sobota, 27 lipca 2013

Neotenia




Neotenia - to właśnie nazwa tego zjawiska, które polega na zdolności do rozrodu przed osiągnięciem dojrzałości płciowej. Występuje u płazów ogoniastych; aksalotla z górskich, meksykańskich jezior Xochimilco  i Chalco i odmieńca jaskiniowego z jaskiń Półwyspu Bałkańskiego. Aby mogły osiągnąć dojrzałość płciową, potrzebują jodu, tego zaś brakuje w ich środowisku. Neotenia jest więc koniecznością - bez niej aksalotle i odmieńce jaskiniowe dawno zniknęłyby z powierzchni Ziemi.
Dodam jeszcze, że kiedy na początku XIX wieku Alexander von Humboldt przywiózł te zwierzęta do Paryża, po umieszczeniu ich w akwarium zawierającym jod uzyskano dorosłe płazy ogoniaste: Ambystoma mexicanum. 


Kijanki

Kijanki, dawniej zwane ,,głowaczami'' to larwy płazów, swoim wyglądem przypominają rybich przodków tej gromady. Na początku skoncentrujmy się na kijankach płazów bezogonowych takich jak: żaby, ropuchy, rzekotki, kumaki, czy grzebiuszki. Wykluwają się ze skrzeku, czyli prymitywnych jaj składanych przez płazy. Skrzek to czarny zarodek z galaretowatą otoczką. Żaby składają skrzek w bezładnych kupach, ropuchy w czymś co przypomina łańcuchy, zaś kumaki umieszczają poszczególne jajka pod listkami wodnych roślin. Czy muszę przedstawiać wygląd kijanek? Mają monstrualne głowy (stąd archaiczna nazwa ,,głowacze'') i stanowiące siłę napędową ogonki. Oddychają tak jak ryby za pomocą skrzeli. Są roślinożerne, w przypadku żaby łopatonogiej uprawiają kanibalizm gdy brakuje im pokarmu. Afrykańskie żaby goliaty składają skrzek zawsze w pobliżu wodnej rośliny spokrewnionej z różą, aby kijanki mogły odżywiać się jej liśćmi. Kijanki platany (również żyjącej w Afryce) są wyposażone w długie wyrostki dotykowe, wyglądające jak ,,wąsy'' sumów. Zresztą kiedyś uważano owe kijanki za sumy!



Powoli kijanka staje się dorosłym płazem - wykształcają się kończyny, zmienia się jadłospis, sposób oddychania etc., aż do zrzucenia pozostaje już tylko ogon.



Larwy płazów ogoniastych są nieco inne. Mają kończyny, są mięsożerne, zaś ich skrzela są widoczne na głowie, jako jaskrawe, krzaczaste wyrostki. Ma u nich miejsce (ale tylko u niektórych gatunków) pewne niesamowite zjawisko, godne wyobraźni autorów S. F. piszących o innych planetach, a jednak rzeczywiste i dla przetrwania niektórych gatunków.





Larwy ryb




Nie tyko chimery żyją w mrocznych głębinach oceanów. Wśród wielu innych gatunków żyją w tym środowisku także idiakanty. Dorosłe ryby i ich larwy przez długi czas uważano za dwa odrębne gatunki. Idiakant jest wydłużony jak węgorz, ma czarne ubarwienie, zaś z żuchwy zwisa długi skórny wyrostek. Tymczasem jego larwy są białe, mają duże oczy na szypułkach, są mniejsze od dorosłych idiakantów, ale również mają wydłużony kształt. Idiakanty są zdolne do bioluminescencji, czyli wytwarzania światła przez żywe organizmy; dorosła ryba po bokach ciała ma rzędy świecących punktów, czym trochę przypomina jadący w nocy pociąg.



Przez długi czas rozmnażanie węgorzy było okryte tajemnicą. Arystoteles błędnie uważał, że jakoby rodzą się z błota; dżdżownice miały nawet opinię młodych węgorzy! Prawdę poznano w XIX wieku dzięki Polakowi, Szymonowi Syrskiemu - obecnie truizmem jest, że węgorz wędruje na tarło do Morza Sargassowego. Po złożeniu ikry ginie - zresztą już w czasie drogi na tarło węgorzom trwale zarasta odbyt i nie mogą pobierać pokarmu. Larwy są białe i wyglądem przypominają liście, ale z czasem stają się coraz bardziej podobne do dorosłych węgorzy.



