

      Śniło mi się, że:



- jakiś katolicki publicysta utrzymywał, że wbrew propagandzie Henryka Sienkiewicza, Michał Korybut Wiśniowiecki był dobrym królem, a okres jego panowania był szczęśliwy dla Polski,



- w rozmowie z Rosjaninem powiedziałem, że Wanda Wasilewska zdradziła Polskę, na blogu pozytywnie oceniłem jej książkę ,,Legenda o Janie z Kolna'', ponieważ nie było w niej komunizmu,



- Jena ov Blackeyova zamieniła się w lori kukanga,

- zmartwiłem się gdy wyrosła mi brodawka na stopie,




- Carlos Castaneda został uczniem starej meksykańskiej czarownicy, która rozebrała go do naga i nasmarowała maścią z halucynogennych ziół, dzięki której antropolog zobaczył pustynne totemy podobne do wielkich kaktusów z wyszczerzonymi zębami,

- papież Franciszek zabronił posiadania zbyt wielu książek, aby nie stwarzać niebezpieczeństwa wybuchu pożaru, zmartwiłem się, że musiałem część książek oddać,



- nad ranem walczyłem z całą rodziną złodziei, którzy w sąsiednim pokoju rozsypali na podłodze tłuczone szkło, pobiłem ich i wsadziłem do worka, który zaniosłem do baru mlecznego, gdzie czekałem, aż przybędzie po nich policjantka, która powinna mnie zrozumieć (miałem jednak obawy czy nie potępi mnie za pobicie i wsadzenie do worka dziecka złodziei), zamiast policjantki przyszło trzech zakutych w zbroję wojowników, których się bałem,



- mówiłem księdzu, że kiedy próbuję nawracać faszystów i komunistów, jest to tak jakbym mówił do osła,



- zaproponowałem księdzu Markowi Dziewieckiemu, aby został papieżem,

- Majda z Niżu, przodek Jakuba Wędrowycza żyjący w erze jedenastej, otrzymał od księcia herb przedstawiający człowieka uzbrojonego w szablę i niosącego worek na plecach,



- na balu wydanym przez Wolanda w Moskwie pojawiły się zombie i Xiangliu (wielogłowy wąż z mitologii chińskiej),

- na Syberii żydowski karczmarz został pobity za kradzież sękatym kijem - samobijem,




- byłem Igorem Górewiczem i razem z żoną, Katarzyną kąpałem się w ubraniu w leśnym jeziorze,



- w 1475 r. Krzysztof Kolumb popłynął z Duńczykami do Nowej Fundlandii, 




- piękna kobieta o śniadej, błyszczącej od oliwy cerze, po przebudzeniu wiła się na podłodze,




- Andrzej Pilipiuk linkował do mojego opowiadania o Zwyrtale Muzykancie (,,o góralu góralskim''),



- sowiecki uczony Lew Termen wynalazł fortepian,



- długonosy humanoid przeszukujący mieszkanie pod nieobecność jego właściciela, usiadł za fortepianem i na moment zamienił się we Fryderyka Chopina,




- zamierzałem pojechać na pielgrzymkę do Wiednia i opisać ją na blogu, w tym celu poprosiłem swoją wychowawczynię, nauczycielkę fizyki, panią Jolenę ov Symetayak o pozwolenia na wyjście z klasy,

- zmartwiłem się gdy na Boże Narodzenie podrożały książki, zamiast kupować nowe, postanowiłem przeczytać dwie już posiadane w domu; jedną z gatunku fantasy, a drugą o sławnych ludziach,




- czytałem o sławnych Indianach, w tym o kobiecie będącej wodzem jednego z plemion, która według legendy pochodziła od żmii,

- Stanisław Szur zaproponował, aby Boże Narodzenie i Wielkanoc obchodzić w tym samym czasie (wymyślone na jawie). 

Pierwszy polski demonolog

 





,,Najstarszym zabytkiem piśmiennictwa poświęconego demonologii, który powstał na ziemiach polskich, a konkretnie na Śląsku, był łaciński traktat Erazma Witelona De natura daemonum. Ten mnich, filozof, fizyk, matematyk, optyk, jak przedstawiają go encyklopedie, opisał demony - zjawy, którzy widują chorzy umysłowo, a czasem również zdrowi, zwłaszcza we śnie'' - Tomasz Specyał ,,Wprowadzenie'' [w]: Heinrich Kramer, Jacob Sprenger ,,Młot na czarownice. Malleus maleficarum''



Witold Jabłoński w cyklu ,,Gwiazda Wenus, gwiazda Lucyfer'' przedstawił Witelona jako czarnoksiężnika.

Ostatni stos

 



,,Ostatnią czarownicą Europy, która spłonęła na stosie, była trzydziestoośmioletnia Barbara Zdunk. Oskarżono ją o wywołanie pożaru za pomocą czarów, w rezultacie czego spłonęło sześć budynków i zginęły dwie osoby. Jej sprawa przeszła przez wszystkie instancje sądownictwa pruskiego, w końcu dotarła do króla Fryderyka Wilhelma III Pruskiego, który ostatecznie zatwierdził wyrok skazujący. 21 sierpnia 1811 roku, w pruskim Reszlu, zapłonął ostatni stos starego kontynentu'' - Tomasz Specyał ,,Wprowadzenie'' [w]: Heinrich Kramer, Jocob Sprenger ,,Młot na czarownice. Malleus maleficarum''