wtorek, 23 czerwca 2026

Pedro Linares i alebrijes

 



,, [...] w 1930 roku artysta Pedro Linares zachorował ciężko i zapadł w malignę. We śnie trafił w zaświaty. Bał się, ale tylko do momentu, kiedy u jego boku pojawiły się osioł, kogut i lew, wykrzykujące: alebrije, alebrije, alebrije! Człowiek poczuł się nagle bezpieczny i zrozumiał, że nie umrze ani nie będzie więcej chorował. Wtedy zobaczył, że zwierzęta nie są zwyczajne, ale bajecznie kolorowe. Osioł unosił się na skrzydłach motyla, kogut miał rogi byka, a lew głowę orła. 

    Kiedy Linares się wybudził, zaczął tworzyć portrety zwierząt z zaświatów. [...]''

 - Grzegorz Kapla ,,Oblicza śmierci''




                                            Obie powyższe ilustracje za: Dos Brujas


    Pedro Linares (1906 - 1992) był rzeźbiarzem, tworzącym swoje prace z papier - mâché. Alebrijes są noszone w czasie parad z okazji meksykańskiego Dnia Zmarłych. Przyznaję, że wiele stworów z mojej twórczości zaczerpnąłem z własnych snów ;). 




Oniricon cz. 1149

     Śniło mi się, że:



- powiedziałem, że o. Tadeusz Rydzyk nie boi się seryjnego samobójcy, gdyby seryjny samobójca go zabił, Kościół ogłosiłby Rydzyka męczennikiem za wiarę,



- zdziwiłem się gdy Andrzej Sapkowski wspomniał o swoim spotkaniu z rosyjskim pisarzem Jurem Pielewinem - Bułyczowem kilka lat po agresji Rosji na Ukrainę,




- Stanisław Szur powiedział, że Hubert i Rupert są imionami słowiańskimi, pierwsze z nich oznacza hubę, a drugie - rupieć (wymyślone na jawie),



- Jean Raspail był pseudonimem dwóch indyjskich autorów, którzy pisali o futurologii i zatopionych miastach na dnie oceanu, byłem mile zaskoczony, że miałem te książki w domu,




                                            Ryc. za: Samantha Goodman


- w Meksyku ziarna czerwonej fasoli potrafią śpiewać,



- byłem w Moskwie, gdzie odmówiłem picia wódki, moimi gospodarzami było bogate małżeństwo, mieli dzieci i olbrzymiego, czarno - białego borzoja, podejrzewałem, że byli oligarchami, którzy popierali reżim Putina, wieczorem spodziewałem się, że przylecą ukraińskie drony, lecz nic takiego się nie stało, cały czas mówiłem po polsku, na pożegnanie zamierzałem powiedzieć ,,spasiba i pożausta'',



                                                    Ryc. za: Dobry Humor 


- będąc dzieckiem skłamałem w szkolnej świetlicy, że mój ojciec jest strażakiem, koledzy byli tym zachwyceni i stale wypytywali mnie o niego,

- 1 maja dwie ubeczki w białych koszulach z czerwonymi fontaziami zostały zastrzelone przez Żołnierzy Wyklętych w czasie ich ataku na więzienie,



                                                             Ryc. za: zerokool


- zawiodłem się, gdy Julia Tymoszenko zwróciła Order Orła Białego, solidaryzując się z Wołodymyrem Zełeńskim, łudziłem się, że chociaż ona zachowa się przyzwoicie, UWAGA: w rzeczywistości Tymoszenko nie była odznaczona przez Polaków,



                                                        Ryc. za: Michael Long 


- Andrus Kivirähk wykorzystał w powieści ,,Człowiek, który znał mowę węży'' ludowe legendy estońskie o siwapitekach, które miały szczątkowe ogony, pożerały porwane dzieci i nie chciały nosić ubrań.