Larwy ryb często bardzo jaskrawo różnią się od ryb dorosłych. Np. larwy płastug wcale nie wykluwają się z ikry płaskie. Prześledźmy to na przykładzie soli. Po opuszczeniu jajka, larwa soli w niczym nie różni się od innych rybich larw. Jest niemal przezroczysta, ma owalną, zaokrągloną głowę i wydłużone ciało, zapas pożywienia stanowi woreczek żółtkowy i co najważniejsze - larwa soli ma 2 okrągłe, czarne oczy po obu stronach ciała, Sytuacja zaczyna ulegać zmianie, gdy sola ma 13 dni. Wówczas wykształca się u niej szczęka, zaś obie gałki oczne nakładają się na siebie. 22 - dniowa rybka kształtem przypomina już dorosłą płastugę i oczywiście oba oczy ma po jednej stronie głowy. Dorosłe sole osiągają maksymalnie do 60 cm długości.



Trzeba jednak powiedzieć, że istnieją sytuacje, w których narybek wygląda jak pomniejszona kopia dorosłej ryby np. u koników morskich.





piątek, 26 lipca 2013

Nimfy




To również jest nazwa o podłożu mitycznym. Oznacza zarówno grecki odpowiednik słowiańskich rusałek, gatunek australijskiej papugi i ... coś jeszcze. Nie u wszystkich owadów występuje rozwój całkowity. Są też takie, których wzrost można opisać jako cykl: jajo - nimfa - imago. Wymienione tu nimfy są podobne do imago, ale osiągają mniejsze wymiary ciała i nie mają skrzydeł. Rosnąc zmieniają naskórek, aż pewnego razu uzyskują skrzydła i dojrzałość płciową. Rozwój niezupełny występuje u szarańczaków (koniki polne, pasikoniki, świerszcze, szarańcza, turkucie podjadki), pluskwiaków (np. mszyce) i skorków, zwanych też ,,szczypawkami'', lub ,,szczypawicami''.


Metamorfoza owadów




Przez długi czas uważano motyle i ich gąsienice za całkowicie różne zwierzęta. Dopiero w XVII wieku Maria Sybilla Merien prowadząc amatorską hodowlę gąsienic odkryła tą powszechnie dzisiaj znaną prawdę. Później opisała to w książce ,,Metamorfoza owadów z Surinamu''. Użyty tu termin ,,metamorfoza'' odnosi się do wszystkich zwierząt, w których rozwoju występuje stadium larwy. Oznacza ,,zmianę kształtu''. Larwa (gąsienica u motyli, pędrak u chrabąszczy, czerw u błonkówek) wykluwa się z jaja, zaś stadium imago jest poprzedzone przez stadium poczwarki. Nie będę się tu szczegółowo rozpisywał na ten temat - chociażby dlatego, że owady są najliczniejszą grupą zwierząt - zwłaszcza chrząszcze. Przedstawiony tu cykl: jajo - larwa - poczwarka - imago to cykl całkowity i jest regułą. Ale od reguł istnieją wyjątki ....



Larwy skorupiaków

Nie powstydziłby się go żaden twórca filmów S. F. Ma monstrualną głowę, czarne oczy na szypułkach, porusza się trzema parami rozwidlonych odnóży znajdującymi się po bokach listkowatego ciała. Cały stwór jest niebieski i jednocześnie sprawia wrażenie przezroczystego. Nie jest to bynajmniej żaden stwór z obcej planety, ale larwa należącego do dziesięcionogów łopaciarza, morskiego skorupiaka żyjącego w ciepłych, jak i w zimnych wodach o pełnym zasoleniu, dlatego też Bałtyk nie jest dla nich odpowiednim miejscem. Larwa łopaciarza należy do planktonu i odżywia się mniejszymi od siebie organizmami. W miarę wzrostu linieje, czyli zrzuca stary naskórek - zmienia się jej kształt i przybywa odnóży. Młody łopaciarz jest nadal niebiesko - przezroczysty, ale ma już płetwę ogonową (telson) w kształcie wachlarza, 10 odnóży i charakterystyczne dla tego gatunku, krótkie, grube i spłaszczone jak łopaty czułki, którymi łopaciarze grzebią w dennym mule szukając pokarmu. Z czasem łopaciarz przybierze ,,dorosłe'' ubarwienie brązowe.
Wszystkie skorupiaki są rozdzielnopłciowe (z wyjątkiem ryboszy)  i jajorodne. 



