Śniło mi się, że:
- oglądałem film fantasy, w którym Perun służył chrześcijańskiemu Bogu,
- w sklepie obca blondynka w średnim wieku, będąca agentką Mossadu podeszła do mnie i pocałowała mnie w usta,
- Mama i pisarka Anna Brzezińska były dyrektorkami szczecińskich szkół i obie zostały tego samego dnia pobite, oburzony napisałem na blogu, że potępiam pobicie Brzezińskiej niezależnie od jej poglądów, wyobraziłem sobie reakcję Konrada T. Lewandowskiego, podczas gdy w moim pokoju zjawił się aktor, Adamus ov Culis, któremu przeczytałem swój wpis,
- Pavlas ov Vidłar został szczecińskim taksówkarzem, razem z Mamą wsiadłem do jego samochodu i musiałem odpowiadać na pytania kiedy znów się z nim spotkam,
- uczestniczyłem w amerykańskim festiwalu na świeżym powietrzu, którego uczestnicy modlili się do Donalda Trumpa jak do Boga i malowali Orła Białego czerwoną farbą,
- turystka pojechała do Grecji razem z trójnogim mężczyzną, który potrafił swoją środkową nogę odłączyć od reszty ciała,
- ksiądz proboszcz zainstalował w kościele blokady uniemożliwiające wiernym wychodzenie przed końcem Mszy Świętej, powiedział na kazaniu, że nie jest taki jak Piotr Natanek,
- na pielgrzymce ksiądz proboszcz nocował w niewielkiej grocie pośród lasu, wewnątrz znajdował się duży, ciemnoszary wąż, uznałem, że nie był to wąż Eskulapa, ale raczej jakiś pyton, odważnie głaskałem i przytulałem gada, czując się jak poganin żyjący w harmonii z naturą,
- ucieszyłem się, znajdując w domowym antykwariacie wiele książek o przysłowiach z całego świata w tym z Mongolii,
- podczas festiwalu ,,Burning Man'' w USA spotkałem wytatuowaną Ukrainkę, pracująca w szczecińskim barze, która nakazał mi wyłączyć komputer w nocy i iść spać.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz