,,Odparcie ataku Indian na Hadley przez długi czas uchodziło za wydarzenie cudowne, w którym na rzecz białych musiały działać siły nadprzyrodzone. [...] Czerwonoskórzy uderzyli na osadę w momencie, gdy prawie wszyscy jej mieszkańcy zgromadzili się na modłach w miejscowym zborze, a że czas był niespokojny, każdy z przybyłych miał pod ręką muszkiet do obrony. Trudno jednak był sprostać furii napierających Indian. Wydawało się już, że nie ma nadziei na przetrwanie, rozpoczął się nawet odwrót ze świątyni do pobliskich lasów. I w owym krytycznym momencie pojawiła się wśród obleganych tajemnicza postać. Był to wysoki starzec o rozwianych włosach i z długą siwą brodą, o zawziętym obliczu i gorejących oczach. W ręku trzymał szablę. Ze sposobu wydawania rozkazów przerażonym ludziom i z całej jego postawy można było wnosić, że to człowiek obeznany z wojennym rzemiosłem i wprawny w dowodzeniu. Wsparci jego przykładem osadnicy zaatakowali i przepędzili Indian z osady. Po zwycięstwie zaczęto rozglądać się za wybawcą, ażeby podziękować mu za ocalenie. Przepadł jednak niczym kamień rzucony w wodę. Orzeczono więc, że musiał to być posłaniec z niebios, specjalnie przybyły z ratunkiem dla pobożnych purytanów przed czerwonoskórymi diabłami. [...] Dzielnym dowódcą okazał się angielski generał William Goffe, służący niegdyś pod Cromwellem. Był on jednym z sędziów, którzy skazali na śmierć króla Karola I. Kiedy na tronie osiadł Karol II, wkrótce po śmierci Cromwella, na 'zabójców króla' urządzono istne polowanie. Pojmanych albo wieszano, albo po krótkiej rozprawie sądowej skazywano na dożywocie w twierdzy. Kilku z nich zbiegło do dalekich krajów - tak właśnie jak Goffe. Dotarł on aż do Hadley i tam ukrywał się w domu swego przyjaciela nazwiskiem Russel. Cała ta historia wyszła na jaw, kiedy Goffe w wieku siedemdziesięciu czterech lat zmarł, w cztery lata po uratowaniu osady'' - Zbigniew Teplicki ,,Wielcy Indianie Ameryki Północnej''
wtorek, 1 września 2026
Anielski William Goffe?
,,Kostnica''
W sierpniu 2026 r. horror ,,Kostnicę’’ (ang. ,,Charnel House’’) Grahama Mastertona z 1990 r. w polskim przekładzie Elżbiety Krajewskiej z 1991 r.
W San Francisco w Kalifornii za kadencji Jimmy’ego Cartera (prezydenta w latach 1977 – 1981) mieszkał pracownik stacji sanitarno – epidemiologicznej, John Hyatt. Samego siebie określał jako człowieka ,,bardziej przesądnego niż religijnego’’. Był rozwodnikiem i weteranem wojny w Wietnamie (1955 - 1975). Przyszło walczyć mu z pradawnym złem u boku przyjaciela, Dana Muchina, kochanki Jane Torresino, pracownicy księgarni o tematyce New Age, lekarza dr Jamesa T. Jervisa i starego, mądrego indiańskiego szamana George’a Tysiąc Mian.
Obecność tego ostatniego jest nieprzypadkowa, bowiem Masterton inspirował się mitologią Indian Navajo.
Przed tysiącami lat postrachem Mount Taylor był olbrzym zwany Wielkim Potworem. (,,Miał twarz w niebieskie i czarne pasy oraz zbroję z krzemieni, przetykaną wnętrznościami wszystkich zaszlachtowanych przez niego ludzi i zwierząt’’ - ,,Kostnica’’). Zabiły go piorunem Bliźnięta; bogowie Naayee’neizghani i Tobajishchini. Ucięta głowa Wielkiego Potwora zamieniła się w górę Cabezon Peak.
Kujot (Kojot), zwany Pierwszym, Który Użył Słów dla Siły był potężnym i złośliwym tricksterem 1, duchem niezgody i okrucieństwa. Symbolizowała go apokaliptyczna liczba 666, dzielona z szatanem z demonologii chrześcijańskiej. Uwodził i gwałcił kobiety. Poddawał je okrutnej Próbie Trzech. Zaszywał w ciele kobiety jaszczurkę, a następnie kobietę umieszczał wewnątrz konia, uwięzionego w ciele krowy. Próba wypadała pomyślnie, jeśli wszystkie trzy zwierzęta przeżywały. Przybierał postaci zwierząt (np. kojotów), ludzi i hybryd (np. kobiety – tarantuli lub potwora złożonego z dwóch mężczyzn). Bogowie pokonali Kujota. Odebrali mu oddech, krew i bicie serca po czym staranni je ukryli. W miejscu tym został zbudowany stary, nawiedzony dom Seymoura Wallisa w San Francisco. U jego drzwi wisiała zaczarowana kołatka z brązu w kształcie głowy kojota. W XX wieku Kujot powrócił. Zamierzał odzyskać odebrane mu oddech, krew i bicie serca a także włosy Wielkiego Potwora. To właśnie Kujot oskalpował przerażającego olbrzyma zabitego przez Bliźnięta. Odzyskanie skalpu miało mu teraz umożliwić osiągnięcie nieśmiertelności i podbój świata. Na marginesie: w mitach Indiach innych niż Navajo, Kojot jest postacią nie tyle negatywną co ambiwalentną.
