Śniło mi się, że:
- wyobraziłem sobie film fantasy na podstawie mojej twórczości, w którym Zaraza wymachiwała czerwona chustką, przyzywając demony chorób (np. cholery w postaci kobiecych kościotrupów), aby zadawały ludziom śmierć w męczarniach min. na koronawirusa,
- powiedziałem w szpitalu psychiatrycznym, że niektóre książki są jak ziemniaki, jako przykład wymieniłem ,,Mistrza i Małgorzatę'',
- otrzymałem przez kuriera reprinty międzywojennych encyklopedii etnograficznych, martwiłem się, że zabraknie w domu miejsca, aby je przechowywać, kiedy przyszła w odwiedziny dr Fiłta ov Clima, należało upchać chleb i książki w szafkach na ubrania.



Króciutki odcinek. Kompletna abstrakcja z książkami, które są jak ziemniaki hehe
OdpowiedzUsuń