Kazimierz
Przerwa – Tetmajer (1865 – 1940) był polskim poetą i
prozaikiem, autorem min. powieści ,,Król
Andrzej’’
(1908), ,,Anioł
śmierci’’
(1906), ,,Panna
Mery’’
(1900) i ,,Romans
panny Opolskiej z panem Głowniakiem’’
(1912). Tematyce góralskiej, popularnej w okresie Młodej Polski
poświęcił ,,Bajeczny
świat Tatr’’
(1906) i powieść ,,Legendę
Tatr’’
(1909 – 1911). Jeden z jego wierszy wykorzystałem w swojej
powieści fantasy ,,Tatra.
Suplement’’
(2019).
W
marcu 2026 r. przeczytałem ,,Na
Skalnym Podhalu’’,
zbiór opowiadań Tetmajera pisanych w latach 1901 – 1912. Ich
fabuły zostały ułożone przez Autora z zaznaczonymi przezeń
nawiązaniami do autentycznych wierzeń i pieśni ludowych. Niektóre
z nich (,,Babski
wybór’’,
,,Zwyrtała’’)
trwale zakorzeniły się w ustnym folklorze. W książce tej
literacka polszczyzna przeplata się z gwarą podhalańską, której
zwroty objaśnia zamieszczony na końcu słownik.

Górale
zajmowali się wypasem owiec, wypasem owsa i ziemniaków (gruli).
Wielka bieda zmuszała wielu z nich do zbójnictwa i kłusownictwa.
Sławę największego zbójnika zyskał żyjący w XVIII wieku
Janosik. Do legendy przeszedł jego skok z górę, w czasie którego
zbójnik ściął ciupagą czubki dwóch jodeł. Tetmajer przypisuje
tym banitom silne poczucie honoru. Sobek Jaworcarz mógł uciec z
więzienia, lecz wrócił z powodu przysięgi złożonej strażnikowi.
Zbójnicy przysięgali wierność i posłuszeństwo harnasiowi na
nabity i odbezpieczony pistolet. Zgodnie ze swoim kodeksem honorowym
kłusownicy oszczędzali kotne samice. Jednocześnie w prezentowanych
opowiadaniach nie brakuje też przykładów okrucieństwa. Krystka,
zazdrosna o kochanka pozbawiła Jadwigę jej siwych oczu. Kłusownik
Bartek Gronikowski rzucił swego wroga, leśnika Dobrowolskiego na
pożarcie żywcem przez mrówki i wilki w zemście za wcześniejsze
zarzucenie kłamstwa i pobicie. Wyrodny Sobek wypędził zimą
własną, kochającą go bezgranicznie matkę z domu. Zbójnicy
okazywali hardość zarówno wobec księży jak i samego Boga.
Niekiedy trafiały się także kobiety zajmujące się zbójnictwem
jak Zofka Mocarna, nomen omen kobieta bardzo silna oraz Orlice, trzy
młode córki, które kradły i zabijały wraz ze swoim starym ojcem.
Czytelnikom zainteresowanym tą tematyką mogę polecić pracę
Bartłomieja Grzegorza Sali ,,Księga
karpackich zbójników’’.
Autor, historyk i etnolog konfrontuje w niej legendy z przekazami
ściśle historycznymi .
Na Skalnym Podhalu katolicyzm współistniał z wierzeniami ludowymi
sięgającymi czasów pogańskich. W razie chorób zwracano się o
pomoc do znachorów zamawiających choroby .
Szczególną popularnością w medycynie ludowej cieszyło się sadło
świstaków. (Dziś świstaki i kozice, na które polowali
bohaterowie książki, znajdują się pod całkowitą ochroną
prawną). Przejaw myślenia magicznego stanowiło określanie
groźnego niedźwiedzia słowem ,,on’’
(ilustruje to powiedzenie: ,,nie
wywołuj wilka z lasu’’).
W dwóch opowiadaniach zawarte zostały wątki patriotyczne. Jędrek
Mahajcok, cierpiący biedę w USA rzucił się w ocean, aby powrócić
do ojczyzny, podczas gdy Franciszek Walos wziął udział w bardzo
mało dziś znanym powstaniu chochołowskim (1846).

Tatry
oplecione cielskiem wielkiego węża są motywem zaczerpniętym z
wierzeń ludowych, posiadającym swoje odpowiedniki min. w Bułgarii.
Na tej podstawie Tetmajer pisał o wężu Światogłowie, opasującym
sobą cały świat. Gad miał rubin w ogonie, szmaragdowe oczy i
brylantową koronę. Śpiący rycerze spod Giewontu, nad którymi
czuwał kowal Fakla, stanowili alegorię męstwa drzemiącego w
zniewolonych Polakach. Ludowa etymologia wywodziła nazwę Doliny
Kościeliskiej od kości. Według legendy w 1241 r. miała tam
miejsce bitwa górali, wspieranych przez anioła z Tatarami. W
rzeczywistości zagony tatarskie nie dotarły w to miejsce. Inna
wersja mówi o potyczce ze Szwedami. W Morskim Oku (Rybim Jeziorze)
żyła tajemnicza ryba z baranią głową.

