Śniło mi się, że:
- uznałem przemawiającego na szkolnym korytarzu Pana Sołtysa z Pawlaczycy za ,,małego, zawistnego kmiota'',
- Stanisław Szur powiedział, że Gilbert jest angielską wersją słowiańskiego imienia Glutosław (z myśli poprzedzających zaśnięcie),
- Maria Barring, zwana Milvą i jej przyjaciółka, ubrane w dżerseje, czarne berety, spodnie i trampki, włóczyły się po całym świecie wiedźmina bez pieniędzy, ufne, że ich uroda i siła pomogą im przetrwać, dziewczynka zapytała ojca czy ona też jest piękna i silna, ojciec potwierdził, lecz dodał, że bez uczciwie zarobionych pieniędzy nie poradzi sobie na świecie,
- narysowałem czerwoną rogatywkę i wyobrażałem sobie przygody bohatera, który ją nosił,
- w Nikaragui św. Jan Paweł II apelował o skrócenie kary przestępcom skazanym na dożywocie, pomyślałem, że państwo powinno im wówczas pomóc w rozpoczęciu uczciwego życia,
- przodkiem historyka Karola Modzelewskiego był słowiański heros Grukva, źródło jego nadludzkiej siły stanowił żółty modzel zastępujący brodawkę sutkową, przypomniałem sobie, że moją koleżanką z liceum była Marceliana ov Grukva.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz