środa, 17 lutego 2021

Wielki Post i potwory






 

 ,,Szczęśliwy święty Jerzy

z rycerskiego siodła

mógł dokładnie ocenić 

siłę i ruchy smoka

[...]

Pan Cogito

jest w gorszym położeniu''

- Zbigniew Herbert ,,Potwór Pana Cogito'' (fragment)






Dziś Środa Popielcowa A. D. 2021, która otwiera kolejny Wielki Post w dziejach. Jest to czas, w którym Jezus Chrystus wzywa swych wyznawców, aby podjęli walkę ze złem tkwiącym w nich samych, aby móc godnie przygotować się na nadchodzące święto Jego Zmartwychwstania. Na przestrzeni wieków chrześcijanie w sztukach plastycznych, hagiograficznych legendach i dobrej literaturze fantasy przedstawiali owe zło jako smoki, bazyliszki, potwory, orków itp. Nie jest łatwo zwyciężyć bestię, ale starać się trzeba. W tej walce nie jesteśmy sami - Jezus, Maryja i święci nie opuszczą tego kto szczerze dąży do Boga, nawet gdyby jego droga miała być naznaczona upadkami. Dźwigając krzyż ku naszemu zbawieniu, Chrystus trzy razy upadał i powstawał, tym samym dając przykład nam, abyśmy nie ulegali grzesznej rozpaczy, w istocie gorszej niż sam upadek, ale się podnosili i szli dalej. ,,Niemądry kto wśród drogi, z przestrachu traci męstwo, bo im sroższe ciernia głogi, tym słodsze jest zwycięstwo'' - pisał w XVIII wieku Wojciech Bogusławski. Wszystkim Czytelnikom bloga niezależnie od wyznania i światopoglądu życzę, aby ten nadchodzący czas był dla Nich owocny. 

wtorek, 16 lutego 2021

Potlacz





 

 ,,Instytucja potlaczu, znana wśród Indian Północno - Zachodniego Wybrzeża Pacyfiku, pokazuje system redystrybucji w postaci przejaskrawionej, prowadząc do działań bezsensownych z punktu widzenia Europejczyka. Potlacz jest obrzędową ucztą, ogłaszaną z ważnych dla członków klanu powodów, stanowiąc pretekst do pochwalenia się swoim bogactwem. Potrawy podawane są tam w nadmiarze, ogień podsycany jest tranem tak, by siedzącym przy nim trudno było wytrzymać z gorąca, dobra uznane za szczególnie piękne i wartościowe są tam beztrosko rozdawane bądź niszczone. Strona zapraszana na taki potlacz połączony z manifestacją bogactwa i marnotrawstwem, czuje się ugodzona w swej dumie i prędzej czy później organizuje własny potlacz, na którym stara się zużyć i zniszczyć więcej, by odbudować swój prestiż. To z kolei wywołuje kolejną ucztę, do której - jeśli nie starczy bogactwa wyzwanemu - dokładają się jego krewni i członkowie klanu. Sukces członka własnej grupy jest bowiem podbudowaniem prestiżu całej grupy i daje wyższą pozycję w układach matrymonialnych czy we władzy.






 

    Rozpropagowana przez Ruth Benedict opowieść o rywalizacji wodzów Kwakiutlów jest przykładem takiej mitologizowanej wersji potlaczu zniszczenia. Dwóch przyjaciół - wodza klanu Słońca, Szybkonogiego, i wodza klanu Włosy Ściągnięte Do Góry o imieniu Odrzuć Od Siebie (co oznacza marnotrawcę) - poróżniła uczta, którą Odrzuć Od Siebie wydał dla ucieszenia Kwakiutlów. Obrażony ostentacyjnym zachowaniem gospodarza Szybkonogi rozpoczął niszczenie wartościowych przedmiotów, a jego rywal usiłował mu dorównać. Z kolei Szybkonogi wydał ucztę, na której cała historia powtórzyła się. Odrzuć od siebie obraził gospodarza, zarzucając mu, że nie mył naczyń, po czym zagasił ogień pożyczonym od braci klanowych miedziakiem. Na to teść Szybkonogiego ofiarował swoje cztery łodzie, które Szybkonogi w podnieceniu porąbał i dorzucił do ognia. Po długim czasie, kiedy Odrzuć Od Siebie urządzał ucztę z okazji inicjacji swej córki i syna i kazał wyrzeźbić dla niej kosztowną maskę potwora morskiego, Szybkonogi postanowił znów go upokorzyć. Kazał dwóm synom i dwóm córkom także udać się na odosobnienie. Następnego dnia z tej okazji kazał oskalpować jednego, a urządzić polowanie na drugiego niewolnika. Po ich zabiciu urządzono prawdziwą ucztę kanibalistyczną, a skalp podarował Odrzuć Od Siebie, by go ostatecznie upokorzyć. Jego dwie córki tańcząc taniec wojenny dobrowolnie ofiarowały swe życie, ale - jak się później okazało - na stosie spalona zamiast nich dwie niewolnice. Po czterech dniach tancerki 'powróciły do życia', ostatecznie pognębiając Odrzuć Od Siebie. Ten ze wstydem odszedł z wioski i zginął napadnięty przez Nutka. [...]'' - Andrzej Szyjewski ,,Etnologia religii''






Przypomina mi to trochę staropolskie ,,zastaw się, a postaw się''. 






Gigantyczne pieniądze





 

 ,, [...] funkcjonują symboliczne środki płatności [...] jak choćby [...] znane z mikronezyjskiej wyspy Yap pieniądze fe. Fe są to kamienne kręgi z wywierconymi otworami, dochodzącymi nieraz do kilku metrów średnicy i kilkudziesięciu kilogramów wagi. Pokłady argonitu - specjalnej odmiany wapienia, z której się je wykonuje - znajdują się tylko na wyspie Palau i tam też przybywają, pokonując przeszło 250 mil, mieszkańcy wyspy. Wartość fe zależy od wielkości, gdyż im są większe, tym trudniej je wykonać i przewieźć. Oczywiście, nie można nosić ich ze sobą, by płacić za dobra, są one przede wszystkim źródłem prestiżu. Wystawia się przed domem posiadacza. Jeśli zostaną przekazane komuś innemu, ten wówczas po prostu zapamiętuje miejsce, gdzie leżą i wieść o zmianie właściciela zaczyna kursować wśród ziomków. Jeśli mieszkaniec Yap ma nimi płacić podatek, urzędnicy stawiają swoje pieczęcie na jego fe'' - Andrzej Szyjewski ,,Etnologia religii''




 

Ziemniaki w polskich wierzeniach ludowych






 ,,Przykładem wprowadzenie do upraw ziemniaka, który wszak jest rośliną pochodzenia amerykańskiego i przed XVI w. był nieznany w Europie. W XVII - XVIII w. uprawa tej rośliny rozpowszechniła się i niebawem w przekazach ludowych pojawiły się opowieści, że ziemniaki istniały 'od zawsze', że Bóg dał je ludziom przy stwarzaniu świata, aby mieli co jeść'' - Andrzej Szyjewski ,,Etnologia religii''




 

Ludzie wychowani przez zwierzęta

 







,, Zidentyfikowano co najmniej 32 takie przypadki, w których dzieci zostawały wykarmione przez zwierzęta, przede wszystkim wilki, niedźwiedzie (Litwa 1661), kotowate, gazele (Syria 1946), nawet owce (Irlandia 1671). W Indiach dwie dziewczynki, starsza i młodsza, wychowane zostały przez wilki, w tym jedna od 4 - miesięcznego oseska. W 1920 r. w wiosce Godamuri zabito wilczycę broniącą gniazda, w którym znaleziono dwójkę dziewczynek, ośmio - i trzyletnią. Dziewczynki zachowywały się jak wilki, były aktywne nocami, zrywały z siebie ubrania, poruszały się na kolanach, wyły do księżyca. Wszystkich ludzi witały szczerzeniem zębów, wesoło bawiąc się tylko z psimi szczeniętami. Młodsza, nazwana Amala, zmarła w ciągu roku, starsza, Kamala, przez kilka pierwszych tygodni była w szoku, nic nie jedząc. Przez sześć pierwszych lat udało się nauczyć ją 40 słów, a do śmierci w 1929 r. - 60 dalszych. Chodziła na dwóch nogach, ale pod wpływem stresu i zaniepokojona wracała do postawy na czworakach. Kiedy umierała, umysłowość miała rozwiniętą na poziomie czterolatka i ludzkie nawyki dopiero zaczynały się kształtować. Również w Indiach w 1954 r. znaleziono kilkuletnie dzikie dziecko, Ramę, w 1956 r. odebrano wilkom innego 8 - letniego chłopca, porwanego przez wilczycę, kiedy miał 2 lata. W stanie Assam znaleziono w 1923 r.  w norze zabitej lamparcicy 5 - letniego chłopca, porwanego trzy lata wcześniej  na polu (wówczas prawdopodobnie zginęły dzieci lamparcicy i na porwanym wyładowała swój instynkt macierzyński). Chłopiec miał zniekształcone od chodzenia na czworakach kolana i dłonie, żywił się wyłącznie surowym mięsem. Żadnego z tych przypadków nie udało się w sposób zadowalający zresocjalizować, ci, którym udało się przeżyć dłużej, wyrażali najczęściej głębokie poczucie nieszczęścia. Nadmienić trzeba, że jeśli ludzie ci przebywają wyłącznie w towarzystwie zwierząt w okresie, kiedy następuje kształtowanie wzorców języka w mózgu (1 - 2 rok życia) i zachowań kulturowych (2 - 5 lat), wówczas niemożliwe jest przyswojenie przez nich pojęć kultury i jakiekolwiek próby resocjalizacji skazane są na niepowodzenie. Osoby takie kończą wówczas z reguły w szpitalach dla psychicznie chorych. Karol Linneusz zaproponował wyjęcie ich spod określenie Homo sapiens i określenie jako Homo ferus ('Człowiek dziki'). Jednego z takich 'dzikich' ludzi, schwytanego w latach 50. w Kazachstanie do sieci wśród stada wilków, osadzono w szpitalu psychiatrycznym. Nauczywszy się trochę mówić, wspominał z przerażeniem moment oddzielenia od wilków i wyrażał tęsknotę za życiem wśród nich'' - Andrzej Szyjewski ,,Etnologia religii''




 



Przykłady takich dzieci w literaturze to: Cyrus wykarmiony przez sukę (mitologia perska), białowłosy heros Zal, którego przybranym ojcem był ptak Simurg (mitologia perska), Semiramida, którą jako niemowlę karmiły gołębie (mitologia grecka), Ajgistos - kochanek Klitajmestry, wykarmiony przez kozę (mitologia grecka), bracia Romulus i Remus, którymi zaopiekowała się wilczyca (mitologia rzymska), irlandzki król Cormac Mc Airt (Ulfada) wykarmiony przez wilczycę (mitologia celtycka), dwaj carscy synowie, których przybraną matką była lwica (ludowa baśń rosyjska), dziki człowiek wychowany przez niedźwiedzicę, którego Jan Chryzostom Pasek rzekomo widział na dworze Jana Kazimierza, Mowgli z ,,Księgi dżungli'' Rudyarda Kiplinga, wychowany przez stada małp przypominających goryle Tarzan z cyklu powieści fantasy E. R. Burroughsa, a nawet ... elfia dziewczynka porwana przez zmiennokształtną lisicę Aguarę z powieści ,,Sezon burz'' Andrzeja Sapkowskiego i smerf Dzikus, którym w dzieciństwie zaopiekowała się szara wiewiórka. 






poniedziałek, 15 lutego 2021

,,Księga Umarłych''

 

,, […] O serce mojej matki! O serce mojej matki! O serce konieczne mi do przemian. Nie podnoś się przeciw mnie – nie świadcz przeciw mnie! Nie czyń mi przeciwności pośród boskich wodzów i nie oddzielaj się ode mnie przed Strażnikiem wagi. [...]’’ - Tadeusz Miciński ,,Nietota. Księga tajemna Tatr’’





 


O istnieniu ,,Księgi Umarłych’’ dowiedziałem się po raz pierwszy w gimnazjum czytając książkę popularnonaukową Terry’ego Deary’ego ,,Ci niesamowici Egipcjanie’’ z serii ,,Strrraszna historia’’. Jest truizmem, że starożytni Egipcjanie przykładali ogromną wagę do życia po śmierci, o czym świadczą choćby liczne, poświęcone tej tematyce wcześniejsze i późniejsze przewodniki po zaświatach takie jak: ,,Teksty Piramid’’, ,,Teksty Sarkofagów’’, ,,Księga Amduat’’, ,,Księga Bram’’, ,,Księga Jaskiń’’, ,,Księga Dwóch Dróg’’ i ,,Księga Ziemi’’. Analogiczne teksty istniały również w innych kulturach i kultach jak: ,,Tybetańska Księga Umarłych’’ i etiopski ,,Zwój Usprawiedliwienia’’.






W lutym 2021 r. przeczytałem pracę Mirosława Barwika ,,Księga Wychodzenia za Dnia. Tajemnice egipskiej Księgi Umarłych’’ z 2020 r. wydanej przez PIW w ,,serii ceramowskiej’’. Autor jest egiptologiem, pracownikiem Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego, specjalistą od historii i kultury Nowego Państwa. Książka zawiera w aneksie kompletny tekst ,,Księgi Umarłych’’ należącej do Juja; ,,boskiego ojca’ (tj. teścia) faraona Amenhotepa III, fragment należący do jego żony – pani Tuju i tekst spisany na Całunie Hatneferet, matki Senmuta.






Właściwy, używany przez Egipcjan tytuł omawianego dzieła brzmiał ,,Księga wychodzenia za dnia’’. Określenie ,,Księga Umarłych’’ ukuł XIX – wieczny niemiecki egiptolog C. R. Lepsius. Tekst, istniejący w różnych wersjach, był zapisywany na zwojach papirusu i wkładany zmarłemu do grobu. Zawierał zaklęcia i mity spisane różnokolorowym tuszem oraz barwne ilustracje (tzw. winiety). W ,,Księdze Umarłych’’ można dostrzec wpływy wcześniejszych ,,Tekstów Piramid’ i ,,Tekstów Sarkofagów’’.






Egipski sposób rozumienia duszy znacznie różnił się od koncepcji platońskich i chrześcijańskich. Dusza według Egipcjan składała się z materii. Człowiek posiadał kilka elementów duchowych: ka (rodzaj cienia bytującego w świecie doczesnym), ba (wyobrażane jako ptak z ludzką głową, a czasem też z ludzkimi rękami), ach (,,błogosławiony duch’’ żyjący szczęśliwie w zaświatach), imię, cień i serce. Zmarły utożsamiany był z Ozyrysem – bogiem zabitym przez swego brata Seta, zabalsamowanym przez swą siostrę i zarazem żonę Izydę, a teraz panującym w zaświatach jako władca umarłych (odsyłam do posta: ,,O Izydzie i Ozyrysie’’).





,,Księga Umarłych’’ przedstawia barwną i szczegółową topografię zaświatów. Rosetau stanowiło siedzibę Ozyrysa, który mieszkał w pałacu mającym ściany z żywych kobr i dach z płomieni. Pole Trzcin było odpowiednikiem raju. Ach żyli tam podobnie jak na ziemi. Jedli chleb i mięso oraz pili piwo. Zajmowali się uprawą zboża wysokiego na siedem łokci (ok. 4 metrów) i sami mierzyli tyle samo wzrostu. Ponadto uprawiali seks i władali potężną magią. W zaświatach znajdowało się również Jezioro Dwóch Noży, Sala Obu Prawd (miejsce gdzie odbywał się sąd bogów) i Jezioro Ognia. To ostatnie było miejsce kaźni dla potępieńców strzeżonym przez pawiany. Istnieje ciekawa analogia między Jeziorem Ognia, a apokaliptycznym Jeziorem Ognia i Siarki: ,,A diabła, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok. I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków’’ - Ap 20, 10.

Zmarły pragnął ponadto uniknąć groźby chodzenia do góry nogami, picia uryny i zjadania kału.







W swojej wędrówce przez zaświaty spotykał liczne demony, które trzeba było powstrzymać od ataku odpowiednimi zaklęciami. Były wśród nich istoty o czerwonych oczach, płomiennym obliczu, wężowym ciele, posiadające odpychające oblicze, wielki nos, lub twarz przypominającą pysk hipopotama; uzbrojone w noże. Żywiły się robactwem, kośćmi, larwami, krwią, mumiami i odchodami. Wśród nich znajdował się olbrzymi wąż utożsamiany z Apopisem.

Zmarły poddawany był magicznym próbom. Części bramy i elementy statku (łącznie z wiatrem i rzeką) kazały mu podawać swe imiona. Ponadto musiał nadał tajemne imię każdej ze swych nóg, oraz wymienić imiona demonów – odźwiernych strzegących 11 bram.






Zapisane zostały zaklęcia umożliwiające metamorfozy, których nie należy mylić z reinkarnacją; ideą obcą religii egipskiej. Dzięki nim zmarły mógł zamienić się w mitycznego ptaka benu (pierwowzór greckiego feniksa), czaplę, złotego sokoła o malachitowych skrzydłach, jaskółkę, węża, boga Ptaha i kwiat lotosu.

Stając przed trybunałem bogów powinien być obuty w białe sandały i mieć oczy pomalowane czarną szminką, a ponadto obowiązywał go post od ryb i mięsa koźląt.







Pomocą w osiągnięciu zbawienia służył skarabeusz – amulet w kształcie żuka poświętnika czczonego (odsyłam do posta: ,,Chrząszcze’’) z wygrawerowaną na nim magiczną inskrypcją. Na sądzie Ozyrysa zastępował serce i miał nad nim taką przewagę, że pamiętał tylko dobre uczynki.

Kryterium dostania się na Pole Trzcin stanowiła jednak nie tylko znajomość magii, ale też przestrzeganie norm etycznych. ,,Księga Umarłych’’ zawiera tzw. spowiedź negatywną, choć bardziej właściwe byłoby tu określenie ,,deklaracja niewinności’’. Posiada ona liczne punkty styczne z etyką chrześcijańską (jako katolik traktuję to jako przygotowanie do Ewangelii). Egipcjanie uważali za złe min. bluźnierstwa przeciw bogom, krzywdzenie ludzi i zwierząt (kradzieże, morderstwa, obarczanie pracą ponad siły), nierząd, czyny homoseksualne i masturbację.






Sąd Ozyrysa odbywał się w Sali Obu Prawd, zaś zmarły w jego trakcie recytował spowiedź negatywną. Winiety przedstawiają słynną scenę ważenia serca, które powinno okazać się lżejszym od strusiego pióra bogini prawdy i sprawiedliwości Maat położonego na szali. Anubis – bóg zmarłych z głową szakala ważył serce, zaś Thot – bóg z głową ibisa zapisywał wynik. Jeśli serce okazało się cięższe od pióra, zjadała je Pożeraczka Ammit – hybryda krokodyla, lwa i hipopotama. Nagrodę zaś stanowiła pośmiertna egzystencja na Polu Trzcin.







,,Księga Umarłych’’ wywarła wpływ nie tylko na cytowaną powyżej ,,Nietotę’’ Micińskiego; pierwszą polską powieść fantasy z 1908 r., ale również na inne utwory fantastyczne. Filozof Michał Krajski; syn filozofa Stanisława Krajskiego, bazując na podobieństwie tytułów, widzi w niej pierwowzór ,,Necronomiconu’’ - bluźnierczej księgi kultu Wielkich Przedwiecznych pochodzącej z mitologii H. P. Lovecrafta. Z kolei Andrzej Pilipiuk w opowiadaniu ,,Pole Trzcin’’ ze zbioru ,,Wieszać każdy może...’’ (cykl o Jakubie Wędrowyczu) opisał jak pośmiertnie zmumifikowani Lenin, Dzierżyński i Stalin stanęli na sądzie Ozyrysa.

Bilans

 





Niedawno zakończyło się moja umowa z wydawnictwem ,,Poligraf'' na sprzedaż napisanych przeze mnie powieści fantasy ,,Tatra'' i ,,Tatra. Suplement''. W latach 2018 - 2020 sprzedałem 252 egzemplarze obu powieści wliczając te, które znajdują się teraz w bibliotekach. W minionym, covidowym roku 2020 sprzedałem niewielką ilość.. Pragnę podziękować wydawnictwu ,,Poligraf'' za spełnienie mojego marzenia jakim było wydanie powieści, oraz tym wszystkim, którzy dokonali ich zakupu. W bieżącym roku 2021 (aby okazał się lepszy od poprzedniego!) planuję wydać kolejną książkę ;).