piątek, 8 lipca 2016

Jezuickie piekło







,,John Donne (1573 - 1631), dziekan w katedrze Świętego Pawła w Londynie, napisał satyrę na jezuitów zatytułowaną Ignatius, Jego Konklawe, która rozgrywa się w piekle. [...] Donne udaje, że odwiedza ów kraj, mija jego 'przedmieścia', otchłań i czyściec, znajduje Lucyfera kumającego się z Ignacym Loyolą, obaj chcą sądzić naukowców i myślicieli  odpowiedzialnych za nowy porządek świata: Kopernika, Paracelsusa, [...] i Machiavellego, który tak bardzo intryguje diabła, że ten gotów jest niemal opuścić Ignacego. Korzystają z teleskopu Galileusza i postanawiają założyć kolonię piekła na księżycu, którą władałby Ignacy; tam mają się pomieścić wszyscy potępieni przez Watykan heretycy'' - Alice K. Turner ,,Historia piekła''






Czytelników zainteresowanych jezuitami odsyłam do posta ,,Komandosi Kościoła''. 

Piekło na Słońcu







,, [...] W roku 1714 Tobiasz Swinden opublikował Badania dotyczące istoty i lokalizacji piekła, w których, powołując się na najnowsze teorie, udowadniał, że zgodnie z logiką i odkryciami nauki - piekło musi znajdować się na słońcu. Zgodnie z jego wyliczeniami nagromadzone dusze ludzkie wypełniłyby już dawno jakiekolwiek podziemne terytorium, a niedostateczny dopływ tlenu doprowadziłby do wygaśnięcia piekielnego ognia. Jedynie Słońce było dość duże, dość ogniste i dość wieczne, aby mogło pomieścić olbrzymią liczbę potępionych dusz, z przeszłości i przyszłości. Co więcej jako środek kopernikańskiego wszechświata Słońce leżało najdalej od Empireum, które jak kiedyś sądzono błędnie, znajduje się w granicach Ziemi. Wnioski narzucały się same'' - Alice K. Turner ,,Historia piekła''



czwartek, 7 lipca 2016

Zwierzęta jadowite cz. 1 Bezkręgowce

Jad służy zwierzętom w łowach i obronie przed drapieżnikami.






W morzach tropikalnych żyje rozgwiazda, zwana koroną cierniową. Została tak nazwana ponieważ jej skóra jest pokryta trującymi kolcami. Jej jedynym pokarmem są koralowce. Korona cierniowa rozmnaża się zbyt licznie, prowadząc do niszczenia raf koralowych, ponieważ ludzie odławiają jej jedynego wroga (trytona) dla jego pięknej muszli.







W miejscowości Ediacara Hills w Australii paleontolodzy odkryli dwa gatunki kopalnych meduz: Ediacara i Kimbrella. Nie wiemy czy byłyby groźne dla ludzi, ponieważ ludzi wtedy jeszcze nie było. Ediacara miała okrągły i szeroki ,,dzwon'' lub ,,parasol'', po którym były zawieszone krótkie macki. Kimbrella była wydłużona, a macki miała też długie. Komórki parzydełkowe są jednorazowe i po obumarciu odrastają na nowo. Znajdują się na mackach. Kształt komórek parzydełkowych jest jajowaty, w środku znajdują się wypełnione jadem wici, które w ataku wystrzeliwują z komórki. Większość jamochłonów żyje w morzach i oceanach.






Jednym z nielicznych jamochłonów słodkowodnych jest stułbia. Jama chłonąco – trawiąca jest otoczona dwoma (lub więcej) ramionami mającymi duże zdolności regeneracyjne. Z tego powodu stułbia bywa nazywana hydrą. Ciało wydłużone i zakończone rodzajem skórnej podeszwy zwanej stopką. Stułbia jest bezpłciowo, a rozmnaża się przez pączkowanie. Dla człowieka niegroźna.







Jedyną meduzą (krążkopławem) żyjącym w Bałtyku jest chełbia modra, podobna z wyglądu do prehistorycznej Ediacary. Chełbia jest niegroźna dla ludzi. Meduzy niebezpieczne dla człowieka żyją za to w morzach tropikalnych. Dramatyczne spotkania z meduzami opisuje Thor Heyerdahl w powieści ,,Wyprawa Kon – Tiki''. Najgroźniejszą meduzą świata jest bełtwa. Pewna niebezpieczna dla ludzi australijska meduza została nazwana osą morską. W Morzu Śródziemnym i Atlantyku żyje bąbelnica zwana również żeglarzem portugalskim, ponieważ wyglądem przypomina miniaturę portugalskiej karaweli z przełomu XV – XVI wieku. Jedna bąbelnica składa się z kolonii polipów zawieszonych pod skórnym worem wypełnionym powietrzem i wyposażonych w komórki parzydełkowe. Macki są długie (do 20 m) i poskręcane. Bąbelnica jest bardzo niebezpieczna dla człowieka. Zwierzęciem, któremu jad bąbelnicy nie szkodzi jest należący do ryb nomeusz. Ryby te są białe w czarne paski, oraz wydzielają śluz chroniący je przed parzydełkami bąbelnicy. Meduzy są zjadane przez dwa gatunki ślimaków: glaucusa i tratewnika oraz przez żółwie morskie







W Bałtyku ukwiały zamieszkują jedynie Cieśninę Kattegat, ponieważ jedynie ta część Bałtyku jest dla nich odpowiednio zasolona. Ukwiały z mórz północnych są mniejsze, mniej kolorowe i niegroźne dla człowieka w odróżnieniu od ich tropikalnych krewniaków. Należą do koralowców i są spokrewnione z koralami. W odróżnieniu od podobnych do nich stułbiopławów ich ciała są krótkie i szerokie. W ich jamie chłonąco – trawiącej często mieszkają niewielkie, kolorowe (pomarańczowe, kark biały, obwiedziony czarnymi paskami) ryby błazenki zwane też amfitrionami
Żyje bardzo dużo jadowitych owadów. Należą do nich żądłówki. Większość z nich ma żółto – czarne ubarwienie ostrzegawcze. Tą bronią żądłówek (od której otrzymały nazwę) jest cienki, chitynowy wyrostek zwany żądłem. Znajduje się w odwłoku i w momencie użądlenia przepływa przez nie jad. Żądlą tylko robotnice i królowa. Samce (trutnie) nie posiadają żądeł. Ich rola polega jedynie na zapładnianiu królowej, po czym są wypędzane i giną z głodu (pszczoły).






Samotnie żyjąca kopułka jest ubarwiona tak samo jak osa zwyczajna, natomiast odwłok jest krótszy, szerszy i bardziej zagięty ku dołowi. Buduje z gliny okrągłe gniazdo wielkości orzecha włoskiego, do którego znosi sparaliżowane owady.







Natomiast żyjąca samotnie osa Sphex ma czarne ubarwienie. Drąży w piasku norki, w których składa jaja na owadach zabitych przez nakłucie systemu nerwowego (to samo dotyczy kopułki).







Użądlenie pszczół jest bolesne, a czasem bywa też niebezpieczne (pszczoły ponadto giną w trakcie żądlenia nie mogąc wyciągnąć żądła z ciała ofiary). Owadami mogącymi zabić człowieka są min. agresywne pszczoły żyjące na południu USA. Odmiana ta powstała z połączenia pszczół afrykańskich i miejscowych – amerykańskich.







Biedronki siedmiokropki mają czerwone pancerze z czarnymi plamami. Ubarwienie to pełni rolę ostrzegawczą, ponieważ w chwili zagrożenia ze stawów nożnych biedronki wydzielają kropelki swojej cuchnącej hemolimfy koloru żółto – zielonego. Hemolimfa biedronki jest trująca.







Gąsienice korowódki pniówki i brudnicy nieparki mają ciała pokryte cienkimi, chitynowymi kolcami, które łatwo się odrywają i są połączone z gruczołami jadowymi wypełnionymi piekącym płynem, który może wywoływać alergie.







Jadowite są również mrówki. W ich odwłoku znajduje się trucizna zwana kwasem mrówkowym (najmocniejszy jest kwas rudnicy). Jest trujący dla bezkręgowców. Sójki w celu uwolnienia się od pasożytów chodzą po mrowiskach, natomiast mrówki w obronie wypuszczają z odwłoków krople kwasu, który zabija pchły ptasie i inne pasożyty. Mrówki rudnice często pasożytują na pierwomrówkach łagodnych. Pierwszy raz królowa rudnic podchodzi do mrowiska pierwomrówek, a te wyganiają ją. Drugi raz przyjmują ją, ponieważ przesiąka ich zapachem i królowa rudnic staje się pełnoprawną ,,obywatelką'' mrowiska. Wówczas zabija królową pierwomrówek i ,,dziedziczy jej tytuł''. Składa jaja, którymi opiekują się robotnice pierwomrówek. Rudnic przybywa, natomiast z pokolenia na pokolenie rdzennych mieszkańców mrowiska ubywa, aż stanie się zamieszkałe wyłącznie przez rudnice.







Najbardziej znanym gatunkiem wija żyjącego w Polsce jest wij drewniak. Jak wszystkie wije (pareczniki) jest mięsożerny, a odżywia się: owadami, ślimakami, innymi wijami, stonogami i dżdżownicami (zjada każde zwierzę mniejsze od siebie). Został tak nazwany ponieważ poluje najczęściej w spróchniałym drewnie. Jego jad nie jest trujący dla człowieka.





Natomiast żyjące w Azji, Afryce i w obydwu Amerykach skolopendry (30 cm) są bardzo groźne dla człowieka. Czasem ,,odwiedzają'' ludzkie domy gdzie polują na szkodniki. Skolopendry zjadają nawet mniejsze od siebie myszy i jaszczurki.





W przeciwieństwie do wijów, krocionogi są roślinożerne. Niektóre ich gatunki do dla obrony przed drapieżnikami wytwarzają trującą substancję. Pewien wenezuelski krocionóg ma ubarwienie w czarno – czerwone paski ostrzegawcze.





Wszystkie pająki są jadowite, ale dla człowieka groźne są tylko niektóre gatunki. Najgroźniejszym pająkiem świata jest czarna wdowa żyjąca od południa USA do Brazylii. W odróżnieniu od jednolicie ubarwionego karakurta żyjącego w Azji Środkowej, czarna wdowa pod spodem ma czerwone plamki.
W Polsce nie ma niebezpiecznych dla człowieka pająków.





Na europejskich wybrzeżach Morza Śródziemnego żyją tarantule. Z wyglądu są podobne do ptaszników (o których będzie jeszcze mowa). Nie tkają pajęczyny, a kryją się pod ziemią. Ich ukąszenie jest bolesne, ale śmiercią się nie kończy. W starych przekazach podawano, że człowiek ukąszony przez tarantulę wpada w nieprzytomne opętanie zmuszające do tańca nazwanego od tarantuli ,,tarantellą''.





W Australii żyje bardzo dużo niebezpiecznych dla człowieka pająków. Jeden z nich, nie mający polskiej nazwy Atrax robustus przypomina wyglądem tarantulę. Jako jedyny pajak na świecie wydaje dźwięki. Robi to w ten sposób, że pociera o siebie szczękoczułki, które wydają wtedy szczekające odgłosy. Pewien australijski, niebezpieczny dla człowieka pająk żyje w ludzkich mieszkaniach w samym sercu Sydney.







Ptasznik jest największym pająkiem świata (5 – 9 cm). Został tak nazwany ponieważ zdarza mu się zjadać pisklęta. Pożera również bezkręgowce, myszy, a nawet świeżo wyklute węże!







Innymi jadowitymi pajęczakami są skorpiony. Żyją w ciepłych rejonach Europy, Azji, Afryki, obu Ameryk i Australii. Tak jak pająki mają osiem odnóży. Pierwsza ich para jest przekształcona w kleszcze, których skorpion używa do łapania zdobyczy i obrony przed drapieżnikami. Owe szczypce służą skorpionom także podczas odprawiania tańca godowego, kiedy to samiec i samica chwytają się za szczypce i kręcą się w kółko. Ciało skorpiona pokryte jest twardym chitynowym naskórkiem. Odwłok jest długi i poprzedzielany (tak jak odnóża) stawami. Na końcu odwłoka znajduje się żądło połączone ze zbiorniczkiem jadu. Objawy użądlenia przez skorpiona charakteryzują się dużym ślinotokiem. Mimo iż tak groźne padają łupem mangust, waranów szarych, jeży uszatych, modliszek i innych skorpionów. Są mięsożerne, a żywią się owadami, pająkami, ślimakami, dżdżownicami, myszami, jaszczurkami, uprawiają też kanibalizm. Po opisanym już rytuale godowym samiec zapładnia samicę i więcej się już nią nie interesuje. Skorpiony są żyworodne, a ich młode są mniejsze, jaśniejsze i pozbawione żądła. Od pierwszej wylinki zaczynają samodzielne życie. W starej arabskiej legendzie Allach wypędził z pustyni wszystkie zwierzęta jadowite, ale skorpionowi udało się go przechytrzyć i mieszka tam do dziś.





Niektóre ośmiornice wraz z atramentem w obronie przed drapieżnikami wydzielają jak i mają plamiste ubarwienie ostrzegawcze. Jad tych gatunków ośmiornic jest niebezpieczny również dla człowieka.





Szary ślimak morski Eolis żywi się ukwiałami, nie trawi jednak ich komórek parzydełkowych, które osadzają się w jego licznych wyrostkach.





 Stożki żyją w morzach tropikalnych. Ich muszla jest z przodku zaokrąglona, natomiast z tyłu posiada otwór, przez który ślimak wysuwa nogę zaopatrzoną w żądło. CDN

środa, 6 lipca 2016

Apokryficzne pochodzenie Koriakina

,, [...] I ujrzałem tam siedem gwiazd wielkich jak płonące góry, a kiedy zapytałem o nie, anioł odpowiedział mi: 'To miejsce gdzie kończy się niebo i ziemia. Stało się więzieniem dla gwiazd i zastępów niebieskich'. I gwiazdy, które przetoczyły się nad ogniem, złamały przykazanie Boskie na samym początku, nie pojawiły się bowiem w wyznaczonym czasie. A Bóg zapałał gniewem i zakuł je w łańcuchy na dziesięć tysięcy lat, dopóki nie odkupią swoich grzechów'' - 1 Księga Henocha [w]: Alice K. Turner ,,Historia piekła''





Przypuszczam, że właśnie ten fragment mógł zainspirować C. S. Lewisa do stworzenia postaci czarodzieja Koriakina z ,,Podróży 'Wędrowca do Świtu''. Koriakin - władca Wyspy Głosów zamieszkanej przez śmieszny ludek Patałachów był upadłą gwiazdą, zaś swoją władzę sprawował jako karę. ,,Wiedza o tym jakie błędy może popełnić gwiazda nie jest przeznaczona dla ciebie'' - mówił Koriakin.

Oniricon cz. 223

Śniło mi się, że:





- spałem w jednym pokoju z Pavlasem ov Vidłarem; mówiłem, że jestem przeciwnikiem rasizmu, a potem się rozebrałem,






- w jakimś komiksie Kane walczył za pomocą czarów, z jego dłoni wydobywały się chmury niebieskiego światła,





- zastanawiałem się czy członkowie lewicy patriotycznej z PPS - u mogli się dostać do Nieba i przypomniałem sobie, że Jodko - Narkiewicz się nawrócił,
- w Internecie jakiś protestant pisał, że katolicy wolą wierzyć w zjawy i fantazje Tolkiena i Lewisa niż w słowa Jezusa,
- Voytakus ov Viernitis twierdził, że jestem antysemitą, a ja powiedziałem, że on kłamie,
- w jakimś ośrodku wypoczynkowym w sali do gry w koszykówkę wylewałem brudną wodę przez otwór w podłodze; w końcu wylałem z czajnika tyle wody, że zalałem całą podłogę, aż po kostki i przestraszyłem się tego; widziałem kamień z czajnika przypominający chipsy,






- Andrzej Szyjewski w ,,Religii Słowian'' napisał, że lepiej cuchnąć brudem niż alkoholem,
- Mama chciała mi kupić na rynku pluszowego psa, który szczekał i zionął ogniem, lecz wolałem żywego,
- na rynku widziałem reklamę polskiej gry komputerowej o przygodach bohatera podobnego do Ilji Muromca w Kosmosie,
- jacyś właściciele kupili kotu karmę z kabanosami i cukierkami,





- rozmyślałem o syrenie żyjącej u wybrzeży Antarktydy,
- zobaczyłem czarno - białe zdjęcie saudyjskiego dyktatora o długiej, skręconej w loki brodzie, a Pavlas ov Vidłar spytał mnie czy jestem zwolennikiem jego rządów, ja zaś odpowiedziałem, że widzę go po raz pierwszy,
- spotkałem na ulicy Pavlasa ov Vidłara i początkowo nie chciałem się z nim przywitać, bo byłem zajęty rozmyślaniem,





- razem z panem Tomasusem ov S. porwałem Mariusza Trynkiewicza i wsadziliśmy go do samochodu, aby go potem zabić, w końcu zlitowałem się nad nim i postanowiłem przekazać go policji,





- rozmawiałem z rosyjskim lekarzem o Łysence i Miczurinie; powiedziałem,  że Trofim Łysenko był Ukraińcem,
- rozmyślając o Sowietach walczących z Niemcami w czasie II wojny światowej zadałem sobie pytanie czy gdyby w piekle była wojna i diabeł walczył z innym diabłem, to czy nadal byłby diabłem,
- mając skręconą nogę zeskoczyłem z wysokiego muru,
- szedłem po Szczecinie rozebrany do majtek i tenisówek z plecakiem na plecach; w Parku Żeromskiego natknąłem się na jakieś zawody sportowe, jacyś żule w bramie uznali mnie za bezrobotnego, spotkałem księdza i niemiłą terapeutkę, w końcu zaś ubrawszy zieloną podkoszulkę wchodziłem boso do kałuży.

wtorek, 5 lipca 2016

Eurynomos - grecki Belzebub







,,Przewodnicy w Delfach twierdzą, że Eurynomos jest jednym z daimones w Hadesie i że pożera ciała zmarłych, zostawiając jedynie ich kości. Ani poematy Homera, ani Miniada, czy też Powroty nie mówią nic o demonie Eurynomosie. Mimo to opiszę Eurynomosa i sposób w jaki został przedstawiony: cerę ma siną i czarną, podobną do much, które gromadzą się nad mięsem. Potwór ten obnaża kły, siada zaś na skórze ściągniętej z sępa'' - Pauzaniasz ,,Wędrówki po Helladzie'' [w]" Alice K. Turner ,,Historia piekła''

poniedziałek, 4 lipca 2016

,,Legendy polskie''

,,Bogurodzica, dziewica, Bogiem sławiena Maryja!
Twego syna, Gospodzina, matko zwolena Maryja!
Zyszczy nam, spuści nam
Kiriyeleizon
Twego Dziela krzciciela, Bożyce
Usłysz głosy, napełń myśli człowiecze.
Słysz modlitwę, jąż nosimy,
A dać raczy, jegoż prosimy
A na świecie zbożny pobyt,
Po żywocie rajski przebyt […]''
- ,,Bogurodzica''







Z twórczością Józefa Szczypki (1934 – 1988) – polskiego prozaika i reportażysty związanego ze środowiskiem ,,Paxu'', z pochodzenia rodowitego górala – zetknąłem się po raz pierwszy latem 2007 roku w trakcie lektury jego książki ,,Kalendarza polskiego'' zawierającego wiele ciekawostek o dawnych polskich obyczajach. W lipcu 2016 roku skończyłem czytać inną jego książkę - ,,Legendy polskie'' z 1983 roku kupione u ulicznego sprzedawcy w pobliżu szczecińskiego targowiska. Jest to zbiór opowieści o tematyce chrześcijańskiej napisanych specyficznym językiem wzorowanym na staropolski. Akcja owych legend rozgrywa się od IX do XVII wieku, z czego ostatnie opowiadanie toczy się w czasie nieokreślonym. Miejscem akcji przeważnie są różne rejony Polski, a także Ziemia Święta, gdzie św. Łukasz namalował obraz Matki Boskiej Częstochowskiej na desce od stołu używanego przez Świętą Rodzinę i Turcja gdzie wzięty w jasyr warszawski wojak obronił krzyż przed profanacją (ta ostatnia legenda występuje też w zbiorze ,,Legendy warszawskie'' Artura Oppmana).








Na kartach omawianej antologii pojawiają się legendarni, pogańscy władcy Polan – Piast, który ugościł dwóch aniołów i Siemomysł, którego syn Mieszko I urodził się niewidomy, po czym odzyskał wzrok, co było zapowiedzią późniejszego chrztu Polski. Zarówno Piast jak i Siemomysł, mimo że nie znali Jezusa zostali ukazani w pozytywny sposób (ciekawe co bł. Wincenty Kadłubek i Józef Szczypka powiedzieliby widząc współczesnych turbosłowian walczących z Kościołem? ;).