Oto drugi przykład. Larwy racznicy (również dziesięcionoga) niewiele różnią się od osobników dorosłych. Mają owalne ciała z podwiniętymi odwłokami, 8 odnóży, długie czułki. Ubarwienie niebieskie, na głowotułowiu ciemnopiaskowy nalot, występujący też na stawach. Pierwsza para odnóży jest już wyposażona w szczypce. Dorosłe racznice są większe i jaskrawo ubarwione. Mogą być czerwone w białe cętki i niebieskie paski, ale także żółtawe, brązowe, lub fioletowe. W przeciwieństwie do larw przebywają nie w toni, ale na dnie, po którym chodzą jak nasze raki; przestraszone uciekają skacząc. Prowadzą nocny tryb życia.



Larwy krabów również wchodzą w skład planktonu i nie przypominają dorosłych skorupiaków. Mają owalne, bardzo duże w porównaniu z resztą ciała głowy z dużymi oczyma. Na głowach mają zagięte kolce, zaś ich aparat gębowy składa się z 3 wyrostków; dwóch długich i jednego krótkiego. Dalej widzimy jedną parę odnóży zakończonych szczecinkami, których larwy krabów używają do pływania. Dalsze 6 segmentów ciała nie ma odnóży i tworzy odwłok. Młody krabik ma jeszcze ten ,,ogonek'', lecz przy następnym linieniu już go nie posiada.



Larwy naszych kolejnych w naszym opracowaniu znajomych z lekcji biologii, czyli raków, w odróżnieniu od ,,rodziców'' mają dłuższe kończyny, a ich naskórki są białe z dużymi, czerwonymi plamami na grzbiecie.
Zanim skończymy omawianie skorupiaków, chciałbym jeszcze zaznaczyć, że niektóre z nich nie przechodzą przez stadium larwy (np. zmieraczki, stonogi), lecz ich potomstwo wygląda jak osobniki dorosłe, różniąc się tylko mniejszymi wymiarami.




Onkosfera

Onkosfera jest typem larwy występującym u tasiemców - grupy robaków płaskich (płazińców), których znanymi ze szkolnych lekcji przedstawicielami są tasiemiec uzbrojony (posiada przyssawki i haczyki) i tasiemiec nieuzbrojony (posiada tylko przyssawki). Nie muszę chyba opisywać wyglądu dorosłych tasiemców. Występuje u nich samozapłodnienie, w wyniku którego powstają miliardy jaj; cykl rozwojowy tasiemców to prawdziwy hazard, w którym wygraną stanowi przeżycie choć jednego osobnika. Z jaj powstają onkosfery, których wygląd zupełnie nie przypomina form dorosłych. Są one owalne lub okrągłe, występują w organizmach żywicieli pośrednich (dla tasiemca uzbrojonego rolę taką odgrywają świnie, a dla tasiemców nieuzbrojonych - krowy; człowiek zaraża się jedząc surowe mięso tych zwierząt). Wyjątkiem są onkosfery min. tasiemca karłowatego, występujące już w organizmie żywiciela ostatecznego. Komórki tworzące ciało onkosfery nie są zróżnicowane. Tylny biegun ciała omawianego rodzaju larwy posiada 3 pary haków, którymi onkosfera przedostaje się z układu pokarmowego do naczyń krwionośnych, gdzie przekształca się w wągra, czyli w formę młodocianą tasiemców, które ukrywając się w mięsie czekają, aż zostaną zjedzone przez żywiciela ostatecznego, aby w jego układzie pokarmowym resztę życia spędzić jako dorosły tasiemiec. Płazińce te nie mają układu pokarmowego bowiem chłoną składniki odżywcze całą powierzchnią ciała, które przed strawieniem chroni warstwa ochronnej kutykuli. Samo ,,podkradanie'' pokarmu żywicielowi nie jest jeszcze niebezpieczne; jedząc trochę więcej można ten problem załatwić bez większych problemów. Niestety nie możemy tolerować tasiemców w swoich żołądkach, z powodu ich odchodów i ruchliwości. Na szczęście łatwo można się przed nimi uchronić - nie należy spożywać surowego i niebadanego na obecność pasożytów mięsa. 



Nie jest rzeczą dobrą nawożenie pól ludzkim kałem, bowiem pasące się tam bydło i trzoda chlewna mogą połknąć jaja, lub onkosfery tasiemców.