Świtę Kujota stanowiły szare ptaki nieznanego gatunku, ucieleśniające smutek. Były nieme i nie dawały się spłoszyć.
Niedźwiedzia Panna, potworna oblubienica Kujota była uwiedzioną przez niego kobietą. Przypominała niedźwiedzicę z kobiecą głową. Równie okrutna jak Kujot, pożerała ludzi. Jane Terrasino, zamieniona w Niedźwiedzią Pannę zaatakowała Johna Hyatta. Nawiasem mówiąc, Autor zdaje się mylić grizzly z baribalem, opisując futro tego pierwszego jako czarne.
Masterton nawiązał także w wątkach pobocznych do legendy miejskiej o aligatorach w kanalizacji oraz tradycyjnych opowieści o duchach. Ciotka Dana Michina spotkała kiedyś ducha Buffalo Billa Cody’ego (1846 – 1907).
Nastrój grozy potęguje dodatkowo osobiste wyznanie Autora zamieszczone na samym wstępie.
,, […] podczas mojej pracy nad książką o złowrogich mocach trapił mnie pech, który na co dzień stał się prawdziwą zmorą. To, co w owym czasie przydarzyło się mnie i mojej rodzinie, trudno nazwać zbiegiem okoliczności. Oto tylko niektóre wydarzenia: śmierć mojego ojczyma, wypadek samochodowy podczas jazdy z prędkością siedemdziesięciu mil na godzinę, gdy mój nowy mustang uderzył w betonowy mur, następny wypadek samochodowy, który spotkał moją żonę, oraz niezliczone zguby i straty osobistych drobiazgów, takich jak: książeczki czekowe i liczne pamiątki. Jeszcze dziwniejsze było wrażenie, że książka czasami wymykała mi się spod kontroli i odchodziła od pierwotnego wątku na manowce – jak gdyby usiłowała pisać się sama albo nie dopuścić do napisania’’.
1 Odsyłam do posta: ,,Wymyślony trickster?’’
Oniricon cz. 1179
Śniło mi się, że:
- bohaterkami ,,Sagi o wiedźminie'' były czarownice Kolimbra Kimberly i Wiktoria,
- Andrzej Pilipiuk zaczął publikować w ,,Nowej Fantastyce'', pomimo tego, że w 2020 r. podpisał list w obronie Jacka Komudy, UWAGA: To tylko sen, powyższe wydarzenie jest fikcyjne,
- przechodząc koło Pomnika Czynu Polaków w Szczecinie, rozmyślałem o tym, że Putin jest Antychrystem, zaś Siergiej Łukjanienko - Fałszywym Prorokiem,
- Mama powiedziała, że jestem ,,z piekła rodem'' z powodu mojego łakomstwa,
- zła czarownica postawiła mi warunek, że będę mógł poślubić ukochaną królewnę dopiero wtedy gdy odnajdę w dużym, kartonowym pudle pustą rolkę po papierze toaletowym, ucieszyłem się gdy udało mi się ją znaleźć,
- w starożytnym Egipcie spotkałem w pałacu faraona murzyńską czarownicę z głową czarnego sokoła, była odziana w czarną suknię do ziemi i skojarzyła mi się z Yennefer,
- w równoległym świecie starożytni Żydzi i chrześcijanie urządzali własne olimpiady zwane makabi na cześć Judy Machabeusza,
- na początku XX wieku w Warszawie powstała nowa odmiana dramatu zwana teatrem ogródkowym,
- w kłótni z Voytakusem ov Viernitisem powiedziałem: ,,Żebyś się nie przeliczył, dziabdziaczku!'',
- na Borneo w miejscu gdzie przecinały się granice Indonezji, Malezji i Brunei mieszkała księżniczka Zosia, pretendentka do brytyjskiego tronu, będąca z pochodzenia Polką,
- królowa Wiktoria była Polką, jej mąż, książę Albert, urodzony w Norymberdze także był Polakiem,
- bardzo się zawstydziłem gdy Romana ov Olkievicova opublikował oficjalny dokument, w którym zostałem nazwany leniem i człowiekiem niezaradnym, można w nim był przeczytać, że w czasie upałów mam na sobie wyłącznie biżuterię, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło.




