W książce przewijają się postaci historycznych władców Polski jak Bolesław Chrobry (gościł na swoim dworze św. Emeryka, syna św. Stefana I Wielkiego; króla Węgier), Bolesław Śmiały (postać negatywna; okrutnie karał niewierne żony a sam – jak podaje Jan Długosz – był … zoofilem uprawiającym seks ze swoją klaczą – sic!), Bolesław Krzywousty, Kazimierz Odnowiciel, Leszek Czarny (św. Michał Archanioł ofiarował mu swój miecz do obrony przed najazdami Jaćwingów), biskup Paweł z Przemankowa (dla ciekawostki: główny bohater powieści ,,Syn Jazdona'' Ignacego Kraszewskiego), Władysław Jagiełło, św. Jadwiga (legenda o stópce św. Jadwigi wykutej w kamieniu), oraz Zygmunt III Waza, tudzież takie postaci jak kandydat na ołtarze - ks. Piotr Skarga (niczym Mojżesz wydobył wodę ze skały dla spragnionych wojsk królewskich walczących z rokoszem Zebrzydowskiego, czyli KOD – em tamtych czasów ;) i książę Mikołaj ,,Sierotka'' Radziwiłł (wielki obżartuch, który nawrócił się gdy w Wielki Piątek na jego oczach ożył pieczony kogut).







Jednak najważniejszymi bohaterami książki są rozmaici święci. Najważniejszą rolę odgrywa Maryja, którą św. Wojciech uczcił układając hymn ,,Bogurodzica''1, zaś szwedzcy najeźdźcy chcieli zniszczyć Jej obraz za pomocą świec wypełnionych prochem. Św. Wojciechowi w Polsce dokuczały sroki, zaś po jego męczeńskiej śmierci w Prusach, ciało świętego zostało wykupione dzięki groszowi danemu przez ubogą wdowę. Pięciu Braci Męczenników Międzyrzeckich za życia było kuszonych do łakomstwa przez dar rzeźnika – wołu, który zamieniał się w rybę. Św. Stanisław wskrzesił ,,umrzyka Piotra'', aby ten dał świadectwo prawdzie przeciwko niesprawiedliwemu sądu. Gdy biskup zginął posiekany przez siepaczy Bolesława Śmiałego, cztery orły pilnowały jego ciała, zaś jedna ryba połknęła palec świętego, który odzyskano (przypomina to nieco egipski mit o Ozyrysie posiekanym przez Seta). Ciało świętego cudownie się zrosło. Św. Idzi uratował życie rycerzowi Sieciechowi poturbowanemu przez żubra. Zwłoki św. Floriana same zdecydowały, że chcą być czczone w Polsce. Św. Franciszek z Asyżu budował kościół w Polsce i bronił zwierząt przed myśliwymi (w rzeczywistości ów święty nigdy nie był w Polsce). Św. Jadwiga Śląska ustanowiła straż ze śpiących rycerzy poległych pod Legnicą. Św. Kinga w cudowny sposób sprowadziła węgierską sól do Polski. W Sandomierzu św. Sadok wraz z towarzyszami zostali wymordowani przez Tatarów po tym jak ujrzeli swoje imiona w cudowny sposób zapisane w martyrologium. Po ich śmieci klasztorny wól przegonił Tatarów i wyrył rogiem napis ,,Salve Regina'' na kopczyku ziemi. Św. Jan Kanty napadnięty przez rozbójników oddał im pieniądze, a gdy znalazł jedną monetę, której nie dał, wrócił się i dał im. Postać opisanej w ostatnim opowiadaniu Barbórki ze Śląska – córki złego grafa Zabrzeskiego – jest wzorowana na św. Barbarze; patronce górników.
Stosunkowo niewiele uwagi poświęca Autor diabłom (i słusznie, bo chrześcijanin nie powinien się nimi ponad konieczną miarę interesować). W Poznaniu przesądny neofita Władysław Jagiełło kazał w czasie Wielkiego Postu ustawić świecę dla Jezusa i dwa ogarki dla diabła (legenda ta pochodzi od Jana Długosza). Z kolei w Lublinie wezwane przez ubogą wdowę diabły naprawiły niesprawiedliwy wyrok (jest to jakby staropolski odpowiednik ,,Mistrza i Małgorzaty'' ;).







Z istot fantastycznych pojawiają się: mówiący lew, który walczył ze smokiem (taki staropolski odpowiednik Aslana ;), mówiący wilk, który nawrócił grzesznego biskupa Pawła z Przemankowa i Skarbnik (zamienił się w niego pokutujący ojciec Barbórki).
W książce najbardziej spodobało mi się jej chrześcijańskie przesłanie; pochwała miłosierdzia i jakże polskiego umiłowania wolności, zastrzeżenia budzą natomiast ahistoryzmy (papryka na dworze króla Beli IV i ,,alwar'' - XVI – wieczny podręcznik do nauki łaciny pióra portugalskiego jezuity Emanuela Alvareza w … średniowieczu).





1 W rzeczywistości pieśń pochodzi z przełomu XIII – XIV wieku