,,Wanda
leży w naszej ziemi,
Co
nie chciała Niemca,
Lepiej
zawsze żyć z swojemi
Niż
mieć cudzoziemca’’
-
Wojciech Bogusławski ,,Cud mniemany, czyli krakowiacy i górale’’
(1794)
W
maju
2026 r. przeczytałem dramat ,,Legendę
I’’
Stanisława Wyspiańskiego
z 1897 r. nawiązujący do polskich dziejów bajecznych.
Ryc. za: Largodes
Pogańscy
bohaterowie utworu czcili Pioruna (Peruna), połabskich Jarowita i
Żywię, Moranę, Nyję oraz ruskich Welesa, Leszego (powyżej) i Biełuna.

,,
[…] Oto Wanda jest córką Kraka i Wiślany i dlatego jest
‘rusalną’; o tym swoim pochodzeniu dowiaduje się przy śmierci
braci i odtąd już z tą świadomością żyje, i taka już od
pierwszych chwil wystąpienia u mnie jest.
W
tych ‘balladach’ zaś zawarta jest historia dwóch Kraków, nie
jednego; bo ich właściwie według podań i kronik było dwóch. -
W mojej Legendzie występuje tylko drugi Krak i już w ostatnich
chwilach życia.
Zaś
właśnie Smok – Żmij, o którym jest u mnie w balladach wzmianka,
jest owym pierwszym Krakiem, ojcem, który przez króla Wód –
Wiślana zamieniony w straszliwego gada, zamieszkał w norach nad
rzeką, pilnując skradzionego miecza. - Syn zaś jego z wiecznie
młodej Wiślany zrodzony, a wyrzucony na brzeg i wychowany przez
chłopów, ani przeczuwał, że zabijając Smoka, ojca swego zabił
zaklętego. - Wiślana wychodzi nad wodę, płakać swego dawnego
kochanka, a pociesza ją Krak młody i rozmiłowuje się w niej,
porywa przemocą opierającą się. Ta też Wiślana później
porzuca w szuwarach Wandę – dziecko.
A
młody Krak ożeniony z córką chłopa, ma jeszcze dwóch synów
wprzódy. Znajdę – Wandę każe wychowywać u siebie [...]’’ -
Stanisław Wyspiański w liście do Marii Krzymuskiej z 24 sierpnia
1898 r.

Stary
król Krak mieszkał w drewnianym zamku na Wawelu. Wywodził się z
chłopstwa tak jak Piast i Przemysł Oracz. Przy łożu śmierci tego
dzielnego wojownika, zabójcy Żmija (Smoka Wawelskiego) byli obecni
dwaj harfiści, Śmiech i Łopuch. Krak stracił dwóch synów
walczących ze sobą o władzę. W obliczu najazdu białowłosego
Ritgera, wodza germańskich Alemanów, przekazał władzę swej
córce, Wandzie. Gdy umarł, wodne demony zabrały go na dna Wisły.
Odtąd prowadził tam życie pośmiertne jako król w koralowej
koronie.
Wanda
była piękną blondynką, łowczynią i wojowniczką. Szczególną
cześć oddawała bogini Żywi, której złożyła ofiarę z krwi upolowanej łani. Pomściła zabitego brata. Zwyciężyła
najeźdźców z bronią w ręku na czele wojska. Umożliwił jej to
zaczarowany wianek, otrzymany od wodnych demonów. Pokonany Ritger
popełnił samobójstwo. Wypełniając złożony ślub, Wanda
wskoczyła razem z wiankiem do Wisły. W jej nurtach przemieniła się
w bóstwo rzeki.
Ryc. za: Kingfisher.page
Odgrywające
ważną rolę istoty fantastyczne zostały częściowo zaczerpnięte
ze słowiańskiego folkloru, a częściowo z wyobraźni
Wyspiańskiego. Były to wodniki, rusałki, wiślanki, wilkowyje
(ciekawe czy twórcy serialu ,,Ranczo’’
znali ten dramat?), wilkołaki, koźlonogi (odpowiednik antycznych
satyrów i faunów), Baraniogłowy (możliwe nawiązanie do
egipskiego boga Chnuma), toronie (turonie, wiedźmy i guślary
(guślarze), okryci skórami łaciatych krów. Białowłose rusałki
przygarnęły niemowlę, urodzone przez utopioną Rudawiankę.
Męskimi partnerami rusałek były rusały. Co ciekawe wilkołaki
przypominały słodkowodne trytony, zupełnie niepodobne do wilków.
Podobnie jak rusałki wabiły dziewczęta, aby je topić. Na czele
nadprzyrodzonych mieszkańców Wisły szedł Pastuch (,,… stary,
wysoki, półnagi, ciało brązowe, siwa broda do pasa, nakryty
workiem na głowie, i ten gra na piszczałce’’).
Tworząc tą postać Wyspiański mógł nawiązać do Welesa jako
boga pasterzy. Przypuszczam też, że Pastuch mógł być odległym
pierwowzorem Pasterza Upiorów z twórczości Rafała Dębskiego.

W
XXI wieku mitologiczny dramat Wyspiańskiego zainspirował Witolda
Jabłońskiego do napisania powieści fantasy ,,Wanda’’
.