Tetmajer
przedstawił autorską rekonstrukcję wierzeń pogańskich Podhalan.
Na czele góralskiego panteonu stał Czas oraz takie upersonifikowane
moce przyrody jak: Pogoda (bóstwo wymieniane już przez Jana
Długosza), Psota, Zielna (bogini miłości i wegetacji czczona
podczas Nocy Kupały), Mór, Powicher, Grad, Grzmot itp. W
średniowieczu młody cysters, Augustyn chciał nawrócić pogankę
Rosiczkę. Zamiast tego pod jej wpływem sam stał się poganinem i
zbójnikiem. Według mnie to z pozoru neopogańskie opowiadanie
posiada drugie dno: wszak rosiczka jest nazwą mięsożernej rośliny,
chwytającej owady… Jędrzeja Pazdura, zwanego Gajdą Skalnym,
który rozmawiał z Księżycem, wiatrem i stawami można na pierwszy
rzut oka wziąć za poganina czczącego dawne bóstwa przyrody.
Tymczasem Pazdur czcił Boga a nie Jego dzieła. Przypominał raczej
św. Franciszka z Asyżu, uznającego każde stworzenia za brata lub
siostrę oraz biblijnego Adama, doglądającego rajskiego ogrodu.

Duży
wpływ na wierzenia ludowe wywarło także chrześcijaństwo.
Zwyrtała ujrzał po śmierci Boga palącego fajkę i odpoczywającego
w niedzielę. Jezus Chrystus przemierzał świat z Piotrempawłem
(złączenie św. Piotra i św. Pawła w jedną postać). Rozumiał
prostych górali i nie potępiał ich. Pozwolił mordercy Kubie
Pudrasowemu zmartwychwstać i pokutować za grzechy. Obronił
zbójników, litościwych dla ubogich i cierpiących przed obłudnymi
i okrutnymi sędziami.
Oprócz
wspomnianego wyżej Apostoła znani byli również tacy święci jak:
Józef, Antoni (,,patron
złodziei’’),
Genowefa i Cecylia, patronka muzyki. Największej czci doznawała
Matka Boska Ludźmierska .
Zabrała do Nieba zmarłą Hankę, wypędzoną w ciąży przez
niewiernego kochanka.
Anioły
toczyły walki z diabłami o dusze u wezgłowia umierających. Kiedy
Zwyrtała poszedł do Nieba, bardzo polubiły góralską muzykę.
Diabły
miały swoją hierarchię. Były wśród nich złe duchy znane z
,,Biblii’’
i traktatów teologicznych jak Belzebub i Astarot oraz dawne demony
pogańskie np. domowe i wodne. Diabeł przegrał zakład z planującym
samobójstwo góralem. Nie mógł wytrzymać nawet trzech dni i nocy
z jego swarliwą żoną, wciąż domagającą się do męża dużego
wysiłku fizycznego.
Górale
obawiali się dziwożon, słowiańskich demonów w postaci kudłatych
kobiet ze zwisającymi piersiami. Kradły i zamieniały dzieci.
Czasem porywały nawet dorosłe kobiety.
Boginki,
noszące czerwone czapeczki nie były tak brzydkie i złośliwe jak
dziwożony. Lubiły jednak płatać ludziom figle.
Na
Podhalu straszyły duchy zmarłych mnichów oraz trupia głowa z
Łopusznej. Ta ostatnia toczyła się i goniła ludzi po drogach.
Dziki
człowiek (postać znana nie tylko w słowiańskim folklorze) nosił
góralski strój i wieniec z igliwia. Brodził w wodzie i błagał
napotkanego górala o rozgrzeszenie.
Zimowe
panny były srebrnowłosymi nimfami w białych szatach. Żywiły się
nasłonecznionym śniegiem. Lubiły tańczyć, lecz podpatrywanie
było zgubne dla podglądacza (Tetmajer tworząc te istoty
wykorzystał słowiańskie wierzenia o wiłach). W zimowe panny
przekształciły się dusze średniowiecznych zakonnic zmarłych
podczas zarazy. Wypadły z worka aniołowi niosącemu je do Nieba.
Opowiadania
Tetmajera wywarły wpływ na polską kulturę. Utwór ,,O
Panu Jezusie i
zbójnikach’’
poznałem po raz pierwszy w klasie trzeciej szkoły podstawowej na
lekcji języka polskiego